poniedziałek, 2 marca 2015

Mała litania łagiewnicka

„Bóg bogaty w miłosierdzie” […] W krakowskich Łagiewnikach ta prawda znalazła swoje szczególne objawienie. Z nich bowiem, dzięki pokornej posłudze niezwykłego świadka – św. siostry Faustyny – rozchodzi się orędzie o miłosiernej miłości Boga. […] Jak można sobie było wyobrazić, że ten człowiek w drewniakach kiedyś będzie konsekrował bazylikę Miłosierdzia Bożego w krakowskich Łagiewnikach…?
Kraków-Łagiewniki, 17 sierpnia 2002 r.
Jezusie Miłosierny, z Twojego otwartego boku wypłynęły strumienie łask dla nas i świata całego – ufam Tobie.
Jezusie Miłosierny, udzieliłeś daru Ducha Świętego w Wieczerniku dla pojednania nas z Bogiem – ufam Tobie.
Jezusie Miłosierny, jesteś na wieki obecny w sakramentach Kościoła, które uświęcają dzieci Boże – ufam Tobie.
Jezusie Miłosierny, przemówiłeś do Twojej służebnicy św. Faustyny, aby opowiedziała ludziom o Twojej bliskości wobec każdego człowieka – ufam Tobie.
Jezusie Miłosierny, umocniłeś bł. kapłana Michała w służbie prawdzie i świętości – ufam Tobie.
Jezusie Miłosierny, powołałeś św. Jana Pawła II do przewodzenia ludowi Bożemu przez progi trzeciego tysiąclecia – ufam Tobie.
Jezusie Miłosierny, stajesz przede mną, zapraszając do współdziałania z dziełami miłości w Kościele – ufam Tobie.



Źródło; Modlitewnik za wstawiennictwem świętego Jana Pawła II 
Imprimatur
Kuria Metropolitalna w Krakowie
nr 150/2014, 27 stycznia 2014 r.

Mała litania kalwaryjska

Najczęściej przybywałem tutaj sam, tak żeby nikt nie wiedział, nawet kustosz klasztoru. Kalwaria ma to do siebie, że się można łatwo ukryć. Więc przychodziłem sam i wędrowałem po dróżkach Pana Jezusa i Jego Matki, rozpamiętywałem Ich najświętsze tajemnice. To jest zupełnie przedziwna rzecz – te dróżki.
Kalwaria Zebrzydowska, 7 czerwca 1979 r.
Matko Boża z Kalwarii Zebrzydowskiej, do której tak często pielgrzymował św. Karol Wojtyła – Jan Paweł II – módl się za nami.
Matko Boża z Kalwarii Zebrzydowskiej, z którą wędrował cudownymi dróżkami św. Jan Paweł II – módl się za nami.
Matko Boża z Kalwarii Zebrzydowskiej, której św. Jan Paweł II wielokrotnie powtarzał swoje zawierzenie: „Cały Twój, Maryjo” – módl się za nami.
Matko Boża z Kalwarii Zebrzydowskiej, która byłaś dla św. Jana Pawła II Panią jego duchowego domu – módl się za nami.
Matko Boża z Kalwarii Zebrzydowskiej, z którą św. Jan Paweł II rozważał w sercu najtrudniejsze sprawy osobiste i kościelne – módl się za nami.
Matko Boża z Kalwarii Zebrzydowskiej, do której św. Jan Paweł II przynosił jako orędownik trudności życiowe wielu osób – módl się za nami.
Matko Boża z Kalwarii Zebrzydowskiej, która jesteś na wieki dla św. Jana Pawła II Królową nieba, a dla nas przewodniczką i wychowawczynią dla nieba – módl się za nami.
Matko Boża z Kalwarii Zebrzydowskiej, w Twoim sanktuarium św. Jan Paweł II wielokrotnie prosił nas o modlitwę za siebie w tym życiu i po śmierci – módl się za nami.


