wtorek, 14 kwietnia 2015

Obrzęd błogosławieństwa domu

Dom jest miejscem życia rodziny i symbolem wspólnoty osób związanych wzajemnymi więziami w tej podstawowej komórce życia społecznego, jaką tworzą członkowie jednej rodziny. Budowanie domu na  kartach Ewangelii symbolizuje całe życie człowieka ( por. Mt 7,24-27). Przebywanie w domu Ojca jest też obrazem wiecznego szczęścia zbawionych ( por. J 14,2n). pan Jezus zalecił uczniom, aby wchodząc do domów, przynosili ich mieszkańcom pokój i błogosławieństwo (por. Łk 10,5).
Słusznie przeto wierni, którzy zbudowali nowy dom, proszą duszpasterza, aby przybył do nich i przyniósł im błogosławieństwo, które ma swoje źródło w samym Bogu. Błogosławieństwo nowego domu winno być uroczystością rodzinną i dlatego pożądany jest udział w tym obrzędzie wszystkich domowników.

Błogosławieństwo to może być sprawowane przez kapłana lub diakona w każdym dogodnym dniu. Z zasady wypada je odprawiać w wolną sobotę lub w niedzielne albo świąteczne popołudnie, kiedy wszyscy członkowie rodziny mogą bez przeszkód być obecni.

Obrzędy wstępne

Kapłan lub diakon wchodząc do domu, pozdrawia wszystkich slowami:

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
W. Na wieki wieków. Amen.

Albo:

Pokój temu domowi i wszystkim jego mieszkańcom.
W. I z duchem twoim.

Jeśli okoliczności na to zezwalają, można rozpocząć obrzęd wspólnym śpiewem, np." Pod Twą obronę" Po śpiewie celebrans może przygotować obecnych do przyjęcia błogosławieństwa, przemawiając tymi lub podobnymi słowami:

Dzięki Bożej dobroci i swojej zapobiegliwości zbudowaliście ten nowy dom, w którym jesteście " u siebie" jako jedna kochająca się rodzina. Dom jest konieczny do prawidłowego rozwoju ludzkiej osoby. Czlowiek bowiem jest z natury istotą społeczną, otwartą na bogactwo duchowe innych osób. Dzięki więzi, jaka tworzy się w rodzinie, wchodzimy we wspólnotę narodu i Kościoła.
Przychodzę do waszego domu z życzliwością, jaką  Jezus Chrystus polecił swoim Apostołom nieść ludziom. Razem z wami pragnę prosić dobrego Boga o błogosławieństwo dla domu, który zbudowaliście, i dla tego domu, którym jesteście, i który w dalszym ciągu pragniecie budować na fundamencie wierności Ewangelii.

Po słowach tej zachęty celebrans odmawia na przemian z domownikami następujące wezwania wielbiąco - przebłagalne:

Panie, Jezu Chryste, Ty przyrzekłeś, że gdzie dwaj albo trzej zgromadzą się w imię Twoje, tam Ty będziesz pośród nich, zmiłuj się nad nami.

W. Zmiłuj się nad nami.

Chryste, Ty przez swoją mękę, Krzyż i zmartwychwstanie uczyniłeś nas współmieszkańcami świętych i domownikami Boga, zmiłuj się nad nami.

W. Zmiłuj się nad nami.

Panie, Ty obiecałeś, że Twój Ojciec wysłucha każdą modlitwę zanoszoną w imię Twoje, zmiłuj się nad nami.

W. Zmiłuj się nad nami.

Celebrans dodaje:

Panie, Jezu Chryste, Ty wstąpiłeś do domu celnika Zacheusza i przemieniłeś jego życie; przybądź i do nas ze swoim błogosławieństwem, aby zbawienie stało się udziałem tego domu. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków.

W. Amen.

Czytanie słowa Bożego

Celebrans odczytuje odpowiedni fragment Ewangelii.

Posłuchajcie słów Ewangelii według świętego Mateusza ( Mt 7,24 - 28)

Jezus powiedział do swoich uczniów:"Każdego , kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony. Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki. Gdy Jezus dokończył tych mów, tłumy zdumiewały się Jego nauką. Uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak ich uczeni w Piśmie."

Albo:

Posłuchajcie słów Ewangelii według świętego Łukasza( Łk 19,1-10):


 "W owym czasie Jezus wszedł do Jerycha i przechodził przez miasto. A był tam pewien człowiek, imieniem Zacheusz, zwierzchnik celników i bardzo bogaty. Chciał on koniecznie zobaczyć Jezusa, kto to jest, ale nie mógł z powodu tłumu, gdyż był niskiego wzrostu. Pobiegł więc naprzód i wspiął się na sykomorę, aby móc Go ujrzeć, tamtędy bowiem miał przechodzić. Gdy Jezus przyszedł na to miejsce, spojrzał w górę i rzekł do niego: "Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu". Zeszedł więc z pośpiechem i przyjął Go rozradowany. A wszyscy, widząc to, szemrali: "Do grzesznika poszedł w gościnę". Lecz Zacheusz stanął i rzekł do Pana: "Panie, oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogo w czym skrzywdziłem, zwracam poczwórnie". Na to Jezus rzekł do niego: "Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i on jest synem Abrahama. Albowiem Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło"."

