sobota, 31 maja 2014

CZERWIEC

1. Jak mam iść, Jezu? Pójdę z pewnością, że Ty Jesteś Panem, że masz władzę i działasz. Ty masz władzę miłości i służby, władzę pokory i ufności. Dziękuję Ci, że jesteś ze mną przez wszystkie dni.



2. Jezu, kiedy już nie mam sił, a obok mnie nie ma osób, na które mogę liczyć, odkrywam, że Ty jesteś niezawodną skałą, na której mogę się oprzeć, a także pokojem i radością mojego serca.


3. Jezu, Ty obdarzasz mnie pełnią życia, czyli życiem wiecznym. Obdarzasz mnie Duchem Świętym, obdarzasz mnie poznaniem prawdziwego Boga. Bądź uwielbiony.


4. Jezu, Ty, poświęcając samego siebie na drzewie krzyża, odbudowałeś jedność pomiędzy mną, Bogiem i bliźnimi. Dziękuję, Panie, że strzeżesz mnie przed wszelkim złem i wypełniasz mnie swoją radością.


5. Jezu, dziękuję Ci za te osoby, dzięki którym spotkałem Ciebie. Dziękuję Ci także za tych, którym mogę świadczyć o Tobie w codziennym życiu.

6. Jezu, za każdym razem, kiedy odchodzę od Ciebie, Ty pytasz o jedno: Czy jeszcze Cię miłuję? Twoje spojrzenie rozumie wszystko, wie wszystko, miłuje wszystko, przebacza wszystko i na nowo powierza mi wszystko. Bądź uwielbiony!
7. Jezu, wyzwalaj mnie od zaborczej ciekawości i wlewaj w moje serce szczerą troskę o moje zbawienie i o dobro bliźnich. Niech moje życie dodaje innym odwagi w pójściu za Tobą.


8. Jezu, z ufnością oczekuję i przyzywam wylania darów Ducha Świętego na mnie, na moich najbliższych, na Kościół i całą ludzkość: " Przyjdź Duchu Święty, zapal w nas ogień Twojej miłości!".

9. Przemiana mojego życia jest na tyle możliwa, na ile, jak słudzy, posłucham zaproszenia Maryi: " Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie", i uwierzę Tobie, Jezu. Pragnę uczynić wszystko, o co mnie poprosisz.


Maryja jest tą, która jest obecna, która się troszczy. Tak jak była obecna na weselu w Kanie, tak i dziś jest obecna w Kościele, w naszych rodzinach, parafiach, wspólnotach. Maryja pierwsza zauważa nasze potrzeby, braki, przyczyny smutku czy zniechęcenia, podobnie jak zauważyła brak wina na uczcie weselnej. I wstawia się za nami u Jezusa. Wino to biblijny symbol radości, pełni życia, Bożego błogosławieństwa, Ducha Świętego.
(s. Anna Maria Pudełko, Ewangelia 2014)


10. Jezu, nie chcę zachowywać jedynie dla siebie Twoich darów. Pragnę, aby ci, którzy mnie spotykają, zasmakowali piękna życia z Bogiem i rozradowali się Twoim światłem promieniującym z moich oczu i serca, postaw i wyborów.


11. Jezu, proszę, pomóż mi darmo dawać innym to, co darmo otrzymałem od Ciebie i od innych ludzi. Pomóż mi przyjmować z wdzięcznością dobro i ofiarować je z hojnością.


12. Jezu, dziękuję Ci za Twoje kapłańskie serce, które ofiarowało mi wszystko. Naucz mnie, bym potrafił zawierzyć bezgranicznie Ojcu i składać wszystko każdego dnia w Jego dłoniach, jak Ty składasz siebie na ołtarzach całego świata.

13. Jezu, powierzam Ci dziś wszystkich narzeczonych i małżonków, prosząc o łaskę wierności. Proszę o wiarę, że wierna i czysta miłość jest dziś możliwa, jeśli Ty Jesteś jej fundamentem i gwarantem.



14. Jezu, proszę Cię o łaskę prawego serca i przejrzystej mowy, abym wobec innych ludzi nie był niesłowny poprzez niespełnione obietnice.


15. Jezu, wierzę Ci! Ty całym swoim życiem i nauczaniem głosisz mi miłość Ojca. Ty udzielasz mi ze swojego Ducha. Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu w moim sercu, w Kościele i w świecie!


16. Jezu, ile razy chcę drugiemu człowiekowi odpłacić tym samym. Ty uczysz mnie, że bez bezinteresownej miłości nie pomogę ani sobie, ani innym wyzwalać się z węzłów zła. Powierzam Ci, Panie moje trudności i zmagania.


17. Jezu, proszę, naucz mnie kochać prawdziwie, bezinteresownie. Naucz mnie czerpać siłę do kochania innych od Ciebie.

18. Jezu, Ty widzisz nie tylko moje zewnętrzne czyny czy postawy, lecz też najgłębsze motywacje moich pragnień i działań - wspieraj mnie, błogosław, oczyszczaj, prowadź.

19. Dziękuję Ci, Jezu, że pozostałeś ze mną i dla mnie w sakramencie Eucharystii. Dziękuję Ci za kapłanów, dzięki którym mogę Cię spotykać i spożywać. Dziękuję za każde tabernakulum na ziemi, gdzie oczekujesz każdego z nas.


20. Spojrzyj Jezu w moje oczy. Co wskazują mojemu sercu? Budzą zachwyt i wdzięczność czy niezadowolenie i niewdzięczność? Prowadzą do egoistycznego gromadzenia skarbów dla siebie czy do stawania się skarbem, bogactwem i darem dla innych?

21. Jezu, ufam, że Ty znasz wszystkie moje troski i potrzeby. Wiem także, że moją najgłębszą potrzebą jest żyć jako dziecko Boga. Pragnę szczególnie pielęgnować w codzienności życie modlitwy, ufając, że Ty pomożesz mi zatroszczyć się o wszystko inne.

