sobota, 23 marca 2024

Modlitwy na Wielki Post - dzień trzydziesty czwarty


 Dzień trzydziesty czwarty

Czytanie

Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.  Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem.  Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim.  Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez* Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił - nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki».

( J6,54-58)

Rozważanie

Płacz nad swą duszą bardziej niż matka, z rąk której śmierć wyrwała dziecko i strąciła je do grobu. O wiele bardziej cierpi Bóg z powodu duszy, w której zatarł się Jego obraz. Dusza jest przez Boga bardziej umiłowana niż jakiekolwiek inne stworzenie, lecz grzech zadaje jej śmierć, a ty grzeszniku, w ogóle na to nie zważasz. Wzbudź w sobie zatem smutek i współczucie dla Boga, by i On miał współczucie dla ciebie. Twoja dusza jest martwa z powodu grzechów, zatem żarliwie wylewaj łzy i zbudź ją do życia. W ten sposób pocieszysz Boga, gdyż Jego największą radością jest człowiek, który odzyskuje swą duszę. Jest taki ptak, który potrafi wskrzesić swoje małe. Gdy pisklęta się rodzą, jego radość nie zna granic: tuli je tak mocno, że te - że względu na brak powietrza - szybko umierają. A gdy widzi, że pisklęta są martwe, że już się nie ruszają, przez trzy dni stoi nad nimi, pogrążony w strapienia, trawiony bólem i udręką. Przez ten czas nie je i nie pije, ani się nie oddała od swych małych. Stoi przy nich i ich pilnuje. Wreszcie rozrywa swoje własne ciało i obmywa je swoją krwią, a małe ciałka - za przyzwoleniem Bożym - powracają do życia. Jeśli zatem ptak jest w stanie w taki sposób wskrzesić swoje małe, to także ty, o grzeszniku, obudź do życia twoją martwą duszę. I jeśli Bóg lituje się nad pelikanem tak bardzo, że przywraca do życia jego potomstwo, o ileż bardziej ulituje się nad twoją duszą. Gdy pelikan, trawiony współczuciem, usiłuje zabić sam siebie, wzbudza tym samym litość Stworzyciela, a ten wskrzesza jego małe. Ale kiedy umiera dusza bezbożna i odrywa się od Boga, wówczas sam Bóg odczuwa trawiący ból i strapienie. 

św. Efrem Syryjczyk, Komentarz do wersetu: " Grzesznicy zostaną wyrzuceni", 2-4

Modlitwa

Zbliżam się w pokorze i niskości swej, 
Wielbię Twój majestat, skryty w Hostii tej. 
Tobie dziś w ofierze serce daję swe, 
O, utwierdzaj w wierze, Jezu dzieci Twe.

2. Mylą się, o Boże, w Tobie wzrok i smak, 
Kto się im poddaje, temu wiary brak, 
Ja jedynie wierzyć Twej nauce chcę, 
Że w postaci Chleba utaiłeś się.

3. Bóstwo Swe na Krzyżu skryłeś wobec nas, 
Tu ukryte z Bóstwem Człowieczeństwo wraz, 
Lecz w Oboje wierząc, wiem, że dojdę tam, 
Gdzieś przygarnął łotra, do Twych niebios bram.

4. Jak niewierny Tomasz Twych nie szukam Ran, 
Lecz wyznaję z wiarą, żeś mój Bóg i Pan, 
Pomóż wierze mojej, Jezu, łaską Swą, 
Ożyw mą nadzieję, rozpal miłość mą.

5. Ty, coś upamiętnił śmierci Bożej czas, 
Chlebie Żywy, życiem swym darzący nas. 
Spraw, bym dla swej duszy życie z Ciebie brał, 
Bym nad wszelką słodycz Ciebie poznać chciał.

6. Ty, co jak pelikan, Krwią swą karmisz lud, 
Przywróć mi niewinność, oddal grzechów brud. 
Oczyść mnie Krwią swoją, która wszystkich nas 
Jedną kroplą może obmyć z win i zmaz.

7. Pod zasłoną teraz, Jezu, widzę Cię, 
Niech pragnienie serca kiedyś spełni się, 
Bym oblicze Twoje tam oglądać mógł, 
Gdzie wybranym miejsce przygotował Bóg.

