Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Jezu ratuj

Po otrzymaniu przykrej informacji o śmierci kogoś bliskiego

  Boże! Ty Jesteś Panem życia. Błagam Cię, pomóż mi znieść ten cios, nie zbuntować się. Pomóż mi pogodzić się z Twoją wolą. I pomóż mi żyć dalej, w Twojej łasce... A ukochanego N przyjmij do królestwa swego. Amen.  Wieczny odpoczynek racz mu dać, Panie, a światłość wiekuista niechaj mu świeci. Niech odpoczywa w pokoju. Amen. Zdrowaś Maryjo... Królowo Wszystkich Świętych, módl się za niego. Święty Michale Archaniele, wstawiaj się za nim. Aniele Boży, Stróżu N , wstawiaj się za nim. Święty Janie Chrzcicielu, wstawiaj się za nim. Święty Józefie, wstawiaj się za nim. Święta Barbaro, wstawiaj się za nim. Święta Małgorzato z Antiochii, wstawiaj się za nim. Święty Andrzeju z Avellino, wstawiaj się za nim. Święty patronie N , wstawiaj się za nim.

Modlitwa po otrzymaniu przykrej informacji o zejściu kogoś bliskiego na drogę grzechu

  Nie ma zła, z którego Bóg nie mógłby wyprowadzić większego dobra.  Nie ma cierpienia, z którego nie mógłby uczynić drogi prowadzącej do Niego.                                                                           Jan Paweł II Panie Boże Wszechmogący, zmiłuj się nad nami, a szczególnie nad N! Przepraszam, jeśli i ja ponoszę winę za to jego odejście od C iebie, i proszę pomóż mi to naprawić. Pomóż mi zachęcić - a przynajmniej nie zrażać -N do powrotu do Ciebie, Panie. Chcę być Twoim świadkiem wiarygodnym. Jeśli i Ty zechcesz posłużyć się mną - oto jestem! Jeśli chcesz, działaj przeze mnie, mów przeze mnie i wysłuchaj moich modlitw... Boże, Ojcze nasz, bądź wola Twoja. Jezu ufam Tobie. Duchu Święty, dotknij N swoją łaską: obdarz go, proszę, Twoimi darami. Amen. Zdrowaś Maryjo... Matko nieskal...

Po otrzymaniu przykrej informacji o stanie swego zdrowia.

Nie ma zła, z którego Bóg nie mógłby wyprowadzić większego dobra.  Nie ma cierpienia, z którego nie mógłby uczynić drogi prowadzącej do Niego.                                                                           Jan Paweł II   Boże, Ty wiesz, co się dzieje w moim sercu, w moim umyśle... Boję się! Tak bardzo bym chciał, żeby ta straszna wiadomość okazała się pomyłką, żartem czy nawet kłamstwem... Chyba każdy człowiek podejrzewa, przeczuwa, lęka się, że kiedyś coś takiego usłyszy, a równocześnie ma nadzieję, że jemu się uda, że jego to ominie, że żadna groźna choroba go nie dotknie... Mnie się nie udało. Do moich uszu dotarł ten straszny werdykt: jestem chory. Ten werdykt dociera też do mojej świadomości: dlatego uciekam - do Ciebie. Pragnę schronić się w Twoich ramionach, Tobie zawierzyć sie...

W ciężkiej chorobie dziecka

  Nie ma zła, z którego Bóg nie mógłby wyprowadzić większego dobra.  Nie ma cierpienia, z którego nie mógłby uczynić drogi prowadzącej do Niego.                                                                           Jan Paweł II Boże w Trójcy Świętej Jedyny! Wierzę, że jesteś wszechmogący i że wszystko możesz. Wierzę, że jesteś dobry i że chcesz naszego dobra. Proszę Cię pokornie o zdrowie dla małego ( dla małej) N! Panie i Boże nasz, Ty możesz go( ją) uzdrowić.  Panie i Boże nasz, zechciej to uczynić- błagam Cię. Pozwól, Ojcze najlepszy, aby to dziecko mogło cieszyć się pięknem stworzonego przez Ciebie świata. Pozwól mu żyć i wzrastać - na chwałę Twoją i ku naszej radości. Boże miłosierny, zmiłuj się nad nim! Amen. Zdrowaś Maryjo... Uzdrowienie chorych, módl się za małego ( za małą) N. ...