22. Jezu, proszę o odwagę przyznawania się do Ciebie przed ludźmi. Do dzielenia się tym, co mówisz mi w ukryciu serca. Obym obawiał się jedynie oddalenia od Ciebie, mojego Źródła.


23. Jezu, gdybyś Ty oceniał mnie tak, jak ja widzę i oceniam bliźnich, jakby wyglądał ten sąd? Przepraszam Cię za spojrzenie osądzające i potępiające innych.

24. Jezu, dziękuję dziś szczególnie za dar moich narodzin, za dar życia, za misję ukrytą w moim imieniu! Dziękuję za tych wszystkich ludzi, którzy z miłością i szacunkiem wypowiadają moje imię. Dziękuję, bo Ty zawsze wołasz mnie po imieniu i znasz mnie jak nikt inny!

25. Jezu, dziś pragnę razem z Tobą przyjrzeć się, jakie owoce przynosi moje życie. A na ile obecne są w nim egoizm, pycha, chciwość?


26. Jezu, wielbię Cię za dar Twojego słowa. Ono oczyszcza mój umysł i uwalnia serce. Prowadzi mnie ścieżkami woli Ojca. Jest fundamentem, dzięki któremu mogę przetrwać każdą życiową burzę.


27. Jezu, w Twoim sercu składam zmęczenie każdego człowieka i trud ludzkiej egzystencji. Bądź naszym ukojeniem! Objawiaj nam miłość Ojca.. Ucz Twojej pokornej łagodności.


28. Jezu, moje serce często zamiast być zasłuchane, jest zbuntowane wobec niezrozumiałych dla mnie wydarzeń. Proszę Cię o łaskę czystego, posłusznego serca na wzór Twojej Matki.

29. Jezu, pragnę coraz bardziej Cię poznawać, bo w Twoim człowieczeństwie będę umiał rozpoznać prawdę, piękno i dobro ukryte we mnie i w każdym innym człowieku, a to napełni moje serce błogosławieństwem!

30. Jezu,choruję na nieustanną chęć kontrolowania wszystkiego, także Ciebie. Chcę się czuć bezpiecznie, ale nie szukam w Tobie.Proszę otocz mnie Twoją opieką i miłością i pomóż zaufać Ci do końca.


www.edycja.pl „Ewangelia 2014”
s. Anna Maria Pudełko AP
Edycja Świętego Pawła



piątek, 30 maja 2014

Padre Pio - Myśli na każdy dzień

Grudzień

1. Zostaw synu, Zostaw! Niech publikują, co chcą. Boję się sądu Bożego, a nie ludzkiego.
Niech nas przeraża tylko grzech, ponieważ obraża Boga i nas hańbi (AP).
 
2. Dobroć Boża nie tylko nie odrzuca skruszonych dusz, ale nawet szuka dusz zatwardziałych w złu (CE, s. 11).
 
3. Kiedy jesteś poniżany, rób tak, jak to robią zimorodki, które siadają na linach okrętów, czyli podnieś się z ziemi, wznieś swą myśl
i serce ku Bogu. Tylko On sam może cię pocieszyć i dać ci siłę, aby w sposób święty przetrzymać tę próbę (VVN, s. 48).
 
4. Twoje królestwo nie jest daleko i pozwalasz uczestniczyć w Twoim triumfie na ziemi, abyśmy później mogli mieć udział w Twoim królestwie w niebie. Spraw, abyśmy, nie mogąc zatrzymać przekazywania Twej miłości, głosili przykładem i czynem Twą Boską królewskość.
Weź w posiadanie nasze serca w czasie, aby posiadać je w wieczności. Niech nigdy nie usuwamy się spod Twego panowania,
niech ani życie, ani śmierć nie zdoła odłączyć nas od Ciebie. Niech życie czerpie u Ciebie strumienie miłości, aby rozlewać ją na całą ludzkość.
Niech miłość powoduje w nas śmierć w każdym momencie, abyśmy mogli żyć tylko Tobą i Tobie przygotowywać jak najwięcej miejsca w naszych sercach (Epist. IV, s. 888).
 
5. Czyńmy dobrze, gdy mamy czas do  naszej dyspozycji, a w ten sposób będziemy oddawać chwałę naszemu Ojcu w niebie,
uświęcać samych siebie i dawać dobry przykład innym ludziom (Epist. 111, s. 397).
 
6. Kiedy nie potrafisz iść dużymi krokami po drodze, która prowadzi do Boga, bądź zadowolona z małych kroków i czekaj cierpliwie,
aż będziesz mieć nogi zdolne do biegu, albo lepiej -skrzydła, byś mogła latać. Moja dobra córko, zadowól się obecnie byciem małą
pszczołą w plastrze, która bardzo szybko stanie się wielką pszczołą, zdolną do wytwarzania miodu (Epist. II/, s. 432).
 
7. Upokarzaj się z miłością przed Bogiem i przed ludźmi, ponieważ Bóg mówi do tych, którzy są małymi. Bądź miłośniczką milczenia,
ponieważ wielomówstwo nie jest nigdy bez winy. Trzymaj się na uboczu, jak tylko będzie to możliwe, ponieważ w odosobnieniu Pan mówi
w sposób swobodny do duszy, a dusza jest w większym stopniu zdolna do słuchania Jego głosu. Zmniejsz ilość twoich wizyt,
a te, które musisz przyjmować, znoś po chrześcijańsku (Epist. 111, s. 432).
 
8. Bogu się służy tylko wówczas, kiedy Mu się służy tak, jak On chce (CE, s. 19).
 
9. W ogóle nie filozofujcie na temat waszych wad i nie powtarzajcie ich, ale idźcie naprzód odważnie. Nie! Bóg nie umiałby was potępić, jeśli wy  by Go nie utracić  będziecie trwać w waszych postanowieniach. Niech świat się wali, niech wszystko  znajduje się w ciemnościach, w dymie, w zamieszaniu,  ale Bóg jest z nami. Czegóż więc będziemy się bać? Jeśli Bóg mieszka w ciemnościach i na Górze Synaj  wśród błyskawic i grzmotów,  to czy nie powinniśmy być zadowoleni, wiedząc, że jesteśmy  blisko Niego? (Epist. 111, s. 580).
 