/św. Tomasz z Akwinu/

piątek, 22 marca 2024

Modlitwy na Wielki Post - dzień trzydziesty trzeci




 Dzień trzydziesty trzeci

Czytanie

W czasie wieczerzy, gdy diabeł już nakłonił serce Judasza Iskarioty syna Szymona, aby Go wydać, wiedząc, że Ojciec dał Mu wszystko w ręce oraz że od Boga wyszedł i do Boga idzie, wstał od wieczerzy i złożył szaty. A wziąwszy prześcieradło nim się przepasał. Potem nalał wody do miednicy. I zaczął umywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem, którym był przepasany. Podszedł więc do Szymona Piotra, a on rzekł do Niego: «Panie, Ty chcesz mi umyć nogi?» Jezus mu odpowiedział: «Tego, co Ja czynię, ty teraz nie rozumiesz, ale później będziesz to wiedział». Rzekł do Niego Piotr: «Nie, nigdy mi nie będziesz nóg umywał». Odpowiedział mu Jezus: «Jeśli cię nie umyję, nie będziesz miał udziału ze Mną». Rzekł do Niego Szymon Piotr: «Panie, nie tylko nogi moje, ale i ręce, i głowę!». 10 Powiedział do niego Jezus: «Wykąpany potrzebuje tylko nogi sobie umyć, bo cały jest czysty. I wy jesteście czyści, ale nie wszyscy»2.

Rozważanie

Przeżuwam Pisma łagodnie, cała moja istotą jest pełna radości, wszystko się we mnie syci, z mojego ciała wschodzi uwielbienie. Bóg dał to wszystko swojemu Kościołowi; każdy z nas czuje, że to się w Panu dokonuje. Pan daje naszej duszy światło umysłu, naszym ustom budujące słowa, a naszym dłoniom - dzieła sprawiedliwości. 

św. Bernard z Clairvaux, kazanie 16 o Pieśni nad Pieśniami, XVI,2

Modlitwa

Przybądź, Panie , i obmyj moje nogi! Przybądź jako sługa, wypełnij miednicę swą wodą, przybądź i umyj moje nogi! Wiem, Panie, że moja prośba jest nazbyt zuchwała, lecz lękam się słów, które sam wypowiedziałeś;" Jeśli cię nie umyję, nie będziesz miał udziału ze Mną" (J 13,8). Zatem umyj moje nogi, Panie, bym miał udział z Tobą. Dlaczego Cię o to proszę? tak mógł modlić się Piotr, któremu tylko nogi miałeś umyć, gdyż cały był już obmyty. Co zaś tyczy się mnie samego, zostałem obmyty raz jeden na zawsze, a teraz potrzebuję tego chrztu, o którym sam Pan powiedział;" Chrzest mam przyjąć i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie"( Łk 12,50).

/Orygenes/

czwartek, 21 marca 2024

Modlitwy na Wielki Post - dzień trzydziesty drugi


 Dzień trzydziesty drugi

Czytanie

Bóg jest światłością,
a nie ma w Nim żadnej ciemności.
Jeżeli mówimy, że mamy z Nim współuczestnictwo,
a chodzimy w ciemności, kłamiemy
i nie postępujemy zgodnie z prawdą.
Jeżeli zaś chodzimy w światłości,
tak jak On sam trwa w światłości,
to mamy jedni z drugimi współuczestnictwo,
a krew Jezusa, Syna Jego,
oczyszcza nas z wszelkiego grzechu.


