piątek, 29 maja 2026

Modlitwa do św. Urszuli Ledóchowskiej, Dziewicy

 Modlitwa do św. Urszuli Ledóchowskiej, dziewicy

Święta Urszulo Ledóchowska,
wierna służebnico Chrystusa i apostołko radości,
Ty, która całym sercem zaufałaś Bogu
i uczyłaś miłości do ludzi,
wstawiaj się za nami przed Panem.
Pomóż nam odnajdywać Boga
w codziennych obowiązkach,
w pracy, modlitwie i spotkaniach z drugim człowiekiem.
Ucz nas serca otwartego,
pełnego dobroci, pokoju i przebaczenia.
Wypraszaj nam łaskę wytrwałości w wierze,
odwagę w chwilach prób
i pogodę ducha pośród trosk i cierpień.
Niech nasze życie będzie świadectwem miłości,
która pochodzi od Jezusa Chrystusa.
Święta Urszulo,
patronko dzieci, młodzieży i rodzin,
otaczaj swoją opieką wszystkich potrzebujących,
samotnych, zagubionych i cierpiących.
Wyjednaj nam u Boga łaski,
o które z ufnością prosimy…
(chwila osobistej modlitwy)
Niech przez Twoje wstawiennictwo
nasze serca coraz bardziej należą do Boga,
a codzienność staje się drogą świętości i służby.
Amen.


Modlitwa do św. Urszuli Ledóchowskiej, Dziewicy 

Święta Urszulo Ledóchowska,  
Apostołko uśmiechu i radosnej służby,  
Ty, która całe życie oddałaś Bogu przez pracę dla dzieci, młodzieży i ubogich,  
naucz nas kochać Chrystusa Ukrzyżowanego w codzienności.

Wzorze pokory i odwagi,  
która z ufnością szłaś przez Europę i świat, niosąc Dobrą Nowinę,  
wyproś nam łaskę, abyśmy w każdej chwili umieli dostrzegać wolę Bożą  
i wypełniać ją z prostotą i radością.

Patronko wychowawców i polskich rodzin,  
wstawiaj się za nami u Boga, abyśmy mieli serce szerokie jak Twoje –  
otwarte na każdego człowieka, zwłaszcza opuszczonego i samotnego.

Św. Urszulo, wypraszaj nam dar męstwa w trudnościach,  
wierności w małych rzeczach  
i głębokiej miłości do Eucharystii i Matki Najświętszej.

Uproś nam łaskę... tu wymień swoją intencję  

Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Św. Urszulo Ledóchowska, módl się za nami.

PIĄTEK VIII TYGODNIA ZWYKŁEGO

 EWANGELIA NA DZIEŃ 29.05.2026

WSPOMNIENIE ŚW. URSZULI LEDÓCHOWSKIEJ, DZIEWICY 

PIĄTEK VIII TYGODNIA ZWYKŁEGO

EWANGELIA (Mk 11, 11-25)

Nieurodzajny figowiec. Oczyszczenie świątyni

Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Jezus przybył do Jerozolimy i wszedł do świątyni. Obejrzał wszystko, a że pora była już późna, wyszedł razem z Dwunastoma do Betanii.

Nazajutrz, gdy wyszli z Betanii, poczuł głód. A widząc z daleka figowiec, okryty liśćmi, podszedł ku niemu zobaczyć, czy nie znajdzie czegoś na nim. Lecz podszedłszy bliżej, nie znalazł nic prócz liści, gdyż nie był to czas na figi. Wtedy rzekł do drzewa: «Niechaj już nikt nigdy nie je z ciebie owocu!» A słyszeli to Jego uczniowie.

I przyszli do Jerozolimy. Wszedłszy do świątyni, zaczął wyrzucać tych, którzy sprzedawali i kupowali w świątyni, powywracał stoły tych, co zmieniali pieniądze, i ławki sprzedawców gołębi; nie pozwolił też, żeby ktoś przeniósł sprzęt jakiś przez świątynię. Potem nauczał ich, mówiąc: «Czyż nie jest napisane: Mój dom ma być domem modlitwy dla wszystkich narodów? Lecz wy uczyniliście go jaskinią zbójców».

Kiedy doszło to do arcykapłanów i uczonych w Piśmie, szukali sposobu, jak by Go zgładzić. Czuli bowiem lęk przed Nim, gdyż cały tłum był zachwycony Jego nauką.

Gdy zaś wieczór zapadł, Jezus i uczniowie wychodzili poza miasto. Przechodząc rano, ujrzeli figowiec uschły od korzeni. Wtedy Piotr przypomniał sobie i rzekł do Niego: «Rabbi, patrz, figowiec, który przekląłeś, usechł».