Albo:

Posłuchajcie słów Ewangelii według świętego Jana ( J14,2-6)

W czasie Ostatniej Wieczerzy Jezus powiedział do swoich uczniów:  W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę". Odezwał się do Niego Tomasz: "Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?" Odpowiedział mu Jezus: "Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.

( Zależnie od okoliczności celebrans krótko przemawia do obecnych i wyjaśnia im czytanie biblijne, aby w świetle wiary zrozumieli znaczenie obrzędu.)

Prośby

Zależnie od uznania przed modlitwą błogosławieństwa można odmówić modlitwę wspólną. Z proponowanych niżej wezwań celebrans może wybrać te, które uzna za bardziej odpowiednie, lub dodać do nich inne, uwzględniając szczególne okoliczności:

Wdzięczni Bogu za to, że pozwolił nam zbudować ten dom, i pamiętając o naszym powołaniu do przebywania na wieki w Jego domu, nie ręką ludzką uczynionym, módlmy się w potrzebach wszystkich ludzi i o zbawienie całego świata. Wołajmy z ufnością:

Wysłuchaj nas Panie

Boże, Ty przez usta Apostoła obiecałeś, że będziemy mieli " dom nie ręką ludzką uczyniony, lecz wiecznie trwały w niebie",
spraw, aby wszyscy chrześcijanie, budujący domy na tej ziemi, pragnęli na wieki mieszkać w Twoim domu.

Boże, Twój Syn Jednorodzony nie miał na ziemi miejsca, gdzie by głowę mógł skłonić,
- okaż miłosierdzie wszystkim, którzy są pozbawieni ojczyzny, pracy, rodziny i dachu nad głową.

Boże, Ty dałeś ludziom ziemię, aby czynili ją sobie poddaną i czerpali z niej pożywienie,
- spraw, aby na tej ziemi, która jest ojczyzną wszystkich ludzi, nikt nie cierpiał z powodu niesprawiedliwości, wojen i krzywdy.

Boże, Ty ustanowiłeś rodzinę jako pierwszą komórkę życia ludzkiej społeczności i jako domowy Kościół,
- wejrzyj na rodziny rozbite, nie mające własnego domu, zagrożone nałogami i przyjdź z pomocą.

Boże, Twój Syn żyjąc w nazaretańskim domu z Maryją i Józefem, uświęcił ludzką rodzinę,
- błogosław zgromadzonej tu rodzinie i spraw, aby wiernie naśladowała przykład jezusa i Jego ziemskich rodziców.

Modlitwa błogosławieństwa
Celebrans rozkłada ręce i wypowiada modlitwę błogosławieństwa:

Błogosławiony Jesteś, Panie, Boże wszechświata. Twój Syn stał się dla nas człowiekiem, żył i pracował u boku swej Matki i Opiekuna, dając nam przykład pełnienia Twej woli. Ty pozwalasz ludziom budować domy, aby mogli w nich wzrastać we wzajemnej miłości i w życiu rodzinnym osiągać pełnię człowieczeństwa.
Spojrzyj z miłością na ten dom i obdarz go obfitym błogosławieństwem. Wysłuchaj modlitwy, które zanosimy do Ciebie wraz z domownikami. Udziel im pokoju i radości w Duchu Świętym, wspomagaj ich we wszystkich trudach, broń ich przed niebezpieczeństwem. Zachowaj ich od pokładania złudnej nadziei w dobrach przemijających i pozwól im pamiętać, że wszyscy jesteśmy pielgrzymami do Twego domu, gdzie razem z Synem i Duchem Świętym jesteś nieprzemijającym szczęściem człowieka. Przez Chrystusa, Pana naszego.

W. Amen.

Celebrans błogosławi krzyż ( jeśli nie został wcześniej pobłogosławiony) i zawiesza go na naczelnym miejscu. Może posłużyć się przy tym następującą modlitwą:

Boże, Ojcze Święty, z Twojej woli Krzyż Twojego Syna stał się źródłem wszelkich błogosławieństw i przyczyną wszelkich łask. Bądź z nami łaskawie, gdy wznosimy ten krzyż na znak naszej wiary, i spraw, abyśmy przez zjednoczenie z Chrystusem w tajemnicy Jego męki dostąpili wiecznej radości zmartwychwstania. Przez Chrystusa Pana naszego.

W. Amen.

Celebrans przechodzi przez wszystkie pomieszczenia domu i kropi je wodą święconą. W niektórych pokojach może odmówić stosowne modlitwy.

W gabinecie pracy

Boże, źródło wszelkiej prawdy, racz pobłogosławić+ tę pracownię i spraw, abyśmy wiernie trwając w poszukiwaniu prawdy i sprawiedliwości, coraz bardziej Cię miłowali. Przez Chrystusa, Pana naszego.