Źródło; Modlitewnik za wstawiennictwem świętego Jana Pawła II 
Imprimatur
Kuria Metropolitalna w Krakowie
nr 150/2014, 27 stycznia 2014 r.

Litania do Królowej Świata

Kyrie, eleison. Christe, eleison. Kyrie, eleison.
Boże Ojcze, Rodzicielu wszystkiego, co żyje – zmiłuj się nad nami.
Boże Synu, Zbawicielu każdego człowieka – zmiłuj się nad nami.
Boże Duchu, Odnowicielu rodzaju ludzkiego – zmiłuj się nad nami.
I
Maryjo, nowa Ewo czasów mesjańskich – módl się za nami.
Maryjo, córo Syjonu, dziedziczko pokoleń Izraela
Maryjo, jedyne dziecko Joachima i Anny
Maryjo, panno jerozolimska ofiarowana w świątyni
Maryjo wybrana pośród kobiet żydowskich
Maryjo, oblubienico cieśli Józefa
Maryjo, służebnico nazareńska
Maryjo, matko betlejemska
Maryjo, uciekinierko egipska
Maryjo galilejska z Kany i Kafarnaum
Maryjo judejska z Wieczernika i Golgoty
Maryjo niebiańska w Apokalipsie
II
Maryjo, wierna małżonko swego męża– módl się za nami.
Maryjo pielgrzymująca do domu Ojca
Maryjo zasłuchana w Bożym Słowie
Maryjo śpiewająca chwałę Boga
Maryjo bezdomna w swej ojczyźnie
Maryjo roztropna na wygnaniu
Maryjo wychowująca Dawcę Życia
Maryjo idąca za Nauczycielem Jezusem
Maryjo pouczająca uczniów swego Syna
Maryjo dzielna w swoim wdowieństwie
Maryjo zatroskana o weselne święto
Maryjo solidarna z matkami Izraela
Maryjo błogosławiąca dzieci i rodziców
Maryjo zadomowiona w psałterzu
III
Maryjo przygotowująca ucztę paschalną– módl się za nami.
Maryjo pielęgnująca tradycje swego ludu
Maryjo odróżniająca Hosanna i Alleluja
Maryjo niespokojna w noc Ogrójca
Maryjo przerażona biczowaniem Króla
Maryjo spłakana na drodze krzyżowej
Maryjo ofiarująca Miłość na Golgocie
Maryjo przyjmująca testament Syna
Maryjo spokojna w szabat wyzwolenia
Maryjo zadziwiona zmartwychwstaniem
Maryjo upraszająca dary Ducha Świętego
Maryjo zasypiająca w pokoju nieba
IV
Maryjo, Boża Rodzicielko Efeska– módl się za nami.
Maryjo, Hodigitrio z Konstantynopola
Maryjo, Salus Populi Romani
Maryjo Niepokalana z Lourdes i Fatimy
Maryjo w tysiącach ikon, figur i znaków
Maryjo przychodząca do ludzi tego świata
Maryjo obecna w piastowskich hymnach
Maryjo w kresowej i śląskiej historii
Maryjo paulińska z Jasnej Góry
Maryjo jagiellońska i krakowska
Maryjo lwowska i wiedeńska
Maryjo miłowana na całym świecie
V
Maryjo, gospodyni w domach emigrantów– módl się za nami.
Maryjo, przewodniczko w życiu i wędrowaniu
Maryjo, towarzyszko w odejściach i powrotach
Maryjo świadcząca o duchowych narodzinach
Maryjo, pocieszycielko w godzinach zagubienia
Maryjo, orędowniczko w przemianach ku świętości
Maryjo, służebnico w naszych pracach nad sumieniem
Maryjo, strażniczko naszych ślubowań i umów
Maryjo, nauczycielko słuchania i posłuszeństwa
Maryjo, sędzino naszych niewierności
Maryjo, mistrzyni wiary dziecięcej
Maryjo koronowana w naszych sercach
VI
Maryjo, Matko Mesjasza Jezusa– módl się za nami.
Maryjo, Matko Kościoła Świętego
Maryjo, Matko Europejczyków
Maryjo, Matko wszystkich Polaków
Maryjo, Matko Prymasa Tysiąclecia
Maryjo, Matko św. Jana Pawła II
Maryjo, Matko w wielu sanktuariach
Maryjo, Matko w seminariach i klasztorach
Maryjo, Matko pociechy na cmentarzach
Maryjo, Matko uczczona w kościołach
Maryjo, Matko zadomowiona w rodzinach
Maryjo, Matko moja na zawsze
VII
Boże Wszechmogący i Jedyny, Ty dałeś nam Matkę Twego jedynego Syna za przewodniczkę i królową; znamy Ją z Ewangelii i z polskich pielgrzymek; chcemy Ją ukoronować w sercach ku Twojej chwale i wiernie wypełniać wszystkie ślubowania. Spraw, prosimy za Jej wstawiennictwem, byśmy potrafili tu, na ziemi, żyć zbożnie i szczęśliwie, a odnaleźli się wszyscy w ojczyźnie niebieskiej. Przez naszego Pana, Jezusa Chrystusa, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego przez wszystkie wieki wieków. Amen.


