Żywot Św. Jakuba Starszego, Apostoła
Jakub Większy, syn Zebedeusza, brat Jana, zwany Synem Gromu.
Jeden z Dwunastu, pierwszy wśród Apostołów, który przelał krew za Chrystusa. W Kościele Wschodnim i Zachodnim czczony od początku jako filar Kościoła.
1. Pochodzenie i powołanie
Urodził się w Betsaidzie nad Jeziorem Galilejskim. Był synem Zebedeusza, rybaka, i Salome, która później należała do niewiast towarzyszących Jezusowi. Młodszym bratem Jakuba był Jan, przyszły Ewangelista.
Jakub z bratem pracowali razem z ojcem przy połowie ryb. Byli wspólnikami Szymona Piotra. Ewangeliści opisują moment powołania bardzo prosto:
Jezus przechodząc brzegiem Jeziora Galilejskiego, ujrzał Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego Jana, jak w łodzi naprawiali sieci. Zaraz ich powołał, a oni zostawiwszy ojca swego Zebedeusza razem z najemnikami w łodzi, poszli za Nim. Mk 1,19-20
To było powołanie radykalne. Bez namysłu, bez zabezpieczenia. Zostawił łódź, sieć i ojca. Dlatego tradycja widzi w nim wzór gotowości apostolskiej.
Jezus nadał obu braciom przydomek Boanerges, czyli Synowie Gromu Mk 3,17. Mieli ognisty temperament, byli porywczy i bezkompromisowi. To oni chcieli spuścić ogień na niegościnne miasto samarytańskie. To ich matka prosiła Jezusa o pierwsze miejsca w Królestwie. Chrystus nie gasił tego ognia, tylko go przemieniał.
Dlatego nazywamy go Starszym lub Większym - dla odróżnienia od Jakuba Młodszego, syna Alfeusza, drugiego Apostoła z grona Dwunastu.
2. W gronie najbliższych
Jakub należał do najściślejszego kręgu Jezusa. Razem z Piotrem i Janem tworzył trójkę uczniów, których Pan dopuszczał do największych tajemnic.
Był świadkiem trzech najważniejszych objawień mocy Chrystusa:
• Wskrzeszenia córki Jaira - gdy Jezus powiedział: "Dziewczynko, mówię ci, wstań!"
• Przemienienia na górze Tabor - widział chwałę Chrystusa rozmawiającego z Mojżeszem i Eliaszem
• Modlitwy w Ogrójcu - czuwał, choć zasnął, w godzinie agonii Pana
To jemu Jezus przepowiedział, że będzie pił kielich, który On sam ma pić. Gdy Salome prosiła o tron dla synów, Jezus zapytał: "Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić?" Jakub odpowiedział bez wahania: "Możemy". Mk 10,38-39
3. Apostolat po Zesłaniu Ducha Świętego
Po Wniebowstąpieniu i Pięćdziesiątnicy Jakub pozostał w Jerozolimie jako jeden z filarów Kościoła. Dzieje Apostolskie wspominają go u boku Piotra.
Według najstarszej tradycji, zapisanej już przez św. Hieronima i św. Izydora z Sewilli, po rozesłaniu Apostołów Jakub udał się głosić Ewangelię na krańce ówczesnego świata - do Hiszpanii. Rzymianie nazywali Hiszpanię Finis Terrae - końcem ziemi. Miał tam dotrzeć aż do Galicji.
Tradycja mówi, że jego misja była trudna i przynosiła mało owoców. Zniechęcony, miał doznać widzenia Matki Bożej jeszcze żyjącej w Jerozolimie, która na filarze - pilar - zapewniła go o swoim wsparciu i nakazała wrócić do Palestyny. Na miejscu tego objawienia w Saragossie stoi do dziś bazylika Nuestra Señora del Pilar, jedno z najstarszych sanktuariów maryjnych świata.
4. Pierwszy Męczennik wśród Apostołów
Około roku 44, za panowania Heroda Agryppy I, wnuka Heroda Wielkiego, wybuchło w Jerozolimie prześladowanie Kościoła. Herod, chcąc przypodobać się Żydom, kazał ściąć Jakuba mieczem.
