środa, 2 maja 2018

Kiedy patrzę na Ciebie, Maryjo,



Kiedy patrzę na Ciebie, Maryjo, widzę, że ręka Ducha Świętego wypisała w Tobie Trójcę, kształtując w Tobie Słowo wcielone, Jednorodzonego Syna Bożego. Napisała nam mądrość Ojca, to znaczy Słowo. Napisała nam moc, ponieważ Bóg był mocen spełnić tę tajemnicę. Napisała nam łaskawość Ducha Świętego, bo tylko dzięki łasce i miłosierdziu Bożemu została postanowiona i spełniona tak wielka tajemnica... o Maryjo, widzę, że Słowo dane Tobie jest w Tobie...

W Tobie jeszcze, o Maryjo, ukazuje się męstwo i wolność człowieka. Kiedy bowiem Bóg obmyślił tak wielki i wspaniały plan, został posłany do Ciebie Anioł, aby Ci zwiastował tajemnicę planu Bożego i pytał o zgodę Twojej woli. Syn Boży nie wstąpił do Twojego łona, zanim nie dałaś swego przyzwolenia. Czekał u drzwi Twojej woli, abyś Mu otwarła, bo chciał przyjść do Ciebie; i nigdy nic byłby wszedł, gdybyś Mu Ty nie otwarła mówiąc: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego” 

(św. Katarzyna ze Sieny)

wtorek, 1 maja 2018

Matko i nadziejo moja, nie opuszczaj mnie.




O Maryjo, tak wzniosłą była Twoja nadzieja, że mogłaś powtarzać za świętym królem Dawidem: „W Panu wybrałam sobie ucieczkę” (Ps 73, 28)... Tyś całkowicie oderwana od przywiązań do świata... Nie pokładałaś żadnej ufności w stworzeniach ani we własnych zasługach, lecz całkowicie opierałaś się na lasce Bożej, w niej tylko pokładałaś ufność, postępując zawsze w miłości swojego Boga...
Od Ciebie, o Maryjo, winniśmy się uczyć ufności w Bogu, szczególnie odnośnie do naszego zbawienia wiecznego... zgoła nie licząc na własne siły, lecz powtarzając: „Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia” (Flp 4, 13). O Pani moja najświętsza, Ty jesteś Matką świętej nadziei... jakiej więc innej nadziei chcę szukać?
Tak mocno ufam Tobie, że gdyby moje zbawienie było tylko w moim ręku, mimo to złożyłbym je w Twoje ręce, więcej bowiem ufam Twojemu miłosierdziu i opiece niż wszystkim własnym uczynkom. Matko i nadziejo moja, nie opuszczaj mnie... Niech wszyscy o mnie zapomną, bylebyś Ty o mnie pamiętała, o Matko Boga wszechmogącego. Powiedz Bogu, że jestem Twoim synem, powiedz Mu, że się mną opiekujesz, a będę zbawiony...
O Maryjo, w Tobie ufność pokładam; tą nadzieją żyję i w niej pragnę i spodziewam się umrzeć, powtarzając nieustannie: jedyną nadzieją moją jest Jezus, a po Jezusie Maryja 

(św. Alfons: Uwielbienia Maryi II, 3, 5; I, 3).

O najsłodsza Panno Maryjo



O najsłodsza Panno Maryjo, moja największa nadziejo po Bogu, przemów za mną do umiłowanego Syna Twojego, powiedz Mu za mną dobre słowo, broń z oddaniem mojej sprawy; wyjednaj mi w swoim miłosierdziu to, czego pragnę, bo Tobie ufam, moja jedyna nadziejo po Chrystusie. Okaż mi się Matką łaskawą: spraw, aby Pan przyjął mię do świętego przybytku swojej miłości, do szkoły Ducha Świętego, ponieważ Ty, jak nikt inny, możesz to dla mnie uzyskać od umiłowanego Syna swojego.

O Matko najwierniejsza, opiekuj się dzieckiem Twoim, aby przynosiło nieustannie owoc miłości zawsze żywej, wzrastało w świętości i wytrwało umocnione łaską niebieską

 (św. Gertruda).

poniedziałek, 30 kwietnia 2018

O Pani, przymnóż nam wiary!



O Maryjo, wierząc słowom Anioła, który zapewnił Cię, że pozostając dziewicą staniesz się matką Pana, przyniosłaś światu zbawienie. Twoja wiara otworzyła ludziom raj...

O Najświętsza Dziewico, Ty posiadałaś większą wiarę niż wszyscy ludzie i wszyscy aniołowie. Widziałaś swego Syna w stajni w Betlejem, a wierzyłaś, że jest Stworzycielem świata. Widziałaś uciekającego przed Herodem, a nie przestałaś wierzyć, że jest Królem królów. Widziałaś, jak się rodził, a wierzyłaś, że jest wieczny. Widziałaś Go ubogim, potrzebującym pokarmu, a wierzyłaś, że jest Panem wszechświata. Widząc Go leżącego na sianie, wierzyłaś, że jest wszechmocny. Widziałaś, że nie mówił, a uwierzyłaś, że jest Mądrością nieskończoną. Widziałaś Go w czasie śmierci wzgardzonym i ukrzyżowanym, lecz chociaż w innych wiara się chwiała, Ty byłaś zawsze mocna w wierze, że On jest Bogiem...
O Dziewico najświętsza, dla zasług Twojej wielkiej wiary wyjednaj mi łaskę żywej wiary: „O Pani, przymnóż nam wiary!”

