poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Modlitwa dla sfrustrowanych katolików

Nie podoba ci się, jak wygląda Kościół w Polsce i na świecie? Nie możesz pogodzić się z jego słabościami i grzechem? Denerwują cię oderwani od rzeczywistości księża? Masz już dość doniesień o kolejnych skandalach z udziałem duchownych? Chcesz, by w końcu się coś zmieniło? I już nie wiesz, co z tym wszystkim zrobić. To przestań narzekać i zacznij się … modlić. Chociażby tak:

 


Drogi Boże, czasami czuję się sfrustrowany z powodu Twojego Kościoła.

 
Wiem, że nie jestem w tym sam. Tak wielu ludzi, którzy kochają Twój Kościół, czują się rozczarowani Ciałem Chrystusa na ziemi. Prezbiterzy i diakoni, bracia i siostry również mogą czuć się sfrustrowani. I założę się, że nawet biskupi i papieże czują się sfrustrowani. Martwimy i niepokoimy się, czujemy się rozdrażnieni i pełni gniewu, a czasami zgorszeni, ponieważ Twoja boska instytucja, nasz dom, jest pełen ludzi, którzy są grzeszni. Podobnie jak ja.
 
Ale najczęściej dosięga mnie frustracja, kiedy widzę, że istnieją rzeczy, które powinny być zmienione, ale nie mam żadnej władzy, aby je zmienić.
 
Dlatego, Boże, potrzebuję Twojej pomocy.
 
Pomóż mi zawsze pamiętać o tym,  iż Jezus obiecał nam swoją obecność aż do końca czasu i że Twój Kościół jest zawsze prowadzony przez Ducha Świętego, nawet jeśli często trudno mi to dostrzec. Czasem zmiany następują nagle i Duch nas zaskakuje, ale często w Kościele rzeczy zmieniają się powoli. Według Twej rachuby czasu, a nie mojej. Pomóż mi zrozumieć, że ziarna, które z miłością wrzucam w ziemię Twojego Kościoła, któregoś dnia rozwiną się w pełni. Więc proszę, daj mi cierpliwość.
 
Pomóż mi zrozumieć, że nigdy nie było takiego czasu w Kościele, kiedy nie pojawiały się w nim żadne spory i dysputy. Zaczęło się już za czasów Piotra i Pawła, dyskutujących zażarcie ze sobą. I nigdy nie było takiego czasu, kiedy nie pojawiałby się grzech pomiędzy członkami Twego Kościoła. Ten rodzaj grzechu sięga także czasów Piotra, zapierającego się Jezusa podczas Jego Męki. Dlaczego dzisiaj Kościół miałby być inny od Kościoła tworzonego przez ludzi, którzy znali Jezusa chodzącego po ziemi? Daj mi mądrość.
 
Pomóż mi ufać w Zmartwychwstanie. Zmartwychwstały Chrystus  przypomina nam, że zawsze istnieje nadzieja na coś nowego. Dla nas śmierć nigdy nie jest ostatnim słowem. Ani rozpacz. I pomóż mi pamiętać o tym, że kiedy Zmartwychwstały ukazał się uczniom, miał na sobie ślady ukrzyżowania. Podobnie jak Chrystus, Kościół jest zawsze zraniony i zarazem przynoszący łaskę. Daj mi nadzieję.
 
Pomóż mi uwierzyć w to, że Duch Święty może uczynić wszystko: wzbudzić świętych, kiedy najbardziej ich potrzebujemy, skruszyć serca, kiedy wydają się twarde, otwierać umysły, kiedy wydają się zamknięte, budzić zaufanie, kiedy wszystko wydaje się już stracone, pomagać nam czynić to, co wydawało nam się niemożliwe, dopóki tego nie uczyniliśmy. To jest ten sam Duch, który nawrócił Pawła, inspirował Augustyna, wezwał Franciszka z Asyżu, dodawał odwagi Katarzynie ze Sieny, pocieszał Ignacego Loyolę, umacniał Teresę z Lisieux, ożywiał Jana XXIII, towarzyszył Matce Teresie z Kalkuty, wspierał Dorothy Day, dodawał odwagi Janowi Pawłowi II. Jest to ten sam Duch, który dzisiaj jest z nami, który nie stracił niczego ze swej mocy. Daj mi wiarę.
 