W. Amen.

W sypialni

Pobłogosław, + Panie, tę sypialnię, aby wypoczywający tutaj po pracy nabywali nowych sił do pełnienia swoich obowiązków zgodnie z twoją wolą. Przez Chrystusa, Pana naszego.

W. Amen.

W jadalni lub kuchni

Wszechmogący i miłosierny Boże, Ty nas żywisz pokarmem doczesnym. Otaczaj nas swoim błogosławieństwem, + abyśmy nie cierpieli głodu i niedostatku, lecz przyjmowali pokarm z dziękczynieniem i umieli dzielić się nim z potrzebującymi. Pozwól nam zachować doczesne zdrowie i osiągnąć wieczne zbawienie. Przez Chrystusa, Pana naszego.

W. Amen.

Można zaśpiewać pieśń " My chcemy Boga" lub odmówić " Pod Twoją obronę"

Zakończenie obrzędu

Celebrans wyciąga ręce w stronę domowników i mówi:

Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu. Niech więc pokój i Boże błogosławieństwo spoczną na tym domu i napełnią serca jego mieszkańców.

Składa ręce i czyniąc znak krzyża mówi:

Niech Was błogosławi Bóg wszechmogący, Ojciec i Syn, + i Duch Święty.

W. Amen.



Źródło: ( Panie Błogosław ten Dom, Modlitewnik dla rodziny, W roku kanonizacji  Ojca Świętego JPII)

Imprimatur
Kielce, dn. 23 października 2013 r
Nr OJ-220/13
Ks. inf. Jan Szarek
Wikariusz Generalny













Obrzęd błogosławieństwa wody poza Mszą Świętą

Na mocy starochrześcijańskiego zwyczaju do znaków, jakimi posługuje się Kościół przy udzielaniu błogosławieństwa wiernym, należy częste użycie wody. Woda święcona przypomina wiernym Chrystusa, który stał się dla nas szczytem Bożego błogosławieństwa i siebie samego nazwał wodą żywą. On też ustanowił dla nas chrzest, sakrament udzielany przy użyciu wody, znak zbawczego błogosławieństwa. Błogosławieństwo wody i pokropienie nią wiernych odbywa się zwykle w niedzielę, zgodnie z obrzędem opisanym w Mszale rzymskim.
Kiedy zaś błogosławieństwo wody odbywa się poza Mszą Świętą, podany tu obrzęd jest sprawowany przez kapłana lub diakona. Zachowując strukturę i podstawowe elementy obrzędu, dostosują go do miejscowych okoliczności.

Obrzędy wstępne.
Celebrans rozpoczyna mówiąc:

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.
W. Amen.

Celebrans pozdrawia obecnych mówiąc:

Bóg, który nas odrodził w Chrystusie z wody i Ducha Świętego, niech będzie z wami wszystkimi.
W. I z duchem twoim.

Zależnie od okoliczności celebrans przygotowuje obecnych do sprawowania błogosławieństwa, przemawiając tymi lub podobnymi słowami:

oTo błogosławieństwo wody przypomina nam Chrystusa, wodę żywą, oraz sakrament Chrztu, w którym odrodziliśmy się z wody i Ducha Świętego. Ilekroć więc zostaniemy tą wodą pokropieni albo przeżegnamy się nią przy wejściu do kościoła lub pozostając w domu, będziemy składać Bogu dzięki za Jego niewypowiedziany dar i prosić Go o pomoc, abyśmy przestrzegali w życiu zobowiązań płynących z sakramentu, któryśmy z wiarą przyjęli.

Czytania Słowa Bożego

Ktoś z obecnych albo sam celebrans odczytuje krótki tekst Pisma Świętego.

Bracia i siostry, posłuchajcie słów Ewangelii według świętego Jana ( J7,37-39):

W ostatnim, najbardziej uroczystym dniu święta, Jezus stojąc zawołał donośnym głosem: Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie - niech przyjdzie do Mnie i pije. Jak rzekło Pismo: << Strumienie wody żywej popłyną z jego wnętrza>>. A powiedział to o Duchu, którego mieli otrzymać wierzący w Niego; Duch bowiem jeszcze nie był dany, ponieważ Jezus nie został jeszcze uwielbiony.

Albo:
Iz 12,1-6; Iz 55,1-1; Syr 15,1-6; 1J5,1-6; Ap 7,13-17; Ap 22,1-5;J13,3-15

Modlitwa błogosławieństwa
Celebrans mówi:

Módlmy się.

Po krótkiej chwili milczenia celebrans rozkłada ręce i wypowiada modlitwę błogosławieństwa:

Błogosławiony jesteś Panie, Boże wszechmogący. Ty zechciałeś nas pobłogosławić i wewnętrznie odnowić w Chrystusie, który jest żywą wodą naszego zbawienia. 
Przez pokropienie lub przeżegnanie się tą wodą otaczaj nas opieką, abyśmy przemienieni mocą Ducha Świętego, zawsze postępowali drogą nowego życia. Przez Chrystusa, Pana naszego.

