poniedziałek, 2 marca 2015

Litania do Królowej Świata

Kyrie, eleison. Christe, eleison. Kyrie, eleison.
Boże Ojcze, Rodzicielu wszystkiego, co żyje – zmiłuj się nad nami.
Boże Synu, Zbawicielu każdego człowieka – zmiłuj się nad nami.
Boże Duchu, Odnowicielu rodzaju ludzkiego – zmiłuj się nad nami.
I
Maryjo, nowa Ewo czasów mesjańskich – módl się za nami.
Maryjo, córo Syjonu, dziedziczko pokoleń Izraela
Maryjo, jedyne dziecko Joachima i Anny
Maryjo, panno jerozolimska ofiarowana w świątyni
Maryjo wybrana pośród kobiet żydowskich
Maryjo, oblubienico cieśli Józefa
Maryjo, służebnico nazareńska
Maryjo, matko betlejemska
Maryjo, uciekinierko egipska
Maryjo galilejska z Kany i Kafarnaum
Maryjo judejska z Wieczernika i Golgoty
Maryjo niebiańska w Apokalipsie
II
Maryjo, wierna małżonko swego męża– módl się za nami.
Maryjo pielgrzymująca do domu Ojca
Maryjo zasłuchana w Bożym Słowie
Maryjo śpiewająca chwałę Boga
Maryjo bezdomna w swej ojczyźnie
Maryjo roztropna na wygnaniu
Maryjo wychowująca Dawcę Życia
Maryjo idąca za Nauczycielem Jezusem
Maryjo pouczająca uczniów swego Syna
Maryjo dzielna w swoim wdowieństwie
Maryjo zatroskana o weselne święto
Maryjo solidarna z matkami Izraela
Maryjo błogosławiąca dzieci i rodziców
Maryjo zadomowiona w psałterzu
III
Maryjo przygotowująca ucztę paschalną– módl się za nami.
Maryjo pielęgnująca tradycje swego ludu
Maryjo odróżniająca Hosanna i Alleluja
Maryjo niespokojna w noc Ogrójca
Maryjo przerażona biczowaniem Króla
Maryjo spłakana na drodze krzyżowej
Maryjo ofiarująca Miłość na Golgocie
Maryjo przyjmująca testament Syna
Maryjo spokojna w szabat wyzwolenia
Maryjo zadziwiona zmartwychwstaniem
Maryjo upraszająca dary Ducha Świętego
Maryjo zasypiająca w pokoju nieba
IV
Maryjo, Boża Rodzicielko Efeska– módl się za nami.
Maryjo, Hodigitrio z Konstantynopola
Maryjo, Salus Populi Romani
Maryjo Niepokalana z Lourdes i Fatimy
Maryjo w tysiącach ikon, figur i znaków
Maryjo przychodząca do ludzi tego świata
Maryjo obecna w piastowskich hymnach
Maryjo w kresowej i śląskiej historii
Maryjo paulińska z Jasnej Góry
Maryjo jagiellońska i krakowska
Maryjo lwowska i wiedeńska
Maryjo miłowana na całym świecie
V
Maryjo, gospodyni w domach emigrantów– módl się za nami.
Maryjo, przewodniczko w życiu i wędrowaniu
Maryjo, towarzyszko w odejściach i powrotach
Maryjo świadcząca o duchowych narodzinach
Maryjo, pocieszycielko w godzinach zagubienia
Maryjo, orędowniczko w przemianach ku świętości
Maryjo, służebnico w naszych pracach nad sumieniem
Maryjo, strażniczko naszych ślubowań i umów
Maryjo, nauczycielko słuchania i posłuszeństwa
Maryjo, sędzino naszych niewierności
Maryjo, mistrzyni wiary dziecięcej
Maryjo koronowana w naszych sercach
VI
Maryjo, Matko Mesjasza Jezusa– módl się za nami.
Maryjo, Matko Kościoła Świętego
Maryjo, Matko Europejczyków
Maryjo, Matko wszystkich Polaków
Maryjo, Matko Prymasa Tysiąclecia
Maryjo, Matko św. Jana Pawła II
Maryjo, Matko w wielu sanktuariach
Maryjo, Matko w seminariach i klasztorach
Maryjo, Matko pociechy na cmentarzach
Maryjo, Matko uczczona w kościołach
Maryjo, Matko zadomowiona w rodzinach
Maryjo, Matko moja na zawsze
VII
Boże Wszechmogący i Jedyny, Ty dałeś nam Matkę Twego jedynego Syna za przewodniczkę i królową; znamy Ją z Ewangelii i z polskich pielgrzymek; chcemy Ją ukoronować w sercach ku Twojej chwale i wiernie wypełniać wszystkie ślubowania. Spraw, prosimy za Jej wstawiennictwem, byśmy potrafili tu, na ziemi, żyć zbożnie i szczęśliwie, a odnaleźli się wszyscy w ojczyźnie niebieskiej. Przez naszego Pana, Jezusa Chrystusa, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego przez wszystkie wieki wieków. Amen.


