poniedziałek, 16 lutego 2015

Modlitwa do świętej Rany Ramienia Chrystusa

W czasie jednej z wizji Pan Jezus powiedział św. Bernardowi: „Miałem na Ramieniu Ranę, na trzy palce głęboką, którą Mi zadał ciężki krzyż, gdym go niósł na miejsce Mojej śmierci: ta Rana dolegała Mi bardziej, niż wszystkie inne. Lecz o tej Ranie ludzie wcale nie myślą, dlatego że jest im prawie zupełnie nieznaną. Dlatego oddawaj cześć tej Ranie, a o cokolwiek prosić będziesz Mnie w imię świętej Rany, to ci uczynię, i wszyscy, którzy tę Ranę czcić będą, doznają ode Mnie wiele łask i miłosierdzia”.
O najukochańszy Jezu mój, Ty potulny Baranku Boży, ja, biedny grzesznik, pozdrawiam i czczę tę Ranę Twą najświętszą, która Ci ból sprawiała bardzo dotkliwy na Twym Boskim Ramieniu, gdyś niósł Twój krzyż ciężki – ból cięższy i dotkliwszy, niż inne Rany na Twym świętem Ciele. Uwielbiam Cię, oddaję cześć i pokłon z głębi serca. Dziękuję Ci za tę najgłębszą i ­najdotkliwszą Ranę Twego Ramienia. Pokornie proszę, abyś do tej srogiej boleści Twojej, którą wskutek tej Rany cierpiałeś, i w imię krzyża Twego ciężkiego, któryś na tej Ranie świętej dźwigał, ulitować się raczył nade mną, nędznym grzesznikiem, darował mi wszystkie grzechy i sprawił, abym wstępując w Twoje krwawe ślady, doszedł do szczęśliwej wieczności. Amen.
3 x Ojcze nasz...
3 x Zdrowaś, Maryjo...

Źródło; Modlitewnik Seniora 
Imprimatur
Kuria Metropolitalna w Krakowie
nr 3000/2009, 15 października 2009
bp Jan Szkodoń, wikariusz generalny
ks. Kazimierz Moskała, wicekanclerz

Modlitwa do Jezusa w Ogrójcu

O Jezu, udziel także i mnie tej samej mocy, gdyby – przewidując przyszłe nieszczęścia – moja słaba natura chciała się buntować, bym jak Ty stawił czoła, pogodnie i spokojnie przyjął cierpienia i udręki, jakie mnie mogą spotkać na tym padole łez; zjednocz to wszystko z Twoimi zasługami, z Twoimi cierpieniami, z Twoim zadośćuczynieniem, z Twoimi łzami, tak bym współpracował z Tobą nad moim zbawieniem i unikał grzechu, który był jedyną przyczyną Twego krwawego potu i doprowadził Cię do śmierci.
św. Ojciec Pio

Źródło; Modlitewnik Seniora 
Imprimatur
Kuria Metropolitalna w Krakowie
nr 3000/2009, 15 października 2009
bp Jan Szkodoń, wikariusz generalny
ks. Kazimierz Moskała, wicekanclerz

Jezu mój...

