wtorek, 24 lutego 2015

Modlitwy i błogosławieństwa osób w podeszłym wieku

Proście, a będzie wam dane; szukajcie,

a znajdziecie; kołaczcie, a zostanie
wam otworzone. Każdy bowiem, kto
prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje;
a kołaczącemu zostanie otworzone.

(Łk 11,9-10)

Najważniejsze dla chrześcijanina jest spotkanie z żywym Bogiem w Komunii Świętej przyjmowanej jak najczęściej. Chrystus w nim napełnia duszę łaską, pogłębia więź z Nim, uzdrawia. „Kościół żywo poleca wiernym, by przyjmowali zawsze Komunię Świętą, gdy uczestniczą w Eucharystii” (KKK 1417), do tego jednak wymagany jest stan łaski uświęcającej (brak grzechu ciężkiego). Z racji podeszłego wieku regularnie można przyjmować Komunię Świętą w pierwszy piątek miesiąca, kiedy kapłan z Najświętszym Sakramentem udaje się do domów wiernych chorych w parafii. Warto także przyjmować codziennie komunię duchową, na przykład przy okazji słuchania radiowej transmisji Mszy Świętej.
Należy regularnie (np. przy okazji pierwszego piątku) korzystać z sakramentu pojednania. Spowiedź dobrze przeżyta jest źródłem odrodzenia wewnętrznego, uszczęśliwiającego, napełniającego siłą wewnętrzną do chrześcijańskiej walki, jaką toczy się do końca życia, pokojem i pogodą ducha (por. KKK 1496).
Dla ludzi starszych, schorowanych, niekoniecznie stojących na progu śmierci, Kościół zaleca sakrament namaszczenia chorych, który można przyjmować wielokrotnie, nie tylko wobec zbliżającej się godziny śmierci. „Przez święte chorych namaszczenie i modlitwę kapłanów cały Kościół poleca chorych ­cierpiącemu i uwielbionemu Panu, aby ich podźwignął i zbawił; a nadto zachęca ich, by przysparzali dobra ludowi Bożemu” (Lumen gentium, 11, za: KKK 1499). Gdy człowiek ciężko zachoruje, należy wezwać kapłana, aby udzielił mu sakramentu namaszczenia chorych. W tym sakramencie Pan Jezus udziela choremu Ducha Świętego, który daje pokój, pomaga zrozumieć znaczenie cierpienia, a w wielu przypadkach także przywraca zdrowie.
Z Chrystusem każda chwila życia, nawet starość, jest napełniona radością.

Modlitwa Jana Pawła II

Pozwól, o Panie życia, abyśmy (...) umieli cieszyć się każdym etapem naszego życia jako darem niosącym bogate obietnice na przyszłość.
Spraw, byśmy z miłością przyjmowali Twoją wolę, zawierzając się każdego dnia Twoim miłosiernym dłoniom.
Gdy zaś nadejdzie chwila ostatecznego „przejścia”, pozwól, abyśmy umieli ją powitać z pokojem w sercu, nie żałując niczego, co przyjdzie nam porzucić. Kiedy bowiem po długim poszukiwaniu spotkamy Ciebie, odnajdziemy też wszystkie prawdziwe wartości, jakich zaznaliśmy na ziemi, a także tych, którzy poprzedzili nas w znaku wiary i nadziei.
Maryjo, Matko ludzkości pielgrzymującej, módl się za nami „teraz i w godzinie śmierci naszej”. Spraw, byśmy byli zawsze blisko Jezusa, Twojego umiłowanego Syna, a naszego Brata, Pana życia i chwały. Amen!
Z „Listu do ludzi w podeszłym wieku”
Jana Pawła II