Źródło; Modlitewnik za wstawiennictwem świętego Jana Pawła II 
Imprimatur
Kuria Metropolitalna w Krakowie
nr 150/2014, 27 stycznia 2014 r.

Litania do świętych szczególnie bliskich Janowi Pawłowi II

Kyrie, eleison. Christe, eleison. Kyrie, eleison.
Boże, Ojcze nasz w niebie – zmiłuj się nad nami.
Boże, Synu Jednorodzony Ojca – zmiłuj się nad nami.
Boże, Duchu Paraklecie – zmiłuj się nad nami.
Maryjo, Matko Najświętsza – módl się za nami.
Święty Józefie
Święty Piotrze
Święty Pawle
Święty Janie Ewangelisto
Święci Cyrylu i Metody
Święty Wojciechu
Święty Stanisławie ze Szczepanowa
Święta Jadwigo Śląska
Święty Tomaszu z Akwinu
Święta Jadwigo Królowo
Święty Janie Kanty
Święty Karolu Boromeuszu
Święty Janie od Krzyża
Święty Rafale Kalinowski
Święty Bracie Albercie
Święta Faustyno Kowalska
Święty Maksymilianie Kolbe
Święta Tereso Benedykto od Krzyża
Święta Joanno Beretto Mollo
Święty papieżu Janie XXIII
Święty Ojcze Pio
Błogosławiona Matko Tereso z Kalkuty

Baranku Boży, Synu umiłowany Ojca – przepuść nam, Panie.
Baranku Boży dźwigający krzyż paschalny – wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży udzielający się w Świętej Hostii – zmiłuj się nad nami.
Módlmy się:

Boże po trzykroć święty, Ty hojnie rozlewasz swoje łaski na człowieka i przez posługę apostolską Jana Pawła II ukazałeś w licznych świętych i błogosławionych prawdziwe wzory ludzkiej świętości do naśladowania w Kościele. Wysłuchaj próśb Matki Jezusa i wielu świętych szczególnie umiłowanych przez św. Jana Pawła II. Przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego. Amen.


Źródło; Modlitewnik za wstawiennictwem świętego Jana Pawła II 
Imprimatur
Kuria Metropolitalna w Krakowie
nr 150/2014, 27 stycznia 2014 r.

Litania do św. Jana Pawła II

Kyrie, eleison. Christe, eleison. Kyrie, eleison.
Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże – zmiłuj się nad nami.
Synu Odkupicielu świata, Boże – zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże – zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże – zmiłuj się nad nami.
Święta Maryjo –                                                                    módl się za nami.
Święty Janie Pawle II Zanurzony w Ojcu bogatym w miłosierdzie
Zjednoczony z Chrystusem, Odkupicielem człowieka
Napełniony Duchem Świętym, Panem i Ożywicielem
Całkowicie oddany Maryi
Przyjacielu Świętych i Błogosławionych
Następco Piotra i Sługo sług Bożych
Stróżu Kościoła nauczający prawd wiary
Ojcze Soboru i wykonawco jego wskazań
Umacniający jedność chrześcijan i całej rodziny ludzkiej
Gorliwy miłośniku Eucharystii
Niestrudzony pielgrzymie tej ziemi
Misjonarzu wszystkich narodów
Świadku wiary, nadziei i miłości
Wytrwały uczestniku cierpień Chrystusowych
Apostole pojednania i pokoju
Promotorze cywilizacji miłości
Głosicielu Nowej Ewangelizacji
Mistrzu wzywający do wypłynięcia na głębię
Nauczycielu ukazujący świętość jako miarę życia
Papieżu Bożego Miłosierdzia
Kapłanie gromadzący Kościół na składanie ofiary
Pasterzu prowadzący owczarnię do nieba
Bracie i mistrzu kapłanów
Ojcze osób konsekrowanych
Patronie rodzin chrześcijańskich
Umocnienie małżonków
Obrońco nienarodzonych
Opiekunie dzieci, sierot i opuszczonych
Przyjacielu i wychowawco młodzieży
Dobry samarytaninie dla cierpiących
Wsparcie dla ludzi starszych i samotnych
Głosicielu prawdy o godności człowieka
Mężu modlitwy zanurzony w Bogu
Miłośniku liturgii sprawujący Ofiarę na ołtarzach świata
Uosobienie pracowitości
Zakochany w krzyżu Chrystusa
Przykładnie realizujący powołanie
Wytrwały w cierpieniu
Wzorze życia i umierania dla Pana
Upominający grzeszników
Wskazujący drogę błądzącym
Przebaczający krzywdzicielom
Szanujący przeciwników i prześladowców
Rzeczniku i obrońco prześladowanych
Wspierający bezrobotnych
Zatroskany o bezdomnych
Odwiedzający więźniów
Umacniający słabych
Uczący wszystkich solidarności
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata – przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata – wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata – zmiłuj się nad nami.
Módl się za nami św. Janie Pawle II.
Abyśmy życiem i słowem głosili światu Chrystusa, Odkupiciela człowieka.
Módlmy się:
Miłosierny Boże, przyjmij nasze dziękczynienie za dar apostolskiego życia i posłannictwa św. Jana Pawła II i za jego wstawiennictwem pomóż nam wzrastać w miłości do Ciebie i odważnie głosić miłość Chrystusa wszystkim ludziom. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.


