Święci męczennicy wietnamscy, którzy jaśniejecie w gronie mężnych uczniów Chrystusa, prosimy Was, przyczyniajcie się swą modlitwą, by Kościół w Wietnamie mógł bez przeszkód i prześladowań głosić chwałę Boga. Proście o silną wiarę dla prześladowanych chrześcijan. Niech za łaską Bożą wytrwają w wierze, i przekażą ją następnym pokoleniom. Niech wielbią Chrystusa modlitwą i swoim przykładnym życiem i w ten sposób pociągają innych ku Niemu. Amen.
środa, 23 listopada 2022
Św. Andrzej Dung - Lac i 116 towarzyszy, męczenników
Andrzej Dung-Lac, który reprezentuje wietnamskich męczenników, urodził się jako Dung An Tran około 1795 r. w biednej, pogańskiej rodzinie na północy Wietnamu. W wieku 12 lat wraz z rodzicami, którzy poszukiwali pracy, przeniósł się do Hanoi. Tam spotkał katechetę, który zapewnił mu jedzenie i schronienie. Przez trzy lata uczył się od niego chrześcijańskiej wiary. Wkrótce przyjął chrzest i imię Andrzej. Nauczywszy się chińskiego i łaciny, sam został katechetą. Został wysłany na studia teologiczne. 15 marca 1823 r. przyjął święcenia kapłańskie. Jako kapłan w parafii Ke-Dam nieustannie głosił słowo Boże. Często pościł, wiele czasu poświęcał na modlitwę. Dzięki jego przykładowi wielu tamtejszych mieszkańców przyjęło chrzest. W 1835 r. Andrzej Dung został aresztowany po raz pierwszy. Dzięki pieniądzom zebranym przez jego parafian został uwolniony. Żeby uniknąć prześladowań, zmienił swoje imię na Andrzej Lac i przeniósł się do innej prefektury, by tam kontynuować swą pracę misyjną. 10 listopada 1839 r. ponownie go aresztowano, tym razem wspólne z innym kapłanem, Piotrem Thi, którego odwiedził, by się u niego wyspowiadać. Obaj zostali zwolnieni z aresztu po wpłaceniu odpowiedniej kwoty. Okres wolności nie potrwał jednak długo. Po raz trzeci aresztowano ich po zaledwie kilkunastu dniach; trafili do Hanoi. Tam przeszli niezwykłe tortury. Obaj zostali ścięci mieczem 21 grudnia 1839 r. Andrzej był w pierwszej grupie męczenników wietnamskich beatyfikowanych w 1900 r.
Tomasz Tran Van-Thieu urodził się w 1820 roku w Trung-Quang w rodzinie chrześcijańskiej. Był seminarzystą wietnamskim. Po aresztowaniu proponowano mu uwolnienie, gdyby poślubił córkę mandaryna, co oczywiście wymagałoby zmiany wiary. Zniósł mężnie okrutne przymuszanie do odstępstwa od wiary i straszne tortury. Zginął uduszony 21 września 1838 roku.
Emanuel le Van-Phung (ur. 1796 r.) był mężnym katechetą wietnamskim, który odważył się dać schronienie katolickiemu kapłanowi ks. Piotrowi Doan Cong Qui. Odkryto to i obu zgładzono w Chan-doc 31 lipca 1859 r.
Agnieszka (Agnes) Le Thi Thanh, jest jedyną kobietą z grona 117 kanonizowanych w 1988 r. męczenników wietnamskich. Urodzona ok. 1781 r. w rodzinie chrześcijańskiej, była mężatką i matką sześciorga dzieci, które wychowywała po katolicku. W okresie prześladowania chrześcijan udzielała pomocy misjonarzom. Została aresztowana w marcu 1841 r. razem z księdzem, którego ukrywała w swoim domu. Żołnierze splądrowali dom i rozkradli dobytek rodziny. Była torturowana, ale nie wyrzekła się wiary. Oprawcy nie zdążyli wykonać na niej wyroku, ponieważ w więzieniu zaraziła się czerwonką i zmarła 12 lipca 1841 r.
poniedziałek, 21 listopada 2022
Modlitwa do św. Cecyli
Święta Cecylio, przepełniona miłością do Chrystusa, niezłomna w walce o świętość i wierna Bogu aż do męczeńskiej śmierci. Prowadź nas drogami oddania Jezusowi na wzór Twojego oddania, czystości której jesteś doskonałym przykładem i miłości do Boga którą zwieńczyłaś heroiczną ofiarą z życia. Wyproś nam dar męstwa wobec wrogów naszej duszy, których Ty pokonałaś w samotnej walce. Ucz nas stawiać Pana zawsze na pierwszym miejscu we wszystkim co nas spotyka.
Patronko muzyki, daj nam zakosztować piękna tej sztuki a muzykom, nosicielom Bożej łaski talentu, wyproś dar pokornego i hojnego dzielenia się swoim darem z bliźnimi. Kieruj naszymi krokami i wskazuj na dobro i piękno podawane nam przez Pana na każdy nasz dzień.
Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.
Modlitwa ofiarowania
Panie nasz, Boże! Oto historia się powtarza. Kiedyś Rodzice Najświętszej Maryi Panny przyprowadzili Ją do świątyni. Była im wdzięczna za ich wrażliwość na Twój głos w sercu, za ich wierność Twoim poleceniom, za posłuszeństwo. Była im wdzięczna, że dałeś Jej takich rodziców, którzy ofiarowali Ją Tobie. To najlepsze co mogli uczynić dla Niej. Teraz my – dusze najmniejsze, przez wstawiennictwo Maryi, naszej Matki, pragniemy doświadczyć podobnie jak Ona, co jest dla nas najlepsze, a czego i Ty pragniesz. Zatem prosimy, niech dzisiaj Maryja przyprowadzi nas, aby ofiarować Tobie. Niech całym swoim Sercem, czyniąc to za nas, odda nas Tobie w sposób pełny. Niech odda Tobie nasze dusze i ciała, nasze charaktery i temperamenty, różne plany, pragnienia, nasze dążenia, te dalekie i te bliskie, nasze cele. Niech odda, Boże, wszystko, co jest naszą własnością, co do nas należy, co o nas stanowi, co kształtuje nasze postawy, co wytycza każdego dnia nasze drogi. Niech odda Tobie naszą codzienność, otoczenie, obowiązki, i naszych bliskich.
Panie nasz, za pośrednictwem Maryi przyjmij ofiarowanie naszego całego życie Tobie. Całego, aby już nic nie było naszą własnością, abyś to Ty był Panem, abyś to Ty posiadł nas na własność. Przyjmij ofiarowanie nas Tobie, bowiem tylko Ty wiesz jaki kształt nadać naszym duszom i co będzie dla nas szczęściem największym, tylko Ty możesz uczynić nas szczęśliwymi. Nie uczyni tego żaden człowiek, ani żadna inna moc, tylko Ty. Przyjmij to ofiarowanie, przez ręce Maryi, w naszych trudnościach, bowiem te szczególnie doskwierają człowiekowi. Człowiek boleśnie doświadcza cierpienia, ono często dominuje nad człowiekiem. Zatem przyjmij ofiarowanie Tobie naszych cierpień, aby nie zdominowały nas, abyśmy pomimo cierpienia, zawsze widzieli Ciebie, abyśmy zawsze byli w Ciebie wpatrzeni. Abyś to Ty panował w naszym życiu nad wszystkim.
Niech Maryja ofiaruje Tobie, Boże, naszą maleńką drogę miłości, a także powołanie na tej drodze, jakie każdy z nas indywidualnie ma realizować. Niech odda też Tobie nas, jako wspólnotę, abyś formował nas razem i oddzielnie, abyś kształtował z nas jedno. Abyś rzeczywiście z tej grupy osób uczynił doskonałą wspólnotę, gdzie będzie jedno serce, jedna dusza, jedna myśl, jedno rozumienie, jedno poznanie. Niech złoży dzisiaj w tej ofierze całą wspólnotę dusz najmniejszych, bo potrzebuje ręki Mistrza; nadal jest na początku drogi, nadal jest to jeszcze maleńkie dziecko, którego duszę trzeba pielęgnować i kształtować, a Ty, Boże będziesz wiedział najlepiej jak to czynić. Wspólnota ma swego ducha, swoją duszę. Składają się na nią wszystkie dusze, duch każdego z nas. A więc prosimy, czyń z nas jedność. Posyłaj też swoich Aniołów, aby chronili nas przed atakami szatańskimi. W świecie teraz nie ma jedności, człowiek zagubił tak bardzo pojęcie, ideał jedności, że nie potrafi jednoczyć się z innymi, każdy jest sam i każdy dba o siebie, widzi tylko swoje sprawy i nie potrafi łączyć się z innymi, aby tworzyć prawdziwą jedność, aby tworzyć prawdziwą wspólnotę osób. To niestety, dzieło szatana, dlatego, prosimy Ciebie, za przyczyną Maryi, abyś chronił naszą wspólnotę, bowiem na jedność są i będą szły jego ataki. Przez wstawiennictwo Maryi prosimy, rozlej swoją miłość, ona najlepiej tłumaczy sercu, ona najlepiej koi ból, miłość najlepiej leczy rany. Zatem prosimy Cię o miłość we wszystkich sercach dusz najmniejszych. Pragniemy też Ciebie prosić, abyś na tej drodze nieustannie towarzyszył maleńkim duszom. Abyś dawał poczucie swojej obecności każdemu z nas, abyśmy w swoich sercach nieśli nieustannie Twój obraz. Abyśmy mogli patrzeć na Ciebie, abyśmy nigdy nie stracili Ciebie z oczu. O wiele łatwiej, Boże, jest iść za tobą, kiedy dusza wpatruje się w Ciebie. Prosimy, udziel nam tej łaski, aby nasze serca nieustannie pragnęły Ciebie, by nieustannie dążyły do Ciebie, by tęskniły za Tobą.
Niech teraz spłynie na nas Twoje błogosławieństwo, które umocni w naszych sercach Twój obraz. Niech to błogosławieństwo będzie tą obecnością na stałe w nas. Prosimy, udzielaj nam łaski miłości, byśmy oczami miłości patrząc, widzieli więcej, głębiej, abyśmy widzieli Ciebie. Abyśmy dzięki miłości mieli siły i byli wytrwali.
środa, 16 listopada 2022
Obrona wielka miasta Giedymina
Pieśń z 1756 r.
Obrona wielka miasta Giedymina,
Wilna całego pociecho jedyna.
W tej Ostrej Bramie obrona potężna,
Królowa Polska, a Litewska Księżna.
Mieszkanie Boga i złocisty Domie,
Twój pałac składasz tu przy Ostrej Bramie,
W stołecznem mieście, Stolico mądrości,
Tu rezydujesz w darów obfitości.
Reformowany Karmel ukochałaś,
Prawdziwą Matką gdy Jego zostałaś,
Przy Karmelitów jaśniejąc kościele,
Bronisz ten zakon, świadcząc Twych łask wiele.
Twój Święty Obraz wsławiony cudami
Jedyny feniks był między ogniami,
Jako wileńskie świadkami pożary,
Któreś gasiła, Maryjo, bez miary.
Widzianaś, Panno, na kościele była
Gdy się pożaru zawziętość srożyła,
Przybytkiem będąc Ducha Najświętszego,
Broniłaś, Matko, od ognia większego.
Doznało Wilno Twej, Panno, obrony,
Kiedy lew szwedzki brał je w swoje szpony.
Boś cudotwornie miasto ucieszyła,
Gdyś wrota z bramy na Szwedów wzruszyła.
Mocnąś się w ten czas, Panno Święta, stała,
Choć zjadła szwedzka Bellona ryczała.
Tyś jej straszniejszym obozem stanęła,
Że lwa potęga w momencie pierzchnęła.
Gdy nieprzyjaciel zdzierał Twoje szaty,
Uderzyłaś go o mur, że na szmaty
Roztrącon wkrótce pozbył i żywota,
Tak cała, Panno, byłaś w bramie złota.
Na twardy kamień raz dziecię upada,
A gdy do Ciebie strapiona przypada
Z swą prośbą matka, przy Twoim Obrazie,
Zdrowy synaczek w tym fatalnym razie.
Podróżny, kiedy w bystrej rzece tonie,
Zanurzyły się z wozem już i konie,
Krzyknie: Ratuj mnie, w Ostrej Bramie Matko!
W brzegu z widzianym staje cudem żartko.
W tej Ostrej Bramie Maryja jak w niebie
Słońce łask promień rozsiewa w potrzebie,
Ubogich ludzi, a tak na wzór słońca
Pełna Maryja swych cudów bez końca.
Doznają wszyscy Ostrą Bramę prawie
Drogę niebieską, do której w swej sprawie
Wchodzą do nieba Królowej i Pani
Chorzy, kalecy, niemocom poddani.
Tysięczne liczyć przyjdzie morza piaski,
Kto chce Maryi skomputować łaski,
Które na Ostrej Bramie jako morze
Zlewa Maryja ludziom w każdej porze.
Niechajże Bogu w Trójcy Jedynemu
Ojcu, Synowi, Duchowi Świętemu,
Że w łaskach Ostrą Bramę zdobi Panna,
Honor i chwała będzie nieustanna. Amen.
niedziela, 6 listopada 2022
czwartek, 3 listopada 2022
Po otrzymaniu przykrej informacji o śmierci kogoś bliskiego
Boże! Ty Jesteś Panem życia.
Błagam Cię, pomóż mi znieść ten cios,
nie zbuntować się.
Pomóż mi pogodzić się z Twoją wolą.
I pomóż mi żyć dalej, w Twojej łasce...
A ukochanego N przyjmij do królestwa swego.
Amen.
Wieczny odpoczynek racz mu dać, Panie,
a światłość wiekuista niechaj mu świeci.
Niech odpoczywa w pokoju.
Amen.
Zdrowaś Maryjo...
Królowo Wszystkich Świętych, módl się za niego.
Święty Michale Archaniele, wstawiaj się za nim.
Aniele Boży, Stróżu N , wstawiaj się za nim.
Święty Janie Chrzcicielu, wstawiaj się za nim.
Święty Józefie, wstawiaj się za nim.
Święta Barbaro, wstawiaj się za nim.
Święta Małgorzato z Antiochii, wstawiaj się za nim.
Święty Andrzeju z Avellino, wstawiaj się za nim.
Święty patronie N , wstawiaj się za nim.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
POLECANY POST
Modlitwa na Wniebowstąpienie Pańskie
Modlitwa na Wniebowstąpienie Pańskie Panie Jezu Chryste, który po swoim zmartwychwstaniu wstąpiłeś do chwały Ojca, dziękujemy Ci za nadzie...
-
NOWENNA TRZECH ZDROWAŚ MARYJO ZWANA SKUTECZNĄ Rzecz ta jest łatwą do zrozumienia. Jeżeli bowiem Trzy Zdrowaś Maryjo t...
-
Matko Boża Fatimska, Matko Chrystusa i Matko ludzi, zginamy przed Tobą kolana jak Łucja, Hiacynta i Franciszek. Podnosimy swój wzrok w...
-
Serce Boże pragnie być wielbione świętą ufnością. Św. Wincenty a Paulo Jezu, ufam Twojej miłości, ufam Twemu Sercu zranione...



