piątek, 7 kwietnia 2017

Witaj o Krzyżu




Witaj, o Krzyżu, dający życie, Tyś niezwyciężonym dowodem litości, o bramo rajska, pociecho wierzących, o twierdzo Kościoła; Tyś zniszczył zepsucie, pochłonął i zburzył moc śmierci, a nas podniosłeś z ziemi do rzeczy niebieskich. Tyś znakiem niezwyciężonym, przeciwnikiem szatanów, chwałą męczenników, prawdziwą ozdobą Świętych, bramą zbawienia...
   Witaj, Krzyżu Pana, który uwolniłeś ludzkość z przekleństwa; Tyś znakiem prawdziwej radości, Tyś przez swoje podwyższenie obalił wszystkich nieprzyjaciół. O czci najgodniejszy, Tyś naszym wspomożeniem, Tyś siłą królów, wytrwałością, sprawiedliwych, odrodzeniem grzeszników...
   Witaj, Krzyżu bezcenny, przewodniku ślepych, lekarzu chorych, zmartwychwstanie umarłych, Tyś nas podniósł, gdyśmy upadli w grzech. Ty położyłeś koniec zepsuciu, a dałeś początek nieśmiertelności; przez Ciebie my, śmiertelnicy, dostąpiliśmy uczestnictwa w Bóstwie, a szatan został obalony... Krzyż Twój bezcenny, o Chryste, my dzisiaj czcimy pocałunkiem naszych warg niegodnych, jesteśmy bowiem grzesznikami.
   Śpiewamy na Twoją cześć, o Chryste, bo pozwoliłeś się ukrzyżować; z łotrem wołamy do Ciebie: „Uczyń nas godnymi Twojego Królestwa!”

 (Liturgia wschodnia)

wtorek, 4 kwietnia 2017

„Oto syn Twój”... „Oto Matka Twoja”


Niektórzy nie przywiązują wagi do rodzinnych więzi. Wolą znajomych i kolegów. Na rodzinnych uroczystościach nie mogą doczekać się końca. Ja wiem, że czasem tylko rodzina człowiekowi pozostaje. Kiedy pod krzyżem opuściło Cię wielu najbliższych, Twoja Matka była przy Tobie. Stała, choć każda sekunda przeszywała bólem Jej serce. Podobnie jest i z moją rodziną. Bywa różnie, ale wiem, że zawsze mogę na nich liczyć. Kiedy czuję się samotny, kiedy popadnę w tarapaty, nie zostawią mnie. A kiedy umrę, to oni zatroszczą się o mój grób. Dlatego z całego serca Ci dziękuję, że mi ich dałeś.

Dziękuję Ci też za tę inną, wielką rodzinę, do której mnie wprowadziłeś przez chrzest. Za Twój Kościół. Za tych wszystkich braci i siostry, których mi dałeś. Jedni ciągle potrzebują wsparcia, inni są wspaniali i mocni. Jednym pomagam, innych proszę o pomoc. Zwłaszcza wtedy, gdy czuję się zagubiony i bezradny. Bo choć wiem, że mogę prosić sam, raźniej mi, gdy wstawiają się za mnie ci lepsi, święci i doskonali. Przede wszystkim zaś dziękuję Ci, że przez swoją ofiarę na krzyżu pozwoliłeś, abym i ja został synem Twojego Ojca. Na pewno nie jestem tego zaszczytu godzien, ale Ty zatroszczyłeś się o mnie jak o brata. Dziękuję. I proszę, byś pobudził mojego ducha do autentycznej troski o tę moją rodzinę. Bym nigdy nie mówił „oni”, a zawsze „my”...

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Modlitwa przed wejściem do Internetu



Wszechmocny i wieczny Boże,
Który stworzyłeś nas na Twoje podobieństwo
i poleciłeś nam szukać, przede wszystkim, tego co dobre,
prawdziwe i piękne,
szczególnie w Boskiej Osobie Twego Jednorodzonego Syna,
Pana naszego Jezusa Chrystusa,
pomóż nam, błagamy Ciebie,
przez wstawiennictwo św. Izydora, biskupa i doktora,
abyśmy podczas naszych wędrówek w internecie
kierowali nasze ręce i oczy tylko na to, co podoba się Tobie
i traktowali z miłością i cierpliwością
wszystkie te osoby, które spotkamy
przez Chrystusa Pana naszego. Amen.