Modlitwa św. Tomasza z Akwinu

Panie – Ty wiesz lepiej aniżeli ja sam, że się starzeję i pewnego dnia będę stary. ­Zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji. Odbierz mi chęć prostowania każdemu jego ścieżek. Uczyń mnie poważnym, lecz nie ponurym, rozumnym, lecz nie narzucającym się. Szkoda mi nie pożytkować wielkich zasobów mądrości, jakie posiadam, ale Ty, Panie, wiesz, że chciałbym zachować do końca paru przyjaciół. Wyzwól mój umysł od niekończącego brnięcia w szczegóły i daj mi skrzydła, abym w lot przechodził do rzeczy. Zamknij mi usta w przedmiocie mych niedomagań i cierpień w miarę jak ich przybywa, a chęć wyliczania ich staje się z upływem lat coraz słodsza. Nie proszę o łaskę rozkoszowania się opowieściami o cudzych cierpieniach, ale daj mi cierpliwość wysłuchiwania ich. Nie śmiem Cię prosić o lepszą pamięć, ale proszę Cię o większą pokorę i mniej niezachwianą pewność, gdy moje wspomnienia wydają się sprzeczne z cudzymi. Użycz mi ­chwalebnego poczucia, że czasami mogę się mylić. Zachowaj mnie miłym dla ludzi, choć z niektórymi z nich doprawdy trudno wytrzymać. Nie chcę być świętym, ale zgryźliwi starcy to jeden ze szczytów osiągnięć szatana.

Modlitwy osób starszych

Dobry i miłosierny Boże! Daj mi starość cierpliwą, pokorną, pełną wyrozumiałości i dobroci. Zachowaj mnie od egoizmu, bezużytecznych skarg, od lęku i zwątpienia. Przyjmij dolegliwości i doświadczenia mojego ciała i duszy. Niech blask wiary opromieni dni mojej starości i napełni mnie nadzieją zmartwychwstania. Najłaskawszy Boże, bądź mi pomocą, ostoją i światłem do końca dni moich. Amen.
Panie, proszę Cię, prowadź mnie, kieruj mną tak, by droga mojego powołania do końca mogła się wypełnić według Twoich zamiarów. Wlewaj pokój w moją duszę, pokrzepiaj ciało, abym z miłością mógł służyć tym, którzy oczekują ode mnie pomocy. Proszę Cię, abym z pokorą przyjmował własną słabość, niedomagania oraz był wdzięczny za okazywaną mi pomoc. Obdarz mnie Duchem Świętym, bym cierpliwie znosił drogę codziennego krzyża. Uchroń przed goryczą i zniechęceniem, a napełniaj słodyczą Twojej miłości. Amen.

Zostań ze mną, Panie

Mój Boże, mój Zbawicielu, pozostań ze mną. Z dala od Ciebie musiałbym zwiędnąć i zginąć. Skoro mi się tylko ukazujesz, rozkwitam nowym życiem. Ale jak mogę Cię przy sobie zatrzymać? Nie inaczej, jak tylko przez modlitwę.
Panie, zostań ze mną, bo ma się ku wieczorowi. Pozostań ze mną do czasu, kiedy śmierć wyprowadzi mnie z tej ciemnej doliny ziemskiego życia. Tak, Jezu, zostań ze mną na zawsze. Kiedy moja ziemska natura załamie się całkowicie w swej bezsilności, wówczas pozwól, by Twoja łaska spłynęła na mnie. Ty jesteś światłem, które nigdy nie gaśnie, płomieniem, który tli się nieustannie. Oświeć mnie blaskiem tego światła, abym sam się stał światłością oświecającą innych. Ale to światło pochodzi wyłącznie od Ciebie. Ja jestem tylko przejrzystym szkłem, poprzez które Ty świecisz na innych. Oświecaj mnie Twoim światłem, a poprzez mnie innych.
Panie, pozwól mi ku Twojej chwale głosić innym Twoją prawdę i Twoją wolę. Pozwól mi mówić o Tobie nie przez pustkę moich słów, ale mocą czynnej miłości za przykładem Twoich świętych. Panie, przyjmij moją szczerą miłość, jaką Ci z serca ofiaruję.
Nie dopuść, Panie, bym kiedykolwiek poszedł w swoją stronę, a Ciebie zostawił. Nie chcę Cię nigdy opuścić. Do kogóż bym poszedł? Przecież Ty jeden masz słowa życia wiecznego. Bez Ciebie nic nie mogę uczynić. Ty mnie kochasz... Najdroższy Jezu, daj wytrwać... Czego ja szukam? Chcę zobaczyć, gdzie mieszkasz, chcę Cię ujrzeć własnymi oczyma, dotknąć własną ręką. Chcę się wsłuchać w Twoje słowo, bo Ty jeden wiesz dokładnie, co się kryje we mnie. A potem chcę czynić wszystko, co rozkażesz, i iść za Tobą, dokądkolwiek pójdziesz. Chcę oddać Ci życie. Memu szukaniu błogosław.
Panie, proszę Cię o to, co jest najtrudniejsze: daj mi łaskę, bym rozpoznakrzyż Twojego Syna we wszystkich moich cierpieniach i abym szedł swą drogą krzyżową tak długo, jak się Tobie podoba. Daj cierpliwie czekać tego dnia, kiedy otrzesz z oczu wszelką łzę. Niech to ufne cierpienie będzie znakiem mej wiary w szczęście, które każdemu przygotowałeś. Panie, bądź mym wzorem i moim światłem w każdym mroku. Niech krzyż Jezusa nie będzie dla mnie złem koniecznym, lecz znakiem, że ja i Ty będziemy ze sobą na zawsze.

