czwartek, 1 października 2015

MODLITWA DO ANIOŁA STRÓŻA MĘŻA



Pozdrawiam Cię, Aniele Stróżu, mojego męża, błogosławię Boga obecnego w Tobie i proszę, abyś udzielał mi potrzebnych pouczeń i rad, jak powinnam postępować wobec mojego męża, ponieważ Ty go znasz lepiej ode mnie. Niech jego miłość do mnie wzrasta i wciąż nas łączy, abyśmy dochowali sobie wierności, tak jak przysięgaliśmy to wobec Boga, i osiągnęli szczęście wieczne. Pomóż mu w życiu usuwać wszystko, co może zagrozić trwałości naszego małżeństwa. Uwielbiam Boga obecnego w Tobie i dziękuję za wszystkie łaski Boże otrzymane za Twoim pośrednictwem. Amen.

o. Pio i Aniołowie Stróżowie…




Jeden z Amerykanów włoskiego pochodzenia, który mieszkał w Kalifornii, czasami powierzał swemu Aniołowi Stróżowi niektóre wiadomości by przekazał je Ojcu Pio. Pewnego razu po spowiedzi spytał Ojca Pio „Czy on rzeczywiście otrzymał wiadomość od Anioła Stróża?” Ojciec Pio zapytał go: „Co ty myślisz? Czy myślisz, że ja mam słaby słuch?” Następnie Ojciec Pio powtórzył wiadomości, które zostały mu przesłane od Anioła Stróża kilka dni wcześniej.

Ojciec Lino powiedział: „ Prosiłem mojego Anioła Stróża, aby przekazał Ojcu Pio prośbę o modlitwę dla kobiety, która była bardzo chora, ale wygląda na to, że nic się nie zmieniło. Kiedy spotkałem się z O.Pio, powiedziałem mu: „ Ojcze, prosiłem mojego Anioła Stróża, aby przyniósł modlitwę w intencji kobiety, która była bardzo chora… czy to jest możliwe, że on tego nie uczynił. A O.Pio odpowiedział: „Czy ty sądzisz, że twój Anioł Stróż jest nieposłuszny jak ty albo ja?

Ojciec Euzebio powiedział: „Miałem zamiar lecieć samolotem do Londynu, wbrew sugestiom Ojca Pio, by nie używać tego środka transportu. Kiedy przelatywaliśmy nad Kanałem (La Manche) potężny huragan sprawił, że samolot znalazł się w niebezpieczeństwie. W trakcie tego strasznego niebezpieczeństwa modliłem się nie wiedząc co mam czynić, wysłałem mojego Anioła Stróża do Ojca Pio. Kiedy wróciłem do St. Giovanni Rotondo, spotkałem się z Ojcem Pio i usłyszałem od niego: ”Dobrze się czujesz? Czy wszystko jest w porządku?”. Odpowiedziałem wtedy: „Myślałem, że umrę”, świętobliwy ojciec odpowiedział: „ To dlaczego nie jesteś posłuszny?” Odpowiedziałem mu: „Ale ja ci wysłałem mojego Anioła Stróża… wtedy O.Pio powiedział: „ Na szczęście on przybył na czas!”

Włoski prawnik wracał do domu z Bolonii. W jego samochodzie Fiat 1100 była także jego żona i dwójka dzieci. W pewnym momencie – z powodu wielkiego zmęczenia spowodowanego długą jazdą chciał by ktoś go wymienił. Wtedy poprosił syna Guido by on go zastąpił. Lecz jego syn nic powiedział, gdyż spał. Po przejechaniu kilku kilometrów – przy bramie Św. Łazarza – sam prawnik też zasnął. Kiedy się obudził uświadomił sobie, że nie wiele brakowało, by zginął. Gdy zasnął za kierownicą wjechał na tory kolejowe, po których jechał przez kilkaFOTO10.jpg (4634 byte) kilometrów. Gdy się ocknął, przeraził się bardzo i zaczął płakać: „Kto prowadził samochód? I jak to się mogło stać?, ale nikt nie mógł mu odpowiedzieć na te pytania. Kiedy siedzący po prawej stronie syn obudził się, powiedział, że spał bardzo mocno. Natomiast jego żona oraz młodsze dziecko byli bardzo zdumieni i nie mogli uwierzyć w to co się stało. Stwierdzili tylko, że on jechał inaczej niż zwykle. Powiedzieli, że w pewnym momencie samochód był bardzo bliski zderzenia z drugim samochodem ale w ostatniej chwili uniknął zderzenia dzięki doskonałemu manewrowi. Droga zakrętu również była inna niż zwykle. Na dodatek jego żona powiedziała: ”Ty byłeś przez dłuższą chwilę w bezruchu i nie odpowiadałeś na nasze pytania”. Prawnik odrzekł, „Nie mogłem odpowiedzieć, bo spałem. Podczas gdy spałem, przejechałem 15 kilometrów. Nie czułem nic, bo spałem… ale kto prowadził samochód? Kto zapobiegł katastrofie?” Po kilku miesiącach tajemnica się wyjaśniła. Prawnik pojechał do St. Giovanni Rotondo. Kiedy tylko Ojciec Pio zobaczył go, powiedział: „Ty spałeś, a Anioł Stróż prowadził twój samochód.”