W. Amen.

Albo:

Panie, Ojcze Święty, Twój Syn nas odkupił, a przez chrzest obdarzył nowym życiem z wody i ducha Świętego. Wejrzyj na nas i spraw, abyśmy pokropieni tą wodą, odnowili się na duchu i ciele i służyli Tobie czystym sercem. Przez Chrystusa, Pana naszego.

W. Amen.

Albo celebrans mówi:

Boże, Stwórco wszechrzeczy, Ty przez wodę i Ducha Świętego obdarzasz ludzi nowym życiem i przywracasz im podobieństwo do Ciebie. Błagamy Cię: Błogosław i oczyszczaj swój Kościół.
W. Błogosław i oczyszczaj swój Kościół.

Chryste, z Twojego boku przebitego na krzyżu wypłynęła Krew i woda, dając początek sakramentom zbawienia.
W.  Błogosław i oczyszczaj swój Kościół.

Duchu Święty, Ty w łonie Kościoła Matki przez Chrzest obdarzyłeś nas nowym życiem i uczyniłeś nowym stworzeniem.
W.  Błogosław i oczyszczaj swój Kościół.

Po modlitwie blogosławieństwa celebrans może według uznania powiedzieć:

Niech ta woda przypomni nam przyjęty Chrzest i naszą przynależnośc do Chrystusa, który nas odkupił przez swoją mękę i zmartwychwstanie.
W. Amen.

Następnie może pokropić obecnych wodą święconą, podczas gdy wykonują oni odpowiedni śpiew.



Źródło: ( Panie Błogosław ten Dom, Modlitewnik dla rodziny, W roku kanonizacji  Ojca Świętego JPII)

Imprimatur
Kielce, dn. 23 października 2013 r
Nr OJ-220/13
Ks. inf. Jan Szarek
Wikariusz Generalny

Powitanie chlebem i solą ( w domu weselnym)

Witamy Was nasze dzieci jako prawych małżonków w domu weselnym. Na wasze ręce przekazujemy wam polski chleb i życzymy, aby nigdy go w waszym domu nie brakowało. Przekazujemy Wam wino i sól jako symbole czystości, płodności i pracy, życząc dużo szczęścia małżeńskiego i rodzinnego.

(Młodzi częstują się chlebem zamaczanym w soli, następnie wypijają wino i tłuką kieliszki jako symbol pożegnania się z panieństwem i kawalerstwem.)

Źródło: ( Panie Błogosław ten Dom, Modlitewnik dla rodziny, W roku kanonizacji  Ojca Świętego JPII)

Imprimatur
Kielce, dn. 23 października 2013 r
Nr OJ-220/13
Ks. inf. Jan Szarek
Wikariusz Generalny

Błogosławieństwo dzieci przez rodziców przed ślubem

" Musicie być mocni mocą nadziei, która przynosi pełną radość życia i nie dozwala zasmucać Ducha Świętego! Musicie być mocni mocą miłości, która jest potężniejsza niż śmierć(...), Musicie być mocni miłością, która cierpliwa jest, łaskawa jest(...)".

(Jan Paweł II, Kraków, 10 czerwca 1979.)

Młoda para klęka i prosi rodziców o błogosławieństwo( w tych albo podobnych słowach):

Prosimy Was, kochani Rodzice o błogosławieństwo.

Rodzice ( kolejno):

Niech Bóg Wam błogosławi, Matka Boża otacza opieką, byście mieli szczęśliwą rodzinę i długie życie.

Albo:

Rodzice ( kolejno):

Udzielam Wam błogosławieństwa na nową drogę życia, bądźcie szczęśliwi i żyjcie w pokoju z Chrystusem.

Można podać nowożeńcom do pocałowania krzyż i pokropić wodą święconą.

Albo:

Młoda para klęka i prosi rodziców o błogosławieństwo( w tych albo podobnych słowach):

Prosimy Was kochani rodzice o błogosławieństwo.

Rodzice i teściowie kolejno wykonują nad młodymi znak krzyża wypowiadając następujące słowa:

Błogosławię Was nasze dzieci, N. i N. na dalszą drogę życia, abyście w zgodzie i pokoju, żyli długo i szczęśliwie. W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.
Wykonując znak krzyża św. młodzi odpowiadają: Amen.

( Można podać do ucałowania krzyż, lub jakiś święty obrazek.)

Albo ( forma bardziej uroczysta):

Na stole w głównym pokoju ustawia się krzyż, wodę święconą, kropidło i zapala świecę. Nowożeńcy klęcząc dziękują rodzicom za dar życia i wychowanie, przepraszają za przykrości i proszą o błogosławieństwo.

Błogosławieństwo syna:


Ojciec:

Ukochany synu! Od dziś ty będziesz mężem i ojcem twej przyszłej rodziny. Buduj swe życie małżeńskie i rodzinne na mocnym fundamencie - na wzajemnej miłości i wierności Bogu i Jego przykazaniom. Niech błogosławi Cię Wszechmogący Bóg, Ojciec i Syn i Duch Święty.