Źródło; Modlitewnik za wstawiennictwem świętego Jana Pawła II 
Imprimatur
Kuria Metropolitalna w Krakowie
nr 150/2014, 27 stycznia 2014 r.

Anioł Pański



Dobry Ojcze, w połowie dnia staję przed Tobą z modlitwą dziękczynienia. Szczególnie dziękuję za (podać). Dziękuję także za wzór życia zgodnego z Twoimi oczekiwaniami, jaki daje mi Maryja.
Święty Jan Paweł II nauczał, że „Maryja jest niewiastą niezachwianej wiary: «błogosławiona, która uwierzyła» (por. Łk 1,45), błogosławiona, ponieważ «usłyszała słowo Boże i zachowała je» (por. Łk 11,28). […] Idźmy więc za Nią w pielgrzymce wiary, naśladujmy Jej życie całkowicie oddane Chrystusowi. Kościół wpatruje się w Maryję, uznając Ją za swą Matkę i Pierwowzór. […] Jak kiedyś podczas wesela w Kanie, tak i dzisiaj Maryja kieruje nas do Chrystusa: «Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie» (J 2,5)”.
Za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, papieża bardzo kochającego Maryję, proszę Cię, Ojcze, przyjmij ode mnie drugą połowę dnia. Spraw, abym był Ci oddany jak Maryja i abym umiał wykonać to wszystko, czego oczekuje ode mnie Jezus. Amen.


Źródło; Modlitewnik za wstawiennictwem świętego Jana Pawła II 
Imprimatur
Kuria Metropolitalna w Krakowie
nr 150/2014, 27 stycznia 2014 r.

Droga Krzyżowa



Panie Jezu Chryste, chcemy przejść Twoją drogę krzyżową. Chcemy to uczynić razem z papieżem Janem Pawłem II, świętym. Jego droga życia – potwierdzona przez Kościół kanonizacją – była również, na jego miarę, drogą krzyżową. Taka jest zresztą droga każdego z nas.
I. Jezus przed sądem Piłata
Prawdziwy sąd nad Jezusem nie odbywał się na Litostrotos. Nie należał do Piłata. Należał do Boga. To nie Piłat, to OJCIEC – i to jedynie On – widział czyny Jezusa w pełnej prawdzie. Tylko On potrafił je w pełni ocenić. Swój sąd objawił, wskrzeszając Jezusa trzeciego dnia i wywyższając po swojej prawicy.
Tak jest w przypadku każdego człowieka, każdego z nas. Człowiek wart jest tyle, ile jest wart w oczach Boga. Prawda jest taka, że w oczach Boga każdy z nas jest wart więcej niż w oczach ludzkich. Bóg patrzy na nas z nieskończoną miłością. Bóg widzi w nas ŚWIĘTYCH, spodziewa się po nas świętości. Zapewne cieszy się, gdy może ją w szczególny sposób objawić i potwierdzić znakami.
Janie Pawle II, napisano o tobie tysiące książek; wystawiono dziesiątki ocen. Stoisz ciągle przed ludzkim, wielotwarzowym trybunałem. Kanonizacja objawia nam Boży wyrok o Tobie. Nieomylny.
II. Jezus bierze krzyż na swe ramiona
„Przyjmuję”.
Co to był za moment! Do dziś jest atrakcyjnym przedmiotem analiz. Co to znaczyło dla Kościoła, który po czterech wiekach otrzymał papieża spoza Włoch – „z dalekiego kraju”? Co to znaczyło dla PRL-u i dla całego wschodniego bloku oraz jak przerazili się „towarzysze”? Co to znaczyło dla ludzi, wśród których wyrosłeś i dojrzałeś do tego momentu? Jak bardzo poczuli się ważni, wyróżnieni i podniesieni wraz z tobą?
Poruszamy się po powierzchni, po naskórku rzeczywistości. Nie docieramy do głębi rzeczy i wydarzeń, do tego, czym są w istocie…
Na modlitwie jednak – na tej modlitwie drogi KRZYŻOWEJ – odsłania się przed nami rąbek tego, co ty musiałeś wówczas rozumieć – tego, że został ci zadany wyjątkowy udział w Jezusowej historii zbawienia świata, a ono nie dokonuje się nigdy (na żadnym ze swoich etapów) inaczej, jak tylko przez KRZYŻ. Nie może go minąć, obejść. Nie może się przed nim zabezpieczyć.III. Pierwszy upadek Pana Jezusa
Świat nie lubi dziś słuchać o upadku, a już na pewno nie lubi słuchać o upadku, którego źródłem jest grzech. Świat – także ten, który zadomowił się w Kościele – nie lubi słuchać o potrzebie nawrócenia, pokuty, spowiedzi. Jeśli już musi mówić o upadku, to raczej w kategoriach zranienia i uzdrowienia. Ale grzechu i pokuty? NIE!
Ty jeden z pierwszych cyklów swoich katechez środowych poświęciłeś rzeczywistości grzechu. Potem pisałeś o niej w adhortacji Reconciliatio et poenitentia i wracałeś przy wielu innych okazjach. Wszystko po to, byśmy nie bagatelizowali grzechu w swoim życiu. Byśmy nie uciekali od osobistej odpowiedzialności za swoje czyny. Byśmy postrzegali ich konsekwencje, które dotyczą nie tylko nas samych, ale również wielu naszych braci i sióstr.
IV. Jezus spotyka Matkę
To niewątpliwie i twoja stacja, Janie Pawle II. Spotkałeś Matkę – Maryję – na swojej drodze krzyżowej, w samym środku doświadczenia krzyża: osierocenia przez matkę i ojca, w Wadowicach i w Kalwarii, a potem, w czas wojny, w wierze i modlitwie Jana Tyranowskiego, który cię uczył różańca. Widziałeś Ją przy sobie w godzinie zamachu na twe życie. Widziałeś Jej rękę prowadzącą kulę – rękę pewniejszą od ręki zamachowca. Totus Tuus… et omnia mea Tua sunt!
Stajesz przed nami jak Izajasz i mówisz: „To jest droga; idźcie nią!” (Iz 30,21). Relacja z Matką. Nie zasłaniająca; od-słaniająca (!) relację z Jezusem. Prowadząca do Niego. Jednocząca z Nim. Pozwalająca Go lepiej zrozumieć – w Jego realnym człowieczeństwie.
Czy mógłbyś być prawdziwym i dobrym Jego wikariuszem bez tego spotkania z Jego Matką?