Jedna z duchowych córek Ojca Pio szła wiejską drogą do klasztoru, gdzie czekał na nią Ojciec Pio. Był to jeden z owych zimowych dni, wybielonych przez śnieg, po którym nawet ciężko było chodzić. Droga była tak obficie pokryta śniegiem, że kobieta była pewna, iż nie dojdzie na czas do klasztoru, by spotkać się z przełożonym. Pełna wiary powierzyła swój niepokój Aniołowi Stróżowi Ojca Pio, by ten powiedział Ojcu, że spóźni się do klasztoru z powodu dużego śniegu. Kiedy wreszcie dotarła do klasztoru z ogromną radością ujrzała, wyczekującego za oknem i uśmiechającego się do niej zakonnika.

Jeden mężczyzna powiedział: „Ojciec Pio często zatrzymywał się w zakrystii i pozdrawiał pocałunkiem swoje duchowe dzieci oraz przyjaciół. Popatrzyłem z zazdrością na tych szczęśliwców i pomyślałem: „Tak bardzo chciałbym być na ich miejscu…jak bardzo są pobłogosławieni!”. W 1958 r. w okresie Bożego Narodzenia klęczałem przed Ojcem Pio w trakcie spowiedzi. Następnie popatrzyłem na niego i pełen emocji zapytałem: „Ojcze, dzisiaj jest Boże Narodzenie, czy składając życzenia mogę Cię pocałować”? A On uśmiechając się z niewypowiedzianą słodyczą, jakiej nie potrafię przelać na papier, powiedział: „Pośpiesz się moje dziecko, nie pozwól mi marnować czasu”! I objął mnie. Pocałowałem Go i jak ptak, pełen radości i niebiańskiego zachwytu, odszedłem. Co mogę powiedzieć na temat pogłaskania głowy?? Za każdym razem, kiedy opuszczałem San Giovanni Rotondo, pragnąłem, aby Ojciec Pio dał mi znak szczególnego upodobania. Chciałem, aby pogłaskał moją głowę z ojcowską czułością. Również chciałbym podkreślić, że nigdy nie odmówił mi niczego. Pewnego dnia było bardzo wielu ludzi w zakrystii małego kościółka i Ojciec Vincenzo upominał z surowością: „Nie popychać, nie potrząsać rękami Ojca Pio!” Smutny pomyślałem: „Tym razem odjadę bez dotknięcia jego rąk.” Nie chciałem się jednak poddawać i błagałem mojego Anioła Stróża, aby powtórzył moje słowa Ojcu Pio: „Ojcze, pragnę Twojego błogosławieństwa i pogłaskania mojej głowy dwa razy, jak zwykle, jeden raz dla mnie, a drugi dla mojej żony”. Ojciec Vincenzo wciąż powtarzał:” Nie dotykać Ojca Pio…proszę stać daleko!” i wtedy zobaczyłem, że Ojciec Pio zbliża się do mnie. Stałem pełen obaw. Uśmiechnął się do mnie i pogłaskał mnie dwa razy. Pocałowałem jego rękę. „Chciałbym Cię głaskać bardzo wiele razy, bardzo wiele razy…” powiedział do mnie po raz pierwszy, kiedy ja prosiłem Go tylko o dwa razy.”

Kobieta siedziała na skwerze Kościoła Ojców Kapucynów. Kościół był zamknięty. Było późno, a ona modliła się myśląc i powtarzając w swoim sercu: „Ojcze Pio, pomóż mi! Aniele Stróżu idź i powiedz Ojcu Pio, aby mi pomógł, w przeciwnym razie moja siostra umrze”! W pewnym momencie z okna doszedł ją głos Ojca Pio: „Kto mnie wzywa o tej porze? Jaki jest problem”? I kobieta opowiedziała o chorobie swojej siostry. Ojciec Pio w akcie bilokacji udał się do chorej i ją uzdrowił.