Rozważanie

Wszyscy ludzie doświadczają strachu na myśl o śmierci ciała, ale niewielu boi się śmierci duszy. Niemal wszyscy chcą uniknąć śmierci ciała - czegoś, co i tak na pewno ich dosięgnie - i podejmują w tym celu najrozmaitsze wysiłki. Człowiek, którego przeznaczeniem jest śmierć, czyni co tylko może, by nie umrzeć, tymczasem człowiek, który będzie żył w wieczności, podejmuje nie mniejszy wysiłek, by nie grzeszyć. Ten, kto traci swe siły, by uniknąć śmierci, trudzi się bez celu: choćby na długo odsunął ją w czasie, jego życie nie będzie trwało wiecznie. Ten z kolei, kto czuwa, by nie grzeszyć, nie zmęczy się zbytnio i będzie żył wiecznie. O gdybyśmy tak tylko zdołali przekonać ludzi, jak i siebie samych, by miłować życie wieczne tak samo, jak miłujemy owo życie przemijające! 
Do czegoż bowiem nie jest zdolny człowiek w obliczu śmierci? Znane są przypadki ludzi, którzy - widząc miecz uniesiony nad ich głowami - rozdali całe majątki, byle tylko ocalić życie. Któż nie oddałby wszystkiego, byle tylko móc uniknąć ostrza miecza? A i tak, rozdawszy swoje dobra, ci prawdopodobnie zostali ścięci. Któż za cenę życia nie oddałby wszystkiego, co posiada, i nie wolałby żyć jak żebrak, byle tylko uniknąć rychłej śmierci? 
Tymczasem, choć Bóg oczekuje od nas czegoś mniej wymagającego, dzięki czemu możemy mieć życie wieczne, my nie jesteśmy skorzy, by Go słuchać. Bóg nie mówi: Rozdaj wszystko, co posiadasz, a będziesz żył jeszcze przez jakiś czas, choć twoje życie będzie naznaczone trudem; mówi natomiast: Jeśli chcesz żyć na wieki w pokoju i radości rozdaj twoje dobra ubogim.

św. Augustyn, Komentarz do Ewangelii według świętego Jana 49,2


Modlitwa

Nieustannie módlmy się i błagajmy, aby Stwórca wszechrzeczy przez umiłowanego Syna Jezusa Chrystusa zachował niepomniejszoną liczbę swoich wybranych na całym świecie. W Nim wezwał nas z ciemności do światła, z niewiedzy do poznania chwały Jego imienia; do nadziei pokładanej w Twoim imieniu, Panie, które jest początkiem całego stworzenia. 
Ty otwarłeś oczy naszego serca na poznanie Ciebie - Jedynego, Najwyższego w najwyższym z niebios, Świętego, który spoczywa wśród świętych. ty uniżasz zuchwałość pysznych, burzysz zamysły ludów, wynosisz pokornych i poniżasz pysznych, Ty wzbogacasz i ubożysz, dopuszczasz śmierć, zbawiasz i dajesz życie - Ty, jedyny dobroczyńca duchów i Bóg całego stworzenia. Ty zaglądasz w głębiny, widzisz dzieła ludzkie, pomagasz będącym w niebezpieczeństwie, o Zbawicielu zrozpaczonych , Stwórco i strażniku każdego ducha. Ty pomnażasz ludy na ziemi, Ty spośród wszystkich ludów wybierasz te narody, które Cię kochają, przez Jezusa Chrystusa, twego syna umiłowanego, poprzez którego dałeś nam poznanie, uświęcenie i chwałę. Prosimy Cię, o Panie, byś był naszym strażnikiem i wsparciem. Zbaw tych spośród nas, którzy są prześladowani, miej miłosierdzie nad pokornymi, podnieś upadłych. Ukaż się potrzebującym, ulecz chorych, odszukaj zabłąkane owce ze swego ludu.

/św. Klemens Rzymski/

środa, 20 marca 2024

Modlitwy na Wielki Post - dzień trzydziesty pierwszy


 Dzień trzydziesty pierwszy 

Czytanie

Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał Szymona i brata Szymonowego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami.  I rzekł do nich Jezus: «Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi».  A natychmiast, porzuciwszy sieci, poszli za Nim.

