niedziela, 18 października 2015

Litania do św. Piotra z Alkantary (19 X)

Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba Boże, Zmiłuj się nad nami!Synu Odkupicielu Świata Boże,
Duchu Św. Boże,
Święta Trójco jedyny Boże,
Święta Maryo, Módl się za nami!Święta Boża Rodzicielko,
Św. Panno nad Pannami,
Święty Piotrze z Alkantary,
Św. Piotrze Aniele ziemski w czystości,
Św. Piotrze Serafinie pałający boską miłością,
Św. Piotrze Proroku w opowiadaniu przyszłych rzeczy,
Św. Piotrze Apostole w gorliwości,
Św. Piotrze Męczenniku w ustawicznem ciała udręczeniu,
Św. Piotrze Wyznawco gorący Bóstwa Chrystusowego,
Św. Piotrze Nie przełamany mężu w cierpliwości,
Św. Piotrze Skarbie nieoszacowany Ewangielicznego ubóstwa,
Św. Piotrze Wzorze głębokiej pokory,
Św. Piotrze Przykładzie ochotnego posłuszeństwa,
Św. Piotrze Przedziwny wzgardzicielu świata,
Św. PiotrzeNaczynie zakonnej doskonałości,
Św. Piotrze Miłośniku krzyża Chrystusowego,
Św. Piotrze Zwierciadło cnót wszelkich,
Św. Piotrze Pasterzu owieczek Chrystusowych,
Św. Piotrze Naśladowco doskonały Franciszka św.,
Św. Piotrze Wdzięczna rozkoszy Aniołów św,
Św. Piotrze Towarzyszu miły Borgiasza świętego,
Św. Piotrze Duchowny ojcze Teresy świętej,
Św. Piotrze Wodzu Zbawienia ludzkiego,
Św. Piotrze Mężu wedle serca boskiego,
Św. Piotrze Przybytku Trójcy przenajświętszej,
Św. Piotrze Mieszkanie wdzięczne  Ducha świętego,
Św. Piotrze Ojcze reformy Serafickiej.
Św. Piotrze Fundatorze Prowincyi Indyjskich i Hiszpańskich,
Św. Piotrze Mistrzu oświecający zaćmienie sumienia,
Św. Piotrze Przenikający serc ludzkich skryte myśli.
Św. Piotrze Szafarzu  wierny i dobry talentów boskich,
Św. Piotrze Patronie strapionych, 

Św. Piotrze Cudotwórco w dziwnych sprawach i dziełach Boskich,
Św. Piotrze Opiekunie wszystkich sierót, 


Bądźże naszym opiekunem, prosimy cię pokornie.Aby Jezus najsłodszy obietnicę, którą dał Teresie świętej, iż w imię twoje zbawienne potrzeby zawsze odbierać mamy, za przyczyną i zasługą twoją teraz nad nami wypełnić i wykonać raczył,
Abyś nam grzechów odpuszczenie zjednać raczył,
Abyś nas Jezusowi w łaskę zalecić raczył,
Abyś nam szczególną pomoc do zbawienia uprosić raczył,
Aby nas Jezus za twoją przyczyną, cnót twoich naśladowcami uczynić raczył,
Abyś nam skruszone serce, szczęśliwą śmierć i dobre skonanie zjednać raczył,


Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata  Przepuść nam Jezu przez zasługi świętego Piotra.Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata  Wysłuchaj nas Jezu przez zasługi świętego Piotra.Baranku Boży,  który gładzisz grzechy świata Zmiłuj się nad nami Jezu przez zasługi świętego Piotra.



W. Módl się za nami święty Piotrze,
O. Abyśmy się stali godnymi obietnic Pana Chrystusowych.


Módlmy się:

Boże, któryś błogosławionego Piotra wyznawcę Twego prawdziwej pokuty i wysokiej bogomyślności darem oświecić raczył, daj miłościwie, abyśmy za pomocą zasług jego według ciała umartwieni, niebieskich darów uczestnikami godnymi stać się mogli. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa. Amen.

ŚW. PIOTR Z ALKANTARY

MODLITWA
DO
ŚWIĘTEGO PIOTRA Z ALKANTARY




Przypodobam go mężowi mądremu, który zbudował dom swój na opoce.

V. Umiłował go Pan i ozdobił go.

R. Szatą chwały oblekł go.

Módlmy się.

Boże, któryś błogosławionego Piotra, wyznawcę Twego, przedziwnej pokuty i wzniosłej kontemplacji darem obdarzyć raczył, daj nam, prosimy Cię: abyśmy przez jego błagalne zasługi, ciało umartwiając, rzeczy niebieskie łatwiej rozumieli. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

–––––––––––


Pokój duszy, przez św. Piotra z Alkantary. Z angielskiego na język polski przełożył O. Bernard Łubieński ze Zgromadzenia OO. Redemptorystów w Mościskach. Kraków. NAKŁADEM OO. REFORMATÓW. DRUKARNIA EUG. I Dr. KAZ. KOZIAŃSKICH. 1909, s. 7.


POKÓJ DUSZY

 ŚW. PIOTR Z ALKANTARY

z angielskiego na język polski przełożył

O. BERNARD ŁUBIEŃSKI

ze Zgromadzenia
OO. Redemptorystów w Mościskach

poniedziałek, 12 października 2015

Różaniec z bł. Honoratem na uczczenie Przenajświętszego Oblicza


Tajemnice Radosne

1. Zwiastowanie


Uwielbiam Cię, Jezu! Uwielbiam Ciebie, który będąc Bogiem, raczyłeś stać się Człowiekiem, ażeby nas upodobnić do Siebie. Odciskaj przez żywą wiarę, coraz głębiej i wyraźniej, pieczęć podobieństwa swojego Boskiego Oblicza w naszych duszach.
Przebaczenia i miłosierdzia dla nieszczęśliwych pogan, dla nieprzyjaciół Ewangelii, dla opornych łasce Twojego Wcielenia i dla wrogów życia ludzkiego.

2. Nawiedzenie

Uwielbiam Cię, Jezu, Boskie Słońce, którego promienie, chociaż ukryte w łonie Maryi, przenikają aż do ukrytego w łonie św. Elżbiety Jana Chrzciciela, który ma kiedyś stanąć przed Obliczem Twoim. Niech światłość Twojej Twarzy, która zstępuje na nas w chwili chrztu świętego, nieustannie nas oświeca, zagrzewa i ożywia.
Przebaczenia i miłosierdzia dla niewdzięczników, którzy chcieliby zetrzeć ze swego czoła znamię chrześcijanina, których nie ogarnia podziw nad jaśniejącą obecnością Twoją w łonie Kościoła.

