20 sierpnia. Kościół obchodzi święto św. Bernarda z Clairvaux, Opata i Doktora Kościoła.
Żywot św. Bernarda
1. Dzieciństwo w Burgundii
Bernard urodził się w 1090 roku w Fontaines-lès-Dijon, niedaleko Dijon we Francji, w rycerskiej rodzinie. Ojciec Tescelin był rycerzem, matka Aleth, późniejsza błogosławiona, kobietą głęboko pobożną. Był trzecim z siedmiorga dzieci.
Był chłopcem zdolnym, pięknym, wrażliwym i niezwykle inteligentnym. Uczył się w szkole katedralnej w Châtillon-sur-Seine, gdzie zasłynął z biegłości w łacinie i umiłowania Pisma Świętego. Od młodości czuł pociąg do życia kontemplacyjnego, ale i do świata. Matka marzyła, by poświęcił się Bogu. Po jej śmierci, gdy miał około 17 lat, przeżył głęboki kryzys.
Legenda mówi, że w noc Bożego Narodzenia, jako dziecko, miał widzenie Dzieciątka Jezus, które rozpaliło w nim miłość do Słowa Wcielonego. To nabożeństwo do Dziecięctwa i do Matki Bożej zostanie z nim na całe życie.
2. Nawrócenie i Cîteaux
Mając 22 lata, po wewnętrznych zmaganiach, postanowił wstąpić do najbardziej surowego zakonu ówczesnej Europy - do cystersów w Cîteaux. Cystersi, czyli benedyktyni zreformowani przez św. Roberta, Alberyka i Stefana Hardinga, żyli w skrajnym ubóstwie, w milczeniu i pracy rąk własnych.
Siła jego osobowości była tak wielka, że nie poszedł sam. W 1112 roku przyprowadził ze sobą trzydziestu krewnych i przyjaciół, w tym czterech własnych braci i wuja. Ojciec został sam. Wkrótce dołączył i on. Ten gest wstrząsnął Burgundią.
W Cîteaux jego gorliwość była tak radykalna, że niemal zniszczył sobie zdrowie postami i czuwaniami. Opat Stefan zrozumiał jednak, że ma do czynienia z człowiekiem wyjątkowym.
3. Clairvaux - Jasna Dolina
Po trzech latach, w 1115 roku, 25-letni Bernard został wysłany, by założyć nową fundację w dolinie zwanej Doliną Piołunu, Vallée d'Absinthe. Przemienił ją w Clara Vallis - Jasną Dolinę, Clairvaux.
Zaczęli w skrajnej nędzy, w lepiankach. Bernard był opatem Clairvaux przez 38 lat, aż do śmierci. Z tej jednej, ubogiej fundacji wyszło 68 nowych opactw założonych bezpośrednio przez niego. W chwili jego śmierci zakon cystersów liczył 345 klasztorów w całej Europie. Wszystko dzięki niemu. Dlatego nazywany jest drugim założycielem cystersów.
Był człowiekiem paradoksu. Kontemplatyk, który kochał samotność, a jednocześnie stał się najbardziej wpływowym człowiekiem XII wieku. Wątły, schorowany, o słabym żołądku, a niestrudzony podróżnik, który przemierzył konno całą Europę.
4. Doktor Miodopłynny i obrońca wiary
Bernard nie był teologiem spekulatywnym. Był mistykiem miłości. Jego teologia rodziła się na klęczniku.
Pozostawił ogromną spuściznę literacką: ponad 500 listów, 350 kazań i traktaty. Najważniejsze to:
• De diligendo Deo - O miłowaniu Boga • De gradibus humilitatis et superbiae - O stopniach pokory i pychy
• Komentarz do Pieśni nad Pieśniami - 86 kazań, arcydzieło mistyki oblubieńczej, gdzie opisuje duszę jako oblubienicę szukającą Oblubieńca - Chrystusa.
Pisał tak pięknie, że nazwano go Doctor Mellifluus - Doktorem Miodopłynnym. To on rozpowszechnił nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny i czułe wezwanie O clemens, o pia, o dulcis Virgo Maria.
Nie wahał się też walczyć. Gdy wybuchła schizma i antypapież Anaklet II zagroził jedności Kościoła, to Bernard przechylił szalę na stronę prawowitego papieża Innocentego II, objeżdżając dwory Europy. Gdy słynny dialektyk Piotr Abelard głosił poglądy uznane za niebezpieczne, Bernard stanął z nim do dysputy na synodzie w Sens w 1140 roku.
5. Głos Europy i cień krucjaty
Papież Eugeniusz III, jego były uczeń z Clairvaux, nakazał mu głosić II krucjatę po upadku Edessy. Bernard, posłuszny, stał się jej apostołem. Jego kazanie w Vézelay w 1146 roku porwało tłumy. Niestety krucjata zakończyła się klęską, co było dla niego źródłem wielkiego bólu i ataków.
Mimo sławy pozostał mnichem. Pod habitem nosił włosiennicę, spał mało, płakał często, jak sam mówił, bo "stracił czas". Bracia znali jego surowość, ale i niezwykłą czułość dla chorych i słabych.
6. Śmierć i chwała
Zmarł 20 sierpnia 1153 roku w Clairvaux, w wieku 63 lat, wśród swoich mnichów. Przy śmierci miał powiedzieć: "Wybaczcie mi, bracia".
Kanonizował go papież Aleksander III już w 1174 roku, zaledwie 21 lat po śmierci. W 1830 roku papież Pius VIII ogłosił go Doktorem Kościoła.
Jest patronem cystersów, pszczelarzy, pszczół, wytwórców świec, a także Burgundii i Gibraltaru.
Pozostawił po sobie modlitwę, którą Kościół powtarza od wieków, a która najlepiej oddaje jego duszę - Memorare:
że od wieków nie słyszano,
aby ktokolwiek uciekając się do Ciebie,
Twej pomocy wzywając,
Ciebie o przyczynę prosząc,
miał być przez Ciebie opuszczony.
Tą ufnością ożywiony,
o Panno nad pannami i Matko,
biegnę do Ciebie,
Jako grzesznik płaczący staję.
O Matko słowa racz nie gardzić słowami moimi
Ale usłysz je łaskawie i wysłuchaj . Amen.
I jego słynne zawołanie: Spójrz na Gwiazdę, wzywaj Maryję - Respice Stellam, voca Mariam.

Komentarze
Prześlij komentarz
Tutaj można wpisywać swoje intencje