Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Stabat Mater

Stabat Mater

Teofil Lenartowicz: „Stabat Mater” Wiatr w przelocie skonał chyżym, Przeniknęła ziemię groza. Krzyż na skale, a pod krzyżem Stabat Mater Dolorosa. Żadnych słów i żadnych głosów, Krew z korony bożej spływa; Wobec Boga i niebiosów Stała Matka Boleściwa. Na konania patrząc bóle, Rany, pręgi od powroza, Na łzy oczu, cierń na czole, Stabat Mater Dolorosa. Konająca od współmęki, Przyjmująca śmierć za żywa, Cierń i gwoździe bożej ręki, Stała Matka Boleściwa. Jak świat wielki opuszczona, Gdy ją zdjęła życia zgroza. Przerażona, że Bóg kona, Stabat Mater Dolorosa. Z wysokości więc boleści. Która ludzkie gładzi grzechy, Na jęk trwogi, żal niewieści, Jeszcze promień spadł pociechy: - Nie zostawię Cię sierotą. Ukochana do ostatka, O, Niewiasto, Syn Twój oto! Janie, oto twoja Matka! – O, pociecho, jakżeś sroga! O, radości z sercem sprzeczne! Za człowieka oddać Boga, Za doczesne oddać wieczne... O Maryjo, nie gardź nami, Patrząc na łzę, co nam ścieka, Że częstokroć mniej kochamy Stwórcę Boga,...