 (św. Alfons: Uwielbienia Maryi II, 3, 4).

niedziela, 29 kwietnia 2018

O Maryjo, kto spogląda na Ciebie, doznaje pociechy w każdym utrapieniu,


O Maryjo, kto spogląda na Ciebie, doznaje pociechy w każdym utrapieniu, ucisku i przykrości i jest zwycięzcą w każdej pokusie.
 Kto nie wie, kim jest Bóg, niech ucieka się do Ciebie, o Maryjo. 
Kto nie znajduje miłosierdzia w Bogu, niech zwraca się do Ciebie, Maryjo, 
kto nie zgadza się z wolą Boga, niech odda się Tobie, Maryjo. 
Kto upada wskutek słabości, niech ucieka się do Ciebie, bo jesteś tak można i silna!
 Kto nieustannie musi walczyć, niech biegnie do Ciebie, bo Ty jesteś morzem spokojnym... Kuszony... niech wzywa Ciebie, bo Ty jesteś matką pokory, i nie ma niczego, co by skuteczniej odrzuciło szatana niż pokora. Niech biegnie do Ciebie, niech zwraca się do Ciebie, o Maryjo! 

(św. M. Magdalena de Pazzi).

piątek, 27 kwietnia 2018

Kto Cię miłuje, Maryjo, idzie dobrą drogą



Miłość ku Tobie, o Maryjo, wnosi cudowną delikatność w nasze życie duchowe... Sprowadza do serca poczucie ufności i uległości. Miłość ku Tobie niespostrzeżenie przygotowuje nas, abyśmy znosili z radością, uznawali i kochali liczne przykrości i krzyże. Z powodu Ciebie, o Maryjo, jestem dłużnikiem wielu rzeczy, dłużnikiem wszystkiego. Bóg w Tobie dał mi wszystko. Czyż więc mógłbym pozostać niewdzięcznym? O Maryjo!... Kocham Cię...

Kto Cię miłuje, Maryjo, idzie dobrą drogą. Kto Cię nie kocha, choćby nawet czynił cuda, nie zasługuje na wiarę. Jak może lękać się ten, kto szczerze Cię miłuje, o Maryjo? Kto pozwolił się schwytać w Twoje sieci, pozostaje bezpieczny na wieki, o Matko Boga. Im więcej szatani mię kuszą i chcą pociągnąć, tym mocniej sieć Twoja, o Maryjo, oplata mnie. Nie znam żadnej innej matki, podobnej do Ciebie, o Maryjo. Matko przedziwna, módl się za nami.
Quam suavis es! Dlaczego Twoi słudzy są tak prości, o Maryjo, i posłuszni z tak wielką radością? Jak się to dzieje, że Twoi słudzy, o Maryjo, odznaczają się czułością dziecięcą w obcowaniu z Bogiem i odnoszą się z niezwykłą uprzejmością i słodyczą nawet do ludzi najgorszych? Powód jest ten, że obcując z nimi, o Maryjo, czynisz ich rzeczywiście, chociaż nieświadomie, uczestnikami Twojej najgłębszej pokory i niezrównanej łagodności 

(E. Poppe)

czwartek, 26 kwietnia 2018

O Maryjo... Mater mea... Matko moja!




O Maryjo... Mater mea... Matko moja! 
Dla mnie ofiarowałaś swoje dziewictwo,
 dla mnie broniłaś go, 
dla mnie przyjęłaś słowo anielskie, 
dla mnie ofiarowałaś Jezusa w świątyni, 
dla mnie przyjęłaś proroctwo Symeona, 
dla mnie byłaś ubogą w Betlejem, 
dla mnie stałaś się wygnanką w Egipcie, 
dla mnie biedną i zmęczoną w Nazarecie,
 dla mnie szukałaś Jezusa w Jerozolimie, 
dla mnie również milczałaś w świątyni, 
dla mnie wzywałaś Jezusa w Kanie, 
dla mnie pragnęłaś Go zobaczyć w Kafarnaum, 
dla mnie byłaś samotna podczas Jego wielkiej nieobecności, 
dla mnie udręczona, gdy stanął przed trybunałami, 
dla mnie zbolała i mężna na Kalwarii, 
dla mnie modliłaś się z Dwunastoma, 
dla mnie byłaś rozradowana w Duchu Świętym, 
dla mnie tryumfująca w niebie... 
to wszystko stało się dla mnie, było chciane dla mnie, 
Ty bowiem ukochałaś mnie, zrodziłaś, wzięłaś mnie w matczyne ramiona, 
na podobieństwo Opatrzności Bożej, zanim byłem, dla mnie, dla mnie... 
o Matko najmilsza!
O Dziewico błogosławiona, nie tylko dałaś ciało Słowu godnemu uwielbienia, Synowi Bożemu, lecz to samo Słowo uczłowieczone ofiarowałaś w świątyni Ojcu, poświęcając Je dla spełnienia Bożej woli; weź w swoje ramiona matczyne duszę moją, przedstaw ją Twojemu Boskiemu Synowi, połącz swoją modlitwę z moją, abym został wybrany dla wypełnienia woli Ojca 

(G. Canovai).