Święty Izydorze, módl się za nami!

poniedziałek, 27 marca 2017

Modlitwa po śmierci bliskiej osoby


(* zastępuje imię lub określenie)

Boże, nasz Ojcze, w każdej chwili obdarowujesz nas życiem i nigdy nie przestaniesz tego czynić.
Ty jesteś Miłością, więc i śmierć ciała, jako kara za grzech pierworodny, jest na nas dopuszczona przez Miłość dla naszego dobra. Bądź więc uwielbiony w śmierci naszego ciała i w przyszłym jego zmartwychwstaniu.
Wierzę, że śmierć to Twój potężny i piękny Anioł, posłuszny Twojej woli, który w odpowiednim dniu i godzinie wyprowadza duszę z ciała i prowadzi ją przed Twoje oblicze. Śmierć jest więc przyjaciółką posłaną przez Miłość do tych, którzy kochają (chociaż także do tych, którzy nienawidzą).
Zadaje jednak ona ból nam pozostającym na ziemi, otwiera w naszym sercu głęboką ranę, gdyż odchodzący mają w naszym sercu swoje – niezastąpione przez nikogo z ludzi –miejsce...
Czy sam nie znasz tej rany? Chociaż jesteś Bogiem, a więc Pełnią Szczęścia, czyż nie cierpiałeś najwięcej ze wszystkich, gdy Twój Syn Jedyny umierał na krzyżu...? Dobrze więc rozumiesz mój ból po stracie *. Zapisz ten ból w swoim Ojcowskim sercu jako „krzyżowy”...
Znasz dobrze jego przyczynę: jest nią zerwanie tak bliskich więzów, które łączyły mnie z * , poczucie pustki i osamotnienia. Przychodzę więc do Ciebie, gdyż tylko Ty możesz zastąpić mi *.
Kochasz mnie bardziej od wszystkich i pragniesz mojego szczęścia, odkrywam więc przed Tobą ranę mojego serca z wiarą, że możesz i chcesz ją uleczyć. Przed Tobą nie wstydzę się łez.
Moje łzy widzi szatan i chce wykorzystać je po swojemu. Nie pozwól, by chociaż przez chwilę nastawiał mnie przeciwko Tobie i Twojej świętej woli, pogrążając w rozgoryczeniu i beznadziejności, pozbawiając mnie zasług na wieczność. Spraw, Ojcze, by te, a także wszystkie inne bolesne przeżycia i wspomnienia zbliżały mnie do Ciebie, zamiast oddalać.
By mogło dokonać się moje uzdrowienie, naucz mnie jak najczęściej duchem przenosić się tam, gdzie w ogromnym szczęściu żyją zbawieni, gdzie też Jezus przygotował i dla mnie miejsce. Wzmagaj moją tęsknotę za niebem.
Naucz mnie także zwracać się do * w codziennych kłopotach, bo przecież tak wiele może mi teraz pomóc swoją modlitwą. Ma na pewno ogromnie wiele zadań do wypełnienia... Mam prawo wierzyć, że – jak mówi święta Teresa od Dzieciątka Jezus – na progu nieba wszyscy się poznają i podziękują sobie, gdyż zobaczą, że wszyscy mieli udział w zbawieniu wszystkich!
Tak, na progu nieba... Czy jednak * przekroczył/a już ten próg? Podobno czyściec trwa długo i jest bardzo bolesny... Wiesz, o mój Ojcze, jak gorąco pragnę pomóc * w wejściu do wiecznej światłości i szczęścia! Przyjmij więc wszystkie moje modlitwy i duchowe ofiary, okaż * swoje miłosierdzie. Ono, jak uczysz nas przez św. Faustynę, gasi ogień Twej sprawiedliwości i przyśpiesza dzień wybawienia.
Powołuję się przed Tobą – często mogę to czynić – na Krew i Wodę z przebitego boku Jezusa. Niech dusza *, obmyta i uświęcona w tych Zdrojach, przez bramę Niepokalanego Serca Królowej Czyśćca zostanie przez Anioła Stróża wprowadzona do Królestwa Najświętszego Serca Jezusowego. Niech to dokona się zwłaszcza dzięki owocom Najświętszej Ofiary, składanej Tobie przez ręce kapłana.
O miłosierny Ojcze, z bólem najświętszych Ran Twojego Syna wiszącego na krzyżu łączę, ofiarując Ci je za zmarłych, wszystkie swoje bóle – fizyczne i duchowe – dnia dzisiejszego oraz całego mojego życia. Chociaż nie są one nawet cieniem Jezusowej męki, w Jego Ranach nabierają wielkiej wartości.
Aby pomóc zmarłym w dotarciu do bramy nieba, zrzekam się również na ich korzyść wszystkich swoich zasług, wśród nich odpustów, które zyskuję codziennie za wiele dobrych czynów, nawet o tym nie wiedząc. Ofiaruję również drobne wyrzeczenia oraz inne umartwienia.
Trzy osoby umierają na sekundę gdzieś w świecie, pogrzebom nie ma więc końca... Spraw, bym umiał pocieszyć opłakujących śmierć swoich bliskich, jeśli postawisz ich na drodze mego życia. Niech moja niezachwiana nadzieja naszego wiecznego spotkania rodzi w ich sercach pokój i ufność w Twoje miłosierdzie.
Niech reszta moich dni upływa w Twojej łasce i w Twojej miłości oraz przybliża mnie do Ciebie, przez orędownictwo Najlepszej z Matek, Maryi, a także wszystkich moich Patronów. Proszę Cię o to przez Chrystusa w Duchu Świętym Pocieszycielu.

