Legenda o św. Filomenie Dawno temu, w czasach gdy w Rzymie panował cesarz Dioklecjan, żyła w Grecji, na wyspie Korfu, mała księżniczka o imieniu Filomena. Jej rodzice byli poganami i królami wyspy. Przez wiele lat nie mogli mieć dziecka, więc składali ofiary swoim bogom. Wreszcie spotkali chrześcijanina, lekarza z Rzymu o imieniu Publiusz, który powiedział im o jedynym, prawdziwym Bogu. Król i królowa uwierzyli, ochrzcili się i wkrótce potem Bóg dał im córkę. Nazwali ją Filomena, co znaczy "umiłowana światła" - bo narodziła się w świetle wiary. Dziewczynka od najmłodszych lat była niezwykła. Miała 13 lat, gdy wraz z rodzicami pojechała do Rzymu, by prosić cesarza Dioklecjana o pokój dla swojej wyspy. Dioklecjan był wtedy najpotężniejszym człowiekiem na ziemi, okrutnym i dumnym. Gdy tylko zobaczył Filomenę, osłupiał z zachwytu nad jej urodą. • Oddaj mi swoją córkę za żonę, a dam twojemu królestwu pokój i połowę mego imperium - powiedział do jej ojca. Ojciec spojrzał na córk...