Modlitwa do Pana Jezusa odnosząca się do cierpień, jakie poniósł w czasie bolesnej męki dla naszego zbawienia, z prośbą o przyjęcie jej owoców, ducha skruchy, życie w umiłowaniu Go i naśladowaniu aż do końca.
Jezu mój, przez upokorzenie, jakie okazałeś, myjąc nogi swym uczniom, proszę Cię o łaskę prawdziwej pokory, abym się upokarzał względem wszystkich, szczególniej zaś względem tych, co mną gardzą.
Jezu mój, przez smutek, jakiego doznałeś w Ogrójcu, a który wystarczał do zadania Ci śmierci, proszę, byś mnie uchronił od smutku w piekle, gdzie bym musiał żyć zawsze oddalony od Ciebie, nie mogąc już Cię miłować.
Jezu mój, przez odrazę, jaką widok mych grzechów już wówczas Ci sprawiał, udziel mi prawdziwego żalu za wszystkie zniewagi, jakie Ci wyrządziłem.
Jezu mój, przez boleść, jakiej doznałeś, gdy Judasz zdradził Cię pocałunkiem, użycz mi łaski, bym zawsze był Ci wierny i nie zdradzał Cię już więcej, jak to czyniłem w przeszłości.
Jezu mój, przez ból, jaki odczuwałeś, gdy wiązano Cię jako zbójcę, aby do sędziów Cię zaprowadzić, proszę, byś związał mnie z sobą słodkimi łańcuchami swej miłości, abym się już nigdy nie odłączył od Ciebie, me dobro jedyne.
Jezu mój, przez te wszystkie zniewagi, policzki, plwociny, jakich doznałeś owej nocy w domu Kajfasza, użycz mi siły, bym z miłości ku Tobie znosił ze spokojem wszystkie zniewagi, jakich doznam od ludzi.
Jezu mój, przez owe szyderstwa, jakich Herod Ci nie szczędził, postępując z Tobą jak z szaleńcem, udziel mi łaski, bym znosił cierpliwie, cokolwiek ludzie o mnie powiedzą, obchodząc się ze mną jako z nędznym, głupim lub niegodziwcem.
Jezu mój, przez zniewagę, jaką Żydzi Ci wyrządzili, przenosząc nad Ciebie Barabasza, daj mi łaskę, abym z cierpliwością to przyjmował, gdy innych nade mnie będą przenosić.
Jezu mój, przez boleść, jakiej doznałeś w najświętszym swym ciele, gdy tak okrutnie Cię ubiczowano, użycz mi łaski, bym znosił z poddaniem wszystkie cierpienia spowodowane przez choroby, szczególniej zaś te, jakich doznam w godzinę śmierci.
Jezu mój, przez boleść, jakiej doznawała najświętsza Twa głowa cierniami przebita, daj, bym nigdy nie przyzwolił na myśli, które by Cię mogły obrazić.
Jezu mój, przez owo Twe poddanie się śmierci na krzyżu, na jaką Piłat Cię skazał, udziel mi łaski, bym przyjął z poddaniem śmierć moją wraz z wszystkimi cierpieniami, jakie jej będą towarzyszyć.
Jezu mój, przez mękę, jakiej doznałeś, niosąc krzyż na Kalwarię, spraw, bym cierpliwie znosił wszystkie krzyże swego życia.
Jezu mój, przez owe cierpienia, jakie odczuwałeś, gdy przebijano Ci ręce i nogi, proszę Cię, byś przybił do nóg swoich mą wolę, abym tego tylko pragnął, czego Ty sobie życzysz.
Jezu mój, przez gorycz, jakiej doznałeś, gdy napojono Cię żółcią, użycz mi łaski, bym nie obrażał Cię nieumiarkowaniem w jedzeniu i piciu.
Jezu mój, przez boleść, jaką odczułeś, żegnając się na krzyżu z swą świętą Matką, uwolnij mnie od nieporządnego przywiązania do mych krewnych i w ogóle do jakiegokolwiek stworzenia, aby me serce całkowicie do Ciebie należało.
Jezu mój, przez smutek, jakiego doznałeś przy śmierci, widząc się opuszczonym nawet przez swego Ojca Przedwiecznego, daj mi łaskę, abym znosił spokojnie wszystkie utrapienia, nie tracąc ufności w Twą dobroć.
Jezu mój, przez wzgląd na te trzy godziny cierpień, jakie konając na krzyżu poniosłeś, spraw, bym z poddaniem z miłości ku Tobie znosił cierpienia mego konania w godzinę śmierci.
Jezu mój, przez tę wielką boleść, jakiej doznałeś, gdy Twa najświętsza dusza w chwili śmierci odłączyła się od Twego najświętszego ciała, udziel mi łaski, bym w chwili śmierci ofiarował Ci swe cierpienia wraz z aktem doskonałej miłości, aby następnie kochać Cię w niebie twarzą w twarz ze wszystkich sił przez całą wieczność.
I Ty, Najświętsza Panno i Matko moja, Maryjo, przez ten miecz, jaki przeszył Twe serce, gdyś ujrzała, iż ukochany Twój Syn skłania głowę i umiera, proszę Cię, abyś mi towarzyszyła w chwili śmierci, bym mógł Cię w niebie chwalić i składać Ci tam dzięki za wszystkie łaski, jakieś u Boga mi wyjednała.