Amen.

sobota, 25 marca 2017

Nowenna za przyczyną Pokornego Łotra św. Dyzmy.



 Dzień I 

Pokorny Łotrze, ty, który okazałeś bojaźń Bożą karcąc łotra lżącego Jezusa, prosimy cię pokornie, wstawiaj się za..................., który .....................(wymienić: nałóg, grzech, niestosowne upodobanie, itp.), aby okazał bojaźń swoją przed Bogiem i zerwał ze swoim grzechem (nałogiem...). 

Módlmy się: 

Jezu, wspomnij na ..........., gdy przyjdziesz do Swego Królestwa. Ojcze nasz...., Zdrowaś Maryjo..., Chwała Ojcu.... Wszechmogący i miłosierny Boże, Ty przywracasz sprawiedliwość grzesznikom, pokornie Cię błagamy, skłoń nas do prawdziwej pokuty, jak Jednorodzony Syn Twój łaskawym wejrzeniem skruszył świętego Łotra i daj nam wieczną chwałę, jaką mu obiecał. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, który z Tobą żyje i króluje, Bóg przez wszystkie wieki wieków. Amen. 

Dzień II 

Pokorny Łotrze, ty, który sprawiedliwie cierpiałeś za swoje czyny, prosimy cię pokornie, wstawiaj się za ......................, aby ujrzał całe zło, którego się dopuszcza i które wyrządza sobie i innym. 

Módlmy się: 

Dzień III 

Pokorny Łotrze, ty, który okazałeś współczucie Jezusowi, prosimy cię pokornie, wstawiaj się za..................., aby dostrzegł rany zadawane swoim najbliższym przez swój grzech (nałóg ...). 

Módlmy się: 

Dzień IV 

Pokorny Łotrze, ty który zobaczyłeś niesprawiedliwość w osądzaniu Jezusa, prosimy cię pokornie, wstawiaj się za ................, aby ujrzał krzywdy niesłusznie wyrządzone. 

Módlmy się: 

Dzień V 

Pokorny Łotrze, ty, który otworzyłeś się na Boga i zaufałeś Jego miłosierdziu, prosimy cię pokornie, wstawiaj się za................, aby zaufał miłosierdziu Bożemu i został wyrwany się z sideł szatana i uwolniony od zła. 