W CZASIE NIEPOWODZEŃ

    Nie ma zła, z którego Bóg nie mógłby wyprowadzić większego dobra.  Nie ma cierpienia, z którego nie mógłby uczynić drogi prowadzącej do Niego.                                                                           Jan Paweł II Panie mój i Boże, Ty jesteś wszechmocny, a więc wszystko możesz. Wierzę w to i uciekam się do Ciebie: Pomóż mi!!! Ostatnio nic mi nie wychodzi, nic mi się nie udaje, a na dodatek jedna zła wiadomość goni drugą... Już nie mam sił. Ciągle jestem zmęczony, podenerwowany,  więc tym bardziej nic mi nie wychodzi - błędne koło... O Panie dziękuję Ci! Właśnie zrozumiałem, dlaczego tak się dzieje: Bo zapomniałem o Tobie, nie przychodziłem do CIEBIE, prawie przestałem się modlić... Uważałem, że robię tyle ważnych i potrzebnych rzeczy, a więc niejako modlę się pracą,...

W czasie osamotnienia

  Nie ma zła, z którego Bóg nie mógłby wyprowadzić większego dobra.  Nie ma cierpienia, z którego nie mógłby uczynić drogi prowadzącej do Niego.                                                                           Jan Paweł II Panie Jezu, dziękuję Ci, że JESTEŚ i że zawsze jesteś przy mnie - jak niezawodny przyjaciel. Dziękuję, że mogę zwrócić się do Ciebie - tak po prostu, kiedy tylko mam takie pragnienie czy taką potrzebę. Wiem, że Ty chcesz Panie Jezu, by ludzie przychodzili do Ciebie ze wszystkimi swoimi sprawami: Ty zawsze na nas czekasz, zawsze Jesteś gotów ofiarować nam swoją łaskę, siebie... Panie, dopiero teraz, kiedy czuję się opuszczony przez ludzi ( nikt do mnie nie przychodzi, nie pisze, nie dzwoni), dociera do mnie ta niepojęta prawda, że Ty - sam Bóg wszechmogący -  jest...

W czasie przeżywania chwil zwątpienia

  W cierpieniu duchowym Nie ma zła, z którego Bóg nie mógłby wyprowadzić większego dobra.  Nie ma cierpienia, z którego nie mógłby uczynić drogi prowadzącej do Niego.                                                                           Jan Paweł II Panie Boże! uciekam się do Ciebie, bo czuję, że dzieje się ze mną coś dziwnego, chyba złego... Wiem Panie, że Ty nigdy mnie nie opuścisz, ale lękam się, abym to ja nie opuścił Ciebie... O nie pozwól na to, abym zszedł z Twojej drogi  - błagam. Lękam się bowiem, że jutro lub pojutrze czy za parę dni już nie zdołam do Ciebie przybiec  ani wezwać Twojej pomocy... Wszystko czym dotychczas żyłem, co robiłem, teraz wydaje mi się bez sensu... Mam wątpliwości, czy jestem na swoim miejscu, czy pełnię Twoją wolę: zastanawiam się, czy nie powinien...

W czasie przeżywania pustyni duchowej

  W cierpieniu duchowym Nie ma zła, z którego Bóg nie mógłby wyprowadzić większego dobra. Nie ma cierpienia, z którego nie mógłby uczynić drogi prowadzącej do Niego.                                                                           Jan Paweł II W czasie przeżywania pustyni duchowej Panie Jezu, zwracam się do Ciebie, bo wiem, że...powinienem się modlić, że tak trzeba... Przyznaję, że nie chce mi się tu przychodzić, niemniej jednak ja chcę. Ja chcę - i chcę chcieć! - Panie, przychodzić do Ciebie, modlić się do Ciebie, bo nadal w Ciebie wierzę, nadal Ci ufam i nadal Cię kocham. Chciałbym jednak czuć Twoją obecność, Twoją bliskość - tak jak dawniej, chociaż przez chwilkę... Chciałbym, Panie mój, abyś dotknął mego serca, abyś pocieszył moją duszę -  aby mój duch znowu rozradował się w Tobie.....