V. Szymon z Cyreny pomaga dźwigać krzyż Jezusowi
Kim był twój Szymon z Cyreny, Janie Pawle II? Zapewne miał niejedno imię… Zapewne też nie poznałeś za życia wszystkich, którzy chcieli ci pomóc… i pomogli. Niektórych jednak rozpoznałeś! Świadczą o tym także twoje osobiste zapiski duchowe, jak choćby ta z października 1978 roku:
„Dnia 13 X 1978 mój drogi przyjaciel bp Andrzej Deskur doznał nieoczekiwanego ataku, który sprowadził na Niego częściowy paraliż. Pomimo kuracji w Poliklinice Gemelli, a potem z kolei w Szwajcarii, paraliż nie cofnął się. Dnia 14 X odwiedziłem Andrzeja w szpitalu, udając się na konklawe, które miało dokonać wyboru następcy po śmierci Jana Pawła I (26 VIII - 28 IX 1978). Trudno mi nie wiązać faktu, że w dniu 16 X zostałem wybrany owym następcą, z wydarzeniem, które o 3 dni poprzedziło ten wybór. Ofiara mojego Brata w biskupstwie Andrzeja wydaje mi się jakby przygotowaniem do tego faktu. Wszystko zostało wpisane poprzez Jego cierpienie w tajemnicę Krzyża i Odkupienia dokonanego przez Chrystusa. Pewną analogię znajduję w wydarzeniu sprzed 11 lat, kiedy w czasie mojego pobytu na konsystorzu w Rzymie, gdy zostałem powołany do kolegium kardynalskiego, mój przyjaciel ks. Marian Jaworski stracił rękę w katastrofie kolejowej pod Nidzicą. Andrzej, pracując od lat pięćdziesiątych w Komisji Środków Przekazu (ostatnio jako jej przewodniczący), wprowadził mnie w wiele spraw istotnych dla Stolicy Apostolskiej. Ostatnim słowem tej inicjacji stał się Jego krzyż. Debitor factus sum [Stałem się dłużnikiem]”.
Dwójka chorych przyjaciół wspierających cię na drodze krzyża jak Szymon z Cyreny, mocnych słabością, cierpieniem, współ-cierpieniem. Zapewne nie jest to oczywiste: szukać mocnego wsparcia u ludzi doświadczonych słabością. Chętniej szukamy pomocy u ludzi mocnych, zdrowych, bogatych, mających władzę. Wobec krzyża jednak żadna z tych predyspozycji nie jest dość silna.
VI. Święta Weronika ociera twarz Jezusa
Ocierałeś „twarz Jezusową na obliczu Kościoła”, szczególnie wtedy, gdy na przełomie tysiącleci wezwałeś Kościół – nas wszystkich – do rachunku sumienia, do oczyszczenia pamięci i do nawrócenia. Ocierałeś twarz Jezusa zdeformowaną na obliczu Kościoła, pohańbioną grzechami Jego własnych dzieci: nietolerancją, przemocą, gwałtem, antysemityzmem, poniżeniem kobiet, tolerancją wielorakich upośledzeń (niewolnictwa), podziałami, schizmami, uwikłaniem w politykę... Czyniłeś to z odwagą i pokorą, ale przede wszystkim z MIŁOŚCIĄ! Wolny od lustracyjnej histerii, pochopnego i uproszczonego sądu, bez zapalczywości. Z MIŁOŚCIĄ. Dałeś nam niezwykłą lekcję: miłości do Chrystusa i do Kościoła; miłości wiernej także wtedy – przede wszystkim wtedy – gdy Jego twarz jest zniekształcona złem, grzechem, brudem.
My albo krytykujemy bez miłości i gorszymy się taką twarzą Kościoła, albo udajemy, że zawsze jest czysta i nieskalana, oburzając się na każdego, kto nazwie ów brud po imieniu.
VII. Drugi upadek Jezusa
Czy zawsze wszystko ci wychodziło? Raczej nie. Nie udało ci się, na przykład, pojechać do Rosji (choć bardzo chciałeś…).
Czy nigdy się nie pomyliłeś? Znów, raczej nie. Także w odniesieniu do ludzi – nawet i tych wysoko w Kościele promowanych…
Ale czy taka ma być właśnie miara człowieka i świętego? Nieomylność? Bezbłędność? Bezgrzeszność? Czy miarą świętości nie jest przede wszystkim miłość i jakość nawrócenia?! Uznanie swojej słabości?! Pokora w przyjęciu upomnienia?!
VIII. Jezus pociesza płaczące niewiasty
To spotkanie na drodze krzyżowej nie wzięło się znikąd. Jezus dostrzegł płaczące kobiety na ostatniej drodze swego życia, gdyż zauważał je zawsze i głęboko szanował w całym swoim publicznym życiu. Jest ono pełne spotkań z kobietami: Samarytanka, kobieta kananejska, Maria i Marta, Maria z Magdali, kobieta schwytana na cudzołóstwie, kobieta cierpiąca na upływ krwi (tradycja utożsamia ją z Weroniką), teściowa Piotra, wdowa z Nain, Zuzanna i inne kobiety wędrujące z Nim i z Jego uczniami, uboga wdowa, która wrzuciła do skarbony jeden grosz, MARYJA!