Pomóż mi pamiętać o wszystkich Twoich świętych. Większości z nich szło o wiele gorzej niż mnie. Też byli czasem sfrustrowani Twoim Kościołem, zmagali się z nim, a nieraz byli przez niego prześladowani. Joanna D’arc została spalona na stosie na polecenie władz kościelnych. Ignacego Loyolę Inkwizycja wtrąciła do więzienia. Mary MacKillop została ekskomunikowana. Jeśli oni potrafili ufać Twojemu Kościołowi pośrodku tych trudności, więc i ja też potrafię. Daj mi męstwo.
 
Pomóż mi zachować pokój, kiedy ludzie mówią mi, że nie należę do Kościoła, że jestem heretykiem, bo staram się, aby było lepiej, albo że nie jestem dobrym katolikiem. Wiem, że zostałem ochrzczony. Wezwałeś mnie po imieniu, abym był w Twoim Kościele, Boże. Dopóki oddycham, pomóż mi, abym zawsze pamiętał, że święte wody chrztu włączyły mnie do Twojej świętej rodziny grzeszników i świętych. Pozwól, aby głos, który wezwał mnie do Twojego Kościoła, był dla mnie słyszalny, kiedy słyszę inne głosy mówiące mi, że nie jestem mile widziany w Twoim Kościele. Daj mi pokój.
 
Nade wszystko, pomóż mi złożyć całą moją nadzieję w Twoim Synu. Moja wiarajest w Jezusie Chrystusie. Daj mi jedynie Jego miłość i łaskę, a to mi wystarczy.
 
Pomóż mi, Boże, i pomóż Twojemu Kościołowi.
 
Amen.
 
/Tekst ten ukazał się w czerwcowym numerze magazynu "America" z 2012 r. Przełożył Dariusz Piórkowski SJ./


czwartek, 23 kwietnia 2015

Modlitwa o skromność w ubiorze


“My Kościoła nie zwyciężymy rozumowaniem, ale psuciem obyczajów”, uchwalili na zjeździe masoni. I poczęli siać niemoralność przez teatry, kina, książki, czasopisma, obrazy, rzeźby itd. i przez coraz to bardziej – za przeproszeniem – świńskie mody. Ileż dusz przez to ginie!!!…


Ale niech pomną na „ostatnią modę…” w trumnie, niech do Niepokalanej się uciekają, a otrzeźwieją.
Obecny Ojciec Święty Pius XI sam ułożył następującą modlitwę do Niepokalanej o skromność w ubiorze i odpustem 300 dni ją ubogacił:
“Maryjo, Niepokalana Dziewico, okryj nas płaszczem swojej świętości, jak się Kościół święty wyraża, abyśmy się okryli świętą czystością obyczajów, opierając się zgorszeniu, pochodzącemu przede wszystkim z nagannej mody w ubiorach, z czytania złych książek i przewrotnych gazet. Wyjednaj nam, abyśmy dobrym przykładem przyświecali, zwłaszcza w naszym obcowaniu z bliźnimi, w naszym stroju i wyborze książek i pism do czytania, abyśmy pod tym względem nie dawali zgorszenia. Ofiarujemy Ci te nasze mocne postanowienia, abyś je Boskiemu swemu Synowi przedłożyła w tym celu, żeby Go przeprosić i wynagrodzić za owe zgorszenia, na jakie w obecnych czasach patrzymy, często nawet wśród katolików, a które są zniewagą Boskiego Majestatu. Amen”.
Św. Maksymilian Maria Kolbe