Jezus im odpowiedział: «Miejcie wiarę w Boga! Zaprawdę, powiadam wam: Kto powie tej górze: Podnieś się i rzuć w morze, a nie zwątpi w duszy, lecz wierzy, że spełni się to, co mówi, tak mu się stanie. Dlatego powiadam wam: Wszystko, o co prosicie w modlitwie, stanie się wam, tylko wierzcie, że otrzymacie. A kiedy stajecie do modlitwy, przebaczcie, jeśli macie coś przeciw komuś, aby także Ojciec wasz, który jest w niebie, przebaczył wam wykroczenia wasze».

Oto słowo Pańskie.

Komentarz

Te dwie sceny, figowiec i świątynia, są jak dwa kadry z tego samego filmu. Jezus pokazuje, co Bóg myśli o religii bez owocu.

1. Figowiec: liście bez owoców  

Jezus jest głodny. Szuka fig, bo drzewo z liśćmi w marcu obiecywało wczesne owoce. Ale znajduje tylko pozór. Przeklina je, i ono usycha. To nie jest gniew na drzewo. To prorocki znak.  

Izrael, a dziś ja i ty, miał być figowcem dla Boga. Mamy liście: chodzimy do kościoła, mówimy pobożnie, mamy obrazki na ścianie. A gdzie owoce? Gdzie miłosierdzie, przebaczenie, sprawiedliwość, czyste serce? Jezus jest głodny naszych czynów, nie tylko naszych deklaracji. Drzewo usycha od korzenia, bo problem nie był w gałęziach. Problem był w środku.

2. Świątynia: dom modlitwy zamieniony w targ  

Jezus wchodzi do serca religii Izraela i robi porządek. Dziedziniec pogan, miejsce dla wszystkich narodów, został zajęty przez stragany. Zamiast modlitwy jest handel. Zamiast spotkania z Bogiem jest interes. Uczyniliście z niego jaskinię zbójców, czyli miejsce, gdzie po grzechu chowa się, żeby czuć się bezpiecznie.  

Jezus przewraca stoły, bo kocha. Nie chce, żebyśmy oszukiwali siebie religią. Świątynia ma być domem modlitwy. Twoje serce też. 

3. Wiara, modlitwa i przebaczenie  

Na końcu Jezus daje klucz: Miejcie wiarę w Boga. Prawdziwa religia to nie liście i nie handel. To zaufanie, które przenosi góry. Ale stawia warunek: gdy stajecie do modlitwy, przebaczcie. Nie da się mieć owocu, gdy korzeń jest zgniły od urazy. Modlitwa i brak przebaczenia nie idą w parze.

To Słowo pyta dziś: Czy moje życie ma liście czy owoce? Czy w moim sercu jest dom modlitwy, czy targowisko spraw, które są ważniejsze od Boga? Komu mam dziś przebaczyć, żeby moja modlitwa była prawdziwa?


Rozważanie na dziś - Mk 11, 11-25

Myśl na dziś: Bóg szuka owoców, nie liści.  

Jezus jest głodny. Szuka fig na drzewie, które z daleka wygląda pięknie. Znajduje tylko liście. Szuka modlitwy w świątyni, a znajduje handel.  

To mocne lustro. Można mieć wszystko poukładane religijnie: niedzielna Msza, pacierz, różaniec w aucie. Liście są. A Jezus pyta: Gdzie owoc? Gdzie cierpliwość w domu, gdzie uczciwość w pracy, gdzie przebaczenie, które kosztuje? 

Jezus dziś przewraca stoły w Twoim sercu. Nie po to, żeby zrobić Ci krzywdę. Po to, żeby zrobić miejsce. Mój dom ma być domem modlitwy. Twoje serce też. 

I daje receptę na uschnięte życie:  

1. Miej wiarę w Boga — nie w siebie, nie w układ, nie w to, że jakoś będzie.  
 2. Módl się z ufnością — mów górze problemów: przesuń się.  
 3. Przebacz, zanim uklękniesz — bo z zaciśniętą pięścią nie da się przyjąć łaski. 

Zadanie na dziś:  

Rano zapytaj: Panie, czego jesteś dziś głodny w moim życiu?  
A wieczorem: Komu mam przebaczyć, żeby moje liście zamieniły się w owoc?

Krótka modlitwa poranna:  

Panie Jezu, wchodzisz dziś do świątyni mojego serca.  
Nie pozwól mi zatrzymać się na liściach.  
Daj mi wiarę, co przenosi góry, i serce, co umie przebaczyć.  
Niech moje życie da Ci owoc, nie tylko pozór.  
Amen.






