piątek, 29 marca 2024

Modlitwy na Wielki Post - dzień trzydziesty dziewiąty


 


 

Modlitwa
Wołam do Ciebie Panie, Boże Abrahama, Boże Izaaka, Boże Jakuba i Izraela. ty, który jesteś Ojcem Pana naszego Jezusa Chrystusa. Boże, który w wielkości swego miłosierdzia życzliwie upodobałeś sobie w nas, abyśmy Cię poznali; który stworzyłeś niebo i ziemię i który panujesz nad wszystkim; który jesteś jedynym i prawdziwym Bogiem ponad którego nie ma innego Boga, udziel nam przez naszego Pana Jezusa Chrystusa darów Ducha Świętego, daj każdemu, kto czyta tę Księgę, aby Cię poznał, ponieważ tylko Ty sam jesteś Bogiem, aby stał się mocnym w Tobie, aby powstrzymał się od wszelkiej heretyckiej, bezbożnej i niegodziwej nauki.

czwartek, 28 marca 2024

Modlitwy na Wielki Post - dzień trzydziesty ósmy


 Modlitwa


O Ty, nad wszystko najwyższy! Bo jakże inaczej zwać Ciebie?
Jakież Cię słowo wysłowi? słów braknie, by Ciebie wyrazić.
Jakaż myśl Ciebie ogarnie? Daremny jest myśli Wysiłek.
Ty jeden niewysłowiony, boś stworzył wszystko, co mówi;
Tyś tylko sam niepojęty, boś stworzył wszystko co myśli.
Wszystko co myśli i co nie myśli, cześć Ci oddaje.
Ku Tobie bowiem zmierzają powszechne wszystkie pragnienia i wszystkie boleści.
Wszystko się modli do Ciebie.
Wszystko, uznając Twoje wyroki, hymn Tobie szepce milczący.
W Tobie wszystko istnieje. Ty wszystko razem ubóstwiasz. 
Ty celem Jesteś wszystkiego.
tyś jest jednością, wszystkim i niczym, nie będąc jednością  ni wszystkim.
jak Cię, Wieloimienny, zwać będę?
Tyś jeden nieogarniony, jakiż to umysł przeniknie nieprzebytą oponę niebieską?
Bądź miłościwy, o Ty , ponad wszystko najwyższy,
bo jakże inaczej zwać Ciebie?

/Pseudo-Dionizy Areopagita/

środa, 27 marca 2024

Modlitwy na Wielki Post - dzień trzydziesty siódmy


 Dzień trzydziesty siódmy

Czytanie

Cieszcie się, im bardziej jesteście uczestnikami cierpień Chrystusowych, abyście się cieszyli i radowali przy objawieniu się Jego chwały. Błogosławieni [jesteście], jeżeli złorzeczą wam z powodu imienia Chrystusa, albowiem Duch chwały, Boży Duch na was spoczywa

(1P4,13 - 14)

Rozważanie

Gdy ktoś się zorientuje, że przekroczył granicę zasad życia chrześcijańskiego i czuje, że jego serce zwraca się ku czemuś, co go może odwieść od słusznej drogi, niech szybko biegnie do krzyża Pana i niech na drzewie życia ukrzyżuje grzeszne pragnienia swojej woli; niech - jak prorok - krzyczy do Boga,wołając:" Przebijesz moje ciało Twoją bojaźnią, bowiem zawsze lękałem się Twoich wyroków" (Wlg Ps 118, 120).

Zastanówmy się teraz, co oznacza:" mieć ciało przebite gwoździem Bożej bojaźni". Znaczy to:" że względu na bojaźń Bożą powstrzymywać zmysły cielesne od pokus i pragnień tego, co nie jest dozwolone".

Chrześcijanin wybiera zawsze to, co zostało wywyższone przez Chrystusa w Nim samym; kieruje swe kroki tam, gdzie została zbawiona ludzka natura. Męka Pańska trwa bowiem aż do końca świata. I tak jak On sam jest czczony i miłowany w swych świętych, a karmiony i ubierany w szatę w swych ubogich, tak i nie kto inny, lecz On sam, cierpi we wszystkich, którzy doświadczają cierpienia że względu na sprawiedliwość.

A z tego wynika, że zbyt letni i leniwy jest ten, kto nigdy nie przeciwstawiał się prześladowaniom. Pokój z tym światem może zachować tylko ten, kto kocha ten świat. Między sprawiedliwością a nieprawością nigdy nie może być pojednania; nigdy nie będzie zgody między prawdą a kłamstwem; harmonii - między światłem a ciemnością. I choć ludzie dobrzy próbują łagodnie napominać złych, a - dzięki miłosiernej łasce Boga - efektem tego często jest nawrócenie grzeszników, to jednak nigdy nie skończą się próby pochwycenia osób świętych w sidła złych duchów, które mącą dobre zamiary wiernych - tak w ukrytych oszustwach, jak i w otwartej wojnie.

Leon Wielki, Sermones, 70,4-5

Modlitwa

O Krzyżu - ogromie Bożej łaskawości.
O Krzyżu - chlubo niebios.
O Krzyżu - wieczne zbawienie ludzi.
O Krzyżu - mocy sprawiedliwych
i światło dla wiernych.
O Krzyżu, który sprawiłeś, że Bóg
wcielony na ziemi stał się niewolnikiem 
naszego zbawienia, człowiek natomiast
stał się Królem w Bogu na niebiosach.
Przez Ciebie zabłysło światło prawdy,
a noc bezprawia uciekła.
Ty stałeś się stopniem, dzięki któremu
człowiek może wstąpić do niebios.
Bądź dla błogosławionych trwałą
podporą,
bądź dla nas kotwicą, by dom nasz trwał w pomyślności,
Aby łódź nasza płynęła szczęśliwie, utwierdzona przez krzyż,
z krzyża wieniec uplótłszy.
/św. Paulin z Noli/

wtorek, 26 marca 2024

Modlitwy na Wielki Post - dzień trzydziesty szósty


 

Dzień trzydziesty szósty 

Czytanie 

Ja zaś jak potulny baranek,
którego prowadzą na zabicie,
nie wiedziałem,
że powzięli przeciw mnie zgubne plany:
«Zniszczmy drzewo wraz z jego mocą,
zgładźmy go z ziemi żyjących,
a jego imienia niech już nikt nie wspomina!»
 Lecz Pan Zastępów jest sprawiedliwym sędzią,
bada nerki i serce.
Chciałbym zobaczyć Twoją zemstę nad nimi,
albowiem Tobie powierzam moją sprawę.