czwartek, 16 kwietnia 2015

Św. Bernadetta

Bernadetta, właściwe Bernardette Soubirous, imiona zakonne Maria Bernarda, francuska mistyczka, zakonnica  urodziła się 7 stycznia 1844 r. w Lourdes jako najstarsza z rodzeństwa. Była córką ubogiego młynarza. W dwa dni po urodzeniu otrzymała chrzest. Po tym jak ojciec stracił młyn zaopiekowała się nią krewna, u której pasała owce. Po trzech latach wróciła do rodzinnego Lourdes, aby przygotować się do I Komunii Świętej. 11 lutego 1858 r. - po raz pierwszy Bernadecie objawiła się Matka Boża nad rzeką Gave, w pobliżu groty Massabielle. Wezwała ją do modlitwy różańcowej oraz do czynów pokutnych w intencji nawrócenia grzeszników. W ciągu pół roku Matka Boża objawiła się Świętej 18 razy. Ostatnie z nich 16.07.1858 r.Maryja prosiła o wybudowanie w grocie kaplicy. Niektóre z poruszanych spraw Bernardeta zachowała w tajemnicy aż do śmierci. W roku 1862 biskup diecezji Tarbes, Laurence, do której należało Lourdes, ogłosił dekret o prawdziwości objawień.
W tym samym roku Bernadetta zapadła na obustronne zapalenie płuc. Wyzdrowiała, ale postanowiła wstąpić do zakonu. Chciała się po prostu ukryć, by ujść oczu ciekawych. Dzięki pośrednictwu biskupa z Nevers, Forcade, w wieku 22 lat wstąpiła  do sióstr Miłosierdzia  i Nauczania Chrześcijańskiego. Pożegnała się  z rodziną i z ukochaną grotą massabielską. Schorowanej Bernardecie , powierzono funkcję infirmerki i zakrystianki.  Wykazała się szczególną cierpliwością i pogodą ducha, mimo wielu upokorzeń, jakich doznawała od przełożonych i sióstr, które nie wierzyły w jej objawienia. Dopiero 22 września 1878 roku złożyła śluby wieczyste. Zmarła 16 kwietnia 1879 r., mając 35 lat. Pochowano ją w Nevers na terenie klasztoru.
Kościół nie wyniósł Bernadetty na ołtarze ze względu na głośne objawienia Maryi, ale ze względu na osobistą świętość Bernadetty. Wiele cierpiała z powodu astmy. Doświadczały ją bardzo siostry, gdyż znacznie różniła się od nich wykształceniem i prostymi obyczajami. Sławna w świecie - w klasztorze chciała być ostatnia i cieszyła się z wszelkich upokorzeń. Zwykła powtarzać: "O Jezu, daj mi swój krzyż... Skoro nie mogę przelać swojej krwi za grzeszników, chciałabym cierpieć dla ich zbawienia". Na najwyższą pochwałę zasługuje to, że podczas gdy Lourdes i jej imię było na ustach całego świata, kiedy tysięczne tłumy codziennie nawiedzały to święte miejsce, sama Bernadetta żyła w ukryciu, nie dawała żadnych wywiadów, uważając po prostu, że jej misja się skończyła, a rozpoczęła swoją misję Matka Boża.

W 1925 roku została beatyfikowana, a osiem lat później  kanonizowana przez Papieża Piusa XI.
Objawienia przyczyniły się do powstania w Lourdes największego maryjnego centrum pielgrzymkowego w Europie Zachodniej. Kiedy świętą ekshumowano, 30 lat po śmierci, okazało się, że jej ciało nie uległo rozkładowi.
W sztuce Bernadetta jest przedstawiana jako mała, wiejska dziewczynka z różańcem w ręku lub jako siostra zakonna w czarnym habicie: Święto 16 kwietnia.