( Mk 1,16-18)

Rozważanie

Słyszeliście, bracia drodzy, że Piotr i Andrzej, słysząc po raz pierwszy wezwanie Pana, natychmiast zostawili swoje sieci i poszli za Zbawicielem. Ktoś zapyta: Właściwie co takiego zostawili dwaj rybacy, którzy i tak prawie nic nie posiadali? Bracia, musimy mieć na uwadze przede wszystkim dyspozycyjność ich serc, a nie bogactwa. Pozostawił wiele ten, kto nic nie zatrzymał dla siebie; pozostawił wiele ten, kto zrezygnował ze wszystkiego, nawet jeśli niewiele posiadał. Niech zatem nikt, widząc kogoś, kto rezygnuje ze swych bogactw, nie mówi; Chciałbym czynić to samo, ale nie mam nic, co mógłbym oddać. Nasze wyzbycie się dóbr ziemskich, nawet jeśli te są małe, w oczach Pana ma wielką wartość. Pan patrzy na serce, a nie na bogactwa. Nie przelicza wartości ofiary, lecz patrzy na intencję tego, kto składa dar. A jeśli już chcemy spojrzeć na problem z punktu widzenia bogactw, musimy stwierdzić, że nasi święci ojcowie, Piotr i Andrzej, otrzymali życie wieczne - życie, jakim cieszą się aniołowie - w zamian za barkę i sieci; wdową otrzymała to samo za jeden srebrny grosz ; ktoś inny - za kubek świeżej wody. Być może nie posiadasz nawet kubka świeżej wody, który mógłbyś ofiarować potrzebującemu. Ale nawet w tym przypadku słowo Boga dotyczy także ciebie. W Bożym spojrzeniu ręce człowieka nigdy nie są puste, jeśli w jego sercu jest wiele dobrej woli. Oto dlaczego psalmista mówi: "  Boże mój, we mnie są dary, które złożę w ofierze na twoją chwałę.". Ten werset należy rozumieć w taki sposób: nawet jeśli nie posiadam nic, co mógłbym ci oddać, Panie, we mnie samym odnajduję dary, które złożę na ołtarzu Twojej chwały; Ty nie żywisz się naszymi darami, lecz radujesz się ofiarami naszych serc.
św Grzegorz Wielki, Homilia,5

Modlitwa skruszonego grzesznika


Wrócę do domu mego Ojca jak syn marnotrawny, i będę przyjęty. To, co zrobił on, zrobię i ja: czy mnie nie wysłucha? Oto pukam do Twoich drzwi, Ojcze miłosierny; otwórz mi, abym wszedł, abym nie zgubił się, nie oddalił i nie zginął! Uczyniłeś mnie swoim spadkobiercą, a ja opuściłem moje dziedzictwo i rozproszyłem Twoje dobra, tak że jestem teraz jak najmita i niewolnik! 

Miej miłosierdzie nade mną jak nad celnikiem, a ja będę żyć dzięki Twojej łasce! Przebacz mi grzechy, jak przebaczyłeś grzesznicy, Synu Boży! Wyciągnij mnie z głębiny jak Piotra! Miej miłosierdzie nad mą nikczemnością i pamiętaj o mnie, jak pamiętałeś o złoczyńcy! 

Szukaj mnie, Panie, jak zgubionej owieczki, i mnie odnajdziesz; i na Twoich ramionach, Panie, ponieś mnie do domu Ojca! 

Otwórz moje oczy jak ślepcowi, żebym widział Twoje światło! Otwórz mi uszy jak głuchemu, abym usłyszał Twój głos! Ulecz mnie z mojej słabości, jak paralityka, żebym sławił Twoje imię! Oczyść mnie hyzopem z brudu, jak trędowatego! Spraw, o Panie, żebym żył, jak córka Jaira! Uzdrów mnie jak teściową Piotra, ponieważ jestem chory! Obudź mnie jak chłopca, syna wdowy! Zawołaj mnie swoim głosem i rozwiąż moje więzy, tak jak uczyniłeś Łazarzowi!

Jakub z Sarug, 




poniedziałek, 18 marca 2024

Modlitwy na Wielki Post - dzień trzydziesty


 Dzień trzydziesty

Czytanie

Widzimy Jezusa, (...) chwałą i czcią ukoronowanego za cierpienia śmierci, iż z łaski Bożej za wszystkich zaznał śmierci . Przystało bowiem Temu, dla którego wszystko i przez którego wszystko, który wielu synów do chwały doprowadza, aby przewodnika ich zbawienia udoskonalił przez cierpienie.