(Jr11,19-20)

Rozważanie

Kto jest najpewniejszym świadkiem? Ten, kto wyznaje, że Jezus jest Panem, że " przyszedł do nas w ciele", i kto przestrzega nakazów Ewangelii. Ten, bowiem, kto słucha, a nie działa, zaprzecza Chrystusowi; na próżno głosi Go słowami, negując Go uczynkami. Ilu ludzi mówi: " Panie, Panie, czyż to nie w Twoje imię byliśmy prorokami, wypędzaliśmy złe duchy i uczyniliśmy wiele cudów?". W dniu sądu Chrystus im odpowie:" Odejdźcie ode mnie, wy, którzy czynicie zło!". Ten jest świadkiem, kto mając za sobą fakty, daje świadectwo nakazom Pana Jezusa(...). Bądź zatem wierny i odważny w prześladowaniach wewnętrznych, aby odnieść zwycięstwo także w prześladowaniach zewnętrznych. Także i w wewnętrznych prześladowaniach istnieją" królowie i rządcy", sędziowie mający groźną władzę. Masz tego przykład w kuszeniu, jakiemu poddany został Pan (...). Ale ten, kto wyznaje Chrystusa, od razu paraliżuje władzę tego króla, obala go z tronu jego ducha. Jakże mógłby się ostać trybunał w tym, w kim jest wzniesiony trybunał Chrystusa? 

Św. Ambroży, Homilia20

Modlitwa

Panie Jezu Chryste, Stworzycielu nieba i ziemi,
Ty nie opuszczasz nikogo,
kto w Tobie pokłada nadzieję.
Dziękuję Ci za to,że uczyniłeś mnie
godnym zamieszkania w Twoim mieście niebiańskim
i przebywania w Twoim królestwie.
Dziękuję Ci za to,że dzięki Tobie
mogłem zwyciężyć smoka i zmiażdżyć jego głowę.
Daj swym sługom pokój
i oddal ode mnie wrogość moich nieprzyjaciół.
Swemu Kościołowi daj pokój
i wyrwij go spod władzy diabła.

/ Teodocjusz z Ancyry/

Modlitwy na Wielki Post - dzień trzydziesty piąty

 



 Dzień trzydziesty piąty

Czytanie

Bóg zaś okazuje nam swoją miłość [właśnie] przez to, że Chrystus umarł za nas, gdyśmy byli jeszcze grzesznikami. 9 Tym bardziej więc będziemy przez Niego zachowani od karzącego gniewu, gdy teraz przez krew Jego zostaliśmy usprawiedliwieni.

( Rz5,8-9)

Rozważanie

Kto uznaje swoje grzechy i winę, ten już jest z Bogiem. Bóg potępia twoje grzechy; jeśli i ty je potępisz, zjednoczysz się z Bogiem. Człowiek i grzesznik to jakby dwie zupełnie odmienne rzeczywistości: człowiek jest dziełem Boga; grzech - dziełem człowieka. Musisz zniszczyć wszystko, czego ty jesteś autorem, by Bóg mógł ocalić wszystko, czego Autorem jest On sam. Musisz znienawidzić w sobie swoje czyny, by móc w sobie kochać czyny Boga. Gdy zaczynasz odczuwać wstręt wobec tego, co zrobiłeś, dopiero wtedy zaczyna się w tobie dobre dzieło, gdyż dopiero wówczas jesteś w stanie odrzucić złe działania. Dopiero wtedy postępujesz w prawdzie i zbliżasz się do światła. A co znaczy, że postępujesz w prawdzie? Znaczy to, że już nie schlebiasz sobie na próżno, nie starasz się omamić i łudzić sam siebie, nie mówisz: " Jestem sprawiedliwy" , gdy w rzeczywistości daleko ci do sprawiedliwości. Następnie zbliżasz się do światła, by jawne stało się to, że twoje uczynki pełnione są zgodnie z wolą Boga. Nie mógłbyś bowiem odczuwać bólu wynikającego z twojego grzechu, gdyby Bóg uprzednio cię nie oświecił i nie wskazał ci twej nieprawości. 

Biegnij cię zatem bracia, zanim nie ogarną was ciemności; czuwajcie i troszczcie się o wasze zbawienie; czuwajcie, jak długo pozostajecie w czasie; nie ociągajcie się w pielgrzymowaniu do świątyni Boga; nie odkładajcie na później czynienia dzieł Boga; nie dajcie się odcągnąć od nieustannej modlitwy; nie pozwólcie, by ktoś was ograbił z waszej pobożności. Czuwajcie, jak długo jest dzień; dzień bowiem jaśnieje, a tym dniem jest Chrystus.

Św. Augustyn, komentarz do Ewangelii wg św. Jana, 12,13-14

Modlitwa

Błagamy Cię, Panie, abyśmy znaleźli lekarstwo w ranie, światło wieczne w ciemnościach, w sumieniu czystość niewinności. Pragniemy bowiem z całych sił ujrzeć Twoje oblicze, lecz przeszkadzają nam ciemności, przez które staliśmy się ślepi. Chcemy ujrzeć niebiosa, lecz nie możemy, bo oślepiły nas ciemności grzechu. Wyjdź więc naprzeciw nam, modlącym się w Twojej świątyni, i ulecz w tym dniu wszystkich, bo przecież - czyniąc cuda - nie zachowywałeś szabatu. Oto przed chwałą Twego imienia otwieramy nasze rany, a Ty daj nam lekarstwo na nasze choroby. Wspomóż nas proszących, jak to obiecałeś, boś nas stworzył z niczego tym, czym jesteśmy. Uczyń balsam i dotknij oczu naszego serca i ciała, abyśmy- ślepi - nie popadli w zwyczajne błędy ciemności. Oto stopy Twoje obmywamy płaczem, nie odwracaj się od nas, upokorzonych. O dobry Jezu, obyśmy nigdy nie odstąpili od Twoich śladów, boś przyszedł pokorny na świat. Wysłuchaj modlitwy nas wszystkich i usuń z serc ślepotę naszych zbrodni, abyśmy widzieli chwałę Twojego oblicza w owej szczęśliwości wiecznego pokoju.