Testament Św. Marii Bernadetty Soubirous


Za biedę, w jakiej żyli mama i tatuś, za to, że się nam
nic nie udawało, za upadek młyna, za to, że musiałem
pilnować dzieci, stróżować przy owcach, za ciągłe
zmęczenie... dziękuje Ci, Jezu.
Za dni, w który przychodziłaś, Maryjo, i za te, w które
nie przyszłaś - nie będę Ci się umiała odwdzięczyć,
jak tylko w raju. Ale i za otrzymany policzek, za drwiny,
za obelgi, za tych, co mnie mieli za pomyloną, za
tych, co mnie posądzali o oszustwo, za tych, co mnie
posądzali o robienie interesu... dziękuje Ci, Matko
Za ortografię, której nie umiałam nigdy, za to,
że pamięci nigdy nie miałam, za moją ignorancję
i za moją głupotę, dziękuję Ci
Dziękuję, Ci ponieważ gdybym było na ziemi dziecko
o większej ignorancji i większej głupocie, byłabyś
je wybrała...
Za to, że moja mama umarła daleko, za ból, który
odczuwałam, kiedy mój ojciec, zamiast uścisnąć swoją
małą Bernadetę, nazwał mnie "siostro Mario Bernardo"
... dziękuję Ci, Jezu.
Dziękuję Ci za to serce, które mi dałeś, tak delikatne
i wrażliwe, a które przepełniłeś goryczą...
Za to, że matka Józefa obwieściła, że się nie nadaję do
niczego, dziękuję..., za sarkazmy matki mistrzyni, jej
głos twardy, jej niesprawiedliwości, jej ironię i za
chleb upokorzenia... dziękuję.
Dziękuję za to, że byłam tą uprzywilejowaną w wytykaniu
mi wad, tak że inne siostry mówiły: "Jak to dobrze, że
że nie jestem Bernadetą".
Dziękuję, za to, że byłam Bernadetą, której grożono
więzieniem, ponieważ widziałam Ciebie, Matko...
tą Barnadetą tak nędzną i marną, że widząc ją, mówili
sobie: "To ta ma być Bernadetą, którą ludzie oglądali
jak rzadkie zwierzę?"
Za to ciało, które mi dałeś, godne politowania, gnijące...,
za tę chorobę, piekącą jak ogień i dym, za moje
spróchniałe kości, za pocenie się i gorączkę, za tępe
ostre bóle... dziękuję Ci, mój Boże.
I za tę duszę, którą mi dałeś, za pustynię wewnętrznej
oschłości, za Twoje noce i Twoje błyskawice, za
Twoje milczenie i Twe pioruny, za wszystko. Za Ciebie
- i gdy byłeś obecny, i gdy Cię brakowało...
dziękuje Ci, Jezu

środa, 15 kwietnia 2015

Tajemnica świętości

 Pragnę wyjawić Ci tajemnice świętości i szczęścia. Codziennie przez pięć minut zatrzymaj twoją wyobraźnię, zamknij oczy na wszystko, co podpada pod zmysły, zamknij uszy na wszystkie odgłosy świata tak, abyś mógł ukryć się w sanktuarium swej duszy, która jest świątynią Ducha Świętego i przemów do tegoż Ducha Świętego tymi słowami;

 O Duchu Święty, duszo mojej duszy, uwielbiam Cię.
 Oświecaj, kieruj, wzmacniaj, pocieszaj mnie. 
Powiedz co mam robić i rozkaż mi to wykonać. 
Obiecuję Ci uległość we wszystkim, co z woli Twojej mnie spotyka, 
Tylko okaż mi Twoją wolę. Amen.