Módlmy się: 

Dzień VI 

Pokorny Łotrze, ty, który potrafiłeś zobaczyć swoją nędzę i uznać ją przed swoim Zbawicielem, prosimy cię pokornie, wstawiaj się za...................., aby mógł doświadczyć takiej łaski skruchy, której ty doświadczyłeś na krzyżu. 

Módlmy się: 

Dzień VII 

Pokorny Łotrze, ty, który w ostatnim momencie swego życia zapragnąłeś Boga i nawet nie pomyślałeś, że możesz razem z Nim przebywać w Jego Królestwie, prosimy cię pokornie, wstawiaj się za................., aby zapragnął Boga, źródła swojego życia. 

Módlmy się: 

Dzień VIII 

Pokorny Łotrze, ty, który prosiłeś tylko o wspomnienie o tobie w raju, prosimy cię pokornie, wstawiaj się za...................... i wyproś dla niego łaskę spowiedzi świętej, pojednanie z Bogiem i z ludźmi. 

Módlmy się: 

Dzień IX Pokorny Łotrze, ty, którego Zbawiciel razem ze sobą wziął do raju, prosimy cię pokornie, wstawiaj się za......................, aby już tutaj na ziemi rozpoczął swoje życie z Bogiem i w Bogu. 

Módlmy się: 

LITANIA DO ŚW. DOBREGO ŁOTRA

Kyrie eleison, Chryste eleison, Kyrie eleison
Chryste, usłysz nas! Chryste, wysłuchaj nas!
Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami
Synu, Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami
Święta Trójco, Jedyny Boże, zmiłuj się nad nami
Święta Maryjo, módl się za nami
Matko Zbawiciela -
Św. Dyzmo, zwycięzco samego siebie -
Św. Dyzmo, pocieszycielu czekających na śmierć -
Św. Dyzmo, pomocy konających -
Św. Dyzmo, ozdobo Kościoła Chrystusowego -
Św. Dyzmo, patronie grzeszników powracających do Boga -
Św. Dyzmo, który sam powróciłeś do Boga w ostatniej chwili życia -
Św. Dyzmo, patronie skazanych na śmierć i umierających -
Św. Dyzmo, o którym pisze w swojej Ewangelii św. Łukasz, że zwrócił się do Jezusa, prosząc, żeby wspomniał na niego, kiedy już przyjdzie do swego królestwa -
Św. Dyzmo, któremu Jezus obiecał, że jeszcze dziś będzie z Nim w raju -
Św. Dyzmo, uczysz, że nawet w ostatniej chwili życia można jeszcze powrócić do Boga -
Św. Dyzmo, pierwszy zmarły święty -
Św. Dyzmo, rozgrzeszony przez Chrystusa -
Św. Dyzmo, wzorze doskonałego żalu za grzechy -
Św. Dyzmo, sprawiedliwie odbierający słuszną karę za swoje uczynki -
 O dokonanie reszty życia naszego w pokoju i pokucie Pana prośmy – Racz dać, o Panie, O chrześcijańskie zakończenie życia naszego, bezbolesne, bez zawstydzenia, spokojne i o dobrą odpowiedź na budzącym bojaźń Sądzie Chrystusa, prośmy Najświętszą, Przeczystą, Błogosławioną, Pełną Chwały Bogarodzicę i zawsze Dziewicę Maryję ze wszystkimi świętymi wspomiawszy, siebie i innych ludzi, i całe życie nasze Chrystusowi Bogu oddajmy – Tobie, o Panie
 Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami
 P: Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa
W: Boże, oczyść mnie grzesznego i zmiłuj się
 Módlmy się:
Panie, Boże nasz, którego władza jest nieogarniona i chwała niedościgniona, którego miłosierdzie jest bez miary i miłość do człowieka niewypowiedziana. Ty sam, Władco, w łaskawości Twojej wspomnij na mnie. Wspomóż, zbaw, zmiłuj się i ochroń mnie, Boże, łaską Twoją. Przyjmij mnie dzisiaj, Synu Boży, jako uczestnika mistycznej Twojej drogi, gdyż nie zdradzę Twoim wrogom tajemnicy ani też nie pocałuje Ciebie jak Judasz, lecz jak łotr wyznaję Ciebie: Wspomnij mnie, Panie, w królestwie Twoim.