/ Prefacja liturgii mozarabskiej/

sobota, 23 marca 2024

Modlitwy na Wielki Post - dzień trzydziesty czwarty


 Dzień trzydziesty czwarty

Czytanie

Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.  Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem.  Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim.  Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez* Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił - nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki».

( J6,54-58)

Rozważanie

Płacz nad swą duszą bardziej niż matka, z rąk której śmierć wyrwała dziecko i strąciła je do grobu. O wiele bardziej cierpi Bóg z powodu duszy, w której zatarł się Jego obraz. Dusza jest przez Boga bardziej umiłowana niż jakiekolwiek inne stworzenie, lecz grzech zadaje jej śmierć, a ty grzeszniku, w ogóle na to nie zważasz. Wzbudź w sobie zatem smutek i współczucie dla Boga, by i On miał współczucie dla ciebie. Twoja dusza jest martwa z powodu grzechów, zatem żarliwie wylewaj łzy i zbudź ją do życia. W ten sposób pocieszysz Boga, gdyż Jego największą radością jest człowiek, który odzyskuje swą duszę. Jest taki ptak, który potrafi wskrzesić swoje małe. Gdy pisklęta się rodzą, jego radość nie zna granic: tuli je tak mocno, że te - że względu na brak powietrza - szybko umierają. A gdy widzi, że pisklęta są martwe, że już się nie ruszają, przez trzy dni stoi nad nimi, pogrążony w strapienia, trawiony bólem i udręką. Przez ten czas nie je i nie pije, ani się nie oddała od swych małych. Stoi przy nich i ich pilnuje. Wreszcie rozrywa swoje własne ciało i obmywa je swoją krwią, a małe ciałka - za przyzwoleniem Bożym - powracają do życia. Jeśli zatem ptak jest w stanie w taki sposób wskrzesić swoje małe, to także ty, o grzeszniku, obudź do życia twoją martwą duszę. I jeśli Bóg lituje się nad pelikanem tak bardzo, że przywraca do życia jego potomstwo, o ileż bardziej ulituje się nad twoją duszą. Gdy pelikan, trawiony współczuciem, usiłuje zabić sam siebie, wzbudza tym samym litość Stworzyciela, a ten wskrzesza jego małe. Ale kiedy umiera dusza bezbożna i odrywa się od Boga, wówczas sam Bóg odczuwa trawiący ból i strapienie. 

św. Efrem Syryjczyk, Komentarz do wersetu: " Grzesznicy zostaną wyrzuceni", 2-4

Modlitwa

Zbliżam się w pokorze i niskości swej, 
Wielbię Twój majestat, skryty w Hostii tej. 
Tobie dziś w ofierze serce daję swe, 
O, utwierdzaj w wierze, Jezu dzieci Twe.

2. Mylą się, o Boże, w Tobie wzrok i smak, 
Kto się im poddaje, temu wiary brak, 
Ja jedynie wierzyć Twej nauce chcę, 
Że w postaci Chleba utaiłeś się.

3. Bóstwo Swe na Krzyżu skryłeś wobec nas, 
Tu ukryte z Bóstwem Człowieczeństwo wraz, 
Lecz w Oboje wierząc, wiem, że dojdę tam, 
Gdzieś przygarnął łotra, do Twych niebios bram.

4. Jak niewierny Tomasz Twych nie szukam Ran, 
Lecz wyznaję z wiarą, żeś mój Bóg i Pan, 
Pomóż wierze mojej, Jezu, łaską Swą, 
Ożyw mą nadzieję, rozpal miłość mą.

5. Ty, coś upamiętnił śmierci Bożej czas, 
Chlebie Żywy, życiem swym darzący nas. 
Spraw, bym dla swej duszy życie z Ciebie brał, 
Bym nad wszelką słodycz Ciebie poznać chciał.

6. Ty, co jak pelikan, Krwią swą karmisz lud, 
Przywróć mi niewinność, oddal grzechów brud. 
Oczyść mnie Krwią swoją, która wszystkich nas 
Jedną kroplą może obmyć z win i zmaz.

7. Pod zasłoną teraz, Jezu, widzę Cię, 
Niech pragnienie serca kiedyś spełni się, 
Bym oblicze Twoje tam oglądać mógł, 
Gdzie wybranym miejsce przygotował Bóg.

/św. Tomasz z Akwinu/

piątek, 22 marca 2024

Modlitwy na Wielki Post - dzień trzydziesty trzeci




 Dzień trzydziesty trzeci

Czytanie

W czasie wieczerzy, gdy diabeł już nakłonił serce Judasza Iskarioty syna Szymona, aby Go wydać, wiedząc, że Ojciec dał Mu wszystko w ręce oraz że od Boga wyszedł i do Boga idzie, wstał od wieczerzy i złożył szaty. A wziąwszy prześcieradło nim się przepasał. Potem nalał wody do miednicy. I zaczął umywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem, którym był przepasany. Podszedł więc do Szymona Piotra, a on rzekł do Niego: «Panie, Ty chcesz mi umyć nogi?» Jezus mu odpowiedział: «Tego, co Ja czynię, ty teraz nie rozumiesz, ale później będziesz to wiedział». Rzekł do Niego Piotr: «Nie, nigdy mi nie będziesz nóg umywał». Odpowiedział mu Jezus: «Jeśli cię nie umyję, nie będziesz miał udziału ze Mną». Rzekł do Niego Szymon Piotr: «Panie, nie tylko nogi moje, ale i ręce, i głowę!». 10 Powiedział do niego Jezus: «Wykąpany potrzebuje tylko nogi sobie umyć, bo cały jest czysty. I wy jesteście czyści, ale nie wszyscy»2.