Modlitwa ofiarowania cierpienia

Jezu, Boski Zbawicielu, przez Niepokalane Serce Maryi ofiarowuję Ci moje cierpienia fizyczne i udręki duchowe, w intencjach Kościoła świętego, apostolstwa życia... (inne intencje). Proszę, obdarz pełnią życia wiecznego dzieci, którym nie pozwolono się urodzić, otaczaj opieką rodziny, by mocą Twej łaski skutecznie oparły się zasadzkom złego ducha, z miłością przyjmując każde życie i chroniąc je od momentu poczęcia, aż do naturalnej śmierci. Spraw, aby krzyż, który dźwigam, stał się dla mnie źródłem odwagi, wyzwolenia i mocy, by cierpienie nie odebrało mi nadziei, aby wiara moja nie gasła, a miłość nie ustawała. A kiedy nadejdzie kres mego życia, przybądź po mnie i zaprowadź mnie do swego Królestwa. Amen.

Akt poświęcenia się chorych Matce Bolesnej

O Matko łaskawa i dobra, której serce przeniknął miecz boleści (Łk 2,35), oto my, biedni i chorzy, stajemy wraz z Tobą na Kalwarii obok Jezusa. Powołani do wzniosłej łaski cierpienia, pragniemy dopełnić w nas tego, czego nie dostaje cierpieniom Chrystusa, za Ciało Jego, którym jest Kościół (Kol 1,24). Poświęcamy Tobie nas samych i nasze cierpienia, żebyś nas położyła na ołtarzu krzyża Twojego Boskiego Syna jako pokorne ofiary przebłagalne za zbawienie nasze i naszych braci.
Przyjmij, Matko Bolesna, to nasze poświęcenie i ofiarowanie, wzmocnij w naszych sercach wielką nadzieję, abyśmy jak teraz uczestniczymy w cierpieniach Jezusa, tak mogli kiedyś z Nim razem być w radości życia wiecznego. Amen.
Pius XII

Modlitwa za opiekujących się chorymi

Panie Jezu, umacniaj wszystkich opiekujących się chorymi. Daj im serca miłosierne, by z pełnym oddaniem służyli Tobie w cierpiących. Błogosław im, obdarzaj siłami ducha i ciała, pomagaj opanowywać zmęczenie i wszelkie trudności. Obdarz ich radością dawania siebie potrzebującym. Amen.

Błogosławieństwa

Błogosławię Cię, Boże, za wszystkie lata mego życia: błogosławię Cię w tym, co było w moich oczach udane, jak i w tym, co trudne, nieudane. Błogosławię Cię w każdym cierpieniu i w chwilach radości, jakie przeżywałem. Błogosławię Cię za miłość, jaką otrzymywałem od innych i innym dawałem. Błogosławię Cię za moje dzieciństwo, młodość, wiek dojrzały i lata starości. Błogosławię Cię, bo Twoja miłość dała mi życie i byłeś zawsze przy mnie jako kochający Ojciec, obrońca i przyjaciel. Błogosławię Cię, który oczekujesz na mnie z miłością w niebie. Już teraz błogosławię Cię, mój Panie, za chwilę spotkania z Tobą w godzinie mego odejścia z tego świata. Błogosławię Cię za powołanie do wiekuistego szczęścia z Tobą. Ufam, że z Tobą i w Tobie będę żył wiecznie. Amen.