3. Narodzenie

Uwielbiam, Cię, Jezu, Dzieciątko leżące w żłobie, którego Oblicze natchnęło śpiew Aniołów, zachwyciło pasterzy i skłoniło Mędrców do oddania Ci pokłonu. Najsłodsza dobroć maluje się w rysach Twoich: Apparuit binignitas - ukazała się łaskawość!
O, piękności Przenajświętszego Oblicza! O dobroci Jezusa! Zawładnij sercami wszystkich ludzi.

4. Ofiarowania

Uwielbiam Cię, Jezu, przedstawionego w świątyni przez ręce Maryi i Józefa. Ty jesteś ofiarą bez zmazy, jedynie godną upodobania Ojca Niebieskiego. Obyśmy mogli tak jak starzec Symeon, poznawszy Cię oczyma wiary i przypatrzywszy się Obliczu Twemu, nie należeć już do tej ziemi, ale tylko do Ciebie zwracać nasze oczy i serca. Przebaczenia i miłosierdzia dla tylu bezrozumnych, nieszczęsnych, podbitych tak szybko w niewolę przemijającego świata.

5. Znalezienie

Uwielbiam Cię, Jezu, znalezionego w świątyni pośrodku Doktorów. Jakże piękny był ten promień Boskiego światła, wychodzący z Twego świętego Oblicza, a padający na tych, którzy Cię słuchali. Spraw, aby zajaśniała w nas mądrość, którą przyniosłeś na ziemię, a którą dla wszystkich uczyniłeś dostępną. Przebaczenia i miłosierdzia dla ofiar wychowania bez Boga i dla dobrowolnie zaślepionych, którzy z uporem odrzucają Twoje światło.

Tajemnica Bolesne

1. Modlitwa w Ogrójcu

Pozdrawiam Cię, najczcigodniejsze Oblicze mojego Zbawiciela, pochylone ku ziemi pod ciężarem naszych grzechów, które okrywają Cię wstydem. Zdejmij z naszego czoła wszelki wzgląd ludzki, wszelki wstyd występny.
Ojcze Przedwieczny! Ofiaruję Ci to Boskie Oblicze Twojego Syna, oblane potem konania, okryte cieniem śmierci. Niech na ten bolesny widok ułagodzi się sprawiedliwość Twoja, pomimo grzechów, jakie świat popełnia.

2. Biczowanie

Pozdrawiam Cię, najczcigodniejsze Oblicze mojego Zbawiciela, znieważone razami zadanymi przez katów, zawziętych na swoją ofiarę. Napraw w mojej duszy zło, jakie jej grzech wyrządził. Zetrzyj ten straszliwy trąd, który ją oszpecił i zhańbił.
Ojcze Przedwieczny! Ofiaruję Ci tę zalaną krwią Twarz Twojego Syna na wynagrodzenie tylu niegodziwych i obrzydliwych grzechów, które nawet twarz człowieka, piętnują strasznymi bliznami.

3. Cierniem ukoronowanie

Pozdrawiam Cię, najczcigodniejsze Oblicze Zbawiciela mojego, zelżywie zasłonięte, okryte plwocinami, ukoronowane cierniem, poranione policzkowaniem. Zetrzyj wśród nas ślady tej niszczącej plagi, jaką jest pycha bezbożna i szatańska, którą odznacza się nasza epoka.
Ojcze Przedwieczny! Ofiaruję Ci Oblicze Syna Twojego do niepoznania zmienione. Zachowaj nas i przebacz nam tyle bluźnierstw, tyle zniewag i tyle zuchwałych buntów.

4. Niesienie krzyża

Pozdrawiam Cię, najsłodsze Oblicze mojego Zbawiciela, cudownie odbite na chuście św. Weroniki. Oby i na mojej duszy wyryte były Twoje upokorzone rysy, ażebym kiedyś mógł być przyodziany chwałą Twoją na wieki.
Ojcze Przedwieczny! Ofiaruję Ci Oblicze Syna Twojego, dziś jeszcze ocierane przez tyle osób wiernych, tyle dusz wynagradzających. Dla nich, bo są mili Tobie, powstrzymaj karanie, nie rzucaj na nas piorunów Twojego gniewu.

5. Ukrzyżowanie

Pozdrawiam Cię, najczcigodniejsze Oblicze mojego Zbawiciela na krzyżu. Słońce kryje się przed Tobą, ziemię strwożoną okrywają ciemności, cała natura przyodziewa się żałobą. O, rysy umierającego Jezusa, rysy Miłości Ukrzyżowanej! Wasz wyraz zachwycał wszystkich świętych! Wyryjcie się w głębi mojego serca! Ojcze Przedwieczny! Ofiaruję Ci Oblicze Twojego umierającego Syna! Spojrzyj na Oblicze Chrystusa Twojego! Niech się wzruszą Twoje wnętrzności i niech Twoje miłosierdzie spłynie na cały świat.

Tajemnice Chwalebne

1. Zmartwychwstanie

Chwała Ci, Jezu zmartwychwstały, który ukazujesz się z promieniejącą Twarzą swojej Matce, świętym niewiastom i zgromadzonym uczniom. To już nie okropny widok Kalwarii: jakie piękno, jaki blask, jaka radość!
Przez chwałę Twego Oblicza przywróć naszym duszom piękno, jakiego pozbawił je grzech.

2. Wniebowstąpienie

Chwała Ci, Jezu, wstępujący do nieba z Twarzą uniesioną ku błogosławionej ojczyźnie. Zstąpisz znowu kiedyś na ziemię z Obliczem zagniewanego Sędziego, a wówczas wszelka pyszna głowa będzie musiała się ukorzyć przed Twoim Majestatem.
Słodka Twarzy Jezusa, która idziesz przygotować nam miejsce - zachwyć nasze oczy! Niech się ku Tobie wznosi nasze tęskne wejrzenie! Chcemy należeć do pokolenia tych, którzy spragnieni, szukają Oblicza Boga.

3. Zesłanie Ducha Świętego

Chwała Ci, Jezu, siedzący po prawicy Ojca! Ukazujesz się ciągle przed Obliczem Bożym, ażeby bronić naszej sprawy. Składamy Ci tysiączne dziękczynienia za to nieustanne pośrednictwo.
Otrzymałeś już, Jezu, dla Twoich Apostołów, pełnię łask Ducha Świętego. Proś Ojca Twojego, żeby ten sam Duch zapanował nad powierzchnią wielkich wód ludów ziemi, rozszalałych jak ocean burzą bezbożności.

4. Wniebowzięcie

Chwała Ci, o Jezu, nowy Salomonie, wychodzący naprzeciw Matki Twojej! Jakże jesteś piękny, wdzięczny i pełen nieskończonych powabów! Wprowadzasz w niebo Świętą Arkę - Maryję - przy odgłosie pieśni chwały całej Jerozolimy niebieskiej!
O promienna Twarzy Jezusa! Ukaż się nam w godzinę śmierci! Niech na Twój widok natychmiast pierzchnie straszna postać szatana.

5. Ukoronowanie

Chwała Ci, o Jezu, który koronujesz swoją Matkę i sadzasz Ją koło Siebie. Wszystkie spojrzenia błogosławionych zwrócone są na Wasze Oblicza. Te dwie Twarze jaśnieją jak dwa słońca i rozlewają radość i szczęście na całe Królestwo Niebieskie.
Jezu, Maryjo! Udzielcie nam tej tak upragnionej łaski nad łaskami, żebyśmy mogli oglądać Was kiedyś twarzą w Twarz w błogosławionym widzeniu. 


Za; http://ukrycie.blogspot.it/

Nowenna do bł. Honorata



Dzień 1. (4 X) - za Ojczyznę

Błogosławiony Ojcze Honoracie - kochający Ojczyznę i zawierząjący ją macierzyńskiej opiece Pani Jasnogórskiej oręduj za wszystkimi Polakami, aby wzrastali w miłości Boga i w miłości ludzi, budowali wspólne dobro Ojczyzny wprowadzając i umacniając sprawiedliwy pokój w sercach i środowiskach rodzinnych i zawodowych. Uproś dla naszego Narodu odwagę i siłę ducha, aby mógł sprostać wielkiej odpowiedzialności w trosce o lepsze jutro i o wierność Bogu i Maryi

Ojcze nasz i Zdrowaś Maryjo...
Błogosławiony Honoracie, módl się za nami.

Dzień 2. (5 X) - za rodziny

Błogosławiony Ojcze Honoracie - zatroskamy o rodzinę i cywilizację miłości polecamy Twojemu orędownictwu polskie rodziny. Czuwaj nad trwałością małżeństw i nad odpowiedzialnym rodzicielstwem. Uproś rodzinom, zwłaszcza wielodzietnym, godne warunki życia i rozwoju, by mogły zapewnić swoim dzieciom należyte przygotowanie do pełnienia przyszłych zadań. Módl się do Boga, by dzieci były wychowywane z zdrowej atmosferze miłości rodzicielskiej, aby z domu rodzinnego wyniosły mocne i trwałe zasady życia chrześcijańskiego i przynależności do Kościoła Świętego.

Dzień 3. (6 X) - za ojców i matki

Błogosławiony Ojcze Honoracie, ty który po ojcowsku witałeś marnotrawnych synów, prosimy cię, oręduj za wszystkimi ojcami i matkami, aby z radością przyjmowali każde powierzone im przez Boga dziecko i kochali je mądrze. Niech zawsze idą po ścieżkach przykazań Bożych i niech nigdy nie zabraknie im wierności i ofiarności w wykonywaniu codziennych obowiązków. Wyjednaj im tę łaskę, aby Bóg był w ich sercach na pierwszym miejscu, a w chwilach trudnych nigdy nie zabrakło im ufności w Jego wszechmoc i dobroć.

Dzień 4. (7 X) - za dzieci i młodzież

Błogosławiony Ojcze Honoracie - zatroskany o wychowanie dzieci i młodzieży, Twojemu wstawiennictwu polecamy dzieci i młodzież. Uproś im światło i moc, aby umieli się oprzeć złym wpływom świata. Pomagaj im w dokonywaniu słusznych wyborów i wzmocnij ich wolę, by dawali świadectwo o prawdziwych wartościach, jakimi są: umiłowanie prawdy, dobra, miłości i piękna. Uproś im odwagę, aby nie wstydzili się swojej wiary w Boga i praktyk religijnych. Niech poznają i doświadczają, że Bóg kocha ich bezwarunkowo i bezgranicznie.

Dzień 5. (8 X) - za ubogich, chorych i starszych

Błogosławiony Ojcze Honoracie, ty który z oddaniem niosłeś pomoc ubogim, prosimy cię o wstawiennictwo w intencji ludzi ubogich, starszych i chorych. Proś za nimi, aby w każdym cierpieniu i w doświadczeniu duszy i ciała stawali przed Bogiem z różańcem w ręku i byli pewni, że zostaną wysłuchani. Niech przez rozważanie tajemnic życia Chrystusa i Jego Matki Maryi, poznają coraz bardziej potęgę Bożej miłości i doświadczają uzdrawiającej mocy modlitwy. Wypraszaj nam otwarte oczy i dobroć serca, abyśmy służąc bliźnim przyczyniali się do zmniejszenia ich cierpień.

Dzień 6. (9 X) - za kapłanów

Błogosławiony Ojca Honoracie - gorliwy kapłanie Jezusa Chrystusa, wspieraj swoim wstawiennictwem Ojca Świętego, biskupów, kapłanów oraz osoby konsekrowane, aby mężnie i nieugięcie stali na straży prawa miłości Boga i bliźniego. Wypraszaj wszystkim taką przejrzystość, aby słowem, czynem i miłością wprowadzali w życie ludzi Boga i Jego Królestwo. Niech ich serca, myśli i ręce pozostaną czyste, pokorne i zawsze gotowe do posługi. Wstawiaj się za nimi, by pozostali wierni Chrystusowi, Kościołowi i swojemu powołaniu, aż do ostatniej chwili życia.

Dzień 7. (10 X) - za zgromadzenia honorackie

Błogosławiony Ojcze Honoracie - patronie życia ukrytego miej w swojej opiece i oręduj za wszystkimi zgromadzeniami życia zakonnego, których jesteś Ojcem. Niech każdego dnia na nowo odczytują i odkrywają swój charyzmat i owocnie włączają się w dzieło Nowej Ewangelizacji. Wyjednaj im łaskę ewangelicznej miłości i ufnego zawierzenia Bogu. Wstawiaj się za nimi, aby umieli iść drogą rad ewangelicznych, byli wiarygodnymi świadkami orędzia Chrystusowego we współczesnym świecie. Niech niosą każdemu człowiekowi braterską pomoc, życzliwe słowo, serdeczne współczucie i dar modlitwy.

Dzień 8. (11 X) - o trzeźwość

Błogosławiony Ojcze Honoracie - zatroskany o trzeźwość narodu polskiego. Uproś tę łaskę dla naszej katolickiej Ojczyzny, by nie zalewał ją potok alkoholu. Niech trzeźwe będą nasze rodziny, ojcowie, matki i dzieci. Wstawiaj się za tymi, którzy uginają się pod ciężarem alkoholizmu najbliższych. Proś, aby Pan wzbudził w naszym Narodzie apostołów trzeźwości i pragnienie życia bez alkoholu, a dla ludzi uzależnionych radość wyzwolenia z tego nałogu i jego następstw.

Dzień 9. (12 X) - o powołania

Błogosławiony Ojcze Honoracie - ty, który pełen mądrości zabiegałeś o każde powołanie, prosimy cię, abyś uprosił u Boga nowe powołania do życia kapłańskiego i zakonnego. Wyjednaj młodym ludziom powołanym przez Chrystusa odwagę pójścia za Nim i wielkodusznego oddania swego serca na służbę Ewangelii. Upraszaj im, aby w pójściu za Chrystusem odkrywali sens życia jako „dar z siebie” oraz doświadczali piękna i prawdy wzrastania w miłości. 


Za; http://ukrycie.blogspot.it/

Nowenna całoroczna ku czci bł. Honorata



Panie Jezu Chryste, Synu Boga Żywego, Ty nieskończenie umiłowałeś każdego człowieka i za zbawienie rodzaju ludzkiego oddałeś swoje życie w ofierze Krzyża. Wyznaję, że w Tobie jest nasze życie i zmartwychwstanie.

Oświecony blaskiem wiary poznaję, że całe życie moje na ziemi jest wpisane w Twój los i Twoje przeznaczenie do chwały.

Ty w świętych dajesz mi wzór postępowania, wierności i wytrwania w odczytywaniu Twojej Ewangelii i wprowadzaniu jej we własne życie i całego świata.

Dziękuję Ci dzisiaj, Panie, za to, że Twój sługa Honorat Koźmiński, gorliwy naśladowca św. Franciszka w kapucyńskim zakonie, tak doskonale zrealizował na ziemi ewangeliczne ideały i osiągnął taką świętość życia, że Twój Kościół zaszczycił go tytułem błogosławionego.

Spraw, Panie, bym żyjąc wiarą, nadzieją i miłością na ziemi wiernie ci służył, naśladując wspaniały wzór Błogosławionego Honorata, a zwłaszcza jego umiłowanie Ciebie i Twej najświętszej woli, Kościoła świętego, Ojczyzny i każdego człowieka, a przez dzieła miłosierdzia i pokuty dążył do zjednoczenia się z Tobą w wiecznej miłości.

O błogosławiony Honoracie, który trudnych czasach dla Kościoła i Ojczyzny byłeś tak bardzo wrażliwy na wszystkie potrzeby ludzkie i z heroiczną miłością pełniłeś dzieła sprawiedliwości i miłosierdzia, wyjednaj u Pana naszemu udręczonemu Narodowi wszystkie potrzebne łaski, a w szczególności żywą wiarę, moc nadziei, braterską miłość, ducha zgody, wierność prawom Bożym w życiu osobistym i rodzinnym, poszanowanie życia nienarodzonych, wolność, sprawiedliwość, pokój, uznanie godności drugiego człowieka, a mnie uproś łaskę, o którą z pokorą szczególnie Cię proszę…

Wyznaję, że od Ciebie, Panie, pochodzi wszelkie dobro i Ty wszystkim kierujesz wedle niezbadanych wyroków Twojej Opatrzności. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. 

 Amen. 

Za; http://ukrycie.blogspot.it//

DROGA KRZYŻOWA Z Bł. HONORATEM




I. Jezus na śmierć skazany

Poncjusz Piłat wzdraga się wydać wyrok śmierci na Jezusa z Nazaretu. Nie przekują go skargi, jakie przeciw Niemu wytaczają oskarżyciele. Skazuje więc Jezusa na ubiczowanie. Skatowanego w koronie cierniowej przedstawia zgromadzonym. Nie znajduje jednak współczucia. Tłum odpowiada mu uporczywym wołaniem: „Na krzyż z Nim! Ukrzyżuj!”.

Bł. O. Honorat:

Poznałem, że wszystkie córki pychy są we mnie: próżna chwała, ambicja, obłuda, gniew, zawiść, obmowa, niechęć, wzgarda drugich, zuchwalstwo, zarozumialstwo, niewdzięczność, nieposłuszeństwo, bunt. Panie, postanawiam nie mówić źle o innych, nie obmawiać, nie widzieć złego, nikogo nie sądzić. Trzeba mi zawsze być zajętym potrzebami swego serca, abym nie miała czasu i ochoty wglądać w cudze.

Jezu przyjmujący niesprawiedliwy wyrok
- zachowaj nas od grzechu pychy.


II. Jezus bierze krzyż na swe ramiona

Oto eskorta śmierci przystępuje do wykonania wyroku. Jeszcze Go biją trzciną po głowie, plują Mu w twarz. Zdejmują z Niego purpurę. Wtłaczają Mu na ramiona brzemię krzyża. Pod tym brzemieniem ma przejść na Golgotę.

Bł. O. Honorat:

Boże, zabierz wszystko ode mnie, słuch i wzrok, i mowę, rozum, i pamięć, zdrowie, i życie, sławę moją, którą z najwyższą rozkoszą zawsze Ci ofiaruję pragnąc być od wszystkich wzgardzonym. Ale pamiętaj, ani jednego krzyżyka nie podejmuję się znosić bez Ciebie. (…) Krzyż to godło chrześcijanina – Nazaretu i Golgoty. Krzyż to reguła, to księga życia, to droga jedynie pewna dla dusz, które świętości pragną. Wszelka droga do świętości, co nie na Kalwarię prowadzi, złudzeniem jest tylko i nie zawiedzie do nieba.

Jezu dźwigający krzyż – daj nam wiarę żywą i ducha wyrzeczenia.


III. Jezus po raz pierwszy upada pod krzyżem

Prawda krzyża wyraża się w upadkach Jezusa na drodze ku Golgocie. Krzyż jest brzemieniem. Jego ciężar przerasta siły człowieka. Jezus Chrystus upada. Jeszcze niedawno „rozkazywał wiatrom i morzu”, wyrzucał czarty z opętanych, uzdrawiał chorych, wskrzeszał umarłych. Ale oto, dla Odkupienia świata przez krzyż, potrzebna jest jeszcze inna Moc: Moc, która objawiła się w słabości. Dla Odkupienia świata potrzebne jest inne jeszcze słowo – jest to słowo milczenia. Moc słabości oraz słowo milczenia: oto treść pierwszego upadku.

Bł. O. Honorat:

Zgadzanie się z wolą Bożą to cnota najwznioślejsza, najsłuszniejsza i najpożyteczniejsza (…) Poddając się woli Boskiej mów: Gotowe jest serce moje.

Jezu upadający pod ciężarem krzyża, daj nam pragnienie pełnienia Twojej woli.


IV. Jezus spotyka swoją Najświętszą Matkę

Oto Maryja „błogosławiona, która uwierzyła”. Ta sama w Nazarecie, Betlejem, podczas ucieczki do Egiptu i znowu w Nazarecie. A teraz: na drodze krzyżowej.

Bł. O. Honorat:

Oto tajemnica Bożej Opatrzności. Bóg postanowił przed wiekami zbawić świat ofiarą Jednorodzonego Syna. Do wypełnienia tego Dzieła potrzebował najpierw z naszej strony ofiary. (…) Ofiary serca czystego i całkiem Miłości Jego oddanego, gotowego poświęcić się na wszystko (…). Była nią Niepokalana Panna. W tej ofierze Najświętszej Maryi zawierało się wszystko, co potem przejść musiało. Poświęcenie się na życie w posłuszeństwie, na wygnanie z ziemi ojczystej, na prace, trudy domowe i na współumieranie z Synem swoim pod krzyżem (…). Maryjo, w Twoją Opiekę oddaję moją duszę, abyś strzegła jej niewinności, mój umysł, abyś go chroniła od wszelkich złudzeń; moje serce, abyś je zachowała nieskalane żadnym ziemskim uczuciem; moje ciało, abyś je od wszelkiej nieczystości broniła. I całą moją istotę, i wszystkie moje prace.

Jezu spotykający na drodze męki współczującą Matkę – napełnij nas Duchem Ofiary!

V. Szymon Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Jezusowi

„Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien”. Szymon z Cyreny jednak nie chce wziąć krzyża razem z Jezusem. Nie chce być „godzien”, nie widzi żadnego rodzaju godności w tym, aby dźwigać krzyż razem z Człowiekiem skazanym na śmierć krzyżową. Zostaje przymuszony przez eskortujących żołnierzy. Dźwiga krzyż pod przymusem.
Szymonie z Cyreny, pomóż Mu! Współczuj! Zamień przymus zewnętrzny na wewnętrzną potrzebę serca!

Bł. O. Honorat:

Jeżeli miłujemy Boga serdecznie, wnet się czujemy gotowi do poświęceń dla naszych bliźnich. Byłaby wielce podejrzaną taka miłość Boga, która by się mogła pogodzić z obojętnością na cierpienia ludzi i nie pobudzała do poświęcania się dla nich (…). Kto szczerze miłuje Boga, już przez to samo staje się bogomyślnym. Każde stworzenie przypomina mu przymioty ukochanego Stworzyciela, w każdym widzi odbicie Jego obrazu (…). We wszystkim, co go spotyka widzi tylko miłość Bożą i dobroć Jego i opiekę ojcowską. Uczmy się zatem patrzeć okiem wiary na cały świat stworzony i na wszystko, co się z nami dzieje. Uczmy się żyć w Bogu i wszystko do Niego odnosić.

Jezu przyjmujący pomoc Szymona – otwieraj nasze serca na potrzeby bliźnich.


VI. Weronika ociera twarz Jezusowi

Jeszcze jedna z tych niewiast, o których Jezus może powiedzieć: „dobry uczynek spełniła względem Mnie”. Ewangelie milczą o tym dobrym uczynku. Jednakże tradycja związała ją na trwale z drogą krzyżową Chrystusa. Z potu i krwi Jezusa, które wchłonęła chusta Weroniki, powstał obraz Jego Oblicza. Ten obraz stał się świadectwem szczególnej prawdy: oto w każdym uczynku miłości odbita jest twarz Chrystusa. To odbicie pozostaje w ludzkim sercu i ludzkim sumieniu. Ma pieczęć Miłości.

Bł. O. Honorat:

Dla żadnego innego celu Bóg nas nie stworzył:
- ani dla prac,
- ani dla trudów i kłopotów doczesnych,
- ani dla bogacenia się i używania świata,
- ani dla służenia drugim nawet,
- ale głównie po to, abyśmy byli świętymi.
„I stworzył nas na obraz i podobieństwo swoje i chciał, abyśmy ten obraz na sobie kształcili, mówiąc – bądźcie świętymi, bo Ja Jestem Święty”.

Jezu, pocieszony przez gest Weroniki – prosimy, daj nam łaskę świętości.


VII. Jezus upada po raz drugi pod krzyżem

Jaka jest prawda Chrystusowego krzyża? Jaka jest prawda upadków na drodze krzyżowej? Upada, aby dźwigać człowieka. Upada, abyśmy powstawali. Każdy upadek pod krzyżem przesycony jest całą treścią Boskiej Tajemnicy Odkupienia.

Bł. O. Honorat:

Zatop się duszo moja w tym oceanie tajemnic, abyś zaczerpnęła to, czym byś Boga Twego uczcić godnie mogła. Zatop się, abyś Mu dziękować mogła za to wszystko, co od Niego ciągle odbierasz. Zatop się, abyś zaczerpnęła stamtąd to, czym byś mogła przebłagać Boga za te ustawiczne niewierności (…). Zatop się, abyś mogła ofiarować Mu coś godnego do ubłagania Jego łask, które On sam widzi potrzebne.

Jezu drugi raz upadający pod krzyżem – zachowaj nas od grzechu niewdzięczności.

VIII. Jezus pociesza płaczące niewiasty

„Córki Jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną, płaczcie nad sobą i nad waszymi dziećmi!”. Czyż płacz ich pomoże Jezusowi? Nie! Chrystus w swoich słowach napomnienia sięga do wszystkich bólów człowieka w perspektywie coraz dalszej przyszłości. Wszystkie cierpienia człowieka, związane z dziedzictwem grzechu – zwracają się w stronę cierpienia Chrystusa. W Nim objawia się Nowa Sprawiedliwość, Nowe Życie.

Bł. O. Honorat:

Ile razy świat się bardziej od Boga oddala, tyle razy Zbawiciel pragnie swą ofiarę jakby obfitszą uczynić, ale zawsze potrzebuje do tego ofiary ze strony ludzi. I dziś w tak smutnym stanie świata Bóg chce go zbawić, ale wymaga ofiary, ofiary serc. Serc czystych, dusz całkiem Jego Miłości oddanych, gotowych na wszystkie prace i poświęcenia.

Jezu z miłością nas pouczający – daj nam cnotę męstwa.


IX. Jezus upada pod krzyżem po raz trzeci

Oto trzeci upadek Jezusa na drodze krzyżowej. Upada coraz bardziej wyczerpany. Upada pod brzemieniem krzyża, równocześnie pod brzemieniem grzechów całej ludzkości. Oto: „spodobało się Panu zmiażdżyć Go cierpieniem” – tak pisze Izajasz. Czy można było lepiej wypowiedzieć realizm tej wstrząsającej tajemnicy? Ten, który nie znał grzechu, poznał na drodze krzyżowej, jakim straszliwym cierpieniem jest grzech. Poznał to. Przeżył to Sercem Człowieka – Boga.

Bł. O. Honorat:

Wszelką nadzieję moją w Bogu pokładam, oczekując od Niego i odpuszczenia grzechów i łask wszelkich i żywota wiecznego – i wszystkiego, cokolwiek mogę mieć dobrego dla duszy i ciała, w tym lub w tamtym życiu, tego wszystkiego oczekuję od Jego miłosierdzia, w które ufam pomimo niezliczonych grzechów moich, wiedząc, że jedna kropelka krwi Jezusowej wystarcza do obmycia grzechów całego świata. I w tej ufności żyć i umierać pragnę!

Jezu trzeci raz upadający pod krzyżem, ufam Tobie.


X. Jezus z szat obnażony

Gdy przyszli na miejsce zwane Golgotą, to znaczy Miejscem Czaszki, dali Mu pić wino zaprawione goryczą. Skosztował, ale nie chciał pić. Jezus nie chce przyjąć odurzającego napoju, który podają Mu wykonawcy egzekucji. Chce zachować dla siebie pełną – również po ludzku pełną – miarę cierpienia. Ukrzyżowanie ma objąć całe Jego Ciało. Przeniknąć cały organizm. Doprowadzić Go do stanu ostatecznego napięcia i wyczerpania. To Ciało – teraz na Golgocie zostało odarte z szat. Ciało – wydane za grzechy świata. Ciało – które ma pozostać jako Sakrament, jako Pokarm, jako Eucharystia.

Bł. O. Honorat

Daj mi Boże tę łaskę, aby serce moje nie odwracało się ani na chwilę od Ciebie, abym zawsze, we wszystkich zajęciach pamiętał na obecność Twoją i na to, że Tobie samemu służę. Stanowię sobie przede wszystkim starać się o swoją świątobliwość (…), a ufam, że resztę sam Pan Bóg obmyśli.


XI. Jezus przybity do krzyża

Kiedy Jezus upadał na drodze ku Golgocie, krzyż był ciężarem, który przygniatał Go do ziemi. Teraz inaczej: jest „nad ziemię wywyższony” za pośrednictwem krzyża. Ciężarem zaś jest Jego własne Ciało. Ciało, które nie może uwolnić się od szubienicy krzyża. Nie może swobodnie opaść ku ziemi. Ciało skazane na godziny męczarni, na czas straszliwej agonii w objęciach sztywnych ramion krzyża.

Bł. O. Honorat:

Krzyż, który przyjąłeś na siebie przedstawił kilka krzyżów:
1 – krzyż grzechów całego świata, a zatem i moich,
2 – krzyż pokuty i kary za nie,
3 – krzyż cierpień moich, abyś mi mógł ulżyć i udzielić mocy swojej do ich znoszenia (…). Bóg mnie kocha jako arcydzieło rąk swoich (…). I na krzyżu, gdy takimi boleściami zewsząd był przejęty, więcej myślał o mnie niż o sobie, więcej o tym, aby mi Bóg przebaczył niżeli, aby Mu ulżył, więcej o tym, aby mi dać Matkę, niżeli żeby sam był pocieszony w swoim opuszczeniu. Pragnę być ukrzyżowanym, to znaczy mocno przybić się do woli Bożej gwoździami bojaźni, nadziei i miłości.

Jezu przybity do krzyża – przebacz nam nasze grzechy.


XII. Jezus umiera na krzyżu

Przyjął śmierć – prawdziwą ludzką śmierć. Jezus Chrystus – równy Bogu w Bóstwie jako Syn Ojcu – w swym człowieczeństwie: stawszy się podobnym do ludzi”, wybrał śmierć. Przejął śmierć jako dziedzictwo Adama. W tym całkowitym podobieństwie do człowieka przez śmierć – był doskonale posłuszny! Odkupieńczo posłuszny! I tym posłuszeństwem „aż do śmierci” – przezwyciężył śmierć! Jezus kona na krzyżu, oddaje ducha. „Ojcze, w Twoje ręce powierzam Ducha Mojego”. Największa chwila w dziejach stworzonego wszechświata.

Bł. O. Honorat:

Chcę być z Tobą jedno, pragnę jak kropla zanurzyć się w oceanie Twojej Istoty i tak zginąć w Tobie.

Jezu konający – daj nam pragnienie szalonej miłości – po krzyż.


XIII. Jezus zdjęty z krzyża

Był kiedyś w Twoich ramionach jako dziecię, jako Nowonarodzony w Betlejem. I już wtedy groziła Mu śmierć z rąk siepaczy Heroda. Teraz Ciało Syna spoczęło znów w Twoich ramionach. O Matko zjednoczona z Jezusem w Jego Męce i Śmierci! O Matko zjednoczona z Chrystusem w dziele Odkupienia Człowieka i świata! Przenika duszę Twoją ów miecz proroctwa Symeona, „aby na jaw wyszły zamysły serc wielu”.

Bł. O. Honorat:

Wybieram Ciebie dzisiaj wobec całego Dworu Niebieskiego na moją Matkę i Mistrzynię. Tobie oddaję i poświęcam, tytułem niewolnika, moje ciało i moją duszę, moje dobra wewnętrzne i zewnętrzne (…), dając Ci całkowite i zupełne prawo rozrządzać mną i wszystkim, co do mnie należy, bez wyjątku według Twego upodobania, na większą chwałę Boga, w czasie i w wieczności.

Jezu, po skonaniu z krzyża zdjęty – daj nam nadzieję na życie wieczne.


XIV. Jezus złożony do grobu

Postępujmy za Ciałem zdjętym z krzyża i owiniętym w grobowy całun. Bierzemy udział w pogrzebaniu tego Ciała, w którym Chrystus wyniszczył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci. Ów pogrzeb jest dopełnieniem tego posłuszeństwa. Przyjął ludzką śmierć – a teraz przyjmuje grób, którego użyczył Mu życzliwy człowiek – Józef z Arymatei.
Grób Jezusa Chrystusa kryje w sobie początek Nowego Życia. Jest tym miejscem, gdzie śmierć dopełniła się Zmartwychwstaniem. Odkupienie stało się przez ten grób nadzieją Życia i Nieśmiertelności.

Bł. O. Honorat:

W Chrystusie znajdziesz wszystko czego szukasz i pragniesz. Przez Chrystusa oddasz Bogu wszystko, przez Jego usta, serce, czyny, krew. Pamiętaj – niczego od ciebie nie może żądać Bóg, czego byś dzięki Niemu nie mógł spełnić (…), a twoje życie powinno mieć za cel – Chwałę Chrystusa, za zasadę – łaskę Chrystusa, za wzór – życie Chrystusa, za regułę – naukę Chrystusa za przedmiot dążeń – osobę Chrystusa.

Jezus, przez swój grób, daj nam zrozumieć słowa Twojego Apostoła: „Zatem przez chrzest zanurzający nas w śmierć (Chrystusa) zostaliśmy razem z Nim pogrzebani po to, abyśmy i my wkroczyli w nowe życie – jak Chrystus powstał z martwych dzięki chwale Ojca”.

Zakończenie

Bł. O. Honorat

Święci wszyscy nie po różach weszli do nieba, nie z wiankami ziemskiej radości na skroniach, nie wśród wybuchów śmiechu i wesela; wszyscy oni krzyżową szli drogą, wszyscy w cierniowej koronie, wszyscy przez wiele utrapień, wszyscy z pracą i w utrudzeniu. Panie, wspomóż nas, abyśmy byli godni naszych świętych poprzedników.

Modlitwa na zakończenie

Jezus mój, nadziejo moja jedyna, dziękuję Ci za tę księgę, którą otworzyłeś przed oczyma duszy mojej. Tą księgą jest męka Twoja dla mnie z miłości podjęta. Z tej księgi (uczę się), jak kochać Boga i dusze. W tej księdze są zawarte (…) skarby nieprzebrane. O Jezu, jak mało dusz Ciebie rozumie w Twoim męczeństwie miłości (…). Szczęśliwa dusza, która zrozumiała miłość Serca Jezusowego.

Droga Krzyżowa ku czci Najświętszego Oblicza Chrystusa w duchu wynagrodzenia w intencji Kościoła świętego



Rozważania bł. Honorata Koźmińskiego

Modlitwa

O cudowne Oblicze Jezusa, tak miłosiernie pochylone na drzewie krzyżowym w dniu Twojej Męki za zbawienie świata, zmiłuj się! Skłoń się i dziś ku nam, biednym grzesznikom. Rzuć na nas jedno litościwe wejrzenie i daj nam pocałunek pokoju.

I. Jezus na śmierć skazany

Jezus milczy... On, niewinność sama... On, którego słowa dają życie. Jego Boskie Oblicze nie traci ani pokoju, ani słodyczy... Cóż to za nauka dla mnie... O mój Boże! Przebacz mi każde słowo przeciwne miłości bliźniego, pokorze, skromności, pobożności... Spraw, niech w utrapieniach moich oddaję Ci cześć przez cierpliwość i poddanie się Twojej woli.

II. Jezus bierze Krzyż na ramiona

Jezus bierze krzyż z radością, z miłością. Przyciska go do serca... Przykłada do niego czoło i usta... O, jak On nas kocha!... Mój dobry Panie, przebacz mi narzekania i skargi, z jakimi przyjmuję przykrości, które w swojej dobroci na mnie zsyłasz. Spraw niech poczytuję to sobie za szczęście ilekroć przyjdzie mi cierpieć coś dla Ciebie.

III. Jezus upada pod ciężarem Krzyża

Jezus rani swoją Boską Twarz tym gwałtownym upadkiem... Podnosi się... Jego Oblicze jest pokryte błotem, kurzem i krwią... Ojcze Najświętszy, ofiaruję Ci ten upadek Zbawiciela na wynagrodzenie za wszelkie winy, przez które zamiast zbudowania, daję zgorszenie bliźnim. Dla zasług Jezusa upokorzonego i cierpiącego, zmiłuj się nade mną, Panie! Na wynagrodzenie tej zniewagi będę się starać unikać grzechu i pozyskiwać dla Ciebie dusze.

IV. Jezus spotyka Matkę Najświętszą

Cóż to za chwila!... Ach, cóż za boleść!... Jakie wzajemne wejrzenie tego Syna - Boga i tej Najświętszej Matki! Jakie łzy skrapiają Ich twarze!... Ojcze Przedwieczny ofiaruję Ci te łzy, na odpokutowanie za mój brak umartwienia i poddania się Twojej świętej woli. Daj mi, tak jak Maryi, przy każdej ofierze spotykać Oczy i Boskie Oblicze Jezusa mojego.

V. Cyrenejczyk dopomaga dźwigać Krzyż Jezusowi

Jak to? Obcy człowiek pomaga mojemu Panu dźwigać Krzyż? ... A ja, Jego dziecko, przedmiot Jego umiłowania, nie chcę Mu oddać tej posługi, unikając trudności życia?... O, jakaż to niewdzięczność!... Przebacz mi, o Boże, zapomnij o przeszłości, zwróć ku mnie swoje Oblicze! Odtąd pragnę brać udział w Twoich cierpieniach, przyjmując przynajmniej po chrześcijańsku wszystko, co na mnie ześlesz.

VI. Weronika ociera Jezusowi zakrwawioną Twarz

Czyż to nie do mnie należy, idąc za przykładem tej niewiasty, wynagradzać Ci zniewagi, o mój Jezus, jakie ponosisz od tylu grzeszników? Czy nie do mnie należy wynagradzać Ci to większą miłością i większą wiernością? Tak właśnie pragnę uczynić, mój Boże, widząc moją własną chwałę, w Twoich upokorzeniach i Twoich cierpieniach.

VII. Jezus powtórnie upada pod Krzyżem

Do jakiegoż to stanu upokorzenia i zniewagi widzę Cię przywiedzionym, Zbawicielu mój, Jezu... Bóg w prochu się tarza! Kaci Go podnoszą, bijąc na nowo. Nie oszczędzają Jego Boskiej Twarzy... I za cóż to? Oto, aby odpokutował za moje myśli próżne, pełne miłości własnej. O, jakżeż powinienem nienawidzić własne grzechy, skoro Jezus tyle za nie cierpiał, by wyjednać mi ich przebaczenie! Boże mój, Boże mój... miłosierdzia! Uczyń serce moje prawdziwie pokornym.

VIII. Jezus przemawia do niewiast nad Nim płaczących

O mój dobry Panie! Wśród swoich boleści myślisz o łzach tych pobożnych niewiast. Uczysz ;je jak mają płakać skutecznie nad sobą, i raczysz je pocieszać, zwracając ku nim cudowne swoje Oblicze. Dodajesz im odwagi i błogosławisz... O, Zbawicielu mój Najdroższy, dozwól mi płakać za moje grzechy, które są prawdziwą przyczyną Twoich cierpień. Daj mi łaskę szczerej skruchy za moje winy. Spraw, aby moja ostatnia łza, była łzą żalu i miłości.

IX. Jezus upada po raz trzeci

Raz jeszcze Jezus wystawia swoją Twarz na tę boleść i upokorzenie... Potem, na widok Kalwarii, podnosi się, jeśli rzecz można, z nową siłą, z nowym męstwem i z nową miłością... Pan Jezus pragnie umrzeć za swoje występne dzieci. O, najtkliwsza miłości Boa mojego, jakże ludzie źle Ci się odpłacają! Przy najlżejszej przykrości, przy najmniejszej ofierze, zniechęcam się, tracę odwagę. Przebacz mi, o mój Jezu, przebacz! Chcę Cię naśladować więc podniosę się z Tobą, a doświadczając przykrości, powiem sobie: miłość Jezusa przynagla mnie!

X. Jezus z szat obnażony

Obnaż mnie, Boże, ze wszystkiego co Ci się we mnie nie podoba; obnaż mnie szczególnie z miłości własnej; obmyj mnie we Krwi, która popłynęła z ran Twoich i niech ta Krew niewinna, Boska, zrodzi w moim sercu cnoty, jakie w Tobie jaśnieją: czystość, słodycz, miłość bliźniego i ducha pokuty... Niech moja dusza będzie miła Twoim Oczom i niech rozweseli Twoje Przenajświętsze Oblicze.

XI. Jezus do Krzyża przybity

O Boże mój, wiem, że nie wystarczy zaprzeć się siebie. Trzeba jeszcze ukochać Cię, zjednoczyć się z Tobą. Wiem również, że na tym świecie, tylko drogą cierpienia można do tego dojść. Zgadzam się na to, o Panie, natychmiast, bezwarunkowo. Rozciągnij mnie na krzyżu, jaki Opatrzność Twoja przysposabia każdemu człowiekowi na tej ziemi, ażeby go uczynić podobnym do Ciebie... O, bolesne Oblicze Zbawiciela mojego, zawieszone między niebem a ziemią, pociągnij mnie, podnieś ku sobie i daj zasłużyć na oglądanie Cię w chwale na wieki!

XII. Jezus umiera na Krzyżu

Ojcze przedwieczny, Boże wszechmocny i wiekuisty! Ofiaruję Ci cierpienia mojego Jezusa, Jego zbolałą Twarz, Jego święte Rany, Jego najdroższą Krew, ostatnie słowa i ostatnie tchnienie, na podziękowanie za dobrodziejstwa, jakimi mnie obdarzyłeś, na odpokutowanie za winy moje, a nade wszystko na uproszenie trzech łask dla mnie i dla wszystkich mi drogich: serdecznego żalu za grzechy i mocnego postanowienia, żeby odtąd do Ciebie tylko należeć; za nawrócenie grzeszników; i za Kościół święty, błagając, ażebyś Go wspierał swoją łaską. Nie patrz na nasze grzechy, Panie, ale raczej na Oblicze Chrystusa Twojego! Patrz na Syna Twego, który tak nas ukochał, i dla Niego okaż nam miłosierdzie!

XIII. Zdjęte z Krzyża ciało Jezusa składają w ręce Matki

Maryjo, Matko moja, to ja jestem przyczyną Twoich boleści! Pozwól mi przynajmniej płakać razem z Tobą! Niech oddam cześć złożonemu na Twoim łonie poranionemu Obliczu mojego Odkupiciela... Pomścij się, o Najdroższa Matko! Ale pomścij się jako Matka, a nie jak sprawiedliwość wymaga. Uproś nam u swojego Syna taką miłość, żebyśmy mogli chętnie wypić te kilka kropel goryczy, które On nam zostawił w kielichu swej Męki, i byśmy powtarzali za Magdaleną: O, jakaż to rozkosz oczyścić serce i sumienie swoje we łzach żalu i miłości.

XIV. Ciało Jezusa złożone do grobu

O mój Jezu, mój Zbawicielu! Nie będziesz sam w tym grobie. Pozwól Twemu dziecku zamknąć się tam razem z Tobą. Ukryj mnie w Twoim Obliczu, w Twoich ramionach. Pragnę się tam schronić, żebyś Ty sam mnie tylko widział. Boże mój! Boże mój! Daj mi żyć tylko dla Ciebie!

Wynagrodzenie zniewag wyrządzanych Bóstwu Jezusa Chrystusa

Panie Jezu Chryste, patrząc na Twoje rysy zmienione od bólu i rozważając Twoją okrutną Mękę, czyż moje serce nie powinno rozpalić się miłością ku Tobie, a nienawiścią do grzechu, który jeszcze dziś znieważa Twoje Boskie Oblicze? Nie daj mi, o Panie, poprzestać na pustych przyrzeczeniach i ubolewaniach. Uczyń mnie godnym dzieckiem Maryi. Udziel mi tak, jak swej Boskiej Matce, łaski chodzenia z bliska za Tobą, na tę nową Kalwarię. Niech zniewagi wymierzone przeciw Tobie o mój Jezu, na mnie spadają jako na dziecko Twoje i pomogą mi wejść odważnie na drogę pokuty i prawdziwej miłości. Amen.