Rozważanie

Przeżuwam Pisma łagodnie, cała moja istotą jest pełna radości, wszystko się we mnie syci, z mojego ciała wschodzi uwielbienie. Bóg dał to wszystko swojemu Kościołowi; każdy z nas czuje, że to się w Panu dokonuje. Pan daje naszej duszy światło umysłu, naszym ustom budujące słowa, a naszym dłoniom - dzieła sprawiedliwości. 

św. Bernard z Clairvaux, kazanie 16 o Pieśni nad Pieśniami, XVI,2

Modlitwa

Przybądź, Panie , i obmyj moje nogi! Przybądź jako sługa, wypełnij miednicę swą wodą, przybądź i umyj moje nogi! Wiem, Panie, że moja prośba jest nazbyt zuchwała, lecz lękam się słów, które sam wypowiedziałeś;" Jeśli cię nie umyję, nie będziesz miał udziału ze Mną" (J 13,8). Zatem umyj moje nogi, Panie, bym miał udział z Tobą. Dlaczego Cię o to proszę? tak mógł modlić się Piotr, któremu tylko nogi miałeś umyć, gdyż cały był już obmyty. Co zaś tyczy się mnie samego, zostałem obmyty raz jeden na zawsze, a teraz potrzebuję tego chrztu, o którym sam Pan powiedział;" Chrzest mam przyjąć i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie"( Łk 12,50).

/Orygenes/

czwartek, 21 marca 2024

Modlitwy na Wielki Post - dzień trzydziesty drugi


 Dzień trzydziesty drugi

Czytanie

Bóg jest światłością,
a nie ma w Nim żadnej ciemności.
Jeżeli mówimy, że mamy z Nim współuczestnictwo,
a chodzimy w ciemności, kłamiemy
i nie postępujemy zgodnie z prawdą.
Jeżeli zaś chodzimy w światłości,
tak jak On sam trwa w światłości,
to mamy jedni z drugimi współuczestnictwo,
a krew Jezusa, Syna Jego,
oczyszcza nas z wszelkiego grzechu.


Rozważanie

Wszyscy ludzie doświadczają strachu na myśl o śmierci ciała, ale niewielu boi się śmierci duszy. Niemal wszyscy chcą uniknąć śmierci ciała - czegoś, co i tak na pewno ich dosięgnie - i podejmują w tym celu najrozmaitsze wysiłki. Człowiek, którego przeznaczeniem jest śmierć, czyni co tylko może, by nie umrzeć, tymczasem człowiek, który będzie żył w wieczności, podejmuje nie mniejszy wysiłek, by nie grzeszyć. Ten, kto traci swe siły, by uniknąć śmierci, trudzi się bez celu: choćby na długo odsunął ją w czasie, jego życie nie będzie trwało wiecznie. Ten z kolei, kto czuwa, by nie grzeszyć, nie zmęczy się zbytnio i będzie żył wiecznie. O gdybyśmy tak tylko zdołali przekonać ludzi, jak i siebie samych, by miłować życie wieczne tak samo, jak miłujemy owo życie przemijające! 
Do czegoż bowiem nie jest zdolny człowiek w obliczu śmierci? Znane są przypadki ludzi, którzy - widząc miecz uniesiony nad ich głowami - rozdali całe majątki, byle tylko ocalić życie. Któż nie oddałby wszystkiego, byle tylko móc uniknąć ostrza miecza? A i tak, rozdawszy swoje dobra, ci prawdopodobnie zostali ścięci. Któż za cenę życia nie oddałby wszystkiego, co posiada, i nie wolałby żyć jak żebrak, byle tylko uniknąć rychłej śmierci? 
Tymczasem, choć Bóg oczekuje od nas czegoś mniej wymagającego, dzięki czemu możemy mieć życie wieczne, my nie jesteśmy skorzy, by Go słuchać. Bóg nie mówi: Rozdaj wszystko, co posiadasz, a będziesz żył jeszcze przez jakiś czas, choć twoje życie będzie naznaczone trudem; mówi natomiast: Jeśli chcesz żyć na wieki w pokoju i radości rozdaj twoje dobra ubogim.

św. Augustyn, Komentarz do Ewangelii według świętego Jana 49,2


Modlitwa

Nieustannie módlmy się i błagajmy, aby Stwórca wszechrzeczy przez umiłowanego Syna Jezusa Chrystusa zachował niepomniejszoną liczbę swoich wybranych na całym świecie. W Nim wezwał nas z ciemności do światła, z niewiedzy do poznania chwały Jego imienia; do nadziei pokładanej w Twoim imieniu, Panie, które jest początkiem całego stworzenia. 
Ty otwarłeś oczy naszego serca na poznanie Ciebie - Jedynego, Najwyższego w najwyższym z niebios, Świętego, który spoczywa wśród świętych. ty uniżasz zuchwałość pysznych, burzysz zamysły ludów, wynosisz pokornych i poniżasz pysznych, Ty wzbogacasz i ubożysz, dopuszczasz śmierć, zbawiasz i dajesz życie - Ty, jedyny dobroczyńca duchów i Bóg całego stworzenia. Ty zaglądasz w głębiny, widzisz dzieła ludzkie, pomagasz będącym w niebezpieczeństwie, o Zbawicielu zrozpaczonych , Stwórco i strażniku każdego ducha. Ty pomnażasz ludy na ziemi, Ty spośród wszystkich ludów wybierasz te narody, które Cię kochają, przez Jezusa Chrystusa, twego syna umiłowanego, poprzez którego dałeś nam poznanie, uświęcenie i chwałę. Prosimy Cię, o Panie, byś był naszym strażnikiem i wsparciem. Zbaw tych spośród nas, którzy są prześladowani, miej miłosierdzie nad pokornymi, podnieś upadłych. Ukaż się potrzebującym, ulecz chorych, odszukaj zabłąkane owce ze swego ludu.