Modlitwa

Panie Jezu,  
Przychodzisz do mnie głodny owocu. Szukasz w moim życiu miłości, prawdy, przebaczenia.  
A ja tak często mam tylko liście: ładne słowa, gesty na pokaz, religijność bez serca. Przebacz mi.
Wejdź do świątyni mojego życia. Przewróć stoły, przy których handluję z Tobą.  
Wyrzuć ze mnie hałas spraw, które zagłuszają Twoją obecność.  
Oczyść mnie, żebym znów stał się domem modlitwy.
Daj mi wiarę, która przenosi góry zwątpienia, lęku i grzechu.  
I naucz mnie przebaczać. Bo nie chcę stać przed Tobą z zaciśniętą pięścią i prosić o łaskę.  
Niech moje serce wyda owoc, którego jesteś głodny.  
Ty żyjesz i królujesz na wieki wieków.  
Amen.

czwartek, 28 maja 2026

Modlitwa do Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana

 Modlitwa do Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana

Jezu Chryste, Najwyższy i Wieczny Kapłanie,
Ty nieustannie stajesz przed Ojcem
i ofiarujesz za nas swoje Serce pełne miłości i miłosierdzia.
Dziękuję Ci za Twoją świętą Ofiarę,
za dar Eucharystii i za kapłanów,
których powołujesz do swojej służby.
Naucz mnie żyć blisko Ciebie,
szukać Twojej woli i ufać Twojemu prowadzeniu.
Uczyń moje serce cichym i wiernym,
zdolnym do przebaczenia, modlitwy i ofiary.
Najwyższy Kapłanie,
umacniaj wszystkich kapłanów w świętości,
dodawaj im odwagi, czystości serca i gorliwości w posłudze.
Niech będą znakiem Twojej obecności
dla zagubionych, cierpiących i spragnionych nadziei.
Jezu, Kapłanie na wieki,
ukryj mnie w swoim Sercu,
prowadź drogą pokoju i zbawienia,
abym całym życiem wielbił Twoje Imię.
Amen.


Modlitwa do Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana

Panie Jezu Chryste,  
Najwyższy i Wieczny Kapłanie,  
Ty z miłości do Ojca i do nas, ludzi,  
złożyłeś na ołtarzu krzyża jedyną, doskonałą ofiarę.  

Przez Twoje kapłańskie Serce  
polecam Ci wszystkich kapłanów Kościoła.  
Uświęcaj ich, umacniaj w trudnościach,  
strzeż od zniechęcenia i zwątpienia.  
Niech będą wiernym obrazem Twojej miłości,  
szafarzami Twego miłosierdzia i pokoju.  

Ty, który żyjesz i królujesz jako Kapłan na wieki,  
przyjmij także moje życie jako duchową ofiarę.  
Uczyń mnie winnym latoroślem w Tobie,  
bym całym sercem służył Bogu i bliźnim.  
Amen.



Czwartek VIII tygodnia zwykłego

 EWANGELIA NA DZIEŃ 28.05.2026

Czwartek VIII tygodnia zwykłego 

JEZUSA CHRYSTUSA NAJWYŻSZEGO I WIECZNEGO KAPŁANA 

EWANGELIA (Mt 26, 36-42)  

„Smutna jest dusza moja aż do śmierci”

Z Ewangelii wg św. Mateusza  

Wtedy przyszedł Jezus z nimi do posiadłości zwanej Getsemani i rzekł do uczniów: «Usiądźcie tu, Ja tymczasem odejdę i tam się pomodlę». Wziąwszy z sobą Piotra i dwóch synów Zebedeusza, począł się smucić i odczuwać trwogę. Wtedy rzekł do nich: «Smutna jest dusza moja aż do śmierci; zostańcie tu i czuwajcie ze Mną!» I odszedłszy nieco dalej, upadł na twarz i modlił się tymi słowami: «Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich! Wszakże nie jak Ja chcę, ale jak Ty». Potem przyszedł do uczniów i zastał ich śpiących. Rzekł więc do Piotra: «Tak, jednej godziny nie mogliście czuwać ze Mną? Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe». Powtórnie odszedł i tak się modlił: «Ojcze mój, jeśli nie może ominąć Mnie ten kielich, i muszę go wypić, niech się stanie wola Twoja!»

Oto Słowo Pańskie

Komentarz

Ogród Getsemani to miejsce najgłębszej samotności Syna Bożego. Jezus, Najwyższy Kapłan, wchodzi w noc męki nie jako nieczuły bohater, ale jako prawdziwy Człowiek. 

1. „Smutna jest dusza moja aż do śmierci”  

To nie jest zwykły smutek. To trwoga przed grzechem świata, który Jezus bierze na siebie. Widzi zdradę, zaparcie się Piotra, opuszczenie przez uczniów, krzyż. A mimo to nie ucieka. Pokazuje nam, że wolno się bać, wolno prosić Ojca: „niech mnie ominie ten kielich”. Świętość nie polega na braku lęku, ale na zaufaniu pośród lęku.

