piątek, 15 czerwca 2018

Ty nas paś i broń w potrzebie. Ty nam dobra okaż w niebie




O Jezu, prawdziwy pokarmie dusz, do Ciebie biegnie ten lud niezliczony. Stara się on zrozumieć swoje ludzkie i chrześcijańskie powołanie z nowym zapałem, z wewnętrzną cnotą, z gotowością do ofiary, jakiej dowód niepojęty Ty dałeś... słowem i przykładem.

Bracie nasz pierworodny, Ty poprzedziłeś, o Jezu, kroki każdego człowieka, przebaczyłeś mu grzechy; wszystkich i każdego podnosisz do dawania szlachetniejszego, bardziej przekonywającego i czynnego świadectwa życia.
O Jezu, „prawdziwy chlebie”, jedyny prawdziwy pokarmie dusz, zgromadź wszystkie narody wokół Twojego stołu: on jest boską rzeczywistością na ziemi, zadatkiem łask niebieskich, zabezpieczeniem sprawiedliwego porozumienia między narodami, pokojowego poznania rzeczy dla prawdziwego postępu cywilizacji. Ludzie nakarmieni przez Ciebie i Tobą, o Jezu, staną się mocni w wierze, weseli nadzieją, czynni w rozmaitej praktyce miłości.
Wola potrafi pokonać zasadzki zła, pokusy egoizmu, ociężałości, lenistwa. A oczom ludzi prawych i bojących się Boga ukaże się wizja ziemi żyjących. Droga postępu Kościoła pielgrzymującego pragnie być jej obrazem i dać usłyszeć na całym świecie tajemnicze i najsłodsze głosy miasta Bożego.
Tak, o Jezu: „Ty nas paś i broń w potrzebie. Ty nam dobra okaż w niebie, w kraj żyjących wprowadź nas. Amen”

 (Jan XXIII).

poniedziałek, 11 czerwca 2018

W Najświętszej Eucharystii Ty jesteś cały prawdziwie żywy


O Jezu, ponieważ jesteś zawsze z nami w Najświętszej Eucharystii, spraw, abyśmy byli zawsze z Tobą, my, którzy dotrzymujemy Ci towarzystwa u stóp tabernakulum, i abyśmy nie stracili z własnej winy ani jednej chwili, jaką spędzamy przed Tobą... Ty, nasz Umiłowany, nasze wszystko, jesteś tam, wzywasz nas, abyśmy Ci dotrzymywali towarzystwa. Czy pozostaniemy wiec obojętni lub pójdziemy spędzać gdzie indziej nawet choćby jedną z tych chwil, które pozwalasz nam spędzać u Twoich stóp?...
W Najświętszej Eucharystii Ty jesteś cały prawdziwie żywy, o mój umiłowany Jezu. Tak prawdziwie, jak byłeś nim w domu Świętej Rodziny w Nazaret, w domu Magdaleny w Betanii, jak byłeś wśród swoich Apostołów... tak samo jesteś tutaj, o mój Umiłowany, o moje wszystko! O, spraw, abyśmy nigdy nie zapominali o Twojej obecności w świętej Eucharystii, ani na chwilę, w tym czasie, który pozwalasz nam spędzić z sobą 

(Ch. de Foucauld)

sobota, 9 czerwca 2018

Zbawicielu i Panie wszystkich ludzi




Zbawicielu i Panie wszystkich ludzi, sprawco wszelkiej wolności i odkupienia, nadziejo tych, których wybawiła Twoja wszechmocna ręka! Ty zniszczyłeś grzech; przez swojego jedynego Syna zniszczyłeś dzieła Szatana, udaremniając jego podstępy, uwolniłeś więźniów jego.