/św. Klemens Rzymski/

środa, 20 marca 2024

Modlitwy na Wielki Post - dzień trzydziesty pierwszy


 Dzień trzydziesty pierwszy 

Czytanie

Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał Szymona i brata Szymonowego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami.  I rzekł do nich Jezus: «Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi».  A natychmiast, porzuciwszy sieci, poszli za Nim.

( Mk 1,16-18)

Rozważanie

Słyszeliście, bracia drodzy, że Piotr i Andrzej, słysząc po raz pierwszy wezwanie Pana, natychmiast zostawili swoje sieci i poszli za Zbawicielem. Ktoś zapyta: Właściwie co takiego zostawili dwaj rybacy, którzy i tak prawie nic nie posiadali? Bracia, musimy mieć na uwadze przede wszystkim dyspozycyjność ich serc, a nie bogactwa. Pozostawił wiele ten, kto nic nie zatrzymał dla siebie; pozostawił wiele ten, kto zrezygnował ze wszystkiego, nawet jeśli niewiele posiadał. Niech zatem nikt, widząc kogoś, kto rezygnuje ze swych bogactw, nie mówi; Chciałbym czynić to samo, ale nie mam nic, co mógłbym oddać. Nasze wyzbycie się dóbr ziemskich, nawet jeśli te są małe, w oczach Pana ma wielką wartość. Pan patrzy na serce, a nie na bogactwa. Nie przelicza wartości ofiary, lecz patrzy na intencję tego, kto składa dar. A jeśli już chcemy spojrzeć na problem z punktu widzenia bogactw, musimy stwierdzić, że nasi święci ojcowie, Piotr i Andrzej, otrzymali życie wieczne - życie, jakim cieszą się aniołowie - w zamian za barkę i sieci; wdową otrzymała to samo za jeden srebrny grosz ; ktoś inny - za kubek świeżej wody. Być może nie posiadasz nawet kubka świeżej wody, który mógłbyś ofiarować potrzebującemu. Ale nawet w tym przypadku słowo Boga dotyczy także ciebie. W Bożym spojrzeniu ręce człowieka nigdy nie są puste, jeśli w jego sercu jest wiele dobrej woli. Oto dlaczego psalmista mówi: "  Boże mój, we mnie są dary, które złożę w ofierze na twoją chwałę.". Ten werset należy rozumieć w taki sposób: nawet jeśli nie posiadam nic, co mógłbym ci oddać, Panie, we mnie samym odnajduję dary, które złożę na ołtarzu Twojej chwały; Ty nie żywisz się naszymi darami, lecz radujesz się ofiarami naszych serc.
św Grzegorz Wielki, Homilia,5

Modlitwa skruszonego grzesznika


Wrócę do domu mego Ojca jak syn marnotrawny, i będę przyjęty. To, co zrobił on, zrobię i ja: czy mnie nie wysłucha? Oto pukam do Twoich drzwi, Ojcze miłosierny; otwórz mi, abym wszedł, abym nie zgubił się, nie oddalił i nie zginął! Uczyniłeś mnie swoim spadkobiercą, a ja opuściłem moje dziedzictwo i rozproszyłem Twoje dobra, tak że jestem teraz jak najmita i niewolnik! 

Miej miłosierdzie nade mną jak nad celnikiem, a ja będę żyć dzięki Twojej łasce! Przebacz mi grzechy, jak przebaczyłeś grzesznicy, Synu Boży! Wyciągnij mnie z głębiny jak Piotra! Miej miłosierdzie nad mą nikczemnością i pamiętaj o mnie, jak pamiętałeś o złoczyńcy! 

Szukaj mnie, Panie, jak zgubionej owieczki, i mnie odnajdziesz; i na Twoich ramionach, Panie, ponieś mnie do domu Ojca! 

Otwórz moje oczy jak ślepcowi, żebym widział Twoje światło! Otwórz mi uszy jak głuchemu, abym usłyszał Twój głos! Ulecz mnie z mojej słabości, jak paralityka, żebym sławił Twoje imię! Oczyść mnie hyzopem z brudu, jak trędowatego! Spraw, o Panie, żebym żył, jak córka Jaira! Uzdrów mnie jak teściową Piotra, ponieważ jestem chory! Obudź mnie jak chłopca, syna wdowy! Zawołaj mnie swoim głosem i rozwiąż moje więzy, tak jak uczyniłeś Łazarzowi!

Jakub z Sarug, 




poniedziałek, 18 marca 2024

Modlitwy na Wielki Post - dzień trzydziesty


 Dzień trzydziesty

Czytanie

Widzimy Jezusa, (...) chwałą i czcią ukoronowanego za cierpienia śmierci, iż z łaski Bożej za wszystkich zaznał śmierci . Przystało bowiem Temu, dla którego wszystko i przez którego wszystko, który wielu synów do chwały doprowadza, aby przewodnika ich zbawienia udoskonalił przez cierpienie.

( Hbr2,9-10)

Rozważanie

Zachowuję słowo Boże tak, jak możesz zachowywać  pokarm dla swojego ciała. Słowo to jest bowiem chlebem żywym (por.J6,41), duchowym pokarmem. Dopóki ziemski chleb spoczywa w spiżarni, zawsze może ukraść go złodziej, naruszyć szczur, może też spleśnieć. Kiedy już jednak się nim nasycisz, czy musisz się jeszcze tego obawiać? W ten sposób zachowuj słowo Boga, albowiem" błogosławieni ci, którzy je zachowują". Niech ono przeniknie do głębi twej duszy, niech nasyci twoje pragnienia i obyczaje. Pożywaj z jego bogactwa, a twoja dusza będzie się nim rozkoszować. Nie zapominaj o tym chlebie, by nie stwardniało twe serce, lecz by się nim syciła twoja dusza.