10. Dziękuj i całuj serdecznie rękę Boga, która cię uderza; jest to zawsze ręka Ojca, który cię karze, ponieważ cię kocha ( CE, s. 25).
 
11. Strach jest większym złem niż samo zło. (CE, s. 33).
 
12. Zwątpienie w Boga jest dla Niego największą obelgą (CE, s. 35).
 
13. To przez doświadczenia Bóg przywiązuje do siebie dusze szczególnie przez Niego umiłowane (ASN, s. 44).
 
14. Kto się przywiązuje do ziemi, do niej zostanie przywiązany. Lepiej jest odrywać się od niej stopniowo, aniżeli od razu, całkowicie.
Myślmy ciągle o niebie (CE, s. 64).
 
15. Obawa, że zginiesz w objęciach Boskiej dobroci, budzi większe zdziwienie niż lęk dziecka wtulonego w matczyne ramiona (Epist. III, s. 638).
 
16. Śmiało, moja droga córko, trzeba troskliwie dbać o serce właściwie ukształtowane i nie trzeba oszczędzać na tym, co może być pożyteczne dla
jego szczęścia. Wprawdzie w każdym czasie, czyli w każdym wieku, można i powinno się to robić, jednak czas, w którym żyjesz, najbardziej się
do tego nadaje (Epist. 111, s. 418).
 
17. Gdy chodzi o twą lekturę, to mało, zbyt mało jest w niej tego, co zasługuje na podziw, a nie ma prawie nic budującego. Absolutnie potrzeba,
abyś do podobnej lektury dołączyła czytanie Ksiąg świętych (tj. Pisma świętego), tak bardzo polecanego przez wszystkich świętych Ojców Kościoła.
A ja przecież nie mogę cię zwolnić z tych czytań duchowych; bowiem bardzo zależy mi na twojej doskonałości. Trzeba, jeśli chcesz,  z podobnych lektur mieć tak niespodziewany pożytek, abyś wyzbyła się uprzedzenia, które masz w odniesieniu do stylu i formy, w jakich są napisane Księgi święte. Weź się więc za tę lekturę, a całą sprawę polecaj Bogu. W dotychczasowym twoim podejściu do całokształtu tego zagadnienia kryje się wielkie oszustwo, a ja nie mogę go przed tobą ukrywać (Epist. II, s. 141).
 
18. Wszystkie święta kościelne są piękne... Wielkanoc, owszem, tak, jest świętem chwały... ale Boże Narodzenie ma jakąś delikatność,
jakąś słodycz dziecięcą, która ujmuje całe moje serce (GdR, s. 75).
 
19. O Boże Dziecię! Twoja delikatność podbija moje serce, ujęła mnie też Twoja miłość. Pozwól,
aby w zetknięciu z Twoim ogniem moja dusza rozpływała się z miłości, a Twój ogień mnie pochłaniał, spalał, obrócił w popiół tutaj,
u Twoich stóp i pozostawił roztopionego z miłości i sławiącego Twoją dobroć i Twoją miłość (Epist. IV, s. 871).
 
20. Ubóstwo, pokora, poniżenie, wzgarda otaczają Słowo, które stało się Ciałem. Jednak my z tej ciemności, w którą Słowo Wcielone zostało spowite, wydobywamy jedną rzecz, słyszymy jeden głos, widzimy jedną wspaniałą prawdę. To wszystko uczyniłeś z miłości i zapraszasz nas nie do czegoś innego, ale tylko do miłości, mówisz nam tylko o miłości, dajesz nam tylko dowody miłości (Epist. IV; s. 866).
 
21. Matko moja, Maryjo! Zaprowadź mnie do groty w Betlejem i spraw, bym się pogrążył w kontemplacji tego, co jest wielkie i wzniosłe;
co dokonuje się w ciszy tej wielkiej i pięknej nocy (Epist. IV; s.868).
 
22. Niech Dziecię Jezus będzie Gwiazdą, która cię prowadzi po pustyni obecnego życia (AP).
 
23. Niech [gwiazda] wiary prowadzi również i nas, a my -pewni -idziemy za jej światłem drogą, która prowadzi nas do Boga, do Jego ojczyzny tak,
jak i święci Mędrcy, prowadzeni przez gwiazdę - symbol wiary - dochodzą do upragnionego miejsca (Epist. w, s. 886).
 
24. Twój zapał niech nie będzie przykry, niech nie będzie uciążliwy, niech nie będzie pełen uporu, ale wolny od wszelkich przerysowań;
niech będzie pogodny, łaskawy, miły, spokojny i podnoszący na duchu. O moja dobra córko! Któż nie widzi kochanego,
małego Dzieciątka Betlejemskiego, na spotkanie którego idziemy, przygotowując się; któż nie widzi, pytam się, Jego nieporównywalnej miłości do dusz. Przychodzi Ono, aby umrzeć dla naszego zbawienia i jest takie pokorne, słodkie i zasługujące na miłość  (Epist. III, s. 465).
 
25. Żyj radosna i odważna -przynajmniej w wyższej części duszy -pośród prób, na które wystawia cię Pan. Żyj radosna i odważna, powtarzam, ponieważ anioł, przepowiadający narodzenie naszego maleńkiego Zbawiciela i Pana, zwiastuje, śpiewając i obwieszczając, radość, pokój i szczęśliwość ludziom dobrej woli, aby nie było nikogo, kto nie wiedziałby, że aby przyjąć to Dziecię, wystarczy być człowiekiem dobrej woli (Epist. III, s. 466).
 
26. Pan Jezus od narodzenia wskazuje na nasze zadanie, które polega na tym, aby gardzić tym, co świat kocha i o co zabiega (Epist. w, s. 867).
 