2. „Czuwajcie i módlcie się”  

Jezus pragnie obecności. Prosi o jedną godzinę czuwania. A my, jak Apostołowie, tak często zasypiamy — na modlitwie, w walce z pokusą, w miłości do bliźniego. „Duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe” — te słowa to najczulszy rachunek sumienia.

3. „Nie jak Ja chcę, ale jak Ty”  

Tu rodzi się nasze zbawienie. W tej zgodzie na wolę Ojca Jezus staje się Wiecznym Kapłanem — składa ofiarę z własnej woli. Kielich męki staje się kielichem zbawienia dla nas.

Getsemani uczy nas, że każda nasza noc, każdy lęk i samotność mają sens, gdy oddamy je Ojcu razem z Jezusem.


Modlitwa w Ogrojcu

Panie Jezu,  
który w Ogrodzie Oliwnym przeżywałeś trwogę i śmiertelny smutek,  
zmiłuj się nad nami, gdy przychodzi noc próby.  
Gdy serce moje woła: „niech mnie ominie ten kielich”,  
daj mi łaskę, bym dodał jak Ty: „nie moja, lecz Twoja wola niech się stanie”.  
Naucz mnie czuwać i modlić się,  
bym nie uległ pokusie zwątpienia i ucieczki.  
Ty, który byłeś sam,  
bądź blisko wszystkich samotnych, strapionych i konających.  
Przez Twój smutek aż do śmierci  
daj nam radość zmartwychwstania.  
Amen.



Modlitwa

Panie Jezu,
w Ogrodzie Oliwnym przeżywałeś smutek, lęk i opuszczenie.
Twoje serce było pełne bólu, a jednak nie przestałeś ufać Ojcu.
Przychodzę dziś do Ciebie z moimi troskami,
z chwilami słabości i niepewności.
Naucz mnie czuwać przy Tobie,
aby moje serce nie zasypiało wobec Twojej miłości.
Gdy ciężar życia wydaje się zbyt wielki,
daj mi odwagę modlitwy i siłę zawierzenia.
Spraw, abym umiał mówić razem z Tobą:
„Ojcze, nie moja, lecz Twoja wola niech się stanie”.
Jezu modlący się w Getsemani,
pozostań przy tych, którzy cierpią, płaczą i czują się samotni.
Niech Twoja obecność przynosi pokój,
a Twoja miłość prowadzi nas ku nadziei i światłu.
Amen.

środa, 27 maja 2026

ŚRODA VIII TYGODNIA ZWYKŁEGO,


EWANGELIA NA DZIEŃ 27.05.2026

ŚRODA VIII TYGODNIA ZWYKŁEGO,

EWANGELIA (Mk 10, 32-45)  

Zapowiedź męki

Uczniowie byli w drodze, zdążając do Jerozolimy. Jezus wyprzedzał ich, tak że się dziwili; ci zaś, którzy szli za Nim, byli strwożeni. Wziął znowu Dwunastu i zaczął mówić im o tym, co miało Go spotkać: «Oto idziemy do Jerozolimy. Tam Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Oni skażą Go na śmierć i wydadzą poganom. I będą z Niego szydzić, oplują Go, ubiczują i zabiją, a po trzech dniach zmartwychwstanie».  

Wtedy podeszli do Niego synowie Zebedeusza, Jakub i Jan, i rzekli: «Nauczycielu, pragniemy, żebyś nam uczynił to, o co Cię poprosimy». On ich zapytał: «Co chcecie, żebym wam uczynił?» Rzekli Mu: «Daj nam, żebyśmy w Twojej chwale siedzieli jeden po prawej, drugi po lewej Twej stronie». Jezus im odparł: «Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić, albo przyjąć chrzest, którym Ja mam być ochrzczony?» Odpowiedzieli Mu: «Możemy». Lecz Jezus rzekł do nich: «Kielich, który Ja mam pić, wprawdzie pić będziecie; i chrzest, który Ja mam przyjąć, wy również przyjmiecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej lub lewej, ale dostanie się ono tym, dla których zostało przygotowane».  

Gdy usłyszało to dziesięciu pozostałych, poczęli oburzać się na Jakuba i Jana. A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł do nich: «Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie między wami. Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich. Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie jako okup za wielu».

Komentarz

Ten fragment to zderzenie dwóch logik: logiki świata i logiki Jezusa.