Źródło; Modlitewnik za wstawiennictwem świętego Jana Pawła II 
Imprimatur
Kuria Metropolitalna w Krakowie
nr 150/2014, 27 stycznia 2014 r.

Litania do świętych szczególnie bliskich Janowi Pawłowi II

Kyrie, eleison. Christe, eleison. Kyrie, eleison.
Boże, Ojcze nasz w niebie – zmiłuj się nad nami.
Boże, Synu Jednorodzony Ojca – zmiłuj się nad nami.
Boże, Duchu Paraklecie – zmiłuj się nad nami.
Maryjo, Matko Najświętsza – módl się za nami.
Święty Józefie
Święty Piotrze
Święty Pawle
Święty Janie Ewangelisto
Święci Cyrylu i Metody
Święty Wojciechu
Święty Stanisławie ze Szczepanowa
Święta Jadwigo Śląska
Święty Tomaszu z Akwinu
Święta Jadwigo Królowo
Święty Janie Kanty
Święty Karolu Boromeuszu
Święty Janie od Krzyża
Święty Rafale Kalinowski
Święty Bracie Albercie
Święta Faustyno Kowalska
Święty Maksymilianie Kolbe
Święta Tereso Benedykto od Krzyża
Święta Joanno Beretto Mollo
Święty papieżu Janie XXIII
Święty Ojcze Pio
Błogosławiona Matko Tereso z Kalkuty

Baranku Boży, Synu umiłowany Ojca – przepuść nam, Panie.
Baranku Boży dźwigający krzyż paschalny – wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży udzielający się w Świętej Hostii – zmiłuj się nad nami.
Módlmy się:

Boże po trzykroć święty, Ty hojnie rozlewasz swoje łaski na człowieka i przez posługę apostolską Jana Pawła II ukazałeś w licznych świętych i błogosławionych prawdziwe wzory ludzkiej świętości do naśladowania w Kościele. Wysłuchaj próśb Matki Jezusa i wielu świętych szczególnie umiłowanych przez św. Jana Pawła II. Przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego. Amen.


Źródło; Modlitewnik za wstawiennictwem świętego Jana Pawła II 
Imprimatur
Kuria Metropolitalna w Krakowie
nr 150/2014, 27 stycznia 2014 r.