 Jeżeli to spełnisz, wtedy życie twoje będzie szczęśliwe i radosne. Znajdziesz pociechę nawet wśród cierpienia. Otrzymasz łaskę na miarę twoich trudności i siłę do zniesienia ich i tak dojdziesz pełen zasług do bram niebieskich. Takie poddanie się Duchowi Świętemu jest tajemnicą świętości. 

kard. Desiré-Felicien-François-Joseph Mercier

KORONKA DO ŚW. RITY

Odmawiamy ją w następujący sposób:
Znak Krzyża – Boże wejrzyj ku wspomożeniu memu. Panie pospiesz ku ratunkowi memu. 
Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu, jak była na początku teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen.
Ojcze nasz w intencji Zakonu Augustiańskiego
Zapowiedź tajemnicy: 
Ojcze nasz…,
 3 razy Zdrowaś Maryjo…, 
Chwała Ojcu… .
  Po każdej tajemnicy: Święta Rito, naucz nas kochać.

Wprowadzenie
Każda świętość rodzi się z miłości, która jest największym przykazaniem Chrystusowego przesłania. Duchowość świętej Rity to duchowość miłości. Święta Rita naśladuje w ten sposób duchowość świętego ojca Augustyna, który wytyczył drogę rozwoju życia, zarówno doczesnego, jak i duchowego, szlakiem wzrostu miłości. Drogą duchową świętej Rity był wzrost w miłości. Podążajmy w modlitwie głównymi etapami tej ścieżki, prosząc świętą, aby pomagała nam wzrastać na takiej samej drodze miłości.

TAJEMNICA PIERWSZA
Miłość św. Rity do Boga
Święta Rita urodziła się w bardzo wierzącej rodzinie, która nauczyła ją we wszystkim stawiać na pierwszym miejscu Pana Boga. Prośmy świętą Ritę o pomoc, abyśmy i my stawiali Pana zawsze na pierwszym miejscu.
Ojcze nasz…,
 3 razy Zdrowaś Maryjo…, 
Chwała Ojcu… .
Święta Rito, naucz nas kochać.

TAJEMNICA DRUGA
Miłość św. Rity do rodziny
Pierwszym miejscem, gdzie musimy wzrastać w miłości, jest nasza rodzina, ta konkretna, jaką każdy z nas posiada. Święta Rita bardzo czule kochała swoją rodzinę, męża i dwoje dzieci. Prośmy ją o wzmocnienie naszej miłości do osób, które Pan postawił obok nas w naszym życiu.
Ojcze nasz…,
 3 razy Zdrowaś Maryjo…, 
Chwała Ojcu… .
Święta Rito, naucz nas kochać.

TAJEMNICA TRZECIA
Miłość św. Rity w przeciwnościach losu
Dla wszystkich życie jest trudne. Także dla świętej Rity nadszedł moment trudności, bólu, niezrozumienia – zabójstwo męża w zdradziecki sposób, śmierć jeszcze młodych synów, niezrozumienie ze strony krewnych, którzy domagali się zemsty. Nigdy jednak nie przestała kochać i ufać. Za wstawiennictwem świętej Rity błagajmy Boga, abyśmy zawsze ufali Bożej Opatrzności i wobec przeciwności losu nigdy się nie zniechęcali.
Ojcze nasz…,
 3 razy Zdrowaś Maryjo…, 
Chwała Ojcu… .
Święta Rito, naucz nas kochać.

TAJEMNICA CZWARTA
Miłość św. Rity owocuje przebaczeniem
Przebaczenie to najwyższy wymiar miłości. Tylko ten, kto potrafi kochać, umie też przebaczać. Święta Rita potrafiła przebaczyć ludziom, którzy zniszczyli jej rodzinę, właśnie dlatego, że kochała. Błagajmy Pana o siłę, aby przeważały w nas uczucia miłości i przebaczenia.

Ojcze nasz…,
 3 razy Zdrowaś Maryjo…, 
Chwała Ojcu… .
 Święta Rito, naucz nas kochać.