św Bernard z Clairvaux, Kazanie5 adwentowe

Modlitwa

Ojcze, Boże wszechmogący, moim pierwszym zadaniem jest troska o to, by każde moje słowo i myśl wyrażały prawdę o Tobie. Ty mi dałeś dar słowa. Nie ma dla mnie większej radości, niż służyć Ci poprzez głoszenie światu, który jeszcze Ciebie nie zna lub - ulegając błędom -zaprzecza Twojemu istnieniu, że Ty jesteś Ojcem: jedynego Syna Bożego. Oto jedyne moje pragnienie! Wzywam Twojej pomocy i miłosierdzia: jednym tchnieniem Ducha Świętego zdejmij z naszej wiary chrześcijańskiej zasłonę niewiedzy,. Udziel nam pełni poznania, 
byśmy lepiej mogli głosić nowinę  o Tobie. Niech spełni się Twoja obietnica: " Proście, a otrzymacie; szukajcie a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam". Jesteśmy świadomi naszego ubóstwa i dlatego zwracamy się do Ciebie: będziemy kołatać do zamkniętych drzwi naszego umysłu i wytrwale podejmować wysiłek badania słów Twoich proroków i apostołów. 
Tylko Ty możesz udzielić nam tego, o co prosimy; dać nam to, czego szukamy; 
otworzyć tam, gdzie pukamy.

/ św. Hilary z Poitiers/

niedziela, 17 marca 2024

Modlitwy na Wielki Post - dzień dwudziesty dziewiąty



 Dzień dwudziesty dziewiąty

Czytanie

To dążenie niech was ożywia; ono też było w Chrystusie Jezusie. On, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w zewnętrznym przejawie, uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci - i to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich i podziemnych. I aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest Panem - ku chwale Boga Ojca.

(Flp 2,5-11)

Rozważanie

Krzyż w swym kształcie zwraca się w cztery strony, tak, że że środka wychodzą cztery wystające części, bo ten, który w chwili swej śmierci był na nim rozciągnięty dla naszego zbawienia, jednoczy w sobie wszystko i różne natury bytów łączy w jedną całość. Albowiem w rzeczach istniejących rozróżniamy to, co jest w górze i co na dole, lub też myśl nasza zwraca się do krańców poprzecznych. Gdy więc pomyślisz o tym, co jest na niebie czy na ziemi, czy o ugruntowaniu granic stworzenia w obu tych strefach, wszędzie twa myśl spotyka się z Boskością, którą można zobaczyć w każdej części bytu i która wszystko utrzymuje w istnieniu. Stąd i wielki Paweł poucza lud w Efezie, dając mu w swej nauce zdolność poznania, co to jest głębokość i wysokość, szerokość i długość (por.Ef3,18). Każdą bowiem rozciągłość krzyża oznacza właściwą nazwą, część górną nazywa wysokością, dolną - głębokością, to, co się rozciąga w poprzek - szerokością i długością. Jeszcze wyraźniej przedstawia tę myśl w Liście do Filipina: " Na imię Jezusa Chrystusa niech klęka każde kolano - na niebie, na ziemi i pod ziemią"( Flp2,10). Tu środek i ziemię obejmuje jedną nazwą, nazywając ziemią wszystko, co jest między niebem i podziemiem.

św. Grzegorz z Nyssy, Wielka Katecheza

Modlitwa

Moje serce jest zranione, a moja dusza płonie gorliwością do Ciebie(por.J 2,17,Ps 69,10). O Władco,moja miłość do Ciebie przemieniła mnie całego. Jestem więźniem Twojej miłości. Nakarm mnie swoim ciałem i napój mnie swoją krwią, która ożywia i przebóstwia. Pozwól mi cieszyć się Twoimi dobrami i rozkoszować się Twoim Bóstwem. Uczyń mnie godnym, bym mógł wybiec na spotkanie z Tobą, który przybywasz w chwale. Porwij mnie na wysokości niebios, bym mógł przebywać, wraz z Twoimi wybranymi( por.1Tes 4,17). Pragnę Cię wychwalać, pragnę Ci śpiewać, pragnę Cię adorować i składać Ci dziękczynienie. Tobie, który wraz z Ojcem odwiecznym i Duchem Przenajświętszym, Dobrem i Ożywicielem, władasz teraz i na wieki wieków.Amen.

/Jan z Damaszku/

MODLITWA w czwartą Niedzielę Wielkiego Postu. (1883r.)


 

MODLITWA w czwartą Niedzielę Wielkiego Postu. (1883r.)


   

O Panie! nie licz grzechów młodości mojej, ale policz łzy żalu i boleści mojej! Wstyd i boleść napełnia serce moje na widok tych darów i łask, któreś tak hojną użyczył mi ręką, a ja wszystko strwoniłem w zaślepieniu i nierozumie moim! Każda godzina, każda chwila, w której o Tobie nie myślałem, w której Ciebie nie kochałem, dla mnie na wieki stracona; a cóż dopiero mówić o tych godzinach, o tych chwilach, w których Ciebie obrażałem? Zmiłuj się nade mną Panie, zmiłuj nade mną!
O Panie! Tyś przeklął i na spalenie przeznaczył to drzewo, które nie złe tylko wydaje owoce, ale które żadnych owoców nic rodzi! o ja byłem tem drzewem nieurodzajnym! pokryte pustym kwiatem, dobrych na pozór uczynków, ale zepsutych próżnością i miłością własną! Wszędzie szukałem siebie, a nie szukałem Ciebie! O! co więcej, ja nie tylko żadnych, ale cierpkie i gorzkie wydawałem grzechu owoce! Czegóż mogę się spodziewać?
O Panie! Tyś wyrzekł, że z każdego niepotrzebnego słowa, zdam przed Tobą rachunek; a ja przez ciąg życia mego, ileż takich słów wymówiłem? o gdyby na tem kończyła się złość moja! bo jeśli tak surowa sprawiedliwość Twoja sądzić będzie każde niepotrzebne słowa, a jakiegoż sądu spodziewać się mogą słowa grzeszne i niegodziwe? Ileż razy splamiłem język mój obmową, kłamstwem, obłudą, a może i gorzej? Zmiłuj się nade mną Panie, zmiłuj się nade mną!
O Panie! Ty pod sąd Twój pociągniesz wszystkie myśli moje, a te myśli dziś snują się w pamięci mojej, jak rój ciemnych, obrzydliwych owadów. Zazdrość, nieczystość, nienawiść, duma, wylęgły się w sercu mojem, splamiły myśli moje, że do Ciebie już się podnieść nie umiały. O Panie! Czem ci się wypłacę za te długi myśli moich? Nie innego nie mam, tylko łzy gorzkie. O Panie, nie odrzucaj ich!
O Panie! Tyś się ulitował nad Łazarzem w grobie leżącym, ulituj się nade mną! Nie od trzech dni, ale od trzech, od trzydziestu lat trupem jestem przed Tobą! Wskrześ mnie, o Panie, do życia nowego, bo ja sam siebie wskrzesić nie zdołam. Zawołaj na mnie. a powstanę z grobu mego: bez Ciebie zabiłem duszę moją, ale bez Ciebie życia jej nie powrócę! Zmiłuj się nade mną Panie, Panie zmiłuj się nade mną!