Litania do św. Jana Pawła II

Kyrie, eleison. Christe, eleison. Kyrie, eleison.
Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże – zmiłuj się nad nami.
Synu Odkupicielu świata, Boże – zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże – zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże – zmiłuj się nad nami.
Święta Maryjo –                                                                    módl się za nami.
Święty Janie Pawle II Zanurzony w Ojcu bogatym w miłosierdzie
Zjednoczony z Chrystusem, Odkupicielem człowieka
Napełniony Duchem Świętym, Panem i Ożywicielem
Całkowicie oddany Maryi
Przyjacielu Świętych i Błogosławionych
Następco Piotra i Sługo sług Bożych
Stróżu Kościoła nauczający prawd wiary
Ojcze Soboru i wykonawco jego wskazań
Umacniający jedność chrześcijan i całej rodziny ludzkiej
Gorliwy miłośniku Eucharystii
Niestrudzony pielgrzymie tej ziemi
Misjonarzu wszystkich narodów
Świadku wiary, nadziei i miłości
Wytrwały uczestniku cierpień Chrystusowych
Apostole pojednania i pokoju
Promotorze cywilizacji miłości
Głosicielu Nowej Ewangelizacji
Mistrzu wzywający do wypłynięcia na głębię
Nauczycielu ukazujący świętość jako miarę życia
Papieżu Bożego Miłosierdzia
Kapłanie gromadzący Kościół na składanie ofiary
Pasterzu prowadzący owczarnię do nieba
Bracie i mistrzu kapłanów
Ojcze osób konsekrowanych
Patronie rodzin chrześcijańskich
Umocnienie małżonków
Obrońco nienarodzonych
Opiekunie dzieci, sierot i opuszczonych
Przyjacielu i wychowawco młodzieży
Dobry samarytaninie dla cierpiących
Wsparcie dla ludzi starszych i samotnych
Głosicielu prawdy o godności człowieka
Mężu modlitwy zanurzony w Bogu
Miłośniku liturgii sprawujący Ofiarę na ołtarzach świata
Uosobienie pracowitości
Zakochany w krzyżu Chrystusa
Przykładnie realizujący powołanie
Wytrwały w cierpieniu
Wzorze życia i umierania dla Pana
Upominający grzeszników
Wskazujący drogę błądzącym
Przebaczający krzywdzicielom
Szanujący przeciwników i prześladowców
Rzeczniku i obrońco prześladowanych
Wspierający bezrobotnych
Zatroskany o bezdomnych
Odwiedzający więźniów
Umacniający słabych
Uczący wszystkich solidarności
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata – przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata – wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata – zmiłuj się nad nami.
Módl się za nami św. Janie Pawle II.
Abyśmy życiem i słowem głosili światu Chrystusa, Odkupiciela człowieka.
Módlmy się:
Miłosierny Boże, przyjmij nasze dziękczynienie za dar apostolskiego życia i posłannictwa św. Jana Pawła II i za jego wstawiennictwem pomóż nam wzrastać w miłości do Ciebie i odważnie głosić miłość Chrystusa wszystkim ludziom. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.


Źródło; Modlitewnik za wstawiennictwem świętego Jana Pawła II 
Imprimatur
Kuria Metropolitalna w Krakowie
nr 150/2014, 27 stycznia 2014 r.

Anioł Pański



Dobry Ojcze, w połowie dnia staję przed Tobą z modlitwą dziękczynienia. Szczególnie dziękuję za (podać). Dziękuję także za wzór życia zgodnego z Twoimi oczekiwaniami, jaki daje mi Maryja.
Święty Jan Paweł II nauczał, że „Maryja jest niewiastą niezachwianej wiary: «błogosławiona, która uwierzyła» (por. Łk 1,45), błogosławiona, ponieważ «usłyszała słowo Boże i zachowała je» (por. Łk 11,28). […] Idźmy więc za Nią w pielgrzymce wiary, naśladujmy Jej życie całkowicie oddane Chrystusowi. Kościół wpatruje się w Maryję, uznając Ją za swą Matkę i Pierwowzór. […] Jak kiedyś podczas wesela w Kanie, tak i dzisiaj Maryja kieruje nas do Chrystusa: «Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie» (J 2,5)”.
Za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, papieża bardzo kochającego Maryję, proszę Cię, Ojcze, przyjmij ode mnie drugą połowę dnia. Spraw, abym był Ci oddany jak Maryja i abym umiał wykonać to wszystko, czego oczekuje ode mnie Jezus. Amen.


