poniedziałek, 12 maja 2014

Modlitwa Papieża Benedykta XVI do Matki Bożej Fatimskiej

Pani nasza i Matko wszystkich ludzi,
staję tutaj jak syn, który przybywa z wizytą do swojej Matki
i czyni to wraz z wielką rzeszą braci i sióstr.
Jako Następca Piotra, któremu powierzono misję
przewodniczenia w służbie Miłości w Kościele Chrystusa
oraz umacniania wszystkich w wierze i nadziei.

Pragnę przedstawić Twemu Niepokalanemu Sercu
radości i nadzieje, a także problemy i cierpienia
każdego z tych Twoich synów i córek,
którzy znajdują się w Cova da Iria
albo towarzyszą nam z daleka.

Najmilsza Matko, znasz każdego po imieniu
wraz z jego obliczem i jego historią,
dla każdego chcesz dobra
ze swą matczyną łaskawością
wypływającą z Serca samego Boga, który jest Miłością.
Wszystkich Tobie zawierzam i poświęcam, Najświętsza Maryjo,
Matko Boga i nasza Matko.

Tobie śpiewamy i wysławiamy Cię, Maryjo!

Czcigodny Sługa Boży Papież Jan Paweł II,
który tu, w Fatimie, trzykrotnie Cię odwiedzał
i dziękował tej "niewidzialnej ręce", która go wyzwoliła od śmierci
w czasie zamachu z trzynastego maja
na placu św. Piotra, przed niemal trzydziestu laty,
zechciał ofiarować sanktuarium w Fatimie
pocisk, który go ciężko zranił
i został umieszczony w Twojej koronie Królowej Pokoju.

Głęboka pociecha płynie na wieść o tym, że jesteś ukoronowana
nie tylko srebrem i złotem naszych radości i nadziei,
lecz także pociskiem naszych niepokojów i cierpień.

Dziękuję Ci, umiłowana Matko, za modlitwy i ofiary,
jakie pastuszkowie z Fatimy podejmowali dla Papieża,
prowadzeni uczuciami, jakimi ich natchnęłaś podczas objawień.

Dziękuję też wszystkim tym, którzy każdego dnia
modlą się za Następcę św. Piotra i w jego intencjach,
aby Papież był mocny w wierze,
śmiały w nadziei i żarliwy w miłości.

Tobie śpiewamy i wysławiamy Cię, Maryjo!
Umiłowana Matko nas wszystkich,
składam tutaj, w Twoim sanktuarium w Fatimie,
Złotą Różę, którą przywiozłem z Rzymu
jako hołd wdzięczności Papieża
za cuda, jakich Wszechmogący
dokonał za Twoim pośrednictwem
w sercach tak wielu, którzy przybywają jako pielgrzymi
do tego Twojego matczynego domu.

Jestem pewien, że pastuszkowie z Fatimy,
błogosławieni Franciszek i Hiacynta
oraz Służebnica Boża Łucja od Jezusa,
towarzyszą nam w tej godzinie modlitwy i radości.

Tobie śpiewamy i wysławiamy Cię, Maryjo!
(Modlitwa papieża Benedykta XVI, Fatima, 12 maja 2010 r.)

niedziela, 11 maja 2014

Dopomóż mi nieść mój krzyż

Święta Rito, posłuszna córo swoich rodziców, kochająca małżonko gwałtownego męża, cierpliwa matko dwojga trudnych dzieci, doświadczająca okrucieństw nienawiści rodowej, dobrotliwie wyrozumiała współsiostro w klasztornej wspólnocie, cudowna współtowarzyszko cierpień ukochanego Pana!

Ty znasz ludzi oraz ich nędzę. Ty wiesz także o palących troskach mojego serca. Bezgraniczna ufność w moc Twego orędownictwa prowadzi mnie do Ciebie. Pomogłaś niezliczonym ludziom w rozpaczliwych i prawie beznadziejnych wypadkach, byłaś ostatnią ucieczką dla proszących Cię z wiarą. Nie opuszczaj także mnie w mojej wielkiej potrzebie...

Ty doświadczyłaś wielu cierpień i stałaś się godną nosić na swym czole ranę cierniowej korony Jezusa. Dopomóż mi także iść moją drogą i nieść mój krzyż razem z Chrystusem, aby zaprowadził mnie do nieba. Amen.

( Módlmy się do świętej Rity, Wydawnictwo JUT, Szczebrzeszyn 2013.)


Codzienna modlitwa ku czci św. Rity



Oto przychodzę do Ciebie, najdroższa święta Rito, która w sanktuarium w Cascii, gdzie czczone są Twe doczesne szczątki, wylewasz na świat zdroje łask. Staję przed Tobą, by złożyć Ci codzienny hołd mojego serca, pełnego wdzięczności i poświęconego Tobie.

Miłuję Cię, święta Rito, patronko w sprawach trudnych! Ratuj mnie zawsze od nieodwracalnych skutków zła. Przyzywam cię, oblubienico Krzyża Świętego! Odsuwaj daleko ode mnie i od moich bliskich rozpacz, która jest śmiercią dla duszy. Sławię Cię, o wzorze młodzieńczego wieku! Spraw, by młodzi ludzie nie wpadali w zasadzki niewiary i fałszywych wartości. Błogosławię Cię, litościwa wspomożycielko nieszczęśliwych! Przybądź mi z pomocą w każdej potrzebie i nieszczęściu. 

Wychwalam Cię, o bohaterko wszelkiej cnoty! Wyproś mi łaskę naśladowania Cię w łagodności, cierpliwości i miłości. W ten sposób z pewnością spodobam się Bogu i uczczę Cię, która niczego innego nie pragniesz, jak widzieć Go wielbionego przez wszystkich. Kocham Cię, moja najsłodsza patronko! Twemu wstawiennictwu powierzam wszystkie me największe nadzieje. Proś za mną Jezusa Ukrzyżowanego, u którego stóp przedstawiają Cię na obrazach w chwili otrzymywania kolca z Jego cierniowej korony; módl się za mną i uproś mi przebaczenie mych grzechów.

Pozdrawiam cię, o słońce z Cascii, drogocenny klejnocie Umbrii, chwało zakonu augustiańskiego, jaśniejąca gwiazdo raju.
Bądź dla mnie i dla moich bliskich przewodniczką w burzach życia, prowadź mnie do upragnionego portu nieba, ażebym mógł kochać Cię i błogosławić oraz z Tobą kochać i błogosławić na wieki miłosiernego Pana. Amen.



(W: M. Pabis, Cuda świętej Rity, Dom Wydawniczy "Rafael", Kraków 2012.)

MODLITWA ZANURZENIA W NAJDROŻSZEJ KRWI CHRYSTUSA


„Jezu, zanurzam w Twojej Przenajdroższej Krwi cały rozpoczynający się dzień, który jest darem Twojej nieskończonej miłości.
– Zanurzam w Twojej Krwi wszystkie osoby, które dziś spotkam, o których pomyślę czy w jakikolwiek sposób czegokolwiek się o nich dowiem.
– Zanurzam moich bliskich i osoby powierzające się mojej modlitwie.
– Zanurzam w Twojej Krwi, Panie, wszystkie sytuacje, które dziś zaistnieją, wszystkie sprawy, które będę załatwiać, rozmowy, które będę prowadzić, prace, które będę wykonywać, i mój odpoczynek.
– Proszę, aby Twoja Krew przenikała te osoby i sprawy, przynosząc według Twojej woli uwolnienie, oczyszczenie, uzdrowienie i uświęcenie.
– Niech dziś zajaśnieje chwała Twojej Krwi i objawi się jej moc.
– Przyjmuję wszystko, co mi dziś ześlesz, ku chwale Twojej Krwi, ku pożytkowi Kościoła świętego i jako zadośćuczynienie za moje grzechy, składając to wszystko do „banku” Twojej Krwi na „konto” Maryi, zawierzając Jej moją przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, bez warunków i bez zastrzeżeń.
– Jezu, rozpalaj moje serce miłością do Ciebie;
– stawaj się Centrum mojego życia na każdej jego płaszczyźnie i w każdym wymiarze;
– przemieniaj moje myślenie, patrzenie, słuchanie;
– wypełniaj i uzdrawiaj moją przeszłość; moją wolę, pamięć, rozum i uczucia;
– Kieruj moim TERAZ, by było zgodne z Twoją wolą.
– Chcę mówić to co Ty chcesz, a resztę przemilczeć.
– Chcę czynić to co Ty chcesz, a resztę zostawić.
– Chcę iść tam gdzie Ty chcesz, a resztę ogarniać modlitwą.
– Chcę cieszyć się tym co Ciebie cieszy, być pociechą w Twoim smutku;
– cierpieć co Ty chcesz i otwartym sercem przyjmować z wdzięcznością to, co Ty mi w każdym momencie zsyłasz.
– Chcę słuchać Twego słowa i wypełniać je;
– kochać tych, których Ty kochasz;
– troszczyć się o tych, których mi dajesz;
– widzieć w ludziach to co Ty chcesz i służyć im tak, jak Ty chcesz.
– Bądź Wola Twoja – zawsze i we wszystkim. Amen.

O Maryjo, Ty Jesteś gwiazdą jaśniejącą..

O Maryjo, Ty jesteś gwiazdą jaśniejącą... unosisz się nad wspaniałym i niezmierzonym morzem życia, rozsiewasz zasługi i świecisz przykładem. Kiedy wśród nieustannych zmienności życia obecnego spostrzegam, że miotają mną burze i nie znajduję bezpiecznego punktu oparcia, zwracam mój wzrok do blasku Twojej gwiazdy, aby mnie nie uniosły huragany. Kiedy powstają wichry pokus i uderzam o ostre kamienie utrapień, patrzę na gwiazdę i wzywam Ciebie, o Maryjo. Kiedy rzucają mną na wszystkie strony fale pychy, zarozumiałości, oszczerstw, zazdrości, patrzę na gwiazdę i wzywam Ciebie, o Maryjo. Jeśli gniew, chciwość, pożądliwość ciała wstrząsają łodzią mej duszy, patrzę na Ciebie, o Maryjo. Gdy jestem w zamieszaniu na skutek ogromu moich grzechów, zawstydzony szpetnością mojego sumienia, przerażony grozą sądu Bożego, i zaczynam pogrążać się w otchłań smutku i przepaść rozpaczy, zwracam myśl do Ciebie, o Maryjo. W niebezpieczeństwach, w utrapieniach, wątpliwościach myślę o Tobie, o Maryjo, Ciebie wzywam. O Maryjo, bądź zawsze na moich ustach i w moim sercu. Pragnąc uzyskać pomoc Twojej modlitwy, nie zapominam Twoich pouczeń. Idąc za Twoim przykładem nie pobłądzę; wzywając Cię nie utracę nadziei; myśląc o Tobie nie popadnę w błędy. Wspierając się na Tobie nie pośliznę się; dzięki Twojej opiece nie ulęknę się niczego; Dzięki Twemu przewodnictwu nie zmęczę się; za łaską Twoją dojdę do celu; w ten sposób doświadczę sam na sobie, co oznacza Twoje imię, o Maryjo .
(św. Bernard).

sobota, 10 maja 2014


Modlitwy do św. Zofii

ŚWIĘTA ZOFIO



z trzema córkami

Wiarą , Nadzieją , Miłością -

Módl się za nami !


Boże, któryś świętą Zofię przedziwnym męstwem matki chrześcijanki obdarzył, a święte jej córki Wiarę, Nadzieję i Miłość cnotami, których imiona nosiły, w najwyższym stopniu wzbogacił, daj nam za ich wstawieniem się nie z imienia tylko, lecz z uczynków i z wiernej Tobie służby być chrześcijanami. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, który żyje i króluje w Niebie i na ziemi.

Amen.


Modlitwa św. Zofii do Ducha Świętego
o miłość do każdego człowieka

...Proście więc Ducha Świętego o miłość do każdego człowieka, mówcie często:

„Przesiej mnie Panie, naucz mnie Twoimi oczami patrzeć na świat, naucz mnie kochać tak jak Ty kochasz moich braci i moje siostry. Naucz Mnie Duchu Święty być dzieckiem Twoim, bym pragnął tylko Twego dobra, naucz mnie być czujnym. Duchu Święty Boże naucz mnie być wrażliwym na Twoją miłość. O to proszę mojego Anioła Stróża, by położył moje serce Duchowi Świętemu, by je skruszył i ukształtował według woli Trójcy Przenajświętszej. Duchu Święty Boże działaj we mnie, na mnie i przeze mnie. Zabierz mi Duchu Święty pychę, by brak pokory mnie od Ciebie nie oddalał, zabierz mi zazdrość i brak miłości, bo przecież Ty, Trójco Przenajświętsza masz tyle miłości, że nie zabraknie jej dla żadnego z nas. Więc daj mi Duchu Święty pokój, niech przyjdzie do mojego serca, duszy niech mój umysł napełni się Twoim pokojem. Ukój mnie Panie, ukój mnie Duchu Święty. Przytul mnie Ojcze wraz z Matką Przenajświętszą.
Amen.


Ozdobo Chrześcijan i świętego grodu


1. Ozdobo Chrześcijan i świętego grodu,
Święta Zofio, patrycyuszów grodu,
Pozwól, niech chwałę dziś Tobie śpiewamy,
Gdy Cię za przykład w życiu naszem mamy.

2. Mężna niewiasto Chrystusa Zakonu,
Tyś Bogu wierną wytrwała do zgonu,
Tyś się nie wzdrygła największej ofiary,
Ozdobo matek, wzorze silnej wiary.

3. Słabaś na ciele, lecz w duchu doznana,
Skruszyłaś pychę władcy Adryana
I wielkorządcę razem z jego Bogi
Puklerzem wiary strąciłaś pod nogi.

4. Skoroś dla wiary w Rzymie oskarżona,
Przytulasz córki najmilsze do łona,
O męstwo prosisz dla nich i dla siebie
Tego, co mieszka na ziemi i w niebie.

5. W sercu wzmocniona przed tyranem stajesz,
Obelg okropnych od niego doznajesz,
Wszystkim pokusom stawisz czoła mężnie,
Bronisz swej wiary przed wrogiem potężnie.

6. Jawnie wyznajesz, żeś córką Kościoła,
Że Cię od Zbawcy nikt odwieść nie zdoła,
I z Nim królujesz, wraz z swemi dziatkami,
O święta Zofio, módl się dziś za nami.

7. Módl się za nami w czasach tych straszliwych,
Gdzie tyle ofiar pada nieszczęśliwych.
Bo chociaż ciała dziś nie zabijają,
To jednak gorsza, wiarę wydzierają.

8. Wiarę tę świętą, cośmy z przodków wzięli,
Którą nam ojce w sercach zaszczepili,
Którąś my z piersi matek swych wyssali,
Twoja przyczyna niech w nas ją ocali.

(T i M: ks. J. Siedlecki, Śpiewniczek zawierający pieśni kościelne z melodyami..., 1918 r., s. 325-326.)


Słowa św. Zofii

"Jestem sługą Chrystusa  wychowaną w wierze chrześcijańskiej. Temu Bogu mojemu poświęciłam nawet ten oto owoc żywota mojego, te trzy córki, chcąc z nimi aż do śmierci pozostać wierną Jezusowi, a potem obiecanych dóbr niebieskich dostąpić".
***
"Pomnijcie, najmilsze dzieci moje  żem was nie tylko w ciężkich boleściach na świat wydała, ale także uczyłam was bojaźni Bożej i wszystkiego, co się naszej świętej wiary tyczy. Teraz nadchodzi chwila, w której okaże się, czy moja praca około waszych dusz przyniosła pożądane owoce. Pamiętajcie, abyście ani groźbą, ani ułudną obietnicą, ani mękami od Chrystusa odwieść się nie dały. Widząc, jak jeszcze młode jesteście (najstarsza z nich miała lat dwanaście), niewiele bym na was liczyć powinna; lecz ufna w pomoc, jakiej wam udzieli Chrystus, który będzie z wami, niczego się nie obawiam. On da wam moc niezwyciężoną; stańcie się przeto najwyższą pociechą waszej matki, a sobie wysłużcie niewiędnący wieniec nieśmiertelności i radości wiekuistej, których dostąpicie po śmierci i których nikt nie będzie wam mógł nigdy odjąć. Bądźcie mądrymi dziewicami (Mat. 25,4), nie przekładajcie chwilowej doczesnej korzyści nad dobra wiekuiste. Wielkie to szczęście i nie każdemu dane, za trochę krwi dostąpić Królestwa niebieskiego!"