( Hbr2,9-10)

Rozważanie

Zachowuję słowo Boże tak, jak możesz zachowywać  pokarm dla swojego ciała. Słowo to jest bowiem chlebem żywym (por.J6,41), duchowym pokarmem. Dopóki ziemski chleb spoczywa w spiżarni, zawsze może ukraść go złodziej, naruszyć szczur, może też spleśnieć. Kiedy już jednak się nim nasycisz, czy musisz się jeszcze tego obawiać? W ten sposób zachowuj słowo Boga, albowiem" błogosławieni ci, którzy je zachowują". Niech ono przeniknie do głębi twej duszy, niech nasyci twoje pragnienia i obyczaje. Pożywaj z jego bogactwa, a twoja dusza będzie się nim rozkoszować. Nie zapominaj o tym chlebie, by nie stwardniało twe serce, lecz by się nim syciła twoja dusza.

św Bernard z Clairvaux, Kazanie5 adwentowe

Modlitwa

Ojcze, Boże wszechmogący, moim pierwszym zadaniem jest troska o to, by każde moje słowo i myśl wyrażały prawdę o Tobie. Ty mi dałeś dar słowa. Nie ma dla mnie większej radości, niż służyć Ci poprzez głoszenie światu, który jeszcze Ciebie nie zna lub - ulegając błędom -zaprzecza Twojemu istnieniu, że Ty jesteś Ojcem: jedynego Syna Bożego. Oto jedyne moje pragnienie! Wzywam Twojej pomocy i miłosierdzia: jednym tchnieniem Ducha Świętego zdejmij z naszej wiary chrześcijańskiej zasłonę niewiedzy,. Udziel nam pełni poznania, 
byśmy lepiej mogli głosić nowinę  o Tobie. Niech spełni się Twoja obietnica: " Proście, a otrzymacie; szukajcie a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam". Jesteśmy świadomi naszego ubóstwa i dlatego zwracamy się do Ciebie: będziemy kołatać do zamkniętych drzwi naszego umysłu i wytrwale podejmować wysiłek badania słów Twoich proroków i apostołów. 
Tylko Ty możesz udzielić nam tego, o co prosimy; dać nam to, czego szukamy; 
otworzyć tam, gdzie pukamy.

/ św. Hilary z Poitiers/

niedziela, 17 marca 2024

Modlitwy na Wielki Post - dzień dwudziesty dziewiąty



 Dzień dwudziesty dziewiąty

Czytanie

To dążenie niech was ożywia; ono też było w Chrystusie Jezusie. On, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w zewnętrznym przejawie, uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci - i to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich i podziemnych. I aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest Panem - ku chwale Boga Ojca.

(Flp 2,5-11)

Rozważanie

Krzyż w swym kształcie zwraca się w cztery strony, tak, że że środka wychodzą cztery wystające części, bo ten, który w chwili swej śmierci był na nim rozciągnięty dla naszego zbawienia, jednoczy w sobie wszystko i różne natury bytów łączy w jedną całość. Albowiem w rzeczach istniejących rozróżniamy to, co jest w górze i co na dole, lub też myśl nasza zwraca się do krańców poprzecznych. Gdy więc pomyślisz o tym, co jest na niebie czy na ziemi, czy o ugruntowaniu granic stworzenia w obu tych strefach, wszędzie twa myśl spotyka się z Boskością, którą można zobaczyć w każdej części bytu i która wszystko utrzymuje w istnieniu. Stąd i wielki Paweł poucza lud w Efezie, dając mu w swej nauce zdolność poznania, co to jest głębokość i wysokość, szerokość i długość (por.Ef3,18). Każdą bowiem rozciągłość krzyża oznacza właściwą nazwą, część górną nazywa wysokością, dolną - głębokością, to, co się rozciąga w poprzek - szerokością i długością. Jeszcze wyraźniej przedstawia tę myśl w Liście do Filipina: " Na imię Jezusa Chrystusa niech klęka każde kolano - na niebie, na ziemi i pod ziemią"( Flp2,10). Tu środek i ziemię obejmuje jedną nazwą, nazywając ziemią wszystko, co jest między niebem i podziemiem.