TAJEMNICA PIĄTA
Miłość św. Rity niesie pojednanie i pokój
Przebaczenie  nie służy niczemu lub nie jest kompletne, jeśli nie dochodzi do pojednania i pokoju, jeśli nie towarzyszy mu odbudowanie wzajemnych relacji na bazie braterstwa i miłości. Święta Rita uwierzyła słowu Pana i w końcu miłość wzięła górę nad nienawiścią. Prośmy świętą Ritę o wstawiennictwo, abyśmy stawali się budowniczymi pokoju i pojednania w naszym środowisku.
Ojcze nasz…,
 3 razy Zdrowaś Maryjo…, 
Chwała Ojcu… .
Święta Rito, naucz nas kochać.

TAJEMNICA SZÓSTA
Miłość św. Rity, przez którą w sposób całkowity ofiaruje swe życie Bogu i bliźnim
Po utracie męża i synów, w wieku trzydziestu lat, święta Rita doszła do wniosku, że może jeszcze owocnie spędzić życie w służbie miłości. Poświęciła się Panu, składając śluby zakonne. Jako augustiańska mniszka kontynuowała swe charytatywne dzieło wśród ubogich i potrzebujących rodzin. Niech święta Rita wyprasza nam coraz większe zrozumienie istoty i wymagań miłości, którą jest sam Bóg.
Ojcze nasz…,
 3 razy Zdrowaś Maryjo…, 
Chwała Ojcu… .
Święta Rito, naucz nas kochać.

TAJEMNICA SIÓDMA
Miłość św. Rity do Chrystusa Ukrzyżowanego
Święta Rita w uniesieniu miłości poprosiła Pana, aby mogła uczestniczyć w cierpieniach Jego męki. A Pan wysłuchał ją, obdarzając raną ciernia wbijającego się w czoło. Spowodowany przez to ból nosiła przez ostatnie piętnaście lat swego ziemskiego życia. Prośmy świętą Ritę, aby miłość stała się siłą napędową naszego życia.
Ojcze nasz…,
 3 razy Zdrowaś Maryjo…, 
Chwała Ojcu… .
Święta Rito, naucz nas kochać.

Pod Twoją obronę … (w intencji nowych powołań kapłańskich i zakonnych)              

Siedem Ojcze Nasz i siedem Zdrowaś Maryjo ku czci Najdroższej Krwi Jezusa Chrystusa

Papież Benedykt XV wyraził się w następujący sposób odnośnie objawień św Brygidy: "Aprobata tych wizji i objawień nie oznacza nic więcej jak to, że po wnikliwych badaniach dopuszczalne jest publikowanie ich pożytku wiernych. Choć nie zasługują na taką samą wiarę jak prawdy religii, można jednak im wierzyć, zgodnej z zasadami ostrożności, która mówi, iż są prawdopodobne, a wsparte odpowiednią motywacją, pozwalają na pobożne ich przyjęcie". (Les Petits Bollandistes, tom XII) Papież Pius IX zatwierdził modlitwy 31 maja 1862 uznając je za prawdziwe i dla dobra dusz. 
Sagii, die XXIV Aprilis 1903 Imprimatur. FJ. Girard, V.G. 

 Za podstawę praktyki modlitewnej - siedmiu Ojcze nasz i siedmiu Zdrowaś Maryjo służy objawienie, którego nasz Pan i Zbawiciel udzielił Swoim Świętym: Św. Brygidzie, Św. Gertrudzie i Św. Mechtyldzie: "Wiedzcie, Moje najdroższe córki, iż kiedy Mnie pojmano na świecie, zadano Mi 16 razów i 30 policzków. Od Ogrójca aż do domu Annasza, kiedy z powodu zmęczenia padłem na ziemię, wycięto mi 16 razów na plecach i nogach, aby Mnie zmusić do powstania. Podnoszono Mnie za brodę 33 razy. Przy słupie biczowania popychano Mnie gwałtownie. Zadano Mi jeden śmiertelny cios i wycięto Mi 6.666 uderzeń. Koronę cierniową wtłoczono Mi na Głowę i wiele cierni przeszyło Mnie aż do mózgu, które zadały Mi 32 rany na Głowie Mojej. Tam też uderzono Mnie trzy razy, przyprawiając Mnie nieomal o śmierć za każdym razem. Pluto Mi w twarz 73 razy. Żołnierzy, którzy Mnie pojmali, było 68, tych, pod których straż Mnie oddano, było 33. Trzy razy byłem bliski skonania. Podczas biczowania upłynęły Mi 30.403 krople krwi. Przeto najdroższe córki, ktokolwiek zmówi siedem Ojcze nasz i siedem Zdrowaś Maryjo co dzień, w przeciągu 12 lat, wypełni liczbę Kropli Krwi, które przelałem od narodzenia aż do śmierci, których było 30.403, jak wam przedtem objaśniłem. 
Poznajecie zatem łaski, których udzielę tym, którzy się dostosują do Mego życzenia. 