Janie Pawle II, każde z tych spotkań ważne było także i dla ciebie. Uczyłeś się z nich sam wrażliwości, szacunku, miłości i uczyłeś nas wszystkich. Przy tej stacji Jezusowej drogi krzyżowej chcemy ci podziękować za twój list o godności kobiety (Mulieris Dignitatem).
IX. Trzeci upadek
Temu, który nisko upadł, niełatwo jest okazać szacunek. I przebaczenie – wtedy, gdy jego grzech dotyka nas bezpośrednio. Janie Pawle II, swoją miłość i szacunek do człowieka, swoją wiarę w niego i nadzieję na dobro okazałeś nam najbardziej nie w spotkaniach z Matką Teresą czy bratem Rogerem, ale wtedy gdy w rzymskim więzieniu usiadłeś do rozmowy w cztery oczy z Ali Agcą – pełnej uwagi i skupienia, i prawdziwie serdecznych gestów.
X. Jezus z szat obnażony
Obnażony z szat Jezus mówi do każdego z nas: kocham cię! Mówi nam to swoją nagością. To mowa bez słów. To mowa ciała.
Człowiek wypowiada swoją miłość do drugiego nie tylko słowami. Tam, gdzie słowa są już za małe, tam, gdzie zamiast łączyć raczej przeszkadzają, w sytuacjach najbardziej intymnych i wyjątkowych – człowiek wyraża swą miłość przez ciało. Najpełniej i w sposób wyłączny w małżeństwie.
Uczyłeś nas tego, Janie Pawle II, właściwie całe swoje życie. Kto wie, może właśnie ta część twojego nauczania w perspektywie mijającego czasu okaże się najbardziej trwała i ważna?
Jesteśmy ci wdzięczni za to, że właśnie tak umiałeś nauczać o ludzkiej miłości, seksualności, jedności, czułości, oddaniu (ale i o wstydzie), płodności, rodzinie (ale i o dziewictwie i celibacie). O tym, jak człowiek – właśnie przez ciało – staje się bezinteresownym darem z siebie dla drugiego.
XI. Jezus przybity do krzyża
To nie były trzy godziny. To były długie lata narastającej choroby, obezwładniającej stopniowo: najpierw ręka, potem nogi, potem głos. Nie wszyscy rozumieli. Byli i tacy, co kpili – dokładnie tak, jak w przypadku Jezusa. „Trzęsąca się głowa Kościoła” – mówili.
„Zejdź z krzyża!” – mówili inni, ale także ty sam zmagałeś się z tym słowem. Był moment, gdy sam rozważałeś rezygnację… Ostatecznie jednak, jak wiemy z lektury twego testamentu, zostawiłeś decyzję Panu. Zjednoczony z Nim, obejmujący Go – Ukrzyżowanego – w ostatni twój na tej ziemi Wielki Piątek. Takiego cię pamiętamy.
XII. Śmierć Pana Jezusa na krzyżu
Pamiętamy godzinę: 21.37. Zaraz potem bił „Zygmunt”, a po nim wszystkie dzwony – jak tydzień wcześniej, na Wielkanoc. Wszyscy wiedzieliśmy, że to nie moment śmierci, lecz moment narodzin – DIES NATALIS.
To było twoje ostatnie kazanie. Nie, nie kazanie. Raczej u-kazanie: ŚWIADECTWO! O tym, że Jezus Chrystus umarł i ZMARTWYCHWSTAŁ JAKO PIERWSZY!
XIII. Ciało Pana Jezusa złożone w rękach Maryi
Maryja jest zawsze figurą Kościoła. Na Kalwarii jest niemal całymKościołem (apostołowie – z wyjątkiem Jana – uciekli).
Matka-Kościół (!) trzyma w rękach ciało każdego ze swoich umierających dzieci. Trzymał także twoje, Janie Pawle II. W tamtym czasie, w dniu twojego pogrzebu, wszyscy trzymaliśmy ciebie w swoich rękach, na swoich kolanach, w sercach, w myśli, w modlitwie, w bólu, w nadziei.
Przekonani jesteśmy o tym, jak ważne było to życie, które właśnie dobiegło tutaj kresu. Tak bardzo trzeba je zachować w pamięci, w pragnieniu kontynuacji, naśladowania, wypełnienia tego, czego nauczałeś i co pokazałeś, jeszcze głębszego zrozumienia i pomnożenia.
XIV. Jezus złożony w grobie
Grób nie był w stanie zatrzymać Jezusa. Grób – dzięki Jezusowi, Synowi Bożemu, Panu i Zbawcy – nie jest kresem także i twojej historii. „Miłość nigdy nie ustaje!”. Jest silniejsza niż śmierć.
Ze wszystkich stron Kościoła słyszymy o tym, że żyjesz i działasz. Wiemy też o tym z osobistego doświadczenia. Nachodzimy cię z naszą modlitwą – indywidualną i wspólną. Odszedłeś, a jesteś dostępny bardziej niż wtedy, gdy byłeś, i mocniejszy niż wtedy.
Niech będzie uwielbiony Bóg w swoich świętych! AMEN.