Syn: Amen.

Ojciec kropi syna wodą święconą.

Matka:

Ukochany synu! Gdy Chrystus Pan połączy Cię sakramentalnym węzłem z twoją wybraną, będziecie dwoje jednym ciałem. Bądź dla swej żony dobrym mężem, a dla swoich dzieci kochającym ojcem. Na tę nową drogę twego życia błogosławię cię. Błogosławieństwo Ojca i Syna i Ducha Świętego niech Ci towarzyszy w całym Twoim życiu.

Syn: Amen.

Matka kropi syna wodą święconą.

Błogosławieństwo córki:

Ojciec:

Ukochana córko! Nadszedł czas, abyś i ty, tak jak twoja matka, wzięła na siebie obowiązek założenia rodziny, urodzenia i wychowania nowego pokolenia. Niech Bóg Wszechmogący, Ojciec i Syn i Duch Święty napełni Cię swoją radością i błogosławi tobie, twemu mężowi i waszym dzieciom.

Córka: Amen.

Ojciec kropi córkę wodą święconą.

Matka:

Moja córko! Wiele lat mieszkałaś z nami. Od dziś staniesz przy boku Twego męża. Przyjmiesz troskę o wasz dom i o wasze dzieci. Bardzo pragnę abyś była szczęśliwą żoną i matką, abyś była oparciem dla twego męża i radością dla twych dzieci. Polecam Cię Maryi i z serca błogosławię cię na nową drogę życia: w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.

Córka: Amen.

Matka kropi córkę wodą święconą.


Źródło:  Panie Błogosław Ten Dom, Modlitewnik dla rodziny, W roku kanonizacji Jana Pawła II, )
Imprimatur
Kielce, dn. 23 października 2013 r
Nr OJ-220/13
Ks. inf. Jan Szarek
Wikariusz Generalny

niedziela, 12 kwietnia 2015

Msze Święte Gregoriańskie i Wieczyste

***

Ofiary za zmarłych milsze są Bogu od ofiar za żyjących; ci pierwsi bowiem są w daleko większej potrzebie, nie mogąc pomóc samym sobie, co jest w mocy żyjących.
św. Tomasz z Akwinu
Święta Matka Kościół, wyrażając jak największą troskę o zmarłych (...) postanawia, że tymże zmarłym przychodzi się z pomocą w sposób najdoskonalszy przez każdą Ofiarę Mszy Świętej.
Ojciec Święty Paweł VI
Nie podlega żadnej wątpliwości, że zmarłym przez ofiarę Mszy Świętej pomoc przynieść można; ona sprawia, że Pan Bóg z nimi postępuje bardziej miłosiernie, aniżeli przez grzechy swoje zasłużyli.
św. Augustyn z Hippony
Wspomagać dusze czyśćcowe to urzeczywistniać najdoskonalsze z dzieł miłosierdzia, a raczej dawać wyraz, w sposób najdoskonalszy, wszystkim dziełom miłosierdzia razem wziętym; to odwiedzanie chorych; to pojenie spragnionych widoku Boga; to karmienie głodnych, uwalnianie więźniów, przyodziewanie nagich, zapewnianie nieszczęsnym wygnańcom miejsca w Niebieskim Jeruzalem; to pocieszanie strapionych i pouczanie nieświadomych – mówiąc krótko, łączenie w jedno wszystkich dzieł miłosierdzia.
św. Franciszek Salezy