Źródło; Modlitewnik za wstawiennictwem świętego Jana Pawła II 
Imprimatur
Kuria Metropolitalna w Krakowie
nr 150/2014, 27 stycznia 2014 r.

Droga Krzyżowa



Panie Jezu Chryste, chcemy przejść Twoją drogę krzyżową. Chcemy to uczynić razem z papieżem Janem Pawłem II, świętym. Jego droga życia – potwierdzona przez Kościół kanonizacją – była również, na jego miarę, drogą krzyżową. Taka jest zresztą droga każdego z nas.
I. Jezus przed sądem Piłata
Prawdziwy sąd nad Jezusem nie odbywał się na Litostrotos. Nie należał do Piłata. Należał do Boga. To nie Piłat, to OJCIEC – i to jedynie On – widział czyny Jezusa w pełnej prawdzie. Tylko On potrafił je w pełni ocenić. Swój sąd objawił, wskrzeszając Jezusa trzeciego dnia i wywyższając po swojej prawicy.
Tak jest w przypadku każdego człowieka, każdego z nas. Człowiek wart jest tyle, ile jest wart w oczach Boga. Prawda jest taka, że w oczach Boga każdy z nas jest wart więcej niż w oczach ludzkich. Bóg patrzy na nas z nieskończoną miłością. Bóg widzi w nas ŚWIĘTYCH, spodziewa się po nas świętości. Zapewne cieszy się, gdy może ją w szczególny sposób objawić i potwierdzić znakami.
Janie Pawle II, napisano o tobie tysiące książek; wystawiono dziesiątki ocen. Stoisz ciągle przed ludzkim, wielotwarzowym trybunałem. Kanonizacja objawia nam Boży wyrok o Tobie. Nieomylny.
II. Jezus bierze krzyż na swe ramiona
„Przyjmuję”.
Co to był za moment! Do dziś jest atrakcyjnym przedmiotem analiz. Co to znaczyło dla Kościoła, który po czterech wiekach otrzymał papieża spoza Włoch – „z dalekiego kraju”? Co to znaczyło dla PRL-u i dla całego wschodniego bloku oraz jak przerazili się „towarzysze”? Co to znaczyło dla ludzi, wśród których wyrosłeś i dojrzałeś do tego momentu? Jak bardzo poczuli się ważni, wyróżnieni i podniesieni wraz z tobą?
Poruszamy się po powierzchni, po naskórku rzeczywistości. Nie docieramy do głębi rzeczy i wydarzeń, do tego, czym są w istocie…
Na modlitwie jednak – na tej modlitwie drogi KRZYŻOWEJ – odsłania się przed nami rąbek tego, co ty musiałeś wówczas rozumieć – tego, że został ci zadany wyjątkowy udział w Jezusowej historii zbawienia świata, a ono nie dokonuje się nigdy (na żadnym ze swoich etapów) inaczej, jak tylko przez KRZYŻ. Nie może go minąć, obejść. Nie może się przed nim zabezpieczyć.III. Pierwszy upadek Pana Jezusa
Świat nie lubi dziś słuchać o upadku, a już na pewno nie lubi słuchać o upadku, którego źródłem jest grzech. Świat – także ten, który zadomowił się w Kościele – nie lubi słuchać o potrzebie nawrócenia, pokuty, spowiedzi. Jeśli już musi mówić o upadku, to raczej w kategoriach zranienia i uzdrowienia. Ale grzechu i pokuty? NIE!
Ty jeden z pierwszych cyklów swoich katechez środowych poświęciłeś rzeczywistości grzechu. Potem pisałeś o niej w adhortacji Reconciliatio et poenitentia i wracałeś przy wielu innych okazjach. Wszystko po to, byśmy nie bagatelizowali grzechu w swoim życiu. Byśmy nie uciekali od osobistej odpowiedzialności za swoje czyny. Byśmy postrzegali ich konsekwencje, które dotyczą nie tylko nas samych, ale również wielu naszych braci i sióstr.
IV. Jezus spotyka Matkę
To niewątpliwie i twoja stacja, Janie Pawle II. Spotkałeś Matkę – Maryję – na swojej drodze krzyżowej, w samym środku doświadczenia krzyża: osierocenia przez matkę i ojca, w Wadowicach i w Kalwarii, a potem, w czas wojny, w wierze i modlitwie Jana Tyranowskiego, który cię uczył różańca. Widziałeś Ją przy sobie w godzinie zamachu na twe życie. Widziałeś Jej rękę prowadzącą kulę – rękę pewniejszą od ręki zamachowca. Totus Tuus… et omnia mea Tua sunt!
Stajesz przed nami jak Izajasz i mówisz: „To jest droga; idźcie nią!” (Iz 30,21). Relacja z Matką. Nie zasłaniająca; od-słaniająca (!) relację z Jezusem. Prowadząca do Niego. Jednocząca z Nim. Pozwalająca Go lepiej zrozumieć – w Jego realnym człowieczeństwie.
Czy mógłbyś być prawdziwym i dobrym Jego wikariuszem bez tego spotkania z Jego Matką?