Źródło; Modlitewnik za wstawiennictwem świętego Jana Pawła II 
Imprimatur
Kuria Metropolitalna w Krakowie
nr 150/2014, 27 stycznia 2014 r.

Koronka do Miłosierdzia Bożego



Pięć ran na ciele Zbawiciela ukrzyżowanego i zmartwychwstałego.
Ziarenka koronki są jak krople krwi i potu w Ogrójcu, przed trybunałem i namiestnikiem, w karcerze, na drodze krzyżowej i na Kalwarii.
Święta Faustyna i św. Jan Paweł II dali świadectwo zaufania do Jezusa dobrego i sprawiedliwego. Chcę modlić się, będąc świadomym swoich grzechów i pragnąc nawrócenia.
W porze ofiary mesjańskiej odzywam się do Boga: Miłosierdzia! Dla mnie, dla nas i całego świata.
Na początku:

Ojcze nasz..., Zdrowaś, Maryjo..., Wierzę w Boga...
Na dużych paciorkach różańca:

Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo najmilszego Syna Twojego, a Pana naszego Jezusa Chrystusa – na przebłaganie za grzechy nasze i świata całego.
Na małych paciorkach różańca (10 razy):

Dla Jego bolesnej męki – miej miłosierdzie dla nas i świata całego.
Na zakończenie (3 razy):

Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny, zmiłuj się nad nami i nad całym światem.
O Krwi i Wodo, któraś wytrysnęła z Serca Jezusowego jako zdrój miłosierdzia dla nas, ufamy Tobie!



Źródło; Modlitewnik za wstawiennictwem świętego Jana Pawła II 
Imprimatur
Kuria Metropolitalna w Krakowie
nr 150/2014, 27 stycznia 2014 r.

