Żywot Św. Aleksego, Wyznawcy
Wspomnienie - 17 lipca
Św. Aleksy jest jednym z najbardziej poruszających świętych Kościoła - patronem ubogich, żebraków, pielgrzymów i wygnańców. Jego historia to historia radykalnej miłości do Chrystusa ukrytej pod zasłoną skrajnego ubóstwa.
1. Syn Rzymu
Żył w V wieku. Urodził się w Rzymie, w najbogatszej rodzinie senatorskiej. Jego ojcem był Eufemian, patrycjusz otoczony czcią za wielkie miłosierdzie wobec ubogich, matką zaś Aglaida, niewiasta wielkiej pobożności. Długo nie mieli potomstwa i wymodlili sobie syna. Dali mu imię Aleksy i wychowali po chrześcijańsku, w dostatku, ale i w nauce Pisma Świętego.
Gdy dorósł, rodzice znaleźli mu piękną i bogatą oblubienicę z rodu cesarskiego. Odbył się huczny ślub. I tu zaczyna się jego niezwykła droga.
2. Ucieczka w noc poślubną
Tej samej nocy, po weselu, Aleksy, natchniony pragnieniem całkowitego oddania się Bogu i zachowania dziewictwa dla Królestwa Niebieskiego, potajemnie opuścił dom. W komnacie małżeńskiej oddał żonie swój pierścień i powiedział: "Zachowaj to, a niech Pan będzie między mną a tobą, dopóki nie zechce On odnowić nas swoją łaską".
Wsiadł na okręt i odpłynął na Wschód. Wszystko zostawił: bogactwo, stanowisko, młodą żonę i zrozpaczonych rodziców.
3. Żebrak z Edessy
Dotarł do Edessy w Syrii, miasta słynącego z cudownego wizerunku Chrystusa - Mandylionu. Tam rozdał wszystko co miał ubogim, a sam przywdział łachmany żebraka i przez 17 lat żył u kruchty kościoła Najświętszej Maryi Panny, żywiąc się resztkami.
Był wyszydzany, opluwany, traktowany jak szaleniec, ale trwał na modlitwie dniem i nocą. Ludzie nie wiedzieli, że pod postacią ostatniego nędzarza kryje się syn najmożniejszego rodu Rzymu.
Po latach Matka Boża w widzeniu ukazała się kościelnemu i nazwała Aleksego "człowiekiem Bożym". Sława zaczęła ściągać do niego tłumy, więc bojąc się pychy i czci ludzkiej, znów uciekł. Chciał płynąć do Tarsu, ale burza zagnała jego okręt z powrotem do Italii, do Rzymu.
4. Niepoznany w domu własnego ojca
Zrozumiał w tym wolę Bożą. Poszedł pod pałac ojca, którego nikt już nie poznawał po latach nędzy. Eufemian, nie rozpoznawszy w żebraku syna, litując się nad nim, pozwolił mu zamieszkać w kącie pod schodami na dziedzińcu.
I tak przez kolejne 17 lat żył w domu rodzinnym jako obcy. Służyli mu pogardą jego dawni słudzy, wylewali na niego pomyje, śmiali się z niego. On wszystko znosił z cichością. Słyszał każdego dnia płacz matki i żony tęskniących za nim, a nie dał się poznać, ofiarując to cierpienie Bogu. Jedyną pociechą była mu modlitwa i nauczanie małych dzieci o Bogu.
5. Śmierć i chwała
Gdy poczuł zbliżającą się śmierć, poprosił o kartę i atrament i spisał całe swoje życie, prosząc Boga o miłosierdzie dla rodziny.
Zmarł około 417 roku. W tej samej chwili w kościele św. Piotra, podczas Mszy sprawowanej przez papieża Innocentego I w obecności cesarza Honoriusza, dał się słyszeć głos z nieba: "Szukajcie człowieka Bożego, który opuszcza ciało i modli się za miasto".
Lud rzucił się szukać. Dopiero wtedy sługa doniósł, że żebrak spod schodów nie żyje, a w ręku trzyma pismo. Gdy je odczytano, Eufemian i Aglaida oraz wierna żona rozpoznali w nim syna i męża. Ból zmieszał się z niewymowną radością.
Według Tradycji, gdy niesiono jego ciało, chorzy dotykający go byli uzdrawiani, a ślepi odzyskiwali wzrok. Pochowano go z wielką czcią w kościele św. Bonifacego na Awentynie, dziś znanym jako bazylika św. Aleksego i Bonifacego.
To jest sens jego wyznawstwa. Nie przelał krwi za wiarę, ale złożył wyznanie całym swoim życiem - wyrzekając się wszystkiego dla Chrystusa i wybierając najniższe miejsce na ziemi, by otrzymać najwyższe w Niebie.
Oto modlitwa do Św. Aleksego - na jego dzisiejsze wspomnienie, 17 lipca. Patron ubogich, rodzin w rozłące i tych, którzy czują się niepotrzebni.
Modlitwa tradycyjna do Św. Aleksego Wyznawcy
Święty Aleksy, wierny sługo Boży, Ty, który dla miłości Chrystusa opuściłeś bogactwo, dom rodzinny i wszelkie zaszczyty, a wybrałeś życie w ubóstwie i ukryciu pod schodami własnego pałacu, wstaw się za mną u Pana. Uproś mi serce pokorne, cierpliwe i oderwane od dóbr doczesnych. Naucz mnie znosić upokorzenia, zapomnienie i cierpienie bez skargi, z miłością przebaczać i ufać Bogu, który widzi w ukryciu. Święty Aleksy, człowieku Boży, patronie ubogich i pielgrzymów, weź w opiekę mnie i moją rodzinę, a w godzinie śmierci zaprowadź mnie do domu Ojca Niebieskiego.
Amen.
Krótka modlitwa w trudnej sytuacji rodzinnej i materialnej
Do tej modlitwy uciekali się szczególnie ci, których dotknęła bieda lub rozłąka.
Święty Aleksy, który przez 17 lat żyłeś niepoznany wśród swoich, znasz ból tęsknoty, odrzucenia i niedostatku. Ty wiesz, co to znaczy być żebrakiem u własnych drzwi. Wspomóż nas w naszym ubóstwie i troskach. Oręduj za nami, aby Bóg zachował nas od zwątpienia, a naszym bliskim, z którymi rozdzielił nas los, dał łaskę wytrwania w wierności. Niech za Twoim przykładem wszystko znosimy dla Chrystusa.
Amen.
Westchnienie
Święty Aleksy, mężu cichej ofiary - módl się za nami.


Komentarze
Prześlij komentarz
Tutaj można wpisywać swoje intencje