"Książka do nabożeństwa O. Karola Antoniewicza S.J. Dzieło pośmiertne zebrane z pism Autora" (Kraków 1883r.)

piątek, 15 marca 2024

Modlitwy na Wielki Post - dzień dwudziesty ósmy


 Dzień dwudziesty ósmy

Czytanie

Jezus powiedział też do niektórych, co ufali sobie,że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść: " Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę że wszystkiego, co nabywam. Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu , lecz bił się w piersi i mówił: Boże, miej litość dla mnie grzesznika! Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. 

(Łk18,9-14)

Rozważanie

Jeśli uznajesz się za grzesznika, wejdź do kościoła, by wyznać swe grzechy; jeśli uznajesz się za sprawiedliwego - wejdź równie śmiało, byś nie oddalił się od sprawiedliwości. W obydwu przypadkach kościół jest dla ciebie najlepszym portem.

Jesteś grzesznikiem? Nie stawiaj oporu, lecz wejdź i okaż Panu skruchę. Zgrzeszyłeś? Wyznaj zatem Bogu: " Zgrzeszyłem". Twoja sytuacja jest poważna? Przed tobą długa droga! Kosztuje cię to dużo wysiłku? Lecz cóż innego ci pozostaje, jeśli nie wyznać: " Zgrzeszyłem"? A jeśli nie uznasz  , że jesteś grzesznikiem, czyż twoim oskarżycielem nie będzie diabeł? Uprzedź go zatem i wyrwij mu z rąk narzędzie jego władzy. Cała moc demonów tkwi w możliwości oskarżania człowieka. Dlaczego zatem - wiedząc doskonałe, że ów inkwizytor nie będzie milczał i będzie ci groził - nie miałbyś go uprzedzić, wyznać swego grzechu i odpokutować swą winę? Zgrzeszyłeś? Wejdź do kościoła i wyznaj Panu:" Zgrzeszyłem". Tylko to mogę ci doradzić i nic więcej. Mówi bowiem Pismo:" Mów ty, ażeby się usprawiedliwić"( Iz43,26). Wyznaj swój grzech, jeśli chcesz, by był ci wybaczony. By to zrobić, nie musisz się wiele trudzić, nie musisz ani krzyczeć, ani wydawać pieniędzy. Wystarczy uznać w duchu wiary swe grzechy i powiedzieć: " Zgrzeszyłem". 

św. Jan Chryzostom, Homilia o pokucie,2,1


Przed Tobą, Ojcze, stajemy skruszeni
I obciążeni winami,
A niosąc w sobie bezsilną samotność,
Szukamy Twojej pomocy.

2  Bo przecież jesteś troskliwym pasterzem
I nie chcesz śmierci grzesznika,
Lecz by przed Tobą ukorzył się szczerze,
A przez to życie otrzymał.

3  W tym świętym czasie powrotu do Ciebie,
Gdy dajesz łaskę pokuty,
O miłosierdzie błagamy z nadzieją
I zło naprawić pragniemy.

4  Potężne światło, jaśniejsze od słońca,
Którego tarcza już wschodzi,
Wielbimy Ciebie, nasz Boże i Panie,
W Najświętszej Trójcy Jedyny. Amen.
/Hymn z Jutrzni/

czwartek, 14 marca 2024

Modlitwy na Wielki Post - dzień dwudziesty siódmy



Dzień dwudziesty siódmy 

 Czytanie

Usłysz, Panie, głos mój - wołam: zmiłuj się nade mną i wysłuchaj mnie! O Tobie mówi moje serce:" Szukaj Jego oblicza!". Szukam, o Panie, Twojego oblicza; swego oblicza nie zakrywają przede mną, nie odpędzaj z gniewem swojego sługi! Ty jesteś moją pomocą, więc mnie nie odrzucają i nie opuszczaj mnie, Boże, moje Zbawienie!

( Ps 27,7-9)

Rozważanie

I nagle słyszę(...) głos z sąsiedniego domu(...):"Weź to, czytaj! Weź to, czytaj!". Ocknąłem się (...).Zdusiwszy w sobie łkanie, podniosłem się z ziemi, znajdując tylko takie wytłumaczenie, że musi to być nakaz Boży, abym otworzył książkę i czytał ten rozdział, na który najpierw natrafię. (...) Chwyciłem książkę, otworzyłem i czytałem w milczeniu słowa, na które najpierw padł mój wzrok:"... nie w ucztach i pijaństwie, nie w rozpuście i rozwiązłości, nie w zawodzie i zazdrości. Ale przyobleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa, a nie ulegajcie staraniom o ciało i jego pożądliwości". Ani nie chciałem więcej czytać, ani nie było to potrzebne. Ledwie doczytałem tych słów, stało się tak, jakby do mego serca spłynęło strumieniem światło ufności, przed którym cała ciemność wątpienia natychmiast się rozproszyła.