Błogosławieństwa starego człowieka

Błogosławieni ludzie, którzy rozumieją,
że moje nogi teraz wolniej chodzą
i moje ręce drżą.
Błogosławieni niech będą,
którzy o tym myślą,
że moje uszy już niedobrze słyszą
i że nie wszystko zaraz rozumiem.
Błogosławieni niech będą, którzy wiedzą,
że moje oczy już źle widzą.
Błogosławieni niech będą,
którzy mi nie wymyślają,
gdy coś mi z rąk wypadnie,
i którzy mi pomagają odnaleźć swoje rzeczy.
Błogosławieni niech będą,
którzy się do mnie uśmiechają
i ze mną w pogawędkę się wdają.
Błogosławieni niech będą,
którzy zauważają moje dolegliwości
i próbują moje cierpienia pomniejszyć.
Błogosławieni niech będą,
którzy pozwalają mi odczuć,
że jestem kochany/a, i którzy się czule
ze mną obchodzą.
Błogosławieni, którzy przy mnie zostają,
gdy idę już drogą do wieczności.
Błogosławieni wszyscy,
którzy są dla mnie dobrzy.
Oni pomagają mi myśleć o dobrym Bogu.
A ja ich na pewno nie zapomnę,
gdy będę kiedyś u Niego!

Phil Bosmans 


Źródło; Modlitewnik Seniora 
Imprimatur
Kuria Metropolitalna w Krakowie
nr 3000/2009, 15 października 2009
bp Jan Szkodoń, wikariusz generalny
ks. Kazimierz Moskała, wicekanclerz

Modlitwy o przebaczenie, pojednanie i uzdrowienie wewnętrzne

Jezus im odpowiedział: „Miejcie wiarę w Boga! Zaprawdę, powiadam wam: Kto powie tej górze: «Podnieś się i rzuć w morze», a nie zwątpi w duszy, lecz wierzy, że spełni się to, co mówi, tak mu się stanie. Dlatego powiadam wam: Wszystko, o co prosicie w modlitwie, stanie się wam, tylko wierzcie, że otrzymacie”.
(Mk 11, 22-24)

Prosząc o dar przebaczenia i uzdrowienia wewnętrznego, należy się najpierw zwrócić do Maryi, która jest naszą Matką i najlepszą orędowniczką przed Bogiem, uzdrowieniem chorych i ucieczką grzeszników. Można to uczynić słowami modlitwy „Pod Twoją obronę...” oraz: „Matko i Pani moja, Maryjo, bądź przy mnie, wypraszaj mi potrzebną łaskę. Oddaję się Tobie całkowicie, ufając Twojej macierzyńskiej miłości”. Modlitwy należy wypowiadać powoli, świadomie, zatrzymując się nad tym, co szczególnie dotyka serca, powierzając Sercu Jezusa każde cierpienie, zranienie, grzech, ból.

Modlitwa skruchy i pojednania z Bogiem

Modlitwa ta może poprzedzać spowiedź z całego życia.
Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mnie choćby jednym z twoich najemników. Zabrał się więc i poszedł do swojego ojca. A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: „Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i wobec ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem”. Lecz ojciec powiedział do swoich sług: „Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi. Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i weselić się, ponieważ ten syn mój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się (Łk 15,18-24).
Panie mój, pragnę się z Tobą dziś szczerze spotkać i pojednać. Pragnę wrócić do Ciebie jak marnotrawny syn, który gdy roztrwonił cały majątek, przypomniał sobie o domu swego ojca. Przebacz mi wszystko, czym Cię raniłem. Daruj mi moją niegodziwość. Przebacz, że tyle razy gardziłem Twoją miłością, że tak mało Ciebie kochałem i nie traktowałem jak mojego Boga. Nie miałem wobec Ciebie synowskiej ­miłości, lecz oskarżałem o niepowodzenia, byłem podejrzliwy i nieufny. Ty oddałeś za mnie swoje życie, ja zaś, zaślepiony grzechem, nie widziałem w Tobie obrońcy, ale często wroga moich zamiarów. Obmyj mnie Krwią swoją, o Boży Baranku, skrusz serce i wzbudź w nim szczery żal za tak wiele nieprawości. Żałuję i przepraszam Cię za każde zło popełnione w mym życiu, za grzechy, które najboleśniej raniły Twoje Serce. Przepraszam za moją pychę, nieufność, niewdzięczność, chłód, obojętność względem Ciebie, za chwile buntu, kiedy nie zgadzając się na cierpienie, odrzucałem krzyż mojego życia. Przepraszam, że tak wiele razy krzywdziłem Ciebie w moich bliźnich. Przepraszam za wszystko, czego nie jestem teraz świadomy, ale co zasmucało Ciebie, mój Jezu. Ty, wisząc na krzyżu, przebaczyłeś skruszonemu łotrowi i obiecałeś mu, że będzie z Tobą w raju. Proszę Cię, spraw, abym uwierzył i sercem przyjął, że ­darujesz mi wszystko, co złego uczyniłem. Chcę przyjąć Twoją przebaczającą miłość i pozwolić się przeniknąć Twemu miłosiernemu spojrzeniu. Daj mi moc ku temu. Spraw, abym z wielką ufnością przystąpił do sakramentu pokuty, szczerze wyznając grzechy. Pragnę żyć jak Twój syn, nie jak niewolnik. Kocham Cię, ufam Tobie i pragnę kochać Ciebie na wieki. Amen.