V. Szymon z Cyreny pomaga dźwigać krzyż Jezusowi
Kim był twój Szymon z Cyreny, Janie Pawle II? Zapewne miał niejedno imię… Zapewne też nie poznałeś za życia wszystkich, którzy chcieli ci pomóc… i pomogli. Niektórych jednak rozpoznałeś! Świadczą o tym także twoje osobiste zapiski duchowe, jak choćby ta z października 1978 roku:
„Dnia 13 X 1978 mój drogi przyjaciel bp Andrzej Deskur doznał nieoczekiwanego ataku, który sprowadził na Niego częściowy paraliż. Pomimo kuracji w Poliklinice Gemelli, a potem z kolei w Szwajcarii, paraliż nie cofnął się. Dnia 14 X odwiedziłem Andrzeja w szpitalu, udając się na konklawe, które miało dokonać wyboru następcy po śmierci Jana Pawła I (26 VIII - 28 IX 1978). Trudno mi nie wiązać faktu, że w dniu 16 X zostałem wybrany owym następcą, z wydarzeniem, które o 3 dni poprzedziło ten wybór. Ofiara mojego Brata w biskupstwie Andrzeja wydaje mi się jakby przygotowaniem do tego faktu. Wszystko zostało wpisane poprzez Jego cierpienie w tajemnicę Krzyża i Odkupienia dokonanego przez Chrystusa. Pewną analogię znajduję w wydarzeniu sprzed 11 lat, kiedy w czasie mojego pobytu na konsystorzu w Rzymie, gdy zostałem powołany do kolegium kardynalskiego, mój przyjaciel ks. Marian Jaworski stracił rękę w katastrofie kolejowej pod Nidzicą. Andrzej, pracując od lat pięćdziesiątych w Komisji Środków Przekazu (ostatnio jako jej przewodniczący), wprowadził mnie w wiele spraw istotnych dla Stolicy Apostolskiej. Ostatnim słowem tej inicjacji stał się Jego krzyż. Debitor factus sum [Stałem się dłużnikiem]”.
Dwójka chorych przyjaciół wspierających cię na drodze krzyża jak Szymon z Cyreny, mocnych słabością, cierpieniem, współ-cierpieniem. Zapewne nie jest to oczywiste: szukać mocnego wsparcia u ludzi doświadczonych słabością. Chętniej szukamy pomocy u ludzi mocnych, zdrowych, bogatych, mających władzę. Wobec krzyża jednak żadna z tych predyspozycji nie jest dość silna.
VI. Święta Weronika ociera twarz Jezusa
Ocierałeś „twarz Jezusową na obliczu Kościoła”, szczególnie wtedy, gdy na przełomie tysiącleci wezwałeś Kościół – nas wszystkich – do rachunku sumienia, do oczyszczenia pamięci i do nawrócenia. Ocierałeś twarz Jezusa zdeformowaną na obliczu Kościoła, pohańbioną grzechami Jego własnych dzieci: nietolerancją, przemocą, gwałtem, antysemityzmem, poniżeniem kobiet, tolerancją wielorakich upośledzeń (niewolnictwa), podziałami, schizmami, uwikłaniem w politykę... Czyniłeś to z odwagą i pokorą, ale przede wszystkim z MIŁOŚCIĄ! Wolny od lustracyjnej histerii, pochopnego i uproszczonego sądu, bez zapalczywości. Z MIŁOŚCIĄ. Dałeś nam niezwykłą lekcję: miłości do Chrystusa i do Kościoła; miłości wiernej także wtedy – przede wszystkim wtedy – gdy Jego twarz jest zniekształcona złem, grzechem, brudem.
