Święty Wojciechu, Polaków patronie, Tyś pierwszą gwiazdą na polskiej koronie, Choć ziemia czeska na świat Cię wydała, To ziemia polska tak Cię pokochała, Że Cię przyjęła, jak syna dobrego, Uznając w Tobie Patrona przyszłego, Byłeś pasterzem dobrym, miłosiernym, Dla ludu ojcem i doradzcą wiernym. Cały majątek niosłeś mu w ofierze I utwierdzałeś w chrześcijańskiej wierze. Jako Apostoł pierwszy w pruskiej ziemi Burzyłeś bożki słowami Bożemi. Nie jedną duszę między poganami Zyskałeś niebu Twemi naukami. Pogańska ręka życie Ci odjęła, W kawałki ciało Twe święte pocięła. A krew Twa święta przyniosła zysk taki, Że później wiarę przyjęli Prusaki. Król zwiózł Twe ciało do Piastów stolicy, Do miasta Gniezna blisko od Kruszwicy. Kmiotki je wzięli na swe polskie ręce, Złożyli w srebrnej kosztownej trumnience, A odtąd Gniezno jest miastem żałoby, Tam polskich królów, tam i świętych groby. Tam też kmieć polski, pan, król i cesarze Chodzą na odpust, niosąc serca w darze, Święty Wojciechu, przyc...