1. Droga do Jerozolimy to droga na krzyż  

Jezus idzie przodem. Jest zdeterminowany. Uczniowie się boją, bo czują, że coś się kończy. Po raz trzeci zapowiada swoją mękę, i robi to bardzo konkretnie: będzie wydany, wyszydzony, opluty, ubiczowany, zabity. Ale dodaje: zmartwychwstanie. To nie jest droga porażki. To droga miłości do końca.

2. Jakub i Jan chcą zaszczytów  

Właśnie usłyszeli o męce, a oni myślą o karierze w Królestwie. Chcą miejsc po prawej i lewej stronie - miejsc dla najważniejszych ministrów. Jezus nie gani ich ambicji, ale ją oczyszcza. Pyta: Czy możecie pić kielich? Kielich to cierpienie. Chrzest to zanurzenie w śmierci. Mówią możemy, nie wiedząc jeszcze, ile to będzie kosztować. I rzeczywiście - Jakub będzie pierwszym męczennikiem wśród Apostołów, Jan będzie prześladowany. 

3. Wielkość mierzy się służbą  

Dziesięciu się oburza - pewnie dlatego, że sami o tym myśleli. A Jezus przewraca stolik. W świecie władza to panowanie nad innymi. W Królestwie Bożym władza to bycie sługą. Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć. To jest rewolucja Ewangelii. Bóg klęka przed człowiekiem i myje mu nogi. Daje życie jako okup za wielu - płaci najwyższą cenę za naszą wolność.

To słowo pyta mnie dziś: Czy idąc za Jezusem, nie szukam przypadkiem swoich korzyści? Czy umiem służyć, gdy nikt nie widzi i nikt nie klaszcze? Czy przyjmuję kielich, który daje mi Bóg, czy wybieram tylko to, co wygodne?



Modlitwa

Panie Jezu,  Idziesz do Jerozolimy, choć wiesz, co Cię czeka. Idziesz, bo kochasz do końca.  A ja czasem, jak Jakub i Jan, chcę pierwszych miejsc, uznania, władzy. Przebacz mi moją ślepotę.

Naucz mnie pić Twój kielich - przyjmować trud, krzyż, niezrozumienie, gdy przychodzą.  Uwolnij mnie od porównywania się z innymi i od gniewu, gdy ktoś mnie wyprzedzi.  Uczyń mnie sługą. Nie na pokaz, ale naprawdę. W domu, w pracy, wśród przyjaciół.Ty nie przyszedłeś, aby Ci służono, lecz aby służyć.  Daj mi serce podobne do Twojego: pokorne, odważne, gotowe oddać życie za innych.  I gdy przyjdzie moja Jerozolima, mój krzyż - bądź przy mnie. Przypomnij, że po trzech dniach jest zmartwychwstanie.  

Amen.



Krótkie rozważanie na dziś - Mk 10, 32-45

Myśl na dziś: Wielkość to klękanie.  

Jezus idzie do Jerozolimy i mówi wprost: czeka Go krzyż. A Apostołowie w tym samym momencie kłócą się, kto będzie ważniejszy. Znasz to? 

Jezus nie mówi: przestańcie chcieć być wielcy. Mówi: zmieńcie definicję wielkości. W Jego Królestwie awansuje się w dół. Im niżej potrafisz zejść w służbie, tym bliżej jesteś Niego.

Dziś zapytaj siebie rano: Komu dziś mogę usłużyć tak, żeby nikt poza Bogiem o tym nie wiedział? Może to będzie kawa dla żony, cierpliwość dla dziecka, pomoc koledze w pracy, bez liczenia na rewanż. 

Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć. To jest Twoja trasa na dziś. Jerozolima zaczyna się w Twoim domu.

Myśli do rachunku sumienia z Mk 10, 32-45

Zrób go wieczorem w 3 punktach. Na podstawie tego fragmentu:

1. Moja Jerozolima: Czy uciekam od trudu?  

Jezus szedł przodem na mękę. Uczniowie byli strwożeni.  
• Przed jakim kielichem dziś uciekałem? Jaką trudną rozmowę, zadanie, obowiązek odłożyłem, bo był niewygodny? • Czy umiem zgodzić się na wolę Bożą, nawet gdy jej nie rozumiem i się boję? 

2. Moje ambicje: O co proszę Jezusa?  

Jakub i Jan: Daj nam pierwsze miejsca.  
• O co prosiłem dziś Boga? Czy tylko o sukces, zdrowie, rozwiązanie problemów? A może o serce gotowe służyć? • Czy porównywałem się z innymi? Czy oburzałem się, jak pozostałych dziesięciu, że ktoś ma lepiej, wyżej, więcej? • Gdzie szukałem dziś uznania, poklasku, bycia pierwszym? 