Rozważania różańcowe ze św. Janem Pawłem II

Święty Jan Paweł II uczył, że „różaniec to skarb, który trzeba odkryć”. Niech pomocą w zgłębianiu tajemnic z życia Jezusa i Maryi będą przesuwane przez nas paciorki, które oplatają smutki, radości i blaski naszego życia. Powtarzając kolejne Zdrowaś, Maryjo, jak całkowicie oddany Maryi papież, zawierzajmy siebie Tej, która uwierzyła słowu Boga i dzięki temu stała się naszą przewodniczką na drodze do nieba.
Tajemnice radosne
1. Zwiastowanie
Dwa tysiące lat temu dokonała się w Nazarecie wielka tajemnica. Jak nauczał św. Jan Paweł II, Bóg w sposób nieoczekiwany wkroczył w życie Maryi. Objawił Jej przez archanioła Gabriela, że stanie się „Matką Syna, który będzie Mesjaszem, Pomazańcem Pańskim”. Papież przypomniał, że Maryja nie pytała o możliwość spełnienia obietnicy, a jedynie o sposób jej spełnienia. Jednocześnie wypowiedziała pełną wiary zgodę: „Oto ja służebnica Pańska. Niech mi się stanie według słowa twego”.
2. Nawiedzenie
W Ain Karim, w czasie spotkania z Elżbietą – jak rozważał św. Jan Paweł II – „niejako wybucha jasnym, ożywczym płomieniem ducha” wyznanie wiary Maryi. Matka Pana pokazała, że Boża miłość przychodzi na ziemię jako niepojęty i nieodwracalny dar. Ojciec Święty przypomina, że Maryja wyśpiewała swoim sercem Magnificat, czyli radosny hymn uwielbienia na cześć Boga. Miała świadomość, że w Jej życiu dokonuje się spełnienie obietnicy danej przez Wszechmocnego.
3. Boże Narodzenie
Papież Polak nauczał, że Boże Narodzenie jest przyjęciem człowieka „w całej prawdzie, w jego wielkiej godności obrazu i podobieństwa Bożego, ale także w jego dziedzicznej grzeszności, w jakiej Bóg przyjmuje człowieka”. Powtarzał również za aniołami: „Nie lękajcie się!”. I prosił: „Otwórzcie drzwi Chrystusowi”. Jakby chciał powiedzieć: Niech wasze serca będą jak betlejemska stajenka dla małego Jezusa i wszystkich, których inni przyjąć nie chcieli. Bo „w sercu chrześcijan każdy dzień jest Bożym Narodzeniem”.
4. Ofiarowanie
Tajemnica ofiarowania w czterdziestym dniu po narodzeniu Dzieciątka Jezus, jak zauważył św. Jan Paweł II, „prowadzi nas wspólnie z Maryją i Józefem do świątyni jerozolimskiej”. To tam, „pośród rytuału przewidzianego Prawem Mojżesza, nagle rozbrzmiewa głos starca” Symeona, który temu wydarzeniu nadał wymiar prorocki. Pod natchnieniem Ducha wskazał on na Dziecię Jezus jako na znak, „któremu się sprzeciwiają”. W związku z tym także duszę Maryi przeniknie miecz cierpienia.
5. Odnalezienie
Radosne opowiadanie o dwunastoletnim Jezusie w świątyni jerozolimskiej odkrywa również dramat. Jak uczył św. Jan Paweł II, „ukazuje się On tutaj w swej Boskiej mądrości i zasadniczo jako Ten, kto naucza”. W ten sposób zapowiada ewangeliczny radykalizm, „który w obliczu bezwzględnych wymogów Królestwa wykracza ponad najserdeczniejsze nawet więzi ludzkie”. Papież podkreślił, że nawet Józef i Maryja byli „zatrwożeni i zaniepokojeni”, nie rozumiejąc słów Jezusa, które do nich wypowiedział.
Tajemnice światła
1. Chrzest Jezusa
Nad brzegiem Jordanu, gdzie nauczał Jan Chrzciciel, pojawia się „młody Galilejczyk”, by przyjąć chrzest. W tym wydarzeniu, jak uczył św. Jan Paweł II, objawia się tajemnica Trójcy: „Ojciec – początek i źródło życia i świętości; Syn, który przyszedł na świat, aby uwolnić go od grzechu i śmierci; Duch Święty, który swoją mocą podtrzymuje dzieło odkupienia”. Jak zaznaczył papież, to wydarzenie ma także i nam uświadomić „znaczenie i doniosłość własnego chrztu”, by być mu wiernym w codziennym życiu.
2. Objawienie siebie na weselu
W Kanie Galilejskiej miał miejsce początek znaków. Wtedy to, jak zauważył św. Jan Paweł II, „Chrystus, przemieniając wodę w wino, dzięki interwencji Maryi, pierwszej z wierzących, otwiera serca uczniów na wiarę”. Papież, mówiąc natomiast o Maryi jako pewnej drodze do Chrystusa, stwierdził: „Pobożność do Matki Pana, jeśli jest autentyczna, zawsze prowadzi do kształtowania naszego życia zgodnie z duchem i wartościami Ewangelii”.
3. Głoszenie królestwa Bożego
Jak nauczał św. Jan Paweł II, Jezus „jest Tym, który – ogłoszony przy chrzcie umiłowanym Synem Ojca – zwiastuje nadejście Królestwa, świadczy o nim swoimi czynami, obwieszcza jego wymogi”. Jezus dokonywał proklamacji królestwa, jak przypomniał św. Jan Paweł II, „słowami oraz poprzez znaki łaski i miłosierdzia”. W tym celu przemierzał z apostołami oraz grupą usługujących kobiet miasta i wioski, przyciągając tłumy słuchaczy, licznych rozmówców i szukających uzdrowienia chorych.