Wszelki zamysł diabelski, o Panie, wszelka moc szatańska, jakakolwiek zasadzka nieprzyjacielska, każda rana i męczarnia, Ból, cios, bodziec i cień zła niech się lękają Twojego imienia, którego wzywamy, oraz imienia Twojego jedynego Syna; niech odejdą od duszy i ciała Twoich sług, aby się święciło imię Tego, który za nas był ukrzyżowany i zmartwychwstał, wziął na siebie wszystkie nasze grzechy i słabości, Jezus Chrystus, który przyjdzie sądzić żywych i umarłych.
Bądź błogosławiony, o Panie; naucz mnie Twoich przykazań. Panie, byłeś naszą ucieczką w każdy czas. Rzekłem: Panie, zmiłuj się nade mną, ulecz moją duszę, bo zgrzeszyłem. Naucz mnie wypełniać Twoją wolę, ponieważ Ty jesteś moim Bogiem i w Tobie jest źródło życia: w Twej światłości oglądamy światłość. Zachowaj swoją łaskawość dla tych, którzy Cię wyznają 

(Preghiere dei primi cristiani 181, 207, 225).

wtorek, 5 czerwca 2018

O Boski Zbawicielu



O Boski Zbawicielu, zanim opuściłeś ten świat, ustanowiłeś Ofiarę Nowego Zakonu, aby ponawiać swoje całopalenie: ono jest źródłem, z którego wszystko wypływa. Ponadto ustanowiłeś sakramenty, by udzielać wiernym owocu swojej Ofiary. Lecz zleciłeś swojemu Kościołowi, aby otoczył troską tę Ofiarę i sakramenty przez symbole, ceremonie, zachęty, modlitwy, aby jak najbardziej uczcił tajemnicę Odkupienia, lepiej ją dał zrozumieć wiernym i pomagał osiągnąć jak największy pożytek...
Kościół spełnił to podwójne zadanie z miłością oblubieńczą, jaką darzy Ciebie, oraz z macierzyńską troską, jaką nas otacza... Uwielbienie i modlitwa Kościoła łącząc się z Twoimi, Człowieku-Boże, stają się boskimi, a liturgia ziemi zlewa się w Twoim Sercu z liturgią hierarchii niebieskiej i rozbrzmiewa jako echo wiecznego uwielbienia, które płynie z Ogniska miłości nieskończonej, jakim jest Trójca Przenajświętsza...
Jednoczyć się z Twoją Ofiarą, o Jezu, nawet z daleka, razem z Kościołem, myślą i intencją; złączyć własną modlitwę z urzędową j nieustanną modlitwą Twojego Kościoła, to rzecz niesłychanie wielka! Serce w ten sposób wznosi się pewniej do Boga, unoszone przez Twoją modlitwę, uwielbienie, dziękczynienie, wynagradzanie i prośby.
Lecz, o Panie, dopomóż mi, abym nigdy nie zapomniał, że to wszystko, co daje mi liturgia, jest środkiem na... uśmiercenie starego człowieka, byś Ty, o Jezu, mógł żyć i królować zamiast niego... Msza Św., modlitwy i oficjalne obrzędy Kościoła niech mi pomagają wzrastać w uczestnictwie w Twoim życiu wewnętrznym, w Twoich cnotach, abym lepiej ukazał je w sobie oczom wiernych


 (G. B. Chautard).

niedziela, 27 maja 2018

O mój Panie Jezu, jakże szybko stanie się ubogim ten, kto miłuje Cię z całego swego serca,




O mój Panie Jezu, jakże szybko stanie się ubogim ten, kto miłuje Cię z całego swego serca, nie zniesie bowiem, aby był bogatszy niż jego Umiłowany...
O mój Panie Jezu, jakże szybko stanie się ubogim ten, kto pamięta, że to wszystko, co się uczyni jednemu z tych najmniejszych, by ulżyć każdej nędzy, jaką się napotka, uczyni się Tobie, a wszystko, czego się im nie uczyni, nie uczyni się Tobie...
Jak szybko stanie się ubogim ten, kto przyjmie z wiarą Twoje słowa: „Jeśli chcesz być doskonałym, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim... Błogosławieni ubodzy... ktokolwiek opuści swoje własności dla Mnie, otrzyma tutaj na ziemi stokroć więcej, a w niebie życie wieczne”...
O Boże mój, nie wiem, czy to możliwe dla niektórych dusz widzieć Cię ubogim a chętnie pozostawać bogatymi... i nie chcieć upodobnić się do Ciebie we wszystkim... Sądzę jednak, że brakuje czegoś ich miłości... nie mogę zrozumieć, jak można kochać, nie odczuwając potrzeby, aby dostosować się, upodobnić, a nade wszystko, ażeby uczestniczyć we wszystkich cierpieniach, trudnościach, ostrościach Twego życia... 