Mężczyzna powiedział Ojcu Pio: „Nie mogę tu często przyjeżdżać i widzieć Cię. Moja pensja nie pozwala mi, na takie drogie podróże”. Ojciec Pio odrzekł: „Kto powiedział, abyś tutaj przyjeżdżał? Masz swojego Anioła Stróża, nieprawdaż? Powiedz mu, czego pragniesz i przyślij go do mnie, a otrzymasz odpowiedź.”

Kiedy Ojciec Pio był młodym księdzem napisał list do swojego spowiednika, w którym wyznał: „kiedy przychodzi noc i zamykam oczy, widzę Niebo, które zjawia się tuż przede mną. Ta wizja dodaje mi odwagi i mogę spać ze słodkim uśmiechem na ustach i spokojnymi myślami, czekając, aż mój mały towarzysz z dzieciństwa przybędzie, by mnie obudzić i modlić się razem słowami drogimi naszym sercom”.

Jednego dnia Ojciec Alessio niosąc listy w ręce, zbliżył się do Ojca Pio i chciał go o coś zapytać, lecz Ojciec Pio nagle mu powiedział: „Nie widzisz, że jestem zajęty? Zostaw mnie w spokoju.” Ojciec Alessio odszedł upokorzony. Później Ojciec Pio go zawołał i powiedział: „Czy widziałeś wszystkie te anioły, które były blisko mnie? To byli Aniołowie Stróżowie, którzy przynieśli prośby od moich duchowych dzieci. Musiałem odpowiedzieć na ich potrzeby”.

Lekarz zapytał Ojca Pio: „Tak wiele aniołów jest wciąż blisko Ojca. Czy Ojcu nie przeszkadzają?” „Nie”, odpowiedział Ojciec Pio, „One są bardzo posłuszne”.

Jeden z duchowych wychowanków Ojca Pio powiedział: „Wydaje się, że Ojciec Pio zawsze wysłucha każdego, kto do niego przyjdzie”. Pewnego wieczoru do St. Giovanni Rotundo przybyła grupa przyjaciół. Krótko opisali oni łaski, o które chcieli prosić Ojca Pio i poprosili swoich Aniołów Stróżów, aby jak najszybciej zaniosły do niego te prośby. Następnego dnia po Mszy Świętej Ojciec Pio zwrócił się do nich: „Nie dajecie mi spokoju nawet w nocy!” Sądząc po uśmiechu Ojca Pio, zrozumieli, że modlitwa ich została wysłuchana.

Ktoś zapytał Ojca Pio: „Ojcze, czy słyszysz co Aniołowie Stróże mówią do ciebie?” On na to odpowiedział: „ Oczywiście! Czy myślisz, że Aniołowie są tak nieposłuszni jak ty? Przyślij mi tu swojego Anioła Stróża!”

Nie pisz do mnie, ponieważ nie mogę ci odpowiedzieć. Przyślij do mnie swojego Anioła Stróża a wszystkim się zajmę.

Twój Anioł Stróż doniósł mi coś, co sprawiło, że zrozumiałem twoją nieufność.

Wezwij swojego Anioła Stróża, aby cię oświecił i prowadził. Otrzymałeś go od Boga w tym celu, dlatego wykorzystaj go!

Jeśli misja naszych Aniołów Stróży jest misją wielką, to misja mojego jest z pewnością większa. Musi on, bowiem, być nauczycielem i wyjaśniać mi inne języki.

Ześlij mi swojego Anioła Stróża – on nie potrzebuje biletu na pociąg ani nie zdziera butów.


źródło: www.padrepio.catholicwebservices.com/

Za; http://swiatlopana.com/4104/litania-do-aniola-stroza-oraz-o-pio-i-aniolowie-strozowie/

Litania do Anioła Stróża


Panie, zmiłuj się nad nami!
Chryste, zmiłuj się nad nami!
Panie, zmiłuj się nad nami!
Chryste, wysłuchaj nas!
Chryste, usłysz nas!
Ojcze z nieba, Boże,
zmiłuj się nad nami!
Synu, Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami!
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami!
Święta Trójco, Jedyny Boże, zmiłuj się nad nami!