UBEZPIECZENIE NA ŻYCIE WIECZNE

Każdy uczciwy lekarz powie Ci, drogi Czytelniku, że lepiej zapobiegać niż leczyć. I ma rację. Warto bowiem już teraz – nie oglądając się na innych – zabezpieczyć swój pośmiertny byt. Dopóki żyjemy, możemy wiele jeszcze w tej sprawie zdziałać, jeśli natomiast umrzemy – możemy już tylko liczyć na pomoc innych.
W dawnych czasach po otwarciu testamentów wielu zmarłych dowiadywano się, że część ich pozostawionego majątku przeznaczona ma zostać na Msze Święte odprawione w ich intencji. Dobrze świadczyło to o wierze i rozsądku osoby rozstającej się z tym światem.
Świętego Jana z Avila, uznanego przez Benedykta XVI za doktora Kościoła, pytano przed śmiercią, co chciałby, aby po niej mu uczyniono. Odparł jednoznacznie: „Msze Święte, Msze Święte, Msze Święte”!
* * *
Do odprawiania pośmiertnych Mszy Świętych w swojej intencji zobowiązała św. Augustyna jego matka św. Monika. W jego "Wyznaniach" czytamy: „Ona, gdy chwila jej odejścia była już bliska, nie zatroszczyła się o to, żeby jej zwłoki spowito w całun kosztowny, ani o to, by je namaszczono wonnościami. Nie zapragnęła jakiegoś nadzwyczajnego grobowca ani tego, by ją w ziemi rodzinnej pogrzebano. Nie tego od nas żądała, lecz tylko tego, aby ją wspominano przed Twoim ołtarzem, gdzie za życia służyła Tobie dzień za dniem, bez przerwy. Wiedziała, że stamtąd udziela się świętej Ofiary, przez którą zmazany jest tekst zawierający dekrety przeciw nam wymierzone; w tej Ofierze triumfujemy nad wrogiem, który rachuje nasze grzechy i czyha na wszystko, o co mógłby nas oskarżyć, lecz żadnej nie może znaleźć skazy w Tym, przez którego zwyciężamy. Któż Jemu odda Jego krew niewinną, jaką za nas przelał? Kto Jemu zapłaci, aby Mu odebrać nas za cenę, za jaką nas odkupił? Z tą Ofiarą, z sakramentem naszego Odkupienia, służebnica Twoja związała się węzłem wiary"[65].
Święty Augustyn skwapliwie spełnił przedśmiertne polecenie matki. Choć był świadkiem jej świątobliwego życia – bo przecież to właśnie ona wymodliła jego nawrócenie – bał się, by nie zaszkodziły jakieś nieznane mu jej przewinienia.
„Przez chwilę więc, o chlubo moja i życie me, Boże mojego serca, odsunę na bok jej dobre uczynki, za które z radością składam Tobie dziękczynienie, i oto błagam Cię, abyś przebaczył grzechy mojej matki” – pisał. I modlił się gorąco do Boga: „Wysłuchaj mnie przez Tego, w którym jest uleczenie naszych ran; przez Tego, który zawisnął na krzyżu, a siedząc po Twojej prawicy, wstawia się do Ciebie za nami. Wiem, że moja matka postępowała miłosiernie i z całego serca odpuszczała winy tym, którzy wobec niej zawinili, więc i Ty odpuść jej winy, jeżeli jakiekolwiek popełniła przez tyle długich lat po sakramencie wody Zbawienia. Odpuść – błagam – odpuść jej, Panie! Nie idź z nią na sąd. Niech nad sądem góruje miłosierdzie. Bo przecież słowa Twoje są niezawodne, a miłosiernym miłosierdzie obiecałeś. Z Twojej łaski oni są miłosierni; Ty zmiłujesz się nad tym, komu będziesz miłościw, miłosierdzie okażesz temu, nad kim się ulitujesz. Wierzę, że to, o co Cię proszę, już spełniłeś, ale ofiarę ust moich przyjmij, Panie, łaskawie. (...)
Spod Twojej obrony, niechże jej nikt nie wydrze. Niech ani przemocą, ani podstępem nie zastąpi jej drogi szatan, który lwem jest i smokiem. Ona wrogowi nie odpowie, że niczego nie jest winna; bo przebiegły oskarżyciel mógłby wykazać, że skłamała i uzyskać nad nią przewagę. Odpowie, że jej grzechy odpuścił Ten, któremu nikt nie zdoła oddać tego, co On za nas – sam nic nie będąc winien – zapłacił.
Niech spoczywa ona w pokoju wraz ze swoim mężem – pierwszym mężem, po którym nie poślubiła żadnego innego mężczyzny. Służyła mu, z cierpliwości wywodząc plon dla Ciebie: bo także męża zdołała dla Ciebie pozyskać”.
Święty Augustyn liczył też bardzo na to, że losem jego matki (jak  również jego ojca Patrycjusza) przejmą się czytelnicy jego dzieła:
„Natchnij, Panie, Boże mój, sługi Twoje, moich braci, tych, którzy Twoimi są synami, a moimi panami, bo służę im i głosem, i sercem, i tym pisaniem – natchnij ich, aby wszyscy, którzy to przeczytają, wspomnieli u Twego ołtarza służebnicę Twoją, Monikę, a razem z nią Patrycjusza, jej męża zmarłego na długo przed nią, poprzez których wprowadziłeś mnie do tego życia – w jaki sposób, nie wiem.
Niech z pobożnością wspomną tych, którzy byli moimi rodzicami w przemijającym świetle tego życia, a zarazem są rodzeństwem moim – w Tobie mając ojca, a matkę w Kościele katolickim – i takimi, jak ja obywatelami wiecznego Jeruzalem, do którego wzdycha Twój lud podczas całej wędrówki, od chwili wyruszenia aż do chwili powrotu. Oby jej ostatnia zwrócona do mnie prośba wypełniła się w modlitwach wielu czytelników tych wyznań obficiej, niżby się mogła wypełnić w moich tylko modlitwach”[66].
Jakże piękny i chwalebny sposób postępowania ukazali nam św. Monika i jej syn – św. Augustyn.
* * *
Ksiądz Luigi Chiavarino – ostro piętnujący i straszący wiecznymi karami tych, którzy nie uczestniczyli we Mszach Świętych sprawowanych za swoich bliskich zmarłych, nie zamawiali ich i „nie dopełniali świętego obowiązku zadość uczynienia Mszom Świętym zastrzeżonych testamentem” – przytoczył opowieść św. Leonarda z Porto Maurizio. Święty propagator drogi krzyżowej pisał o pewnym bogatym kupcu z Genui, który umarł... nie zostawiwszy żadnego zapisu na Msze Święte za swoją duszę. „Wszyscy dziwili się bardzo, jak mógł człowiek tak bogaty, pobożny i litościwy okazać się tak okrutnym względem siebie samego. Po pogrzebie znaleziono książeczkę, z której się przekonano, iż za życia jeszcze myślał o duszy swojej i o jej dobru, gdyż kazał odprawić za siebie przeszło dwa tysiące Mszy Świętych [dwieście w cudownym miejscu przed świętym obrazem, a dziesięć tysięcy zamówił na intencję sierot, którymi opiekował się za życia] i na zakończenie umieścił następujące zdanie: «Kto chce własnego dobra, niech się za życia zabezpieczy i nie ufa tym, których po swojej śmieci zostawi na ziemi»"[67].
Przyznać trzeba, mądry i rozsądny był to człowiek.
Uderzając w podobne tony, zachęcał wszystkich wiernych Marcin z Cochem: „Chcesz więc ujść mąk czyśćcowych, albo mieć je znacznie skrócone, to słuchaj pilnie i pobożnie Mszy Świętej. Rozważ, gdyby za ciężki jaki występek osądzono cię na karę; byś był pieczony na rozpalonych kratach, a dano ci do wyboru: albo wysłuchać Mszy Świętej, albo być palonym przez pół godziny, nie wolałbyś wysłuchać dwadzieścia, nawet sto Mszy Świętych, byle ujść tej okropnej męczarni? Jeżeli po śmierci nie pójdziesz prostą drogą do nieba, ale będziesz musiał cierpieć w czyśćcu, a innego środka nie ma tak pewnego dla uniknięcia czyśćca, jak pobożne słuchanie Mszy Świętej, czemu więc tak niedbały jesteś, lekkomyślnie opuszczasz Mszę Świętą, kiedy wiesz, że przez nią zgładzić albo skrócić możesz kary czyśćcowe, nie tylko półgodzinne i roczne, ale nawet kilka lat trwające"[68].
* * *
I jeszcze jedna, ale jakże ważna wskazówka, napomnienie, jakiego udzielił wiernym św. Anzelm: „Jedna Msza Święta wysłuchana lub odprawiona za duszę naszą jeszcze za życia więcej nam przyniesie korzyści, niż wiele Mszy Świętych odprawionych po śmierci"[69].
„To jednak rzeczą jest pewną, że jedna Msza Święta za życia odprawiona albo słuchana, daleko więcej pomoże i więcej kar odpłaci, jak Msza święta odprawiona za duszę człowieka po jego śmierci"[70] – nadmieniał Marcin z Cochem.
Dlaczego tak się dzieje? Po pierwsze: czas spędzony na ziemi jest czasem zbierania zasług; po drugie: dzięki Mszy Świętej można otrzymać łaskę lepszego rozpoznania swych grzechów i żałowania za nie; po trzecie: wartość dobrowolnej ofiary jest większa niż wartość ofiary danej za kogoś po jego śmierci. Pamiętajmy o tym!

