Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Św. Perpetua

MODLITWA

Panie, nasz Boże, święte męczennice Perpetua i Felicyta w Twojej miłości znalazły moc do przeciwstawienia się prześladowcom i zniesienia męczeńskiej śmierci, spraw przez ich modlitwy, abyśmy stale wzrastali w miłości ku Tobie. Amen. Boże i Panie mój, racz nam łaskawie udzielić, abyśmy za przyczyną chwalebnych Męczenniczek Twoich, św. Felicyty i Perpetuy, czystą i prawdziwą miłość ku Tobie otrzymali. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, który króluje w Niebie i na ziemi, po wszystkie wieki wieków. Amen.

Passio Perpetuae et Felicitatis - wykonanie wyroku

 „Wreszcie zajaśniał dzień ich zwycięstwa. Radośnie udawali się z więzienia do amfiteatru, jakby szli do nieba. Oblicza mieli uroczyste, a jeśli przypadkiem ktoś zadrżał, to z radości, nie ze strachu. Perpetua kroczyła dostojnie z twarzą rozjaśnioną, jak matrona Chrystusowa, jak wybranka Boga (...) Dla młodych kobiet diabeł przygotował wyjątkowo wściekłą krowę. Było to zwierzę nieużywane zazwyczaj do igrzysk, ale chodziło o to, żeby płeć zwierzęcia zgadzała się z płcią maltretowanych niewiast. Tak więc rozebrano je i wyprowadzono omotane w sieci (...) Krowa runęła najpierw na Perpetuę i powaliła ją na plecy (...) Perpetua podniosła się i ujrzała na ziemi stratowaną Felicytę; podbiegła do niej, podała jej rękę i podniosła ją. I tak stojąc obok siebie, przezwyciężyły zatwardziałość widzów. Odwołano je do Bramy Sanawiwaryjskiej. (...) Lud, pragnąc jednak jeszcze nasycić swój wzrok widokiem morderczego miecza przeszywającego ich ciała, zażądał, aby odbywało się to na widoku. (...) Per...

Św. Perpetua - Fragmenty pamiętnika

Podczas gdy byliśmy jeszcze z prześladowcami, a mój ojciec, ze względu na jego uczucia do mnie, trwał w dążeniu, aby odwieść mnie od mojego celu i zniechęcić do wiary, powiedziałam: — „Ojcze, czy widzisz, powiedzmy, to naczynie leżące tutaj, że jest to mały dzban, czy też może coś innego?” I rzekł: — „Widzę, że jest nim”. I odpowiedziałam mu: — „Czy może to zostać określone jakąkolwiek inną nazwą niż tą, która odpowiada temu, czym to jest?” I rzekł: — „Nie”. — „Podobnie i ja nie mogę nazwać siebie czymś innym jak tylko tym, czym rzeczywiście jestem – Chrześcijanką”. Wtedy mój ojciec, sprowokowany tą mową, rzucił się na mnie, jak gdyby chciał wyłupać moje oczy, ale jedynie potrząsnął mną i odszedł pokonany argumentami diabła. Potem dziękowałam Bogu za ulgę bycia przez kilka dni oddzieloną od mojego ojca; i w trakcie tych kilku dni zostaliśmy ochrzczeni. Duch Święty nakazywał mi, bym po tym świętym obrzędzie modliła się już wyłącznie o cielesne wytrwanie. ( Pamiętnik św. Perpet...