(Ch. de Foucauld).

Nie ma nic uciążliwszego niż pożądania ziemskie na tym świecie




Przekonałem się z doświadczenia, o najłaskawszy Panie Jezu Chryste, najbogatszy w miłość, że nie ma nic uciążliwszego niż pożądania ziemskie na tym świecie, albowiem pragnienie bogactw wywołuje głód niezaspokojony, który swoją żądzą bardziej dręczy duszę, niż osiągniecie upragnionej rzeczy przynosi jej ukojenia. Zdobywanie bogactw jest powodem wielkiego trudu, posiadanie ich przedmiotem obaw, a utrata przyczyną ogromnego bólu. Kto je kocha, nie może Ciebie miłować, o Panie, lecz zadając się z rzeczami zgubnymi, sam idzie na zatracenie. Kto w nich pokłada swą ufność, ginie z nimi w rozpaczy. Kto je znajdzie, traci pokój, bo gdy czuwa, myśli nad tym, jak by je pomnożyć; kiedy spoczywa, śni o złodziejach; w ciągu dnia żyje w niepewności i udręczeniu; w nocy lęka się i trwa zawsze w utrapieniu 

(R. Giordano).

czwartek, 24 maja 2018

Panie, nie jestem godzien.

Panie, nie jestem godzien... Tylko Ty, Panie, możesz zrozumieć w pełni znaczenie tych słów. Ty widzisz, jak bardzo grzesznik taki jak ja jest niegodny pozostawać w Twoim towarzystwie, Ty jeden jesteś najświętszym Bogiem, nawet Serafini wielbią Cię ze drżeniem. Ty widzisz nie tylko znaki i blizny grzechów popełnionych przeze mnie w przeszłości, lecz także kalectwo i stały nieporządek, jakie one pozostawiły w mojej duszy. Ty znasz moje niezliczone dzisiejsze grzechy, jeżeli nawet nie są śmiertelne, widzisz ich moc i ich skutki, ich winę i karę, jaką za nie muszę ponieść. Ty znasz wszystkie moje złe nawyki, moje niedoskonałe zasady, próżne i nieuchwytne myśli, zbiór moich słabości i nędz. A jednak mi wychodzisz na przeciw. Wiedząc dobrze, jak mało jestem przejęty tym, co mówię, przychodzisz. Boże mój, gdybyś mię pozostawił sobie samemu, blask i płomień Twojej wielkości zniszczyłyby mnie. Uczyń mnie zdolnym, abym i ja mógł je znieść, a nie musiał powtarzać za Piotrem: „Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny!” (Łk 5, 8).
Boże mój, udziel mi siły, abym mógł trwać w Twojej obecności, gdyż tylko Ty możesz to uczynić. Oczyść moje serce, mój umysł ze wspomnienia o tym wszystkim, co minęło. Oddal ode mnie wspomnienie grzechów. Daj mi bezpieczne oglądanie niewidzialnych rzeczywistości i spraw, abym konkretnie, praktycznie, w każdej okoliczności mojego życia stawiał Ciebie ponad wszystkie rzeczy doczesne, a wieczność ponad czas teraźniejszy. Udziel mi odwagi, wrażliwości w rozróżnianiu dobra od zła, najgłębszej pokory oraz czułej i gorącej miłości ku Tobie (J. H. Newman).