Źródło; Modlitewnik Seniora 
Imprimatur
Kuria Metropolitalna w Krakowie
nr 3000/2009, 15 października 2009
bp Jan Szkodoń, wikariusz generalny
ks. Kazimierz Moskała, wicekanclerz

wtorek, 10 lutego 2015

Modlitwa osób, które opiekują się chorymi




Tobie Panie,
Boże i Ojcze nas wszystkich
cześć, chwała i uwielbienie!
Do Ciebie,
z nadzieją zwracam się każdego dnia
prosząc o pomoc i błogosławieństwo.
Dziękuję ci Panie
że czynisz mnie
narzędziem twojego miłosierdzia.
Tobie oddaję tych
których mi powierzyłeś,
byś sam ich strzegł i prowadził.
Spraw aby mój wzrok był łagodny,
moje ręce gorliwe i miłosierne,
a moje serce otwarte i pełne pokory,
Pomóż mi zrozumieć innych,
leczyć ich rany,
przywracać nadzieję.
Spraw bym był miłosiernym Samarytaninem,
który opatruje rany
ciała i duszy.
Spraw bym był narzędziem twojej czułości,
uważnym na potrzeby bliźnich
i gorliwym w służbie im.
Do Ciebie Boże, przez Maryję,
która jest Matką nadziei, współczucia i czułości,
wznoszę tę modliwę.
Spraw bym w człowieku chorym i cierpiącym
widział obraz twego Syna
i służył Mu z bezgraniczną miłością!
Amen.

wtorek, 3 lutego 2015

Mocna i wspaniała modlitwa ochronna do Ducha Św.

Duchu Święty natchnij mnie.
Milości Boża ogarnij mnie.
Po prawdziwej drodze prowadź mnie.
Maryjo!  Matko moja strzeż mnie. z Jezusem błogosław mi.
Od wszelkiego zła.
Od wszelkich złudzeń
Od wszelkiego niebezpieczeństwa 
Zachowaj mnie.
Amen.

Modlitwa św. Augustyna do Ducha Świętego

Duchu Święty, Boże,
tchnij mnie swoim tchnieniem,
abym myślał o tym, co jest święte.
Prowadź mnie, Duchu Święty,
abym czynił to, co jest święte.
Przyciągaj mnie do siebie, Duchu Święty,
abym kochał to, co jest święte.
Umacniaj mnie, Duchu Święty,
abym strzegł tego, co jest święte.
Strzeż mnie, Duchu Święty,
abym nigdy nie utracił tego, co jest święte.
Amen.

Bądź z nami Duchu Św.

Duchu Święty, Boże! W Jezusie i w Tobie stajemy się dziećmi Boga. Ty czynisz nas chrześcijanami, ludźmi Jezusa. Ty obdarzasz nas życiem nadprzyrodzonym.
Ty jesteś prawdziwym i najgłębszym źródłem i fundamentem naszej modlitwy i naszego apostolstwa. Obdarz nas pragnieniem służenia Bogu i ludziom w Kościele.
Uczyń nas narzędziami twojej miłości, która udziela, pomaga i służy. Spraw, byśmy byli wierni i zawsze gotowi na Twoje przyjście, na Twoje w nas działanie i posłuszni Twojej woli, ile razy chcesz się nami posłużyć dla czynienia dobrze innym. Prowadź nas Duchu Święty, i działaj w nas i przez nas w świecie spragnionym Twojej obecności i Twego zbawczego działania. Módl się w nas, pracuj i objawiaj w nas Twoją miłość, prosimy Cię, Duchu Święty. Amen.