Zło dobrem zwyciężaj
Z mazowieckich pól, z prostej, świętej chaty,
Pan Cię wezwał, Jerzy, w kapłański los.
Uczyłeś nas, że prawda nie ma kraty,
Że wolność rodzi się z Krzyża i łez.
Błogosławiony Jerzy, kapłanie niezłomny,
Męczenniku prawdy w mroczny, trudny czas.
Ucz nas kochać Polskę sercem wciąż przytomnym,
Zło dobrem zwyciężać - jak uczyłeś nas!
Na Żoliborzu klękał lud stroskany,
Robotnicy, studenci, cały polski lud.
Tyś niósł nadzieję, gdy świat był zabiegany,
Mówiłeś: "Nie lękajcie się" - to od Boga cud.
Z mazowieckich pól, z prostej, świętej chaty,
Pan Cię wezwał, Jerzy, w kapłański los.
Uczyłeś nas, że prawda nie ma kraty,
Że wolność rodzi się z Krzyża i łez.
Błogosławiony Jerzy, kapłanie niezłomny,
Męczenniku prawdy w mroczny, trudny czas.
Ucz nas kochać Polskę sercem wciąż przytomnym,
Zło dobrem zwyciężać - jak uczyłeś nas!
Na Żoliborzu klękał lud stroskany,
Robotnicy, studenci, cały polski lud.
Tyś niósł nadzieję, gdy świat był zabiegany,
Mówiłeś: "Nie lękajcie się" - to od Boga cud.
Msze za Ojczyznę - Twój ołtarz ofiarny,
Gdzie Solidarność serc splatała się jak sznur.
Nie zamilkłeś, gdy kłamstwo ryczało z ekranów,
Gdy pałką chciano zgasić sumień żar.
Wierny Ewangelii, wierny do ostatka,
Za prawdę oddałeś swą krew na ofiarny dar.
Gdzie Solidarność serc splatała się jak sznur.
Nie zamilkłeś, gdy kłamstwo ryczało z ekranów,
Gdy pałką chciano zgasić sumień żar.
Wierny Ewangelii, wierny do ostatka,
Za prawdę oddałeś swą krew na ofiarny dar.
Tam nad Wisłą, w męczeńskiej, ciemnej toni,
Narodzie, patrz - Twój kapłan idzie do niebios bram.
Narodzie, patrz - Twój kapłan idzie do niebios bram.
Dziś stajesz, Jerzy, w chwale błogosławionych,
Patronie prawych sumień, przewodniku nasz.
Wyproś nam odwagę w czasach zagubionych,
By nie zabrakło nam wiary, gdy przychodzi strach.
Błogosławiony Jerzy, wstawiaj się za nami,
Gdy trzeba wybrać - Boga, honor, krzyż.
Niech Twoja krew wciąż woła nad Wisłami:
Zło dobrem zwyciężaj - i Polskę ocalisz!
Komentarze
Prześlij komentarz
Tutaj można wpisywać swoje intencje