Są to następujące obietnice: 

 1. Zostanie w godzinę śmierci zabrany bezpośrednio do Nieba bez Czyśćca.
 2. Będzie zaliczony do grona największych świętych, jakoby przelewał krew za wiarę Chrystusową. 
3. Bóg Ojciec będzie utrzymywał w jego rodzinie trzy Dusze w stanie Łaski Uświęcającej, według jego wyboru. 
4. Dusze jego krewnych aż do czwartego pokolenia nie pójdą do Piekła. 
5. Będzie powiadomiony przed swą śmiercią. 

 Uwaga: Gdyby osoba odmawiająca te modlitwy wcześniej zmarła, zaliczone będzie jakby odmówiła je w całości. 

 TAJEMNICA I 

Obrzezanie Pana Jezusa 

Ojcze, Przedwieczny Boże, przez Najświętsze Serce Pana Jezusa i Niepokalane Serce Maryi ofiaruję Tobie pierwsze Rany, pierwsze Boleści i pierwsze przelanie Najświętszej Krwi Pana Jezusa na pokutę za moje i wszystkich ludzi grzechy młodości, na zapobieganie pierwszych grzechów ciężkich u dzieci i młodzieży, szczególnie w moim domu i moim pokrewieństwie.

 Ojcze Nasz... Zdrowaś Maryjo... 

 TAJEMNICA II 

Krwawy pot Pana Jezusa 

Ojcze, Przedwieczny Boże, przez Najświętsze Serce Pana Jezusa i Niepokalane Serce Maryi ofiaruję Tobie tę okrutną Mękę Serca Pana Jezusa na Górze Oliwnej, każdą kroplę Krwi z Krwawego Potu na pokutę za wszystkie moje i wszystkich ludzi grzechy serca, na zapobieganie tym grzechom, na zwiększenie Miłości do Boga i do bliźnich naszych.

 Ojcze Nasz... Zdrowaś Maryjo... 

 TAJEMNICA III 

Biczowanie Pana Jezusa 

Ojcze, Przedwieczny Boże, przez Najświętsze Serce Pana Jezusa i Niepokalane Serce Maryi ofiaruję Tobie te tysiące Ran okrutnej Boleści i Drogocenną Krew Pana Jezusa, spowodowaną biczowaniem, na pokutę za wszystkie moje i wszystkich ludzi grzechy serca, ciała i nieczystości, na zapobieganie tym grzechom i na zachowanie niewinności, zwłaszcza w moim pokrewieństwie, a szczególnie u dzieci i młodzieży. 

Ojcze Nasz... Zdrowaś Maryjo... 

 TAJEMNICA IV 

Cierniem Koronowanie Pana Jezusa 

Ojcze, Przedwieczny Boże, przez Najświętsze Serce Pana Jezusa i Niepokalane Serce Maryi ofiaruję Tobie Rany, Boleści i Drogocenną Krew Pana Jezusa z Koronowania Cierniem, na pokutę za wszystkie moje i wszystkich ludzi grzechy umysłu, na zapobieganie tym grzechom, na rozpowszechnianie Królestwa Chrystusowego na ziemi. 

Ojcze Nasz... Zdrowaś Maryjo... 