27. Pan Jezus za pośrednictwem aniołów zwołuje ubogich i prostych pasterzy, aby się im objawić. Woła także mądrych za pośrednictwem ich wiedzy.
I wszyscy, poruszeni wewnętrznym wpływem Jego łaski, biegną do Niego, aby Go adorować. Wzywa również nas wszystkich przez Boskie natchnienie  i oddaje się nam przez swoją łaskę. Ile razy zapraszał serdecznie również i nas? A jak szybko my Mu odpowiedzieliśmy? Mój Boże! Rumienię się   i czuję się zawstydzony, mając dać odpowiedź na tak postawione pytanie (Epist. w, s. 883).
 
28. Ludzie światowi, zaangażowani w swe sprawy, żyją w ciemności i błędzie, nie myślą o poznaniu rzeczywistości Bożej,
nie troszczą się chociażby odrobinę o własne zbawienie wieczne, nie zabiegają o poznanie przyjścia tego Mesjasza, oczekiwanego   i upragnionego przez narody, przepowiedzianego i zapowiedzianego przez proroków (Epist. IV; s. 885).
 
29. Kiedy wybije nasza ostatnia godzina, ustanie bicie naszego serca, wszystko się dla nas skończy, a więc i czas naszego zasługiwania i niezasługiwania. Takich, jakimi jesteśmy, spotka nas śmierć i tacy staniemy przed Chrystusem, Sędzią. Nasze błagalne wołania, nasze łzy, nasze akty żalu,   które jeszcze na ziemi zdobyłyby serce Boga, mogłyby z nas, grzeszników, uczynić przy pomocy sakramentów, ludzi świętych; ale w owym momencie nie będą miały żadnej wartości; czas miłosierdzia minie i rozpocznie się czas sprawiedliwości (Epist. IV; s. 876).
 
30. Trudno jest stać się świętym. Trudno, owszem, ale nie jest to niemożliwe. Droga doskonałości jest długa, jak długie jest Życie każdego człowieka. Pociechą jest odpoczynek na trasie; jednakowoż zaraz po odpoczynku trzeba szybko wstać i udać się w dalszą drogę (AP).
 
31. Palma chwały jest zarezerwowana tylko dla tego, kto walczy mężnie aż do końca. Rozpocznijmy więc naszą świętą walkę.
Bóg będzie nam towarzyszył i ukoronuje nas wiecznym triumfem (Epist.IV,s. 879).

(Źródło: "Ojciec Pio Dobrego Dnia!... Myśli na każdy dzień roku, Wydawnictwo Święty Paweł)

Padre Pio - Myśli na każdy dzień

Listopad


1. Spełnienie obowiązku powinno nastąpić wcześniej, niż cokolwiek innego, choćby to było święte (CE, s. 60).
 
2. Dzieci moje, żyć dla mnie tak jak obecnie, to znaczy nie mogąc spełniać własnych obowiązków, jest Życiem bezużytecznym; lepiej, żebym umarł!  (T, s. 96)
 
3. Pewnego dnia jeden z synów duchowych zapytał: "Ojcze, jak mogę wzmacniać swoją miłość?" Odpowiedziałem: "Spełniaj dokładnie swoje obowiązki   i miej dobrą intencję, zachowując prawo Boskie. Jeżeli niezmiennie i wytrwale będziesz to robić, wówczas będziesz wzrastał w miłości" (LdP, s. 91).
 
4. Córko, aby dążyć do doskonałości trzeba zwracać większą uwagę w działaniu na to, aby we wszystkim podobać się Bogu i starać się o to, by unikać najmniej szych niedoskonałości; spełniać swoje obowiązki i robić wszystko inne z większą wspaniałomyślnością (FSP, s. 79).
 
5. Będziesz taki, jakim Bóg chce, abyś był, jeśli w każdej sprawie i zawsze będziesz miał właściwą intencję, większą dokładność, większą punktualność, większą wspaniałomyślność w służbie Panu Bogu ,(GB, s. 48).
 
6. Myśl o tym, co piszesz, ponieważ Pan Bóg będzie wymagał od ciebie dokładnego zdania sprawy. Uważaj, dziennikarzu! Pan Bóg obdarzy cię za twoje posługiwanie satysfakcją, którą pragniesz otrzymać (CT, s. 177).
 
7. Również wy lekarze przyszliście na świat, jak ja przyszedłem, by spełnić pewną misję. Uważajcie: mówię wam o obowiązkach w chwili, w której wszyscy mówią o prawach... Wy macie misję leczenia chorego; jeżeli jednak do łóżka chorego nie przyniesiecie miłości, to nie wierzę, aby na wiele przydały się lekarstwa... Miłość nie może działać bez słowa. Jak moglibyście ją wyrazić, jeżeli nie słowami, które duchowo podnoszą chorego?.. Nieście chorym Boga; to będzie miało większą  wartość, aniżeli jakakolwiek inna posługa  (LCS, 5. maja 1958, 28).
 
8. Bądźcie jak małe duchowe pszczółki,  które niosą do swojego ula tylko miód i wosk. Wasz dom niech będzie pełen słodyczy, pokoju, zgody, pokory i pobożności przejawiającej się w waszym zachowaniu (Epist. III, s. 563).
 
 
9. Po chrześcijańsku korzystajcie z waszych pieniędzy i z waszych oszczędności, a wówczas zniknie wiele nędzy i wiele zbolałych ciał, a wiele udręczonych istnień znajdzie pociechę i umocnienie (CE, s. 61).
 
10. Nie tylko uważam, że powinienem ci powtórzyć, iż przed wyjazdem z Casacalen d a powinnaś pożegnać wszystkie swoje znajome, ale jestem przekonany, że to jest nad wyraz obowiązkowe. Pobożność jest dobra do wszystkiego według okoliczności, wyjąwszy oczywiście to, co nazywa się grzechem. Złóż więc rewizyty,  a za to będziesz miała również nagrodę płynącą z posłuszeństwa i błogosławieństwo Boże (Epist. III, s. 427).
 