4. Przemienienie
Wydarzenie z góry Tabor, jak nauczał św. Jan Paweł II, „jest nie tylko objawieniem chwały Chrystusa, ale także przygotowuje do doświadczeń Jego Krzyża. Wiąże się z «wejściem na górę» i z «zejściem z góry»”. Uczniowie Piotr, Jakub i Jan po tym szczególnym doświadczeniu mają powrócić, jak przypomniał papież, „do rzeczywistości codziennej” i tam w posłuszeństwie Jezusowi i wraz z Nim „wypełniać z trudem Boży zamysł i odważnie wejść na drogę Krzyża”.
5. Ustanowienie Eucharystii
„Eucharystia – jak pisał św. Jan Paweł II – to prawdziwa uczta, na której Chrystus ofiaruje siebie jako pokarm”. Jest więc, z woli samego Jezusa, pokarmem ludu Bożego w drodze do niebieskiej ojczyzny i ucztą braterskiej miłości. Jak przypomniał papież: „Kto się karmi Chrystusem w Eucharystii, nie potrzebuje wyczekiwać zaświatów, żeby otrzymać życie wieczne: posiada je już na ziemi, jako przedsmak przyszłej pełni, która obejmie człowieka do końca”.
Tajemnice bolesne
1. Modlitwa w Ogrójcu
Jezus wyszedł na Górę Oliwną wraz z apostołami, by się modlić. Jak nauczał św. Jan Paweł II, „modlitwa w Ogrójcu tłumaczy się nie tylko w związku z męką i śmiercią krzyżową, ale także – niemniej ściśle – z Ostatnią Wieczerzą”. Papież przypomniał, że modlitwa Jezusa w Ogrójcu otwiera nas na prawdę „o powołaniu i posłannictwie Syna, który przyszedł na świat, ażeby wypełnić ojcowską wolę Boga, aż do ostatniego «wykonało się»”.
2. Biczowanie
„Dramat Piłata – nauczał św. Jan Paweł II – kryje się w tym pytaniu: Cóż to jest prawda?”. Było to podstawowe pytanie o jego odniesienie do prawdy, a może próba „ucieczki przed głosem sumienia, które wzywało, by rozeznać prawdę i pójść za nią”. Oskarżyciele Jezusa domagają się śmierci krzyżowej, chcą „wydać wyrok skazujący na niewinnego”. Na niewiele zdają się, jak nauczał papież, „półśrodki, do których ucieka się Piłat. Nie wystarcza okrutna kara biczowania wymierzona Oskarżonemu”.
3. Cierniem ukoronowanie
Święty Jan Paweł II nauczał: „Kiedy Piłat wyprowadza Jezusa ubiczowanego i w cierniowej koronie, zdaje się szukać słowa, które w jego mniemaniu powinno przekonać nieustępliwy tłum. Wskazując na Jezusa, mówi: «Oto Człowiek!»”. Jezus stał się bliski wszystkim cierpiącym. Jak rozważał papież, „przybliżył się do świata ludzkiego cierpienia przez to, że sam to cierpienie wziął na siebie”. W ten sposób przypomniał nam, że cierpienie „zawsze jest próbą, czasem nad wyraz ciężką próbą, której poddane zostaje człowieczeństwo”.
4. Dźwiganie krzyża
Jezus, podążając na Golgotę, dźwigał krzyż, który jako znak hańbiącej śmierci był zarezerwowany dla najniższej kategorii ludzi. W tym kontekście św. Jan Paweł II mówił do wierzących: „Szymonie z Cyreny, bądź solidarny z człowiekiem, który cierpi! Pomóż mu. Zamień przymus zewnętrzny na wewnętrzną potrzebę serca”. Dzięki Chrystusowi, jak przypomniał papież, krzyż stał się kluczem. „Odtąd przy pomocy tego klucza człowiek będzie otwierał drzwi głębi Bożej tajemnicy”.
5. Ukrzyżowanie
Święty Jan Paweł II mówił, że najbardziej paradoksalny aspekt tajemnicy Jezusa „ujawnia się w ostatniej godzinie, w godzinie Krzyża. Jest to tajemnica w tajemnicy, którą człowiek może jedynie adorować na kolanach”. Jezus Chrystus uczy nas poprzez swoje cierpienie wrażliwości, delikatności i współczucia, ukazując krzyż jako znak miłości bez granic. Jak przypomniał papież, „choć Jezus umierał pogrążony w otchłani cierpienia, modlił się jeszcze o przebaczenie dla swoich oprawców”.
Tajemnice chwalebne
1. Zmartwychwstanie
W dziejach zbawienia zmartwychwstanie Jezusa jest czymś wyjątkowym. Jak nauczał św. Jan Paweł II, „po ciężkim boju Chrystus powraca jako zwycięzca i przechodzi przez scenę historii, ogłaszając Dobrą Nowinę: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem», «Ja jestem światłością świata»”. W ten sposób przynosi ziemi pokój, który stanowi owoc zwycięstwa „nad grzechem, śmiercią, które odniósł za ogromną cenę”. Ten pokój „jest głęboki i pełny, niesie pojednanie człowieka z Bogiem, z samym sobą i z całym stworzeniem”.
2. Wniebowstąpienie
Czterdzieści dni po swoim zmartwychwstaniu Jezus powrócił do Ojca. Wniebowstąpienie, mówił św. Jan Paweł II, stawia nas „w obliczu podwójnej tajemnicy: tajemnicy porządku i przeznaczenia przedwiecznie ustalonego przez Boga, który w swoim cudownym i dla nas niezbadanym planie wyznacza drogi, czas i rytm dziejów zbawienia oraