piątek, 20 marca 2015

Do Matki Bożej Pięknej Miłości

Witaj, o Matko, Królowo świata! Ty jesteś Matką Pięknej Miłości. Ty jesteś Matką Jezusa, źródła wszelkiej łaski, wonią wszystkich cnót, zwierciadłem wszelkiej czystości. Ty jesteś pociechą w płaczu, zwycięstwem w walce, nadzieją w śmierci. Jakże słodkie jest Twe imię w naszych ustach, jak miłą harmonią w naszych uszach, jakim ukojeniem w naszym sercu! Ty jesteś szczęśliwością cierpiących, koroną męczenników, pięknością dziewic. Błagamy Ciebie, doprowadź nas po tym wygnaniu do Twego Syna, Jezusa. Amen.

Bolesna Matka Pięknej Miłości

Maryjo, jesteś zjednoczona z Bogiem, nie jesteś jednak z Nim "wymienna". Gdy pragniemy czystego Bóstwa, Ty nie możesz go nam udzielić, bo nawet niezmiernie wywyższona, pozostajesz tylko człowiekiem. Ale kiedy pragniemy ochrony przed Bóstwem, Ty pojawiasz się dobroczynnie i Bóg nie może Cię w tym zastąpić.
Maryjo, Człowieku, Niewiasto, Stolico Mądrości, która za życia nie rozumiałaś niezbadanych wyroków Bożych. Maryjo wydana bólowi, Bóg powołał do bytu istoty, od których nigdy nie zażądał cierpienia, takimi są aniołowie. Ale od Ciebie, Królowo aniołów, Bóg zażądał cierpień większych niż od kogokolwiek z nas. Przyjęłaś je wszystkie z miłością i dlatego nazywasz się Bolesną Matką Pięknej Miłości, Mistrzynią cierpienia, które staje się umiłowanym krzyżem. Amen.

Matko Pięknej Miłości

Matko Boga,
oto przychodzę do Ciebie,
tym razem jednak nie po to,
aby Cię prosić czy złożyć jakiś dar,
lecz po to wyłącznie,
aby na Ciebie spojrzeć i z radością przypomnieć,
żem Twoim dzieckiem,
a Tyś Matką moją.

Przychodzę,
aby przez chwilę być z Tobą,
Matko moja,
i nic nie mówić,
śpiewać Ci z serca przepełnionego miłością,
żeś Matką Pięknej Miłości,
żeś Panną Niepokalaną,
żeś Matką Łaski Bożej,
żeś najdoskonalszym stworzeniem,
jakie wyszło z rąk Stwórcy.

Z głębi serca dziękuję Ci, Matko Boża,
za to, że codziennie czekasz tu na mnie,
za to, że jesteś, że istniejesz,
po prostu za to, że jesteś Maryją.

Matko Jezusa Chrystusa - bądź pozdrowiona.
Amen.

Modlitwa do Matki Pięknej Miłości (dla narzeczonych)



Matko Pięknej Miłości naucz nas pięknie kochać.
Święta Rodzicielko Boża i Matko nasza, Maryjo! 
Przynosimy Ci naszą ubożuchną, budzącą się miłość. 
Wejrzyj na nią Twoim dobrym spojrzeniem, naucz nas pięknie kochać.

     Ty, która cała byłaś miłością, otwórz i nasze serca. 
Spraw, abyśmy nie samych siebie egoistycznie kochali w najdroższym człowieku, 
ale jemu służyli prawdziwie ofiarną miłością. 
Niech nasza miłość zbliża nas do Boga i rozszerza na potrzeby braci. 
Niech nas ochroni od zła i przynagla do pracy nad sobą. 
Niech nas uzdolni do daru miłości, jaki pragniemy z siebie złożyć ukochanemu przez nas człowiekowi. 
Nie dopuść Matko, żeby to, co się pomiędzy nami tak cudownie zaczęło, kiedykolwiek zmarniało przez naszą głupotę czy egoizm. 
Naucz nas odnajdywać się w Chrystusie i czerpać naszą miłość z pełni Jego serca.
Amen.

Modlitwa kobiety


Matko łaski pełna, cała Twoja kobieca istota wyraża delikatność, czułość i troskliwość Twojego Serca. Maryjo, każdy Twój gest, słowo i spojrzenie jest przepełnione miłością.
Matko Pięknej Miłości, ukaż mi wartość i sens miłości czystej, bezinteresownej, oddanej aż po dar z siebie.
Otwórz moje serce na miłość, która wyzwala z wszystkiego, co zamyka na życie.
Matko z wielką troską pochylona nad Dzieciątkiem w Betlejem i nad każdym człowiekiem, naucz mnie poszanowania godności własnej oraz osób postawionych na drogach mego życia. 
Maryjo, niech Twoje wrażliwe i pełne dobroci serce uwrażliwi mnie na sprawy innych ludzi.
Otwórz moje serce i umysł na prawdę, że jestem umiłowanym dzieckiem Boga, a moje ciało jest Świątynią Ducha Świętego, który uzdalnia do wszelkiego dobra i czyni prawdziwie wolną. 
Matko Dobrej Rady, naucz mnie przez pryzmat wiary rozumieć sens zdarzeń mego życia oraz dobrze odczytywać i wypełniać moje powołanie do służby w Kościele, rodzinie i świecie. Bądź moją Przewodniczką i Wspomożycielką na ścieżkach ziemskiego pielgrzymowania. 
W Twoje dłonie składam moje prośby, a Ty Matko wszystkich żyjących, zanieś je przed tron twego Syna Jezusa Chrystusa. Amen.