11. Widzę, że wszystkie pory roku znajdują się w waszych duszach; że czasem przeżywacie jałową i bezpłodną zimę z częstym roztargnieniem, zniechęceniem, kłopotami; czasem rosy majowe z wonią świętych kwiatków; czasem żyjecie wśród żaru pragnienia, aby podobać się Boskiemu Oblubieńcowi. Nie pozostaje więc nic prócz jesieni, w której nie spodziewacie się wielkich owoców. Jednakże zdarza się często, że w czasie młócenia zboża i robienia wina, zbiory okazują się większe, niż zapowiadały się w czasie żniw i zbierania winogron. Chciałybyście, aby wszystko było na wiosnę albo w lecie... Ależ nie, moje kochane córki! Trzeba, aby to podobieństwo z porami roku występowało również w waszym wnętrzu. W niebie, jeżeli chodzi o piękno, wszystko będzie jak na wiosnę; natomiast jak w jesieni, jeżeli chodzi o radowanie się, a o miłość -jak w lecie. Nie będzie tam żadnej zimy. Tutaj natomiast zima jest konieczna, aby ćwiczyć się w praktykowaniu wyrzeczenia i tysiąca małych, ale pięknych cnót, pielęgnowanych właśnie w okresie, gdy nie ma owoców (Epist. III, s. 587).
 
12. Błagam was, moje drogie córki, na miłość Boską, nie lękajcie się Pana Boga, ponieważ On nie chce zrobić wam żadnego zła. Bardzo Go kochajcie, ponieważ pragnie wam świadczyć ogromne dobro. Kroczcie więc po prostu w pewności, iż właściwie rozwiążecie wasze problemy i odrzucajcie -jako brutalne pokusy -zastanawianie się nad waszym złem (Epist. 111, s. 569).
 
13. Moje drogie córki, zdajcie się na ręce naszego Pana, oddając Mu resztę waszych  lat i ciągle Go błagajcie o poświęcenie ich na Jego służbę w takich kolejach życia, w jakich Mu się spodoba. Nie zamartwiajcie waszego serca próżnymi obietnicami życia spokojnego, przyjemnego i pełnego zasług, ale przedstawiajcie waszemu Boskiemu Oblubieńcowi wasze serca wolne od każdego innego uczucia z wyjątkiem Jego czystej miłości. Proście Go, aby je po prostu i zwyczajnie napełniał poruszeniem, pragnieniami i decyzjami swej miłości. Chodzi o to, aby wasze serce, jak masa perłowa, było urodzajne tylko dzięki rosie z nieba, a nie wodzie świata. Zobaczycie wówczas, że Pan Bóg przyjdzie wam z pomocą tak w dokonywaniu właściwych wyborów, jak i w ich dobrym realizowaniu (Epist. 111, s. 569).
 
14. Niech Bóg wam błogosławi i sprawi, by ciężar życia rodzinnego był lżejszy. Zawsze bądźcie dobrzy. Pamiętajcie, że małżeństwo niesie z sobą trudne obowiązki; tylko łaska Boża może sprawić, aby były lżejsze. Ciągle starajcie się być godnymi tej łaski, a Pan niech was zachowa aż do trzeciego i czwartego pokolenia (AD, s. 169).
 
15. W rodzinie bądź duszą o głębokich przekonaniach, z uśmiechem na ustach w wyrzeczeniach i wytrwałą w poświęcaniu całej siebie dla innych (ASM, s. 43).
 
16. Głównym wyrzeczeniem jest to, które się praktykuje w ognisku domowym (FM, s. 167).
 
17. Nie ma niczego bardziej odrażającego od kobiety lekkomyślnej, płytkiej, wyniosłej, zwłaszcza gdy jest zamężna. Chrześcijańska małżonka powinna być kobietą o solidnej pobożności wobec Boga, aniołem pokoju w rodzinie, pełną godności i uprzejmą wobec bliźniego (AP).
 
18. Bóg dał mi dobrą siostrę i Bóg mi ją zabrał. Niech będzie wysławiane Jego święte Imię. W modlitwie do Boga i w powierzeniu się Jemu znajduję wystarczającą siłę, aby nie załamać się pod ciężarem bólu. Do tego zdawania się na Bożą wolę zachęcam również was, a gdy to zrobicie, to znajdziecie, tak jak ja, ulgę w cierpieniu (Epist. W, s. 802).
 
19. Błogosławieństwo Boga niech będzie waszym zabezpieczeniem, podporą i przewodnikiem! Twórzcie rodzinę chrześcijańską, jeżeli pragniecie mieć nieco spokoju w tym życiu. Niech Pan obdarzy was dziećmi, a następnie łaską pokierowania nimi na drodze prowadzącej do nieba (AP).
 
20. Odwagi! Odwagi! Dzieci -to nie  gwoździe! (AP)
 
21. Droga Pani! Proszę się umocnić, podnieść na duchu, gdyż ręka Boga, która pragnie cię podnieść, nie stała się krótszą.
O tak! Pan Bóg jest Ojcem wszystkich ludzi, ale w sposób szczególny jest nim dla nieszczęśliwych. Podobnie  w sposób bardzo szczególny  jest nim dla ciebie, wdowy, wdowy-matki (AdFP, s. 466).
 
22. Złóż na Boga wszelkie twe zmartwienia, ponieważ On bardzo troszczy się o ciebie i o te trzy aniołki-dzieci, którymi chciał cię przyozdobić.
Wspomniane dzieci będą dla ciebie -przez ich postępowanie -pomocą i pociechą w dalszym życiu. Staraj się o ich wykształcenie nie tyle pod względem naukowym, ile moralnym. jedno i drugie niech ci leży na sercu i uważaj je za cenniejsze od źrenicy własnego oka.
Kształceniu umysłu poprzez dobre studia niech zawsze towarzyszy kształcenie serca i wychowywanie w naszej świętej wierze.
To pierwsze bez drugiego, moja droga Pani, zadaje śmiertelną ranę ludzkiemu sercu (AdFP, s. 467).
 