Święta Maryjo, Królowo Nieba; módl się za nami.
Święty Aniele, stróżu mój;
Święty Aniele, opiekunie mój we wszelkich niebezpieczeństwach;
Święty Aniele, moja obrono od wszelkich napaści;
Święty Aniele, mój najwierniejszy oblubieńcze;
Święty Aniele, mój nauczycielu;
Święty Aniele, mój przewodniku;
Święty Aniele, świadku wszystkich mych uczynków;
Święty Aniele mój wspomożycielu we wszystkich trudnościach;
Święty Aniele, mój orędowniku u Boga;
Święty Aniele, mój obrońco;
Święty Aniele, miłujący czystość;
Święta Maryjo, Królowo Nieba; módl się za nami.
Święty Aniele, stróżu mój;
Święty Aniele, opiekunie mój we wszelkich niebezpieczeństwach;
Święty Aniele, moja obrono od wszelkich napaści;
Święty Aniele, mój najwierniejszy oblubieńcze;
Święty Aniele, mój nauczycielu;
Święty Aniele, mój przewodniku;
Święty Aniele, świadku wszystkich mych uczynków;
Święty Aniele mój wspomożycielu we wszystkich trudnościach;
Święty Aniele, mój orędowniku u Boga;
Święty Aniele, mój obrońco;
Święty Aniele, miłujący czystość;
Święty Aniele, miłujący niewinność;
Święty Aniele, najposłuszniejszy Bogu;
Święty Aniele, przewodniku mojej duszy;
Święty Aniele, wzorze czystości;
Święty Aniele, wzorze posłuszeństwa;
Święty Aniele, mój doradco w chwilach wątpliwości;
Święty Aniele, mój stróżu w żywocie doczesnym;
Święty Aniele, moja tarczo w godzinie śmierci;

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie!
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie!
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami!

Boże! któryś w niewysłowionej Opatrzności raczył posłać swoich aniołów jako naszych stróżów, spraw łaskawie, byśmy my, pokornie proszący, mieli zawsze tę obronę i mogli cieszyć się ich wieczną kompanią. Przez Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, Pana Naszego, który żyje i króluje z Tobą, w jedności Ducha Świętego, Bóg na wieki wieków. Amen.

Litania do Św. Teresy od Dzieciątka Jezus



Kyrie, elejson. Chryste, elejson. Kyrie, elejson.
Chryste usłysz nas. Chryste wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Maryjo, módl się za nami.
Święta Tereso od Dzieciątka Jezus, módl się za nami.
Ukochane dziecko Ojca Niebieskiego, módl się za nami.
Oblubienico Jezusa, módl się za nami.
Czysta gołąbko Ducha Świętego, módl się za nami.
Wybranko Najświętszej Maryi Panny, módl się za nami.
Wierna córko wielkiej Teresy, módl się za nami.
Chlubo i ozdobo Karmelu, módl się za nami.
Anielska siostro nasza, módl się za nami.
Wspomożenie duchowieństwa, módl się za nami.
Orędowniczko dzieci, módl się za nami.
Patronko sierot, módl się za nami.
Patronko przystępujących do pierwszej Komunii świętej,
módl się za nami.
Patronko chcących oddać się Bogu, módl się za nami.
Miłościwa lekarko chorych, módl się za nami.
Opiekunko ubogich i nieszczęśliwych, módl się za nami.
Matko wielu dusz, módl się za nami.
Matko cudotwórczyni, módl się za nami.
Bohaterko cnót, módl się za nami.
Kielichu błogosławieństwa, módl się za nami.
Wzorze dziecięcej ufności w Bogu, módl się za nami.
Słodki kwiecie, ścielący się pod stopy Jezusa, módl się za nami.
Całopalna ofiaro miłości, módl się za nami.
Jasny promyku niebios, módl się za nami.
Niewinny pierwiosnku Boga, módl się za nami.
Wonna różyczko Dzieciątka Jezus, módl się za nami.


Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,
przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,
wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,
zmiłuj się nad nami.


Módlmy się:

Panie, który rzekłeś: Jeśli się nie staniecie jak dzieci,
nie wejdziecie do królestwa niebieskiego, daj nam,
prosimy, tak naśladować św. Teresę dziewicę w pokorze
i prostocie serca, abyśmy otrzymali na­grodę wieczną.
Który żyjesz i królujesz na wieki wieków.
Amen.

wtorek, 29 września 2015

Modlitwa poranna świętego Hieronima [1851r]

