Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Tak wyschłeś Panie

Tak wyschłeś Panie

  Tak wyschłeś Panie na przydrożnym krzyżu         Że słońce z bólu zwiesiło ramiona                          Że księżyc sen swój rozdmuchał z rozpaczy          Że gwiazdy w martwych stopiły się oczach               REF: Tak wyschłeś Panie, że wiatry bokami                   Twych ran przenoszą pełne bólu dźwięki               Tak wyschłeś Panie, że Cię karmi ziemia             Ziarnkami rosy swej najgłębszej studni                Że jutrznia ranna olej barw swych zmienia Że gąbką mroku kurz z ciała wygniata Tak wyschłeś Panie na przydrożnym krzyżu Że płaczą drzewa na widok Twej męki Że ptaki z oczu już łzy nie dostaną I próżno skubią palce Twojej ręki