23. Dlaczego zło jest na świecie? Słuchaj dobrze... Jest mama, która haftu je. Jej dziecko siedzące poniżej na małym stołeczku, przygląda się jej pracy,  ale widzi [haft] z odwrotnej strony. Widzi węzełki haftu i poplątane nitki... Mówi: "Mamo, czy można wiedzieć, co robisz?
Dlaczego taka niewyraźna jest twoja praca?" Wówczas mama zniża płótno i pokazuje właściwą stronę haftu. Każdy kolor jest na swoim miejscu,
a różne nitki są ułożone w harmonijną całość obrazu. Otóż to! My widzimy lewą stronę haftu. Siedzimy na niskim stołku (GG, s. 106).
 
24. Nienawidzę grzechu! Szczęśliwa byłaby nasza ojczyzna, gdyby ona  matka prawa  zechciała udoskonalić swoje prawa i swoje obyczaje
w świetle uczciwości i zasad chrześcijańskich (GdT, s. 143).
 
25. Bóg sprawia, że widzimy i wiemy, jak nas woła, ale my nie chcemy widzieć i odpowiadać, ponieważ podobają się nam nasze własne interesy.
Zdarza się także czasem, że człowiek słyszy głos, ale już nie zwraca na niego uwagi. Bóg jednakowoż oświeca i woła nadal.
Ludzie natomiast stawiają siebie w takiej sytuacji, że już nie słyszą (AP).
 
26. Istnieją tak wzniosłe radości i tak głębokie cierpienia, że słowo nie potrafi ich należycie wyrazić. Milczenie jest ostatecznym wyrazem tak niewypowiedzianej radości, jak i największej udręki ducha (ASN, s. 43).
 
27. Należy przyzwyczaić się do cierpienia, które Panu Jezusowi podoba się zsyłać  na ciebie. Chrystus, który nie potrafi trzymać cię długo w udręce, przyjdzie, aby ci ulżyć i cię wzmocnić, wlewając do duszy nową odwagę (AdFP, s. 561).
 
28. Wszystkie ludzkie pomysły, skądkolwiek pochodzą, zawierają w sobie dobro i zło. Trzeba umieć przyjmować i zasymilować Wszystko to, co jest dobre i ofiarować je Bogu, a eliminować zło (AdFP, s. 552).
 
29. O, jakżeż to wielka łaska, moja dobra córeczko, rozpoczynać służbę dla tego dobrego Boga w kwiecie wieku, kiedy jesteśmy wrażliwi na wszystko! Och! Jakże miły  jest dar, gdy ofiaruje się kwiaty z pierwszymi owocami drzewa. A co cię będzie mogło powstrzymać od  złożenia Panu Bogu ofiary z całej siebie, decydując się, by raz na zawsze wyrzec się świata, szatana i ciała, co z tak wielką stanowczością zrobili za nas rodzice chrzestni?
Czy może Bóg nie zasługuje na złożenie takiej ofiary z twojej strony? (Epist. 111,s. 418).
 
30. Pamiętaj, że Bóg jest w nas, kiedy żyjemy w stanie łaski uświęcającej, a na Zewnątrz nas  by tak powiedzieć  kiedy żyjemy w stanie grzechu;  
jednak Jego anioł nigdy nas nie opuszcza...On jest naszym najszczerszym i najpewniejszym przyjacielem, kiedy nie zasmucamy
go naszym złym postępowaniem ( GdT, s. 205).

(Źródło: "Ojciec Pio Dobrego Dnia!... Myśli na każdy dzień roku, Wydawnictwo Święty Paweł)

Padre Pio - Myśli na każdy dzień

Październik


1. Z prostotą kroczcie drogą Pana i nie zadręczajcie waszego ducha. Trzeba, abyście znienawidziły wasze wady, ale czyńcie to z umiarkowaną nienawiścią, a nie gniewnie i nerwowo. (...) Z braku cierpliwości, moje dobre córki, wasze niedoskonałości zamiast zanikać, rozrastają się coraz bardziej,  gdyż niepokój i zatroskanie  o pozbycie się ich, powoduje ich umocnienie. (Epist. 111, s. 579).
 
2. Wystrzegaj się trwogi i niepokoju, ponieważ nic bardziej od nich nie przeszkadza na drodze doskonałości. Córko moja! Zanurz delikatnie, a nie na siłę,  swe serce   w ranach naszego Pana. Ufaj bardzo Jego miłosierdziu i dobroci. On nigdy cię nie  opuści.
Nie przestawaj jednak mocno obejmować Jego świętego krzyża (Epist. 111, s.707).
 
3. Nie niepokój się, kiedy nie możesz odprawiać modlitwy myślnej, przyjmować Komunii świętej i oddawać się wszystkim twoim praktykom pobożności. Staraj się w międzyczasie różnorako uzupełniać zjednoczenie z naszym Panem przez pełne miłości pragnienia, modlitewne akty strzeliste,  duchowe Komunie święte (Epist. 111, s. 424).
 
4. Idźmy więc ciągle naprzód choćby powolnym krokiem. Jak długo mamy dobrą i zdecydowaną wolę, nie możemy inaczej, jak tylko właściwie posuwać się po naszej drodze. Nie, moje drogie córki, w ćwiczeniu się w cnotach nie jest konieczne, abyście równocześnie uważały na nie wszystkie (abyście pracowały nad wszystkimi naraz). Takie postępowanie wprowadziłoby zamęt do waszych myśli i uczuć, a także zbytnio by je zajmowało (Epist. 111, s. 588).
 
5. Odrzuć raz na zawsze wahania i smutki! Ciesz się w spokoju słodkimi cierpieniami Umiłowanego (Epist. 111, s. 436).
 
6. Niech twoje nauczanie będzie ustawicznym spalaniem siebie samej; niech twoje pojawienie się gdziekolwiek będzie zawsze tak taktowne i delikatne, jakby było uśmiechem Boga (PM, s. 165).
 
7. Czuję, jak serce po prostu wyrywa mi się z piersi na wiadomość o twoich cierpieniach i nie wiem, co mógłbym zrobić, aby ci przynieść w nich ulgę! Dlaczego się miotasz ? Córko moja, nigdy nie widziałem, by Pan Jezus obdarzał cię kiedykolwiek tyloma klejnotami co teraz. Nigdy nie widziałem, byś była tak bardzo droga Jezusowi, jak obecnie. Czegóż więc się boisz, drżysz i czym się przerażasz? Twój strach i lęk jest podobny do lęku dziecka znajdującego się w ramionach matki. Tak więc twój lęk jest nierozsądny i bezużyteczny (Epist. 111, s. 442).
 