św. Augustyn, Wyznania, VIII,12

Modlitwa

O Chryste, Synu Boga, wybrałeś ostatnie miejsce, obchodząc się z sobą jak z ostatnim ze wszystkich ludzi... od narodzenia aż do śmierci. Chciałeś, aby tak się odnosili do Ciebie grzesznicy, szatani, Duch Święty i Twój Ojciec przedwieczny. A to wszystko w tym celu, byś uwielbił Ojca swojego... i naprawił zniewagę wyrządzoną Mu przez- naszą pychę, zawstydził i zniszczył naszą zarozumiałość, nauczył nas gardzić próżnością i kochać pokorę. Można słusznie powiedzieć, że pycha znieważa Boga, a Bóg brzydzi się nią w najwyższym stopniu. Aby naprawić tę zniewagę, trzeba było, abyś Ty, Synu Boży, został tak upokorzony! Można słusznie powiedzieć, że próżność jest czymś potwornym, bo na to, aby ją zniszczyć, raczyłeś najgłębiej się uniżyć. Należy wierzyć, że w oczach Bożych pokora jest skarbem naprawdę bezcennym i najmilszym Mu drogim kamieniem, bo Ty, Synu Boga, raczyłeś się tak upokorzyć, by nauczyć nas kochać tę cnotę i pobudzić do naśladowania Cię w jej praktyce oraz wysłużyć nam łaskę pełnienia jej czynem.


 (św. Jan Eudes).

środa, 13 marca 2024

Modlitwy na Wielki Post - dzień dwudziesty szósty


 Dzień dwudziesty szósty

Czytanie

Odchodząc stamtąd, Jezus ujrzał człowieka imieniem Mateusz, siedzącego w komorze celnej, i rzekł do niego: "Pójdź za Mną!". On wstał i poszedł za Nim. Gdy Jezus siedział w domu za stołem, przyszło wielu celników i grzeszników i siedzieli wraz z Jezusem i Jego uczniami.

(Mt9,9-10)

Rozważanie

Jezus zobaczył człowieka o imieniu Mateusz, gdy ten siedział w komorze celnej i powiedział do niego:"Pójdź za mną"(Mt9,9). Zobaczył go nie tyle oczyma ciała, lecz wewnętrznym spojrzeniem swej miłości. Zobaczył celnika, już uprzednio go wybrał, a teraz mu powiedział: " Pójdź za mną". A mówiąc to, zaprosił go nie tyle do podążania za Nim, co raczej do rozpoczęcia życia podobnego do Jego życia. " Kto twierdzi, że w Nim trwa, powinien również sam postępować tak jak On postępował"( 1J2,6). Mateusz wstał i poszedł za Nim. Nic dziwnego, że już po pierwszym stanowczym wezwaniu Pana Mateusz wyzbył się swej zachłanności na dobra ziemskie i że - porzucając dobra przemijające - przyłączył się do Tego, który wcześniej ujrzał w nim człowieka wolnego od jakichkolwiek bogactw. Stało się tak, ponieważ Pan nie tylko zawołał Mateusza niejako od zewnątrz, czyli swoim słowem, lecz także poruszył najbardziej ukryte przestrzenie jego ducha, wnosząc w nie duchowe światło łaski.

Tak, Pan stoi u drzwi i kołacze, to znaczy: czyni nasze serce bardziej wrażliwym na Jego wolę - zarówno za pośrednictwem słów tego, kto nas poucza, jak również poprzez wewnętrzne natchnienia i poruszenia. My uchylamy drzwi na głos jego zaproszenia, to znaczy dajemy przyzwolenie jego napomnieniem czy to zewnętrznym, czy wewnętrznym, a następnie podejmujemy konkretne decyzje i działania, zgodne z tym, co zrozumieliśmy, że powinniśmy czynić. A on wchodzi, by się posilić: On z nami, a my z Nim. On bowiem mieszka w sercach wybranych. Jego obecność jest łaską Jego miłości, daną ludziom, by nieustannie karmić i krzepić ich światłem Jego osoby - tak, by człowiek stopniowo mógł zwracać się ku rzeczom wyższym.

Beda Czcigodny, Homilia, 1,21


Modlitwa

Wraz z jaśniejącym dniem oddal Panie noc ciemną, aby nasza wiedza, oświecona Twoim światłem, służyła Ci w nowej czystości.
Początek biegu słońca wyznacza śmiertelnikom początek pracy. Panie, przygotuj w naszych duszach mieszkanie na ten dzień, który nie zna zachodu słońca. Pozwól, by inni widzieli
 w nas życie płynące z tajemnicy zmartwychwstania i napełnij nasze serca Twoimi
 wiekuistymi rozkoszami.
Umacniając w nas wierność, odciśnij w nas Panie znak tego dnia, który nie zależy 
ani od świtu, ani od biegu słońca. Każdego dnia dotykamy Ciebie w Twoich świętych tajemnicach i przyjmujemy Cię w naszym ciele. Pozwól nam, byśmy w nas samych doświadczyli zmartwychwstania, na które z nadzieją czekamy.
Panie, stań się skrzydłami dla naszych myśli - lekkimi skrzydłami, które nas uniosą ku wyżynom i poprowadzą do naszego wiekuistego mieszkania.
Panie, gromadząc się przy duchowym stole, wspominamy Ciebie. Spraw, by rzeczy rozpamiętywane były dla nas rzeczywistością w czasie przyszłego odnowienia.
Spraw, byśmy mogli pojąć, do jakiego piękna jesteśmy powołani, poprzez to duchowe
 piękno, które Twoja nieśmiertelna wola budzi w nas już w tym śmiertelnym życiu.
Twoje ukrzyżowanie, o nasz Zbawicielu położyło kres Twojemu cielesnemu życiu. 
Pozwól nam ukrzyżować naszego ducha w nadziei na życie, w Duchu Świętym.
Jezu niech przez Twoje zmartwychwstanie wzrasta w nas człowiek duchowy, 
a kontemplacja Twoich tajemnic, niech będzie lustrem, w którym będziemy mogli go rozpoznać. 
Pozwól nam, Panie, podążać z pośpiechem w stronę naszej błogosławionej Ojczyzny
 i posiąść ją już teraz w kontemplacji - tak jak Mojżesz widział Ziemię Obiecaną 
ze szczytu góry.

/św. Efrem /


POLECANY POST

Modlitwa na Wniebowstąpienie Pańskie

  Modlitwa na Wniebowstąpienie Pańskie Panie Jezu Chryste, który po swoim zmartwychwstaniu wstąpiłeś do chwały Ojca, dziękujemy Ci za nadzie...