Modlitwa o dar przebaczenia i pojednania

Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie wydał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: Nie wyjdziesz stamtąd, dopóki nie zwrócisz ostatniego grosza (Mt 5,25-26).
Jeśli bowiem przebaczycie ludziom ich przewinienia, i wam przebaczy Ojciec wasz niebieski. Lecz jeśli nie przebaczycie ludziom, Ojciec wasz nie przebaczy wam także waszych przewinień (Mt 6,14-15).
Panie, dziękuję Ci, że choć wiele razy byłeś przeze mnie ciężko obrażany, zawsze mi przebaczałeś. Dałeś mi też wzór, jak mam postępować – wisząc na krzyżu, w ostatnich chwilach Twojego ziemskiego życia, modliłeś się za swoich oprawców: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią”. Wiesz, jak trudno mnie jest wybaczać. Proszę Cię, mój Zbawicielu, który jesteś pełen nieskończonej dobroci, wejrzyj na mą słabość. Proszę, aby Duch Święty przywrócił mi pamięć o osobach, wobec których noszę urazy, i otworzył me serce, bym mógł darować całe wyrządzone zło. Pragnę stanąć ze wszystkimi, od których kiedykolwiek doznałem krzywdy w całej historii mojego życia (należy wspomnieć te osoby, rozpoczynając od najbliższych: rodziców, rodzeństwa, męża, żony), pod ­Twoim krzyżem. Ty swoją miłością pokonałeś wszelką wrogość. Proszę Cię, daj mi moc, abym z serca przebaczył moim krzywdzicielom. Powierzam Ci także tych, których ja sam w życiu skrzywdziłem (wspomnieć te osoby), i proszę o łaskę, aby i oni mogli mi przebaczyć. Uzdrów rany serc, którym świadomie lub nieświadomie zadałem cierpienie. Panie, chcę Ci oddać także ból, jaki noszę w sercu z powodu trudnych doświadczeń (śmierci bliskich mi osób, choroby, osamotnienia). Oddaję Ci żal, jaki nosiłem względem Ciebie za to, co mnie spotykało. Nie rozumiałem, że Ty przeżywasz każde cierpienie za mną, dając mi moc wytrwania i przeprowadzając mnie przez nie. Chcę wybaczyć także sobie samemu wszystkie winy, błędy, zaniedbania. Choć było ich tak wiele, wierzę dziś, że Ty mnie nie oskarżasz, ale kochasz i przygarniasz zranionego do siebie. Proszę, by Twoja Najdroższa Krew obmyła mnie i uwolniła od wszelkiej nienawiści, złości, żalu wobec siebie samego i innych. Pojednaj mnie, Panie, ze mną ­samym i z moimi bliźnimi. Daj mi siłę, abym pierwszy umiał wyciągnąć dłoń na znak pojednania. O Serce Jezusa pełne miłosierdzia, zawierzam Tobie i z ufnością proszę, uczyń moje serce miłosiernym, abym dostąpił Twojego miłosierdzia. Amen.