8. Przechodząc do szczegółów, uważam, że nie widzę w tobie niczego, co miałbym zganić, z wyjątkiem tego przykrego wzburzenia, które przeszkadza ci zakosztować słodyczy krzyża. Popraw się i postępuj nadal tak, jak postępujesz do tej pory, ponieważ postępujesz dobrze (Epist. 111, s. 447).
 
9. Proszę cię, abyś się nie martwiła z tego powodu, że cierpię, bo nadal będę cierpiał, ponieważ cierpienie -choćby było nie wiem jak wielkie  
porównane z dobrem, które na nas czeka, okazuje się czymś przyjemnym dla duszy (Epist. 111, s. 402).
 
10. Jeżeli chodzi o twoje sprawy duchowe, to bądź spokojna i coraz żarliwiej powierzaj siebie samą Panu Jezusowi. Staraj się ciągle stosować we wszystkim do woli Boga, tak w sprawach przyjemnych, jak i w przykrych i nie martw się o jutro (Epist. 111, s. 455).
 
11. Nie bój się o twego ducha. Wszystko, o czym mi piszesz, to oznaki szczególnej miłości i próby, którymi doświadcza cię Niebiański Oblubieniec.
Chce cię bowiem  upodobnić do siebie. Pan Jezus widzi dyspozycyjność i dobre pragnienia twej duszy. Są one najlepsze! On je akceptuje i nagradza.
Nie patrzy już na twą niemoc i niezdolność. Bądź więc spokojna (Epist. 111, s.461).
 
12. Nie zamęczaj się tym, co rodzi zmartwienia, niepokoje i zgryzoty. Potrzeba tylko jednego: wznieść ducha i kochać Pana Boga (CE, s. 10).
 
13. Starasz się troskliwie, moja dobra córko, o znalezienie największego dobra. Ale tak naprawdę to ono jest w tobie i trzyma cię rozciągniętą na obnażonym krzyżu, dając Ci siłę, by znieść nieznośną mękę, i obdarza cię miłością, byś mogła kochać - nawet w sposób przepełniony goryczą - Miłość. Stąd twój lęk spowodowany tym, że widzisz utratę dobra i odczuwasz nie- smak, który jest tym bardziej zbędny nie zauważasz tego im jest ono bliższe ebie i im mocniej z tobą związane. Zbędne jest również twoje martwienie się o to, co ciebie spotka. Przecież obecny stan jest już  ukrzyżowaniem  z miłości (Epist. III, s. 651).
 
14. Nieszczęśliwymi są ci ludzie, którzy rzucają się w wir trosk światowych; im bardziej kochają świat, tym bardziej mnożą się ich namiętności i nie  są zdolni do realizacji swoich planów. Stąd pochodzą ich niepokoje, brak cierpliwości, straszliwe zderzenia powodujące pęknięcia ich serc,   które nie biją już miłością bliźniego i miłością świętą. Módlmy się w intencji tych godnych politowania niewdzięczników,  aby Jezus Chrystus im przebaczył i swym nieskończonym miłosierdziem pociągnął ich do   siebie (Epist. III, s. 1092).
 
15. Nie trzeba działać gwałtownie, jeśli się nie chce narazić na ryzyko nie zdobycia niczego. Jest rzeczą konieczną przyoblec się w wielką roztropność chrześcijańską (Epist. III, s. 416).
 
16. Pamiętajcie córki, że jestem wrogiem  próżnych pragnień, nie mówiąc o tym, że jestem nim szczególnie w odniesieniu do pragnień niebezpiecznych i złych, ponieważ jeśli nawet pragnienie samo w sobie byłoby  dobre, to nie zawsze jest ono dobre dla nas, zwłaszcza gdy jest połączone ze zbędnym zabieganiem, gdyż Bóg nie wymaga tego właśnie dobra, ale innego, o które powinniśmy troskliwie zabiegać (Epist. 111, s. 579).
 
17. W odniesieniu do tych duchowych prób, którym dobroć niebieskiego Ojca cię poddaje, proszę cię, abyś przyjmowała je i była spokojna,
ufając zapewnieniom tego, który zajmuje miejsce Boga, przez którego okazuje ci miłość i pragnie dla ciebie  wszelkiego dobra i w imieniu którego mówi do ciebie. Cierpisz, to prawda, ale godzisz się na to cierpienie. Nie lękaj się, ponieważ Pan Bóg jest z tobą, nie obrażasz Go, lecz kochasz; cierpisz, ale uwierz, że to sam Pan Jezus cierpi w tobie, dla ciebie i z tobą. Chrystus Pan nie opuścił cię, kiedy uciekałaś od Niego, to tym bardziej cię nie opuści ani teraz,   ani później, skoro starasz się Go kochać. Pan Bóg może wszystko odrzucić, gdy chodzi o poszczególnego człowieka, zna bowiem jego zepsucie, nigdy jednak nie może w nim odrzucić szczerej woli kochania Go. Dlatego też jeśli z różnych przyczyn nie chcesz przekonać samej siebie i być pewna  miłosierdzia niebios z innych powodów, to przynajmniej z tego powodu powinnaś być spokojna i uradowana (Epist. III, s. 618).
 
18. Nie powinnaś się niepokoić w wypadku wątpliwości, czy wyraziłaś zgodę, czy też nie [na coś złego].
Twój wysiłek i twa uwaga niech zawsze będą zwrócone na to, abyś miała właściwą intencję. Powinnaś ją mieć w pracy i w walce zawsze mężnej
i wspaniałomyślnej z podstępami złego ducha (Epist. 111, s. 622).
 