3. Moja służba: Komu byłem panem, a komu sługą?  

Kto by chciał być wielkim, niech będzie sługą waszym.  
• Wobec kogo dziś dałem odczuć swą władzę? Podniosłem głos, skrytykowałem, wykorzystałem pozycję? • Komu realnie usłużyłem? Czy moja miłość kosztowała mnie dziś czas, wysiłek, rezygnację z siebie? • Czy potrafię, jak Jezus, dać swoje życie w małych rzeczach: oddać swój czas, rację, wygodę? 

Zakończ modlitwą: Panie, daj mi pragnąć nie tego, by mi służono, ale bym służył. Amen.




poniedziałek, 25 maja 2026

Modlitwa na Dzień Matki

 Oto nowa pieśń na Dzień Matki – pełna wdzięczności i ciepła:

Mamo dziękuję Ci 

Modlitwa na Dzień Matki — możesz ją odmówić w intencji swojej mamy, albo podarować jej jako życzenia:

Modlitwa za Mamę

Boże, Ty sam wybrałeś Maryję na Matkę Twojego Syna,  
dziękuję Ci dziś za moją mamę.
Dziękuję za jej serce, które kochało mnie zanim się urodziłam,  
za ręce, które tuliły gdy było źle,  
za oczy, które czuwały po nocach,  
za słowa, które uczyły mnie dobra.
Proszę Cię, otocz ją swoją opieką.  
Daj jej zdrowie, gdy siły słabną.  
Daj jej radość, gdy troski przygniatają.  
Daj jej pokój, gdy serce się niepokoi.
Błogosław każdemu jej dniowi — temu minionemu i temu, który nadchodzi.  
A jeśli jest już u Ciebie w niebie, przytul ją mocno i powiedz, że pamiętam i kocham.
Amen.


🤍 Modlitwa za mamę, która jest już po drugiej stronie, potrafi ukoić serce.

Modlitwa za Mamę w niebie

Dobry Ojcze,  dziś w Dzień Matki moje serce kieruję do nieba.  
Zabrałeś do siebie moją Mamę, ale miłości nie da się zabrać.  
Ona nadal we mnie jest — w uśmiechu, w słowach, w dobru, którego mnie nauczyła.
Proszę Cię, Panie:  
Przyjmij Ją do swojego światła, gdzie nie ma już bólu ani łez.  
Nagródź Ją za każdą nieprzespaną noc, za każdą cichą ofiarę,  
za miłość, której nigdy nie liczyła.
Jeśli tam tęskni za nami, powiedz Jej, że my też tęsknimy.  
I że spotkamy się kiedyś — na zawsze.
Pozwól mi czuć, że jest blisko, gdy szepczę: „Mamo, dziękuję”.  
Maryjo, Matko wszystkich matek, zaopiekuj się moją Mamą.  
Amen.

EWANGELIA NA DZIEŃ 26.05.2026

 


EWANGELIA NA DZIEŃ 26.05.2026

VIII Tydzień zwykły

Wspomnienie św. Filipa Nereusza, prezbitera

EWANGELIA (Mk 10, 28-31)

Nagroda za wyrzeczenia

Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Piotr powiedział do Jezusa: «Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą».
Jezus odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam wam: Nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca, dzieci lub pól z powodu Mnie i z powodu Ewangelii, żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz, w tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól, wśród prześladowań, a życia wiecznego w czasie przyszłym. Lecz wielu pierwszych będzie ostatnimi, a ostatnich pierwszymi».

Oto słowo Pańskie.

KOMENTARZ 

1. Kontekst: Skąd to pytanie Piotra?

Tuż przed tym fragmentem Jezus rozmawia z bogatym młodzieńcem. Mówi mu: „Idź, sprzedaj co masz i chodź za Mną”. Młodzieniec odchodzi smutny, bo miał wielki majątek. Jezus komentuje: „Jak trudno bogatym wejść do królestwa Bożego”. 

Uczniowie są wstrząśnięci. W ich mentalności bogactwo = błogosławieństwo Boże. Skoro bogaty nie daje rady, to „któż się może zbawić?”.

I wtedy Piotr, trochę jak rzecznik całej grupy, mówi: „No ale Panie, my to zrobiliśmy. Zostawiliśmy łodzie, sieci, rodzinę. Co my z tego będziemy mieli?”. To bardzo ludzkie pytanie. Idę za Tobą, coś mnie to kosztuje. Jaka jest nagroda?

2. Co dokładnie znaczy „opuścić”?

Jezus wymienia: dom, braci, siostry, matkę, ojca, dzieci, pola.  

W I wieku w Palestynie to był cały świat człowieka. Dom = bezpieczeństwo. Rodzina = tożsamość i zabezpieczenie na starość. Pola = źródło utrzymania. 