My albo krytykujemy bez miłości i gorszymy się taką twarzą Kościoła, albo udajemy, że zawsze jest czysta i nieskalana, oburzając się na każdego, kto nazwie ów brud po imieniu.
VII. Drugi upadek Jezusa
Czy zawsze wszystko ci wychodziło? Raczej nie. Nie udało ci się, na przykład, pojechać do Rosji (choć bardzo chciałeś…).
Czy nigdy się nie pomyliłeś? Znów, raczej nie. Także w odniesieniu do ludzi – nawet i tych wysoko w Kościele promowanych…
Ale czy taka ma być właśnie miara człowieka i świętego? Nieomylność? Bezbłędność? Bezgrzeszność? Czy miarą świętości nie jest przede wszystkim miłość i jakość nawrócenia?! Uznanie swojej słabości?! Pokora w przyjęciu upomnienia?!
VIII. Jezus pociesza płaczące niewiasty
To spotkanie na drodze krzyżowej nie wzięło się znikąd. Jezus dostrzegł płaczące kobiety na ostatniej drodze swego życia, gdyż zauważał je zawsze i głęboko szanował w całym swoim publicznym życiu. Jest ono pełne spotkań z kobietami: Samarytanka, kobieta kananejska, Maria i Marta, Maria z Magdali, kobieta schwytana na cudzołóstwie, kobieta cierpiąca na upływ krwi (tradycja utożsamia ją z Weroniką), teściowa Piotra, wdowa z Nain, Zuzanna i inne kobiety wędrujące z Nim i z Jego uczniami, uboga wdowa, która wrzuciła do skarbony jeden grosz, MARYJA!
Janie Pawle II, każde z tych spotkań ważne było także i dla ciebie. Uczyłeś się z nich sam wrażliwości, szacunku, miłości i uczyłeś nas wszystkich. Przy tej stacji Jezusowej drogi krzyżowej chcemy ci podziękować za twój list o godności kobiety (Mulieris Dignitatem).
IX. Trzeci upadek
Temu, który nisko upadł, niełatwo jest okazać szacunek. I przebaczenie – wtedy, gdy jego grzech dotyka nas bezpośrednio. Janie Pawle II, swoją miłość i szacunek do człowieka, swoją wiarę w niego i nadzieję na dobro okazałeś nam najbardziej nie w spotkaniach z Matką Teresą czy bratem Rogerem, ale wtedy gdy w rzymskim więzieniu usiadłeś do rozmowy w cztery oczy z Ali Agcą – pełnej uwagi i skupienia, i prawdziwie serdecznych gestów.
X. Jezus z szat obnażony
Obnażony z szat Jezus mówi do każdego z nas: kocham cię! Mówi nam to swoją nagością. To mowa bez słów. To mowa ciała.
Człowiek wypowiada swoją miłość do drugiego nie tylko słowami. Tam, gdzie słowa są już za małe, tam, gdzie zamiast łączyć raczej przeszkadzają, w sytuacjach najbardziej intymnych i wyjątkowych – człowiek wyraża swą miłość przez ciało. Najpełniej i w sposób wyłączny w małżeństwie.
Uczyłeś nas tego, Janie Pawle II, właściwie całe swoje życie. Kto wie, może właśnie ta część twojego nauczania w perspektywie mijającego czasu okaże się najbardziej trwała i ważna?