Dzieje Apostolskie opisują to lakonicznie i właśnie ta prostota świadczy o prawdzie:
W tym samym czasie Herod zaczął prześladować niektórych członków Kościoła. Ściął mieczem Jakuba, brata Jana. Dz 12,1-2
Był pierwszym z Dwunastu, który oddał życie za Chrystusa. Miał około 40-45 lat. W ten sposób spełniła się przepowiednia Jezusa o kielichu. Apostoł, który chciał siedzieć po prawej stronie w chwale, pierwszy zasiadł przy Nim poprzez męczeństwo.
Klemens Aleksandryjski przekazuje poruszającą tradycję, że człowiek, który doniósł na Jakuba i doprowadził go przed sąd, widząc jego odwagę, sam nawrócił się na chrześcijaństwo i został ścięty razem z Apostołem. Miał wtedy zawołać do Jakuba: "Bądź pozdrowiony", a Jakub odpowiedział: "Pokój z tobą".
5. Grób w Composteli
Największa historia Jakuba zaczyna się po jego śmierci.
Według Legenda Aurea uczniowie Jakuba włożyli jego ciało do łodzi i puścili na Morze Śródziemne. Łódź, prowadzona przez aniołów, dopłynęła do wybrzeży Galicji, w miejsce zwane Iria Flavia. Tam ciało zostało pochowane i zapomniane na prawie 800 lat.
W IX wieku pustelnik Pelagiusz zobaczył dziwne światła nad polem - campus stellae, pole gwiazdy. Biskup Teodomir odkrył tam kamienny grobowiec z napisem "Tu spoczywa Jakub, syn Zebedeusza". Tak narodziło się Santiago de Compostela. Król Asturii Alfons II kazał wznieść tam kościół.
Od tego momentu grób Jakuba stał się, obok Jerozolimy i Rzymu, trzecim najważniejszym miejscem pielgrzymkowym chrześcijaństwa. Miliony pielgrzymów przez wieki przemierzały Camino de Santiago - Drogę św. Jakuba, by dotknąć jego relikwii. Mówiono, że kto nie ma sił iść do Jerozolimy, niech idzie do Composteli.
W krytycznym momencie rekonkwisty, gdy chrześcijanie walczyli z Maurami, pojawiła się wizja Jakuba na białym koniu, prowadzącego wojska do zwycięstwa w bitwie pod Clavijo w 844 roku. Stąd drugi przydomek: Santiago Matamoros - Jakub Pogromca Maurów, choć dziś Kościół woli tytuł Santiago Apóstol.
Droga Jakubowa przechodzi także przez Polskę. Szlak od Bałtyku przez Lublin i Krasnystaw aż do Composteli liczy ponad 4000 km i do dziś jest przemierzany pieszo.
6. Kult i patronat
Wspomnienie liturgiczne Kościół obchodzi 25 lipca. W ikonografii przedstawiany jest jako pielgrzym w kapeluszu z muszlą, z kijem pielgrzymim, księgą i mieczem - narzędziem męczeństwa.
Jego atrybutem jest muszla św. Jakuba - symbol pielgrzyma, chrztu i drogi, która zbiera się w jednym punkcie.
Jest patronem:
• Hiszpanii, Portugalii i Galicji
• pielgrzymów, podróżnych, wędrowców
• rybaków, aptekarzy, wojowników
• Zakonu Rycerskiego św. Jakuba
Modlitwa za jego wstawiennictwem od wieków brzmi podobnie:
Święty Jakubie, Apostole, który jako pierwszy z Apostołów poszedłeś za Barankiem aż na śmierć, uproś nam serce gotowe, ogień, który nie niszczy, ale rozpala, i odwagę pójścia do końca drogi, którą Bóg nam wyznaczył. Amen.
Patron Camino uczy jednej rzeczy: nie chodzi o dojście, chodzi o drogę. A każda prawdziwa droga zaczyna się od zostawienia łodzi na brzegu.

Komentarze
Prześlij komentarz
Tutaj można wpisywać swoje intencje