19. Miej radosny pokój w sumieniu, wiedząc, że służysz nieskończenie dobremu Bogu. On tylko z powodu swej miłości zniża się do swego stworzenia, aby je podnieść wzwyż i przemienić w siebie, w jego Stwórcę. Unikaj smutku, ponieważ wdziera się on do serc, które są przywiązane do rzeczy świata (ASN, s. 42).
 
20. Nie trzeba się zniechęcać, bo jeśli w duszy jest stały wysiłek ku lepszemu, to w końcu Bóg wynagrodzi ją, w taki sposób. że zakwitną w niej wszystkie cnoty, jak w jakimś ogrodzie pełnym samych  kwiatów (VVN, s. 49).
 
21. Staraj się, aby twoja dusza nie niepokoiła się smutnym widokiem niesprawiedliwości ludzkiej; również i ona ma swoją wartość w ekonomii
całej stworzonej rzeczywistości. Zobaczysz, że i nad nią wzejdzie dzień doskonałego triumfu Bożej sprawiedliwości! (GF, s. 175)
 
22. Tymi słowami mędrzec wysławił dzielną niewiastę: Wyciąga ręce po kądziel,  jej palce chwytają wrzeciono (Prz 31, 19).
Chętnie powiem wam coś na temat tych słów. Waszą kądzielą są wasze pragnienia i dlatego każdego dnia starajcie się uprząść chociaż trochę.
Nitka po nitce realizujcie skutecznie swe plany, a nie zaczynajcie ciągle od początku. Uważajcie następnie, abyście się nie spieszyły,
ponieważ w takim  przypadku poplątałybyście wszystko i wrzeciono by się zatrzymało. Idźcie więc ciągle do przodu, a chociaż pójdziecie powoli,
to odbędziecie jednak wielką podróż (Epist. III, s. 564).
 
23. Niepokój jest jednym z największych zdrajców prawdziwej cnoty i prawdziwej pobożności. Udaje, że zapala się do dobrego dzieła,
ale nie robi tego. Prowadzi  natomiast szybko do oziębłości i nie pozwala nam na kontynuowanie tego, co  rozpoczęliśmy, zastawiając pułapki po to,
byśmy się potknęli. Dlatego trzeba dobrze uważać, zwłaszcza w sprawie modlitwy. Aby nam się to udało, dobrze będzie zapamiętać sobie,
że łaski i smak modlitwy nie są wodami tryskającymi z ziemi, lecz z nieba. Dlatego nie wystarczą nasze wysiłki, by wytrysnęły. Oczywiście,
trzeba się koniecznie przygotowywać z największą pilnością, ale ciągle pokorną i spokojną; trzeba mieć serce otwarte w stronę  nieba i stamtąd
oczekiwać niebiańskiej  rosy. (AP).
 
24. Dlaczego masz się martwić o to, czy Pan Jezu s chce cię doprowadzić do ojczyzny niebiańskiej przez pustynie czy też przez urodzajne pola,
skoro przez jedne i przez drugie dochodzi się do szczęśliwej wieczności? Oddalaj od siebie wszelką nadmierną troskę, rodzącą się z prób,
którym dobry Bóg chce cię poddać. Jeśli zaś nie jest to możliwe, nie myśl o tym i żyj zupełnie pogodzona z Bożymi zamiarami (AdFP, s. 561).
 
25. Zachowaj dobrze wypisane w duszy to, co mówi Boski Mistrz: w cierpliwości naszej posiądziemy naszą duszę (AdFP, s. 560).
 
26. Nie trać odwagi, jeżeli Ci przypadnie dużo siać, a zbierać mało [...].  Jeśli zastanowiłbyś się nad tym, jak wiele kosztuje tylko jedna dusza
zdobyta dla Chrystusa, nie narzekałbyś (AP).
 
27. Duch Boga jest duchem pokoju. Nawet wśród największych grzechów odczuwamy ból, ale pełen spokoju, pokory, ufności, bo zależy to
od Bożego miłosierdzia. Natomiast duch szatana, przeciwnie, podnieca, zacietrzewia i sprawia, że odczuwamy gniew skierowany przeciw nam samym, a tymczasem w pierwszym rzędzie winniśmy okazywać miłość samym sobie. Stąd, jeżeli pewne myśli wzburzają cię, pomyśl, że to wzburzenie pochodzi od szatana a nigdy od Boga, który będąc duchem pokoju, obdarza ciebie spokojem (AdFP, s. 549).
 
28. Jeżeli jesteśmy spokojni i cierpliwi, odnajdziemy nie tylko nas samych, ale tak  że naszą duszę, a z nią -Boga (AdFP, s. 549).
 
29. Walka poprzedzająca dobre dzieło, które zamierza się wykonać, jest jak antyfona poprzedzająca psalm, który należy uroczyście śpiewać (PM, s. 166).
 
30. Zapał dla osiągnięcia wiecznego pokoju jest dobrym zapałem -świętym zapałem. Trzeba go jednak ograniczyć całkowitym poddaniem się woli Boga: lepiej jest   pełnić wolę Bożą na ziemi niż radować się niebem. "Cierpieć i nie umierać" –takie było motto św. Teresy [z Avila]. Przyjemny jest czyściec, kiedy cierpi się z miłości do Boga (Epist. 111, s. 549).
 
31. Cierpliwość jest tym doskonalsza, im mniej jest zmieszana z nadmierną troską i niepokojem. Jeżeli dobry Bóg chce przedłużać godzinę próby,
to nie skarżcie się i nie dociekajcie, stawiając pytanie: "dlaczego?" Ale pamiętajcie o tym, że synowie Izraela przez czterdzieści lat wędrowali po pustyni, zanim postawili stopę w Ziemi Obiecanej (Epist. 111, s. 537).

(Źródło: "Ojciec Pio Dobrego Dnia!... Myśli na każdy dzień roku, Wydawnictwo Święty Paweł)

POLECANY POST

Modlitwa na Wniebowstąpienie Pańskie

  Modlitwa na Wniebowstąpienie Pańskie Panie Jezu Chryste, który po swoim zmartwychwstaniu wstąpiłeś do chwały Ojca, dziękujemy Ci za nadzie...