Jesteśmy ci wdzięczni za to, że właśnie tak umiałeś nauczać o ludzkiej miłości, seksualności, jedności, czułości, oddaniu (ale i o wstydzie), płodności, rodzinie (ale i o dziewictwie i celibacie). O tym, jak człowiek – właśnie przez ciało – staje się bezinteresownym darem z siebie dla drugiego.
XI. Jezus przybity do krzyża
To nie były trzy godziny. To były długie lata narastającej choroby, obezwładniającej stopniowo: najpierw ręka, potem nogi, potem głos. Nie wszyscy rozumieli. Byli i tacy, co kpili – dokładnie tak, jak w przypadku Jezusa. „Trzęsąca się głowa Kościoła” – mówili.
„Zejdź z krzyża!” – mówili inni, ale także ty sam zmagałeś się z tym słowem. Był moment, gdy sam rozważałeś rezygnację… Ostatecznie jednak, jak wiemy z lektury twego testamentu, zostawiłeś decyzję Panu. Zjednoczony z Nim, obejmujący Go – Ukrzyżowanego – w ostatni twój na tej ziemi Wielki Piątek. Takiego cię pamiętamy.
XII. Śmierć Pana Jezusa na krzyżu
Pamiętamy godzinę: 21.37. Zaraz potem bił „Zygmunt”, a po nim wszystkie dzwony – jak tydzień wcześniej, na Wielkanoc. Wszyscy wiedzieliśmy, że to nie moment śmierci, lecz moment narodzin – DIES NATALIS.
To było twoje ostatnie kazanie. Nie, nie kazanie. Raczej u-kazanie: ŚWIADECTWO! O tym, że Jezus Chrystus umarł i ZMARTWYCHWSTAŁ JAKO PIERWSZY!
XIII. Ciało Pana Jezusa złożone w rękach Maryi
Maryja jest zawsze figurą Kościoła. Na Kalwarii jest niemal całymKościołem (apostołowie – z wyjątkiem Jana – uciekli).
Matka-Kościół (!) trzyma w rękach ciało każdego ze swoich umierających dzieci. Trzymał także twoje, Janie Pawle II. W tamtym czasie, w dniu twojego pogrzebu, wszyscy trzymaliśmy ciebie w swoich rękach, na swoich kolanach, w sercach, w myśli, w modlitwie, w bólu, w nadziei.
Przekonani jesteśmy o tym, jak ważne było to życie, które właśnie dobiegło tutaj kresu. Tak bardzo trzeba je zachować w pamięci, w pragnieniu kontynuacji, naśladowania, wypełnienia tego, czego nauczałeś i co pokazałeś, jeszcze głębszego zrozumienia i pomnożenia.
XIV. Jezus złożony w grobie
Grób nie był w stanie zatrzymać Jezusa. Grób – dzięki Jezusowi, Synowi Bożemu, Panu i Zbawcy – nie jest kresem także i twojej historii. „Miłość nigdy nie ustaje!”. Jest silniejsza niż śmierć.
Ze wszystkich stron Kościoła słyszymy o tym, że żyjesz i działasz. Wiemy też o tym z osobistego doświadczenia. Nachodzimy cię z naszą modlitwą – indywidualną i wspólną. Odszedłeś, a jesteś dostępny bardziej niż wtedy, gdy byłeś, i mocniejszy niż wtedy.
Niech będzie uwielbiony Bóg w swoich świętych! AMEN.


Źródło; Modlitewnik za wstawiennictwem świętego Jana Pawła II 
Imprimatur
Kuria Metropolitalna w Krakowie
nr 150/2014, 27 stycznia 2014 r.