„Opuścić” nie zawsze znaczy fizycznie wyjechać i nigdy nie wracać. Chodzi o przesunięcie środka ciężkości. Już nie rodzina, majątek czy kariera są na pierwszym miejscu, ale Jezus i Ewangelia. To On staje się nowym punktem odniesienia. Wszystko inne jest wtórne.

3. Obietnica: „stokroć więcej TERAZ”

Jezus nie mówi tylko o nagrodzie po śmierci. Mówi: „teraz, w tym czasie”. 

Jak to się realizuje? Kto zostawia jedną rodzinę, wchodzi do nowej – Kościoła. Apostołowie stracili dom w Kafarnaum, ale w każdej wspólnocie znajdowali dom. Stracili jedną matkę, a zyskali dziesiątki „matek” – kobiet, które ich karmiły i wspierały. Zyskali braci i siostry w wierze. 

To nie jest matematyczne 100x więcej pól na własność. To nowa jakość relacji. Wyrzeczenie rodzi wspólnotę. Kiedy przestajesz kurczowo trzymać się „moje”, odkrywasz „nasze”.

Kluczowy szczegół: Jezus dodaje „wśród prześladowań”. Czyli to „stokroć więcej” nie oznacza życia bez problemów. Nagroda nie usuwa krzyża. Wspólnota, którą zyskujesz, będzie też wspólnotą dzielenia cierpienia. Nie ma chrześcijaństwa w wersji premium bez trudu.

4. „...a życia wiecznego w czasie przyszłym”

Druga część nagrody wykracza poza doczesność. Wszystkie ziemskie relacje się kończą. Dom się rozpadnie, pola sprzedadzą, rodzice odejdą. Ale to, co robimy „z powodu Mnie i z powodu Ewangelii”, ma wartość wieczną. 

Jezus mówi: inwestycja w królestwo Boże to jedyna, która się nie dewaluuje.

5. Ostrzeżenie na koniec: „pierwsi będą ostatnimi”

To zdanie brzmi jak zimny prysznic. Piotr właśnie liczy, co mu się należy jako „pierwszemu” uczniowi. A Jezus mówi: uważaj, w królestwie Bożym logika jest odwrotna. 

Nie da się „zaklepać” sobie miejsca przez zasługi. Kto idzie za Jezusem z kalkulatorem w ręku, może się przeliczyć. Liczy się motywacja – „z powodu Mnie i z powodu Ewangelii”, nie „z powodu nagrody”.

„Ostatni” – celnicy, grzesznicy, poganie – którzy zaryzykują wszystko w ostatniej chwili, mogą wyprzedzić „pierwszych”, którzy idą, ale z poczuciem, że Bóg ma u nich dług.

Na dziś: 3 pytania do rachunku sumienia 

1. Co jest moim „bogatym młodzieńcem”? Co dziś byłoby mi najtrudniej oddać, gdyby Jezus poprosił? Czas, plany, relacja, pieniądze, opinia innych?  

2. Czy doświadczam tego „stokroć więcej”? Czy idąc za Jezusem zyskuję nowe relacje, sens, pokój? Jeśli nie, to może moje wyrzeczenie jest tylko zewnętrzne, a serce dalej liczy straty. 

3. Z jakim nastawieniem idę? Czy jak Piotr – „zostawiłem wszystko, co mi się należy?” Czy jak dziecko, które ufa, że Ojciec wie lepiej, co jest dla mnie dobre? 

Krótko: Wyrzeczenie w Ewangelii nie jest stratą. To zamiana. Zamieniasz to, czego nie możesz zatrzymać, na to, czego nie możesz stracić. Dostajesz więcej już tu, choć w pakiecie z krzyżem. A pełna wypłata jest w wieczności. Ale działa to tylko wtedy, gdy motywem jest miłość do Jezusa, nie interes.


Modlitwa na podstawie Ewangelii Mk 10, 28-31  

Nagroda za wyrzeczenia

Panie Jezu,  jak Piotr staję dziś przed Tobą i pytam: „Co ja z tego będę miał?”  Bo zostawiłem dla Ciebie moje małe zabezpieczenia:  mój czas, moje plany, moje „muszę mieć”, moje „co powiedzą inni”.  

