Męczeństwo św. Jana Chrzciciela
Historia Męczeństwa św. Jana Chrzciciela to jedna z najbardziej dramatycznych i ludzkich historii w Ewangelii. To nie tylko opowieść o śmierci proroka, ale o odwadze powiedzenia prawdy władzy, która nie chce jej słuchać.
1. Prorok na pustyni
Jan, syn Zachariasza i Elżbiety, ostatni z wielkich proroków Starego Testamentu, żył na pustyni judzkiej. Nosił szatę z wielbłądziej sierści, żywił się szarańczą i miodem leśnym. Tłumy szły do niego nad Jordan, by przyjąć chrzest nawrócenia.
Jan nie bał się nikogo. Faryzeuszom mówił "plemię żmijowe", celników wzywał do uczciwości, a żołnierzy do niestosowania przemocy. Dlatego nie mógł milczeć, gdy zobaczył grzech na dworze królewskim.
2. Konflikt z Herodem
W Galilei panował wówczas tetrarcha Herod Antypas, syn Heroda Wielkiego. Herod Antypas porzucił swoją prawowitą żonę, córkę króla arabskiego Aretasa, i związał się z Herodiadą. Herodiada była żoną jego przyrodniego brata Heroda Filipa, a do tego jego bratanicą.
Był to związek nielegalny według Prawa Mojżeszowego. I Jan mówił o tym publicznie. Jak podaje Ewangelista Marek:
"Herod kazał pochwycić Jana i związanego trzymał w więzieniu, z powodu Herodiady, żony brata swego Filipa, którą wziął za żonę. Jan bowiem wypominał Herodowi: Nie wolno ci mieć żony twego brata." /Mk 6,17-18/
Herod Antypas, choć był słabym władcą, czuł respekt przed Janem. Józef Flawiusz pisze, że bał się jego wpływu na lud. Ewangelia mówi, że "słuchał go z przyjemnością", ale nie miał siły, by go uwolnić.
Inaczej Herodiada. Ona znienawidziła Jana i "czyhała na niego i chciała go zgładzić". Czekała tylko na okazję.
Jan został uwięziony w twierdzy Macheront, potężnym zamku Heroda na wschód od Morza Martwego, na pustynnej skale nad doliną Jordanu. Do dziś stoją tam ruiny.
3. Uczta i taniec
Okazja nadarzyła się podczas urodzin Heroda. Tetrarcha wyprawił wielką ucztę dla dostojników, dowódców wojskowych i najznakomitszych obywateli Galilei.
Na ucztę weszła córka Herodiady, Salome - tradycja podaje jej imię, choć Ewangelia mówi tylko "córka Herodiady". Młoda, prawdopodobnie nastoletnia dziewczyna, wykonała taniec, prawdopodobnie grecki, zmysłowy taniec dworski, który zachwycił pijanych już gości i samego Heroda.
W porywie dumy i chcąc się popisać przed gośćmi, Herod złożył przysięgę:
"Proś mnie, o co chcesz, a dam ci, choćby połowę mego królestwa."
Dziewczyna nie wiedziała, o co prosić. Wyszła więc i zapytała matki. Herodiada nie wahała się ani chwili. Odpowiedź brzmiała: "Głowy Jana Chrzciciela".
4. Męczeństwo
Salome wróciła na salę i powiedziała: "Chcę, żebyś mi zaraz dał na misie głowę Jana Chrzciciela."
Ewangelista Marek zwięźle notuje, że król "zasmucił się". Złamał właśnie własne sumienie. Ale przysięga złożona wobec gości była dla niego ważniejsza niż życie sprawiedliwego człowieka. Nie chciał wyjść na kłamcę.
Natychmiast wysłał kata do więzienia. W podziemiach Macherontu ścięto Jana. Głowa proroka została przyniesiona na misie i podana dziewczynie, a ona oddała ją swojej matce.
Uczniowie Jana przyszli później, zabrali jego ciało i pochowali je. Potem poszli i oznajmili to Jezusowi. To właśnie po usłyszeniu o śmierci Jana, Jezus odszedł na miejsce pustynne.
Kościół wspomina to wydarzenie 29 sierpnia, w dniu, który nazywamy Wspomnieniem Męczeństwa św. Jana Chrzciciela. W tradycji ludowej to "Ścięcie". To dzień postu i refleksji - przypomnienie, że prawda ma swoją cenę.
Jan umarł, jak żył. Wierny do końca. Dlatego Jezus powiedział o nim: "Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela".

SW.JANIE CHRZCICIEL MODL SIE ZA NAMI GRZESZNYMI.
OdpowiedzUsuń