[65] Św. Augustyn, Wyznania, Warszawa 1987, str. 214-217.
[66] Tamże.
[67] Ks. L. Chiavarino, dz. cyt., str. 32-33.
[68] Marcin z Cochem, dz. cyt., str. 142.
[69] Tamże, str. 189.
[70] Tamże.


NIE TYLKO GREGORIANKA, CZYLI O MSZACH ŚWIĘTYCH WIECZYSTYCH


Czym są Msze Święte wieczyste? Są to Msze zbiorowe (jedna lub więcej) odprawiane codziennie (lub kilka razy w miesiącu lub w roku) po wieczne czasy (lub dopóki istnieje dane zgromadzenie zakonne lub jego prowincja) za rodziny, za żyjących i zmarłych, aby nieść im duchową pomoc oraz wyjednywać łaski dla żyjących, a zmarłym spieszyć z pomocą miłosierdzia Bożego, pomagając im w ten sposób szybciej wydostać się z czyśćca.
Przy niektórych parafiach działają tak zwane Związki Mszy Świętych Wieczystych (tak jest przy sanktuarium Matki Bożej Cudownego Medalika w Zakopanem-Olczy), gdzie zgłoszonych członków żyjących i zmarłych zapisuje się na odrębne listy modlitw. W wielu zgromadzeniach zakonnych (zwłaszcza misyjnych) osoby polecane we Mszy Świętej wieczystej wpisywane są do specjalnej Księgi Intencji (tak jest w Stowarzyszeniu Misji Afrykańskich) lub Księgi Mszy Świętej Wieczystej. Na stronie Stowarzyszenia Misji Afrykańskich czytamy: „Wpis do Księgi Intencji Mszy Świętych wieczystych może być okazją do wyrażenia pamięci o osobie zmarłej. Dyplom informujący o wpisie może być również cennym prezentem w różnych momentach życia: narodzin, chrztu, Pierwszej Komunii Świętej, kolejnych urodzin, zawarcia związku małżeńskiego, ważnych rocznic i jubileuszy, przyjęcia święceń kapłańskich, otrzymania dyplomu ukończenia studiów, obchodzonych świąt i uroczystości, jak również pociechą i wsparciem dla przeżywających choroby, kryzysy i kłopoty. Taki certyfikat można podarować tym, w intencji których sprawowana jest Msza Święta wieczysta lub rodzinie zmarłej osoby, jako dowód pamięci i znak objęcia codzienną modlitwą przez polskich Misjonarzy SMA”.
Msze Święte wieczyste można zmówić w intencji osoby żyjącej lub zmarłej, a także w konkretnej intencji (o błogosławieństwo Boże, uzdrowienie, wyzwolenie z nałogu, nawrócenie itd.).
* * *
Msze Święte wieczyste odprawiane są – za specjalną zgodą hierarchów Kościoła – między innymi w sanktuarium Matki Bożej Cudownego Medalika w Zakopanem-Olczy, sanktuarium Matki Bożej Kalwaryjskiej przy klasztorze Bernardynów w Kalwarii Zebrzydowskiej, w sanktuariach na Jasnej Górze, w Skępem, w Czernej, w sanktuarium w Gietrzwałdzie (12 Mszy Świętych w ciągu roku), w świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie oraz przez zgromadzenia zakonne (zwłaszcza misyjne): księży werbistów, misjonarzy Krwi Chrystusa, pallotynów, salwatorianów, sercanów, karmelitów bosych, paulinów, filipinów, chrystusowców itp.

***

„Pozwólcież, abym was na kolanach ze złożonymi rękami błagał, abyście, czytając, nie zamykali tej książki póki nie uczynicie mocnego postanowienia, odtąd nadal słuchania i dawania na Msze Święte stosownie do waszego stanu i zamożności, i to nie tylko za dusze zmarłych, ale i za was samych. Dwa są nadzwyczaj ważne ku temu powody. Pierwszym jest otrzymanie dobrej i świątobliwej śmierci; wszyscy bowiem doktorowie Kościoła zgadzają się na to, że Msza Święta jest najskuteczniejszym środkiem otrzymania łaski dobrej śmierci. Sam Pan nasz, Jezus Chrystus objawił to św. Matyldzie, mówiąc że ten, który w ciągu swego życia będzie słuchał nabożnie Mszy Świętej, w chwili zgonu będzie pocieszony od aniołów i świętych patronów swoich, którzy go obronią od wszelkich sideł szatańskich. O, jakże piękną zatem będzie śmierć wasza, jeżeli w ciągu życia będziecie się starali, o ile możności, słuchać Mszy Świętej. Drugim powodem jest szybkie wyjście z czyśćca i przejście do wiekuistej chwały w niebie. Dla skrócenia bowiem czasu pokuty w czyśćcu, a nawet otrzymania najwyższej, najdroższej łaski, przejścia z tej ziemi wprost do Nieba, nie ma skuteczniejszego środka nad Msze Święte i odpusty".


/Św. Leonard z Porto Maurizio, dz. cyt., str. 41-42./

O jakże nieszczęśliwi ci, którzy nie umieją cenić wartości Mszy Świętej, lub zmniejszają jej skuteczność przez oziębłość, brak skupienia w jej słuchaniu. O, gdybym mógł wznieść się tak wysoko, aby głos mój usłyszał świat cały, wołałbym do wszystkich ludzi: co czynicie? dlaczego nie biegniecie upaść do nóg waszego Zbawiciela? czemu nie spieszycie słuchać Mszy Świętej? czemu nie naśladujecie aniołów, którzy, jak mówi św. Jan Złotousty, zstępują tłumnie z niebieskich przybytków podczas Mszy Świętej, a zakrywając przez uszanowanie twarz skrzydłami swemi, wyczekują szczęśliwej chwili zstąpienia na ołtarz Boga, aby tem skuteczniej wstawiać się za nami? Wiedzą oni dobrze, że to chwila najważniejsza, pora najsposobniejsza dla wyjednania nam łask, szczęście nasze doczesne i wieczne zapewniające. Zapłońcie zatem wstydem i upokórzcie [się], jeżeli dotąd nie umieliście cenić ważności Mszy Świętej; żeście byli niewdzięcznymi Bogu za dar ten nieoszacowany, mówiąc: «jedna Msza Święta więcej lub mniej, co to znaczy»

/Tamże, str. 36./

Źródło; / Msze Gregoriańskie i Wieczyste, Henryk Bejda, Dom Wydawniczy Rafael,/
ISBN 978-83-7569-352-2


POLECANY POST

Modlitwa na Wniebowstąpienie Pańskie

  Modlitwa na Wniebowstąpienie Pańskie Panie Jezu Chryste, który po swoim zmartwychwstaniu wstąpiłeś do chwały Ojca, dziękujemy Ci za nadzie...