św. Grzegorz z Nyssy, Wielka Katecheza

Modlitwa

Moje serce jest zranione, a moja dusza płonie gorliwością do Ciebie(por.J 2,17,Ps 69,10). O Władco,moja miłość do Ciebie przemieniła mnie całego. Jestem więźniem Twojej miłości. Nakarm mnie swoim ciałem i napój mnie swoją krwią, która ożywia i przebóstwia. Pozwól mi cieszyć się Twoimi dobrami i rozkoszować się Twoim Bóstwem. Uczyń mnie godnym, bym mógł wybiec na spotkanie z Tobą, który przybywasz w chwale. Porwij mnie na wysokości niebios, bym mógł przebywać, wraz z Twoimi wybranymi( por.1Tes 4,17). Pragnę Cię wychwalać, pragnę Ci śpiewać, pragnę Cię adorować i składać Ci dziękczynienie. Tobie, który wraz z Ojcem odwiecznym i Duchem Przenajświętszym, Dobrem i Ożywicielem, władasz teraz i na wieki wieków.Amen.

/Jan z Damaszku/

MODLITWA w czwartą Niedzielę Wielkiego Postu. (1883r.)


 

MODLITWA w czwartą Niedzielę Wielkiego Postu. (1883r.)


   

O Panie! nie licz grzechów młodości mojej, ale policz łzy żalu i boleści mojej! Wstyd i boleść napełnia serce moje na widok tych darów i łask, któreś tak hojną użyczył mi ręką, a ja wszystko strwoniłem w zaślepieniu i nierozumie moim! Każda godzina, każda chwila, w której o Tobie nie myślałem, w której Ciebie nie kochałem, dla mnie na wieki stracona; a cóż dopiero mówić o tych godzinach, o tych chwilach, w których Ciebie obrażałem? Zmiłuj się nade mną Panie, zmiłuj nade mną!
O Panie! Tyś przeklął i na spalenie przeznaczył to drzewo, które nie złe tylko wydaje owoce, ale które żadnych owoców nic rodzi! o ja byłem tem drzewem nieurodzajnym! pokryte pustym kwiatem, dobrych na pozór uczynków, ale zepsutych próżnością i miłością własną! Wszędzie szukałem siebie, a nie szukałem Ciebie! O! co więcej, ja nie tylko żadnych, ale cierpkie i gorzkie wydawałem grzechu owoce! Czegóż mogę się spodziewać?
O Panie! Tyś wyrzekł, że z każdego niepotrzebnego słowa, zdam przed Tobą rachunek; a ja przez ciąg życia mego, ileż takich słów wymówiłem? o gdyby na tem kończyła się złość moja! bo jeśli tak surowa sprawiedliwość Twoja sądzić będzie każde niepotrzebne słowa, a jakiegoż sądu spodziewać się mogą słowa grzeszne i niegodziwe? Ileż razy splamiłem język mój obmową, kłamstwem, obłudą, a może i gorzej? Zmiłuj się nade mną Panie, zmiłuj się nade mną!
O Panie! Ty pod sąd Twój pociągniesz wszystkie myśli moje, a te myśli dziś snują się w pamięci mojej, jak rój ciemnych, obrzydliwych owadów. Zazdrość, nieczystość, nienawiść, duma, wylęgły się w sercu mojem, splamiły myśli moje, że do Ciebie już się podnieść nie umiały. O Panie! Czem ci się wypłacę za te długi myśli moich? Nie innego nie mam, tylko łzy gorzkie. O Panie, nie odrzucaj ich!
O Panie! Tyś się ulitował nad Łazarzem w grobie leżącym, ulituj się nade mną! Nie od trzech dni, ale od trzech, od trzydziestu lat trupem jestem przed Tobą! Wskrześ mnie, o Panie, do życia nowego, bo ja sam siebie wskrzesić nie zdołam. Zawołaj na mnie. a powstanę z grobu mego: bez Ciebie zabiłem duszę moją, ale bez Ciebie życia jej nie powrócę! Zmiłuj się nade mną Panie, Panie zmiłuj się nade mną!

"Książka do nabożeństwa O. Karola Antoniewicza S.J. Dzieło pośmiertne zebrane z pism Autora" (Kraków 1883r.)