Źródło; (Polonia Christiana nr. 43 marzec - kwiecień 2015)

Rozmowa ze św. Józefem

wtorek, 10 marca 2015

Pieśni do Świętego Józefa



DUSZO MOJA


1. Duszo moja, niech pieśń twoja, głosi Józefowi cześć
On wybrany, niezrównany, więc Mu hołdy trzeba nieść.
Z nami chwałę niebo całe, niech u Bożych złoży nóg,
Że bez miary swoje dary, na Józefa rozlał Bóg.

2. On w świętości i czystości, po Maryi pierwszym był,
Przy Panience On w stajence, pierwszy Boże Dziecię czcił.
Z nami chwałę niebo całe, niech u Bożych złoży nóg,
Że bez miary swoje dary, na Józefa rozlał Bóg.

3. Na swym łonie, jak na tronie Króla niebios Józef niósł,
W Nazarecie Boskie Dziecię, słodki Jezus przy Nim rósł.
Z nami chwałę niebo całe, niech u Bożych złoży nóg,
Że bez miary swoje dary, na Józefa rozlał Bóg.

4. Z Jego ręki, wznosząc dzięki, Nasz Zbawiciel pokarm brał,
I Piastuna, Opiekuna, Bóg Wcielony Ojcem zwał.
Z nami chwałę niebo całe, niech u Bożych złoży nóg,
Że bez miary swoje dary, na Józefa rozlał Bóg.



 O Józefie ukochany

1. O Józefie ukochany, pod opieką Twoją rósł
Chleb Żywota, z nieba dany, Tyś Go na swym ręku niósł;
Tyś Go w ziarnie pielęgnował, by nakarmił ludzki głód,
Tyś nam ustrzegł i zachował ten miłości Bożej cud!
Dla Niego żyć, z Tobą Go czcić, gdzie chwały swej On tai blask,
by wszystkim nam był Jezus sam; ach uproś tę najdroższą z łask

2. Tego, który w Nazarecie Tobie powierzony był,
My strzeżemy na tym świecie, gdzie Majestat Boży skrył,
Twą miłością, sercem Twoim, ucz Jezusa wielbić tu,
Jak Ty pracą, łzami, znojem, całym życiem służyć Mu.
Dla Niego żyć, z Tobą Go czcić, gdzie chwały swej On tai blask,
by wszystkim nam był Jezus sam; ach uproś tę najdroższą z łask

Szczęśliwy, kto sobie Patrona,

1. Szczęśliwy, kto sobie Patrona, 
Józefa ma za opiekuna;
Niechaj się niczego nie boi, 
bo Święty Józef przy Nim stoi. Nie zginie.

2. Idźcie precz, marności światowe,
 boście mnie zagubić gotowe;
Już ja mam nad wszystko słodszego 
Józefa, opiekuna mego. Przy sobie.

3. Ustąpcie, szatańskie najazdy, 
przyzna to ze mną człowiek każdy,
Że choćby i piekło powstało, 
całe się na mnie zbuntowało. Nie zginę.

4. Gdy mi jest Józef ulubiony, 
obrońcą od każdej złej strony,
On mnie z swej nie puści opieki 
i zginąć nie da mi na wieki po zgonie.

5. Przeto Cię upraszam serdecznie, 
Józefie, bym mógł żyć bezpiecznie,
A w końcu lekkie miał skonanie 
i grzechów swoich skasowanie przy śmierci.


 Józefie, Święty Patronie


1. Józefie, Święty Patronie, ku prośbom naszym się skłoń;
Do Ciebie wznosimy dłonie, opieką swoją nas chroń.
Racz stróżem być młodzieńczych lat, by grzeszny im nie szkodził świat!
O strzeż, o strzeż młodzieńczych lat.
Jezusa lata dziecięce Bóg zwierzył opiece Twej;
Przyjm także nasz wiek w swe ręce i nad nim opiekę miej!

2. O, zleć nas Zbawcy naszemu, któregoś Piastunem był,
I prowadź ku Niemu, do cnoty dodawaj sił.
Racz stróżem być młodzieńczych lat, by grzeszny im nie szkodził świat!
O strzeż, o strzeż młodzieńczych lat.
Jezusa lata dziecięce Bóg zwierzył opiece Twej;
Przyjm także nasz wiek w swe ręce i nad nim opiekę miej!

3. Niech w sercach naszych przebywa Bóg Jezus z Maryją wraz,
Niech grzech od nich nie odrywa przez wszystek żywota czas.
Racz stróżem być młodzieńczych lat, by grzeszny im nie szkodził świat!
O strzeż, o strzeż młodzieńczych lat.
Jezusa lata dziecięce Bóg zwierzył opiece Twej;
Przyjm także nasz wiek w swe ręce i nad nim opiekę miej!

Źródło: Ks. Tarsycjusz Sinka CM. Nowenna do Świętego Józefa. Kraków 1992.