Panie mój i Boże mój! Obróć rano ku mnie oczy Twoje, prowadź i kieruj kroki moje, abym według woli Twojej chodził. Daj mi dziecinną bojaźń, serdeczną skruchę pokorny umysł, czyste sumienie, abym serce tylko do niebieskich rzeczy przyłączał, grzech w nienawiści miał, a sprawiedliwość miłował. Odejm Panie odemnie płoche pożądliwości życia rozwiązłego, smętność świata, leniwość ducha, próżną chwałę i wszelaką wyniosłość. Zaszczep w sercu Mojem cnotę powściągliwości, czyste obyczaje prawdziwą cierpliwość, nie obłudną pokorę i miłość bliźniego. Strzeż Panie ust moich, abym nic próżnego i niepożytecznego nie mówił, nieprzytomnych nie osławił, obecnych brzydkiemi i uszczypliwemi słowy nie obraził, ale owszem we wszystkiem Ciebie wielbił i usty mojemi chwałę Twoją wyznawał. Strzeż Panie oczu moich, aby nie poglądały z chciwością i pożądliwością na rzeczy przemijające, na dobra i sławę bliźniego i na próżność, ale żebym z Dawidem mówił: „oczy moje zawsze ku Panu, albowiem nogi moje od sidła wybawi" i zaś „do Ciebie Panie podniosłem oczy moje, który mieszkasz w niebiesiech." Strzeż Panie uszu moich, aby się nie przysłuchiwały obgadywaniu i kłamstwu, ale żeby zawsze otwarte były ku słuchaniu słowa Twego. Strzeż Panie nóg moich, aby nie chodziły próżnując po domach, a w Twojej służbie leniwemi znalezione nie były, ale żeby niewzruszenie wytrwały na drodze przykazań Twoich. Strzeż Panie rąk moich, aby się nie otworzyły ku przekupieniu i niesprawiedliwości, ale żeby niepokalane i niewinne podnosiły do Ciebie i abym mógł mówić z prorokiem: „Podniesienie rąk moich niech Ci będzie ofiarą poranną i wieczorną." Strzeż Panie wnijścia i wyjścia mego, abym w imieniu Twojem chodził i św. anioł Twój mi towarzyszył, dobrą drogę wskazywał i na ścieżce pokoju i prawdy mnie prowadził. Wlej Panie we mnie czyste myśli, słowa i uczynki, abym przed oblicznością Twoją chodząc, zawsze wolę Twoją świętą wykonywał. Przez Zbawiciela ludzkiego Jezusa Chrystusa Pana naszego, któremu cześć i chwała na wieki. Amen.
za: Ołtarzyk Polski (1851r.) 
 


Koronka do Św. Hieronima, Prezbitera i Doktora Kościoła



Koronka do prywatnego odmawiania wedle uznania!

Koronkę odmawia się na Różańcu.

W Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.

Wierzę w Boga…

Hymn

Chwalmy z weselem świętość Hieronima,
Który jaśnieje jak gwiazda wspaniała,
Wiedzą, mądrością i przykładem życia
Pełnego męstwa i trudu.

Wiarę zawartą w słowie objawionym
Zgłębiał wytrwale, by innych jej uczyć;
Wrogie napaści karcił gromką mową,
Do lwa gniewnego podobny.

Z wielkim zapałem i ciągłym wysiłkiem
Pisma świętego poznawał tajniki;
Nim umocniony wszystkich sycił hojnie
Ożywczej łaski pokarmem.

Wierny pragnieniu cichej samotności,
Osiadł, czuwając przy żłóbku Chrystusa;
Tam kiełznał ciało srogim umartwieniem,
By Ojcu złożyć się w darze.

Boże najlepszy, daj nam za przyczyną
Nauczyciela tak bardzo sławnego
Kroczyć drogami, które Ty wskazałeś,
I Ciebie wielbić na wieki. Amen.


Na dużych paciorkach: Ojcze nasz… i Zdrowaś Maryjo…

Na 10 małych paciorkach: Święty Hieronimie, módl się za nami, abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

Po każdym dziesiątku: Chwała Ojcu…
.
Na zakończenie: 


Boże, Ty dałeś świętemu Hieronimowi żywe i głębokie umiłowanie Pisma świętego, spraw, aby Twój lud obficie karmił się Twoim Słowem i znajdował w nim źródło życia. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.

ŚW. HIERONIM

Modlitwa

Boże, któryś Kościół Twój święty dla wykładu Pisma świętego w Wyznawcy Hieronimie wielkim mistrzem obdarzyć raczył, spraw, prosimy, abyśmy wsparci jego zasługami, to, czego on słowem i czynem nauczał, za pomocą Twoją spełniać potrafili. Amen.



Żywot św. Hieronima;http://ruda_parafianin.republika.pl/swi/h/hieronim.htm