Czasem liczę, ile mnie kosztuje pójście za Tobą.
Ty mi dziś odpowiadasz: „Nikt nie traci”.  
Więc proszę, pomóż mi uwierzyć, że nie tracę.  
Że kiedy oddaję Ci pierwsze miejsce,  
dostaję stokroć więcej – już teraz.
Daj mi oczy, bym zobaczył te „nowe domy” –  ludzi, którzy stają się rodziną, bo łączy nas Twoja Ewangelia.  
Daj mi serce, bym rozpoznał „braci i siostry”,  
których stawiasz na mojej drodze.  
Daj mi odwagę przyjąć też „pola wśród prześladowań” –  
bo wiem, że nagroda nie oznacza życia bez krzyża.
Ucz mnie, Panie, opuszczać nie tylko rzeczy,  ale przede wszystkim moje myślenie, że coś Ci się ode mnie należy.  
Niech moje wyrzeczenie nie będzie targowaniem się,  ale odpowiedzią miłości na Miłość.  
Zabierz ze mnie mentalność „pierwszego”,  
który liczy zasługi. Uczyń mnie „ostatnim” –  pokornym, ufnym, wolnym.
I kiedy przyjdzie zwątpienie,  
przypomnij mi o życiu wiecznym, które mi obiecałeś.  
Że zamieniam to, czego nie zatrzymam,  
na to, czego nikt mi nie odbierze.
Z powodu Ciebie i z powodu Ewangelii –  
biorę dziś mój dzień i oddaję go Tobie.  
Amen.

Litania oparta na Ewangelii Mk 10, 28-31  
Nagroda za wyrzeczenia

Kyrie, elejson. Kyrie, elejson.  
Chryste, elejson. Chryste, elejson.  
Kyrie, elejson. Kyrie, elejson.

Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.

Jezu, który widzisz serce Piotra pytające o nagrodę, zmiłuj się nad nami.  
Jezu, który obiecałeś stokroć więcej tym, co opuszczają wszystko dla Ciebie, zmiłuj się nad nami.  
Jezu, dla którego warto zostawić dom, rodzinę i pola, zmiłuj się nad nami.

Od przywiązania do tego, co przemija, uwolnij nas, Panie.  
Od lęku, że idąc za Tobą coś stracimy, uwolnij nas, Panie.  
Od rachowania zasług przed Tobą, uwolnij nas, Panie.  
Od mentalności „pierwszego”, który żąda zapłaty, uwolnij nas, Panie.  
Od wiary bez krzyża i prześladowań, uwolnij nas, Panie.

Przez Twoją obietnicę „teraz, w tym czasie”, wysłuchaj nas, Panie.  
Przez dar nowych braci i sióstr w wierze, wysłuchaj nas, Panie.  
Przez nowe domy, które dajesz we wspólnocie Kościoła, wysłuchaj nas, Panie.  
Przez matki i ojców, których stawiasz na naszej drodze, wysłuchaj nas, Panie.  
Przez nadzieję życia wiecznego w czasie przyszłym, wysłuchaj nas, Panie.

Abyśmy opuszczali wszystko z miłości, a nie z wyrachowania, prosimy Cię, Panie.  
Abyśmy umieli rozpoznać „stokroć więcej” w codzienności, prosimy Cię, Panie.  
Abyśmy przyjmowali krzyż razem z nagrodą, prosimy Cię, Panie.  
Abyśmy nie bali się być „ostatnimi” w oczach świata, prosimy Cię, Panie.  
Abyśmy szukali najpierw królestwa Bożego, prosimy Cię, Panie.  
Abyśmy wierzyli, że z Tobą nigdy nie tracimy, prosimy Cię, Panie.

Baranku Boży, który powołujesz i wynagradzasz, przepuść nam, Panie.  
Baranku Boży, który znasz cenę każdego wyrzeczenia, wysłuchaj nas, Panie.  
Baranku Boży, który czynisz ostatnich pierwszymi, zmiłuj się nad nami.

Módlmy się:  
Panie Jezu Chryste, Ty obiecałeś, że każdy, kto opuści wszystko z powodu Ciebie i Ewangelii, otrzyma stokroć więcej już teraz i życie wieczne w przyszłości. Daj nam serce wolne od kalkulacji i pełne ufności, abyśmy szli za Tobą bez lęku o stratę. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków.  
Amen.


Modlitwa

Panie Jezu,
Ty znasz moje serce i widzisz wszystko, co noszę w sobie – moje pragnienia, lęki i przywiązania.
Dziękuję Ci za Twoje słowo, które przypomina, że żadna ofiara złożona z miłości nie jest zapomniana.
Ucz mnie zostawiać to, co oddala mnie od Ciebie.
Daj odwagę wybierać dobro, nawet gdy wymaga ono wyrzeczenia.
Gdy droga wiary staje się trudna, umacniaj mnie swoją obecnością i pokojem.
Spraw, abym nie szukał pierwszego miejsca w oczach świata, lecz pragnął być wiernym Tobie.
Niech moją nagrodą będzie Twoja miłość, bliskość i życie wieczne.
Jezu, prowadź mnie drogą zaufania i naucz kochać ponad wszystko.
Amen.