Modlitwa o poznanie własnej wartości

Ty bowiem utworzyłeś moje nerki, Ty utkałeś mnie w łonie mej matki (Ps 139,13).
Boże Ojcze, staję przed Tobą jako dzieło Twoich rąk i proszę z pokorą, aby Twój Święty Duch otworzył me serce, uzdrawiając mnie ze zranień i nieprawdziwych wyobrażeń o sobie samym. Ty widzisz, ile we mnie niezadowolenia z siebie, wiesz, że tyle lat żyłem, nie dostrzegając swojej wartości. Proszę, dotknij mnie, abym poznał prawdę o sobie, o tym, jak cenny jestem w Twoich oczach. Ojcze mój, pozwól mi sercem uwierzyć, że Ty posłałeś swego jedynego Syna na ziemię, który oddał życie, aby mnie ocalić, bo tak drogi jestem dla Ciebie. Niech Duch Prawdy przekona mnie do głębi o wartości mojego istnienia, abym umiał dziękować Ci i uwielbiać Cię za dar życia. Proszę, niech Jego tchnienie przeniknie moją duszę i ciało. Pozwól mi, Ojcze, spojrzeć Twoimi oczami na siebie. Pozwól mi uwierzyć, że Ty radujesz się ze mną, a moje imię jest zapisane w Twoim Sercu. Amen.

Modlitwa o doświadczenie Bożej miłości

Ojcze niebieski, pozwól mi uwierzyć, że kochasz mnie takim, jakim jestem. Okaż mi łaskę, abym poznał, że jestem Twoim upragnionym i umiłowanym dzieckiem. ­Pozwól mi sercem przyjąć prawdę, że kochasz mnie i zawsze będziesz mnie kochał, bo jesteś moim Ojcem, ja zaś Twoim ukochanym stworzeniem. Dotknij mnie dziś, Ojcze, swoją miłością, bym myślał właściwie o Tobie. Spraw, abym mimo mojego wieku, stał się przed Tobą małym i jak dziecko ufnym, zdanym na Ciebie. Otwórz, Ojcze, me serce spragnione miłości na Twoją miłosierną miłość, zanurz mnie w niej, wejdź w mą samotność. Ulecz Twą miłością każdą ranę mego serca, każde najbardziej ukryte zranienie w mej pamięci. Proszę, abym w pokoju przeżył wszystkie dni mego życia, pewny, że Twoja ojcowska dłoń czuwa nade mną. Chciałbym bez lęku myśleć o chwili mojej śmierci, wierząc że dany mi przez Ciebie Zbawiciel – Twój Syn Jezus, zaprowadzi mnie do Twego domu, w którym przygotowałeś dla mnie miejsce. Wzbudź we mnie pełną miłości tęsknotę za Tobą i obroń od wszystkiego, co sprzeciwia się Twojej woli we mnie. Amen.
Modlitwie towarzyszyć powinno rozważanie słów Bożych. Do wybranych fragmentów warto często powracać, pamiętając że jest to słowo mego Ojca skierowane do mnie.
Bóg jest moim Ojcem.
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi, i rzeczywiście nimi jesteśmy (1 J 3,1).
Jestem wspaniałym dziełem Jego rąk.
Ty bowiem utworzyłeś moje nerki, Ty utkałeś mnie w łonie mej matki. Dziękuję Ci, że mnie stworzyłeś tak cudownie, godne podziwu są Twoje dzieła. I dobrze znasz moją duszę, nie tajna Ci moja istota, kiedy w ukryciu powstawałem, utkany w głębi ziemi. Mnie w zalążku widziały Twoje oczy (...) (Ps 139,13-16).
Stworzył mnie pięknie, z miłości, na swój obraz i poddał mi cały świat.
A wreszcie rzekł Bóg: „Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!” Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę (Rdz 1,26).
Wybrał mnie i powołał do wiecznego szczęścia, zanim świat zaistniał.
W Nim bowiem [w Chrystusie] wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem. Z miłości przeznaczył nas dla siebie jako przybranych synów poprzez Jezusa Chrystusa, według postanowienia swej woli, ku chwale majestatu swej łaski, którą obdarzył nas w Umiłowanym (Ef 1,4-6).
Z miłości do mnie Jego umiłowany Syn oddał za mnie swoje życie na krzyżu.
W tym objawiła się miłość Boga ku nam, że zesłał Syna swego Jednorodzonego na świat, abyśmy życie mieli dzięki Niemu (1 J 4,9).
Zna mnie, jest przy mnie zawsze.
Ty wiesz, kiedy siadam i wstaję. Z daleka przenikasz moje zamysły (Ps 139,2).
Troszczy się o mnie.
Czyż nie sprzedają dwóch wróbli za asa? A przecież bez woli Ojca waszego żaden z nich nie spadnie na ziemię. U was zaś policzone są nawet wszystkie włosy na głowie (Mt 10,29-31).
Gdy Go ufnie i z wiarą proszę, Ojciec daje mi to, co dla mnie najlepsze.
Gdy którego z was syn prosi o chleb, czy jest taki, który poda mu kamień? Albo gdy prosi o rybę, czy poda mu węża? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, to o ileż bardziej Ojciec wasz, który jest w niebie, da to, co dobre, tym, którzy Go proszą (Mt 7,9-11).
Jest dla mnie miłosiernym Ojcem.
Jak się lituje ojciec nad synami, tak Pan się lituje nad tymi, co się Go boją (Ps 103,13).
Wybacza mi grzechy, zapomina o nich.
Miłosierny Pan i łagodny, nieskory do gniewu i bogaty w łaskę. Nie postępuje z nami według naszych grzechów ani według win naszych nam nie odpłaca (Ps 103,8.10).
Z ogromną czułością i troską macierzyńską pamięta o mnie w każdej chwili.
Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona? A nawet gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie (Iz 49,15).
Raduje się mną.
Pan, twój Bóg, jest pośród ciebie, Mocarz, który zbawia, uniesie się weselem nad tobą, odnowi cię swoją miłością, wzniesie okrzyk radości (So 3,17).
Jego miłość do mnie nie skończy się ani nie przeminie.
Bo góry mogą się poruszyć i pagórki się zachwiać, ale miłość moja nie odstąpi ciebie i nie zachwieje się moje przymierze pokoju, mówi Pan, który ma litość nad tobą (Iz 54,10).
Jest blisko mnie, gdy staję przed Nim ze skruszonym sercem i w Nim szukam ratunku.
Pan jest blisko skruszonych w sercu i wybawia złamanych na duchu (Ps 34,19).
W nieszczęściach i strapieniach jest moim wspomożycielem i obrońcą.
Ja zaś jestem ubogi i nędzny, ale Pan troszczy się o mnie. Ty jesteś wspomożycielem moim i wybawieniem (Ps 40,18).
Gdy przylgnę do Niego jak dziecko, doświadczę pokoju i bezpieczeństwa.
Jak niemowlę u swej matki, jak niemowlę – tak we mnie jest moja dusza. Izraelu, pokładaj w Panu nadzieję teraz i aż na wieki! (Ps 131,2-3).
Ufając Bogu, nawet w starości odnajdę siły.
... lecz ci, co zaufali Panu, odzyskują siły, otrzymują skrzydła jak orły; biegną bez zmęczenia, bez znużenia idą (Iz 40,31).
Jezus – Syn Boży prowadzi mnie do Ojca, który w niebie przygotował dla mnie ­miejsce.
Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem (J 14,1-3).
Otrze kiedyś wszelką łzę z mego oblicza i wynagrodzi ból ziemskiego życia.
Nie będą już łaknąć ani nie będą pragnąć, i nie porazi ich słońce ani żaden upał, bo pasał ich będzie Baranek, który jest pośrodku tronu, i poprowadzi ich do źródeł wód życia: i każdą łzę otrze Bóg z ich oczu (Ap 7,16-17).



Źródło; Modlitewnik Seniora 
Imprimatur
Kuria Metropolitalna w Krakowie
nr 3000/2009, 15 października 2009
bp Jan Szkodoń, wikariusz generalny
ks. Kazimierz Moskała, wicekanclerz

poniedziałek, 23 lutego 2015

Modlitwa o uzdrowienie wewnętrzne


Modlitwa o uzdrowienie wewnętrzne


Panie Jezu, Ty przyszedłeś po to,  aby uzdrowić serca zranione i udręczone, proszę Cię, abyś uzdrowił  urazy powodujące niepokoje w moim sercu. Proszę Cię w szczególny sposób, abyś uzdrowił tych, którzy są przyczyną grzechu. Proszę Cię, abyś wszedł w moje życie i uzdrowił mnie od urazów psychicznych, które mnie dotknęły w dzieciństwie  i od tych ran, które mi zadano w ciągu całego życia.

Panie Jezu, Ty znasz moje trudne sprawy, składam je wszystkie w Twoim Sercu Dobrego Pasterza. Proszę Cię, odwołując się do Twej wielkiej rany, otwartej w Twoim Sercu, abyś uleczył małe rany mojego serca.Ulecz rany moich wspomnień, aby nic z tego, co mi się przydarzyło, nie przysparzało mi cierpienia, zmartwień, niepokoju. Ulecz, Panie, wszystkie te urazy, które w moim życiu stały się przyczyną grzechu.

Pragnę przebaczyć wszystkim osobom, które mi wyrządziły krzywdę. Wejrzyj na te urazy wewnętrzne, które mnie czynią niezdolnym do przebaczenia.Ty, który przyszedłeś uleczyć serca strapione, ulecz moje serce.

Ulecz, Panie Jezu, moje wewnętrzne urazy, które są przyczyną chorób fizycznych. Oddaję Ci moje serce. Zechciej je przyjąć, Panie, i oczyścić. Napełnij mnie uczuciami Twego Boskiego Serca. Pomóż mi być pokornym i cichym.

Ulecz mnie, Panie, z bólu, który mnie przytłacza z powodu śmierci drogich mi osób. Spraw, bym mógł odzyskać pokój i radość dzięki wierze, że Ty jesteś Zmartwychwstaniem i Życiem. Uczyń mnie prawdziwym świadkiem Twego Zmartwychwstania,Twego zwycięstwa nad grzechem i śmiercią, Twojej obecności jako Żyjącego wśród nas. Amen.

Modlitwa w chorobie psychicznej

Modlitwa w chorobie psychicznej 

(za wstawiennictwem św. Judy Tadeusza)


Pełen współczucia święty Judo Tadeuszu, który mocą Bożą przywróciłeś tak wielu ludziom zdrowie i jasność umysłu, wejrzyj na mnie (lub wymień imię osoby chorej psychicznie, za którą się modlisz) w moim cierpieniu.

Ufny w Twoje potężne wstawiennictwo, błagam Cię, byś prosił Jezusa, miłosiernego Uzdrowiciela chorych, o uzdrowienie mnie (lub wymień imię chorej osoby).

Spraw, bym (lub wymień imię chorej osoby) podźwignięty Jego miłością, otrzymał wielką łaskę zdrowia psychicznego. Amen.

Modlitwa dla cierpiących na depresję

"Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię." 
(Mt 11, 28-30). 
Złap się tej obietnicy, którą Chrystus złożył każdemu z nas.
 Oddaj swoje cierpienie Jezusowi.

Modlitwa dla cierpiących na depresję


Dobry Boże
Ty znasz ciemności, które mnie otaczają.
Wydaje mi się, że jakby otoczyła mnie chmura,
tak że tracę całą moją perspektywę.
I na dodatek mam wrażenie, że ona nigdy się nie podniesie.
Wiem, że wcześniej udało mi się z tego wyjść,
ale kiedy te uczucia znów przychodzą wszystko znowu się zaciemnia.

Pomóż mi ufać Tobie w tym trudnym czasie.
Wiem, że po deszczu znów przychodzi słońce,
i że ponad chmurami słońce zawsze świeci.

Proszę Cię jednak, umocnij to przekonanie w moim sercu,
tak aby Twoja nadzieja mnie prowadziła.

Wierzę, że Ty możesz mnie uzdrowić
i całkowicie powierzam się Tobie.
Udziel mi łask, których potrzebuję,
aby wytrwać przy Tobie,
aż Twoja uzdrawiająca miłość,
która wiem, że nieustannie działa we mnie,
w końcu przeniknie mnie i przyniesie ulgę, której potrzebuję.

Amen.


niedziela, 22 lutego 2015

Akty Strzeliste do Jezusa

Panie Jezu Chryste, Synu Boga, Zbawicielu, zmiłuj się nade mną grzesznym.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, obdarz nas pokojem.
Panie, zmiłuj się nad nami!
Chryste, Tyś moją ucieczką.
Jezu, ufam Tobie!
Serce Jezusa gorejące miłością ku nam, rozpal serca nasze miłością ku Tobie.
Przez Twoje Rany, ulecz mnie, grzesznego.
Jezu cichy i pokornego Serca, upodobnij mnie do siebie.
Przyjdź, Panie Jezu! (por. Ap 22,17).
„Panie, ratuj, giniemy!” (Mt 8,25).
O Krwi i Wodo, któraś wypłynęła z Najświętszego Serca Jezusowego jako zdrój miłosierdzia dla nas, ufamy Tobie!


Źródło; Modlitewnik Seniora 
Imprimatur
Kuria Metropolitalna w Krakowie
nr 3000/2009, 15 października 2009
bp Jan Szkodoń, wikariusz generalny
ks. Kazimierz Moskała, wicekanclerz