VIII Tydzień zwykły
Wspomnienie św. Filipa Nereusza, prezbitera
EWANGELIA (Mk 10, 28-31)
Nagroda za wyrzeczenia
Słowa Ewangelii według Świętego Marka
Piotr powiedział do Jezusa: «Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą».
Jezus odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam wam: Nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca, dzieci lub pól z powodu Mnie i z powodu Ewangelii, żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz, w tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól, wśród prześladowań, a życia wiecznego w czasie przyszłym. Lecz wielu pierwszych będzie ostatnimi, a ostatnich pierwszymi».
Oto słowo Pańskie.
KOMENTARZ
1. Kontekst: Skąd to pytanie Piotra?
Tuż przed tym fragmentem Jezus rozmawia z bogatym młodzieńcem. Mówi mu: „Idź, sprzedaj co masz i chodź za Mną”. Młodzieniec odchodzi smutny, bo miał wielki majątek. Jezus komentuje: „Jak trudno bogatym wejść do królestwa Bożego”.
Uczniowie są wstrząśnięci. W ich mentalności bogactwo = błogosławieństwo Boże. Skoro bogaty nie daje rady, to „któż się może zbawić?”.
I wtedy Piotr, trochę jak rzecznik całej grupy, mówi: „No ale Panie, my to zrobiliśmy. Zostawiliśmy łodzie, sieci, rodzinę. Co my z tego będziemy mieli?”. To bardzo ludzkie pytanie. Idę za Tobą, coś mnie to kosztuje. Jaka jest nagroda?
2. Co dokładnie znaczy „opuścić”?
Jezus wymienia: dom, braci, siostry, matkę, ojca, dzieci, pola.
W I wieku w Palestynie to był cały świat człowieka. Dom = bezpieczeństwo. Rodzina = tożsamość i zabezpieczenie na starość. Pola = źródło utrzymania.
„Opuścić” nie zawsze znaczy fizycznie wyjechać i nigdy nie wracać. Chodzi o przesunięcie środka ciężkości. Już nie rodzina, majątek czy kariera są na pierwszym miejscu, ale Jezus i Ewangelia. To On staje się nowym punktem odniesienia. Wszystko inne jest wtórne.
3. Obietnica: „stokroć więcej TERAZ”
Jezus nie mówi tylko o nagrodzie po śmierci. Mówi: „teraz, w tym czasie”.
Jak to się realizuje? Kto zostawia jedną rodzinę, wchodzi do nowej – Kościoła. Apostołowie stracili dom w Kafarnaum, ale w każdej wspólnocie znajdowali dom. Stracili jedną matkę, a zyskali dziesiątki „matek” – kobiet, które ich karmiły i wspierały. Zyskali braci i siostry w wierze.
To nie jest matematyczne 100x więcej pól na własność. To nowa jakość relacji. Wyrzeczenie rodzi wspólnotę. Kiedy przestajesz kurczowo trzymać się „moje”, odkrywasz „nasze”.
Kluczowy szczegół: Jezus dodaje „wśród prześladowań”. Czyli to „stokroć więcej” nie oznacza życia bez problemów. Nagroda nie usuwa krzyża. Wspólnota, którą zyskujesz, będzie też wspólnotą dzielenia cierpienia. Nie ma chrześcijaństwa w wersji premium bez trudu.
4. „...a życia wiecznego w czasie przyszłym”
Druga część nagrody wykracza poza doczesność. Wszystkie ziemskie relacje się kończą. Dom się rozpadnie, pola sprzedadzą, rodzice odejdą. Ale to, co robimy „z powodu Mnie i z powodu Ewangelii”, ma wartość wieczną.
Jezus mówi: inwestycja w królestwo Boże to jedyna, która się nie dewaluuje.
5. Ostrzeżenie na koniec: „pierwsi będą ostatnimi”
To zdanie brzmi jak zimny prysznic. Piotr właśnie liczy, co mu się należy jako „pierwszemu” uczniowi. A Jezus mówi: uważaj, w królestwie Bożym logika jest odwrotna.
Nie da się „zaklepać” sobie miejsca przez zasługi. Kto idzie za Jezusem z kalkulatorem w ręku, może się przeliczyć. Liczy się motywacja – „z powodu Mnie i z powodu Ewangelii”, nie „z powodu nagrody”.
„Ostatni” – celnicy, grzesznicy, poganie – którzy zaryzykują wszystko w ostatniej chwili, mogą wyprzedzić „pierwszych”, którzy idą, ale z poczuciem, że Bóg ma u nich dług.
Na dziś: 3 pytania do rachunku sumienia
1. Co jest moim „bogatym młodzieńcem”? Co dziś byłoby mi najtrudniej oddać, gdyby Jezus poprosił? Czas, plany, relacja, pieniądze, opinia innych?
2. Czy doświadczam tego „stokroć więcej”? Czy idąc za Jezusem zyskuję nowe relacje, sens, pokój? Jeśli nie, to może moje wyrzeczenie jest tylko zewnętrzne, a serce dalej liczy straty.
3. Z jakim nastawieniem idę? Czy jak Piotr – „zostawiłem wszystko, co mi się należy?” Czy jak dziecko, które ufa, że Ojciec wie lepiej, co jest dla mnie dobre?
Krótko: Wyrzeczenie w Ewangelii nie jest stratą. To zamiana. Zamieniasz to, czego nie możesz zatrzymać, na to, czego nie możesz stracić. Dostajesz więcej już tu, choć w pakiecie z krzyżem. A pełna wypłata jest w wieczności. Ale działa to tylko wtedy, gdy motywem jest miłość do Jezusa, nie interes.
Modlitwa na podstawie Ewangelii Mk 10, 28-31
Nagroda za wyrzeczenia
Panie Jezu, jak Piotr staję dziś przed Tobą i pytam: „Co ja z tego będę miał?” Bo zostawiłem dla Ciebie moje małe zabezpieczenia: mój czas, moje plany, moje „muszę mieć”, moje „co powiedzą inni”.
Ty mi dziś odpowiadasz: „Nikt nie traci”.
Więc proszę, pomóż mi uwierzyć, że nie tracę.
Że kiedy oddaję Ci pierwsze miejsce,
dostaję stokroć więcej – już teraz.
Daj mi oczy, bym zobaczył te „nowe domy” – ludzi, którzy stają się rodziną, bo łączy nas Twoja Ewangelia.
Daj mi serce, bym rozpoznał „braci i siostry”,
których stawiasz na mojej drodze.
Daj mi odwagę przyjąć też „pola wśród prześladowań” –
bo wiem, że nagroda nie oznacza życia bez krzyża.
Ucz mnie, Panie, opuszczać nie tylko rzeczy, ale przede wszystkim moje myślenie, że coś Ci się ode mnie należy.
Niech moje wyrzeczenie nie będzie targowaniem się, ale odpowiedzią miłości na Miłość.
Zabierz ze mnie mentalność „pierwszego”,
który liczy zasługi. Uczyń mnie „ostatnim” – pokornym, ufnym, wolnym.
I kiedy przyjdzie zwątpienie,
przypomnij mi o życiu wiecznym, które mi obiecałeś.
Że zamieniam to, czego nie zatrzymam,
na to, czego nikt mi nie odbierze.
Z powodu Ciebie i z powodu Ewangelii –
biorę dziś mój dzień i oddaję go Tobie.
Amen.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Tutaj można wpisywać swoje intencje