 TAJEMNICA V 

Dźwiganie krzyża 

Ojcze, Przedwieczny Boże, przez Najświętsze Serce Pana Jezusa i Niepokalane Serce Maryi ofiaruję Tobie tę okrutną Mękę Drogi Krzyżowej i przelaną tam Drogocenną Krew, na pokutę za wszystkie moje i wszystkich ludzi grzechy, za bunt przeciw Twoim Świętym Postanowieniom, przeciw wszystkim innym grzechom i na ubłaganie prawdziwej Miłości do Krzyża.

 Ojcze Nasz... Zdrowaś Maryjo... 

 TAJEMNICA VI 

Ukrzyżowanie Pana Jezusa 

Ojcze, Przedwieczny Boże, przez Najświętsze Serce Pana Jezusa i Niepokalane Serce Maryi ofiaruję Tobie Twojego Boskiego Syna na Krzyżu, Jego przybicie do Krzyża, Jego Podniesienie na Krzyżu, Jego Święte Rany na Rękach, Nogach i Boku, Jego Drogocenną Krew, która wylała się za nas; Jego skrajną Biedę, Jego Posłuszeństwo i bezkrwawe odnawianie się Świętych Ran Jego we wszystkich Mszach Świętych na ziemi - na pokutę za skaleczenie Świętych Zakonnych ślubowań i reguł, na zadośćuczynienie za wszystkie moje i wszystkich ludzi grzechy, za chorych i umierających, za kapłanów i laikat, za życzenia i prośby Ojca Świętego, za odnowę rodzin chrześcijańskich, za umocnienie w wierze, za Ojczyznę moją i jedność rodzin i narodów, jedność Kościoła w Chrystusie, za dusze w Czyśćcu cierpiące i te, które znikąd ratunku nie mają. 

Ojcze Nasz... Zdrowaś Maryjo... 

 TAJEMNICA VII 

Otworzenie Świętego Boku Pana Jezusa 

Ojcze, Przedwieczny Boże, przez Najświętsze Serce Pana Jezusa i Niepokalane Serce Maryi racz przyjąć otworzenie Świętego Boku i Serca Pana Jezusa za potrzeby Kościoła Świętego i na pokutę za grzechy moje i grzechy wszystkich ludzi. Racz przyjąć tę Drogocenną, Najświętszą Krew i Wodę, która została przelana z Rany Boku i Boskiego Serca Pana Jezusa, i racz nam być łaskawym i miłosiernym. O Przenajświętsza Krwi Chrystusa, racz oczyścić mnie i wszystkich ludzi od własnych i obcych win grzechowych. O Przenajświętsza Wodo z Najświętszego Boku i Serca Pana naszego, Jezusa Chrystusa, racz uwolnić mnie i wszystkich ludzi od kar za grzechy i racz ugasić mnie i wszystkim biednym duszom płomień czyśćcowy. Amen.

 Ojcze Nasz... Zdrowaś Maryjo... 

 Zakończenie

 Panie i Boże nasz, racz nie karać nas za grzechy nasze według Świętej Sprawiedliwości Twojej, ale racz nam być łaskawym według Wielkiego Miłosierdzia Twego. Panie Jezu, który konałeś na Krzyżu za nas, zanurz w Swoim Najświętszym Konaniu na wieki nasze dusze, abyśmy dostąpili zbawienia przez Najświętszą Agonię Twoją. Uwielbiam Cię Ojcze, przez Miłosierdzie Syna Twego. Boże, wierzę w Ciebie i ufam Dobroci Twojej teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen. 

Źródło: http://www.duchprawdy.com/siedem_modlitw_sw_brygidy.htm 

POLECANY POST

Modlitwa na Wniebowstąpienie Pańskie

  Modlitwa na Wniebowstąpienie Pańskie Panie Jezu Chryste, który po swoim zmartwychwstaniu wstąpiłeś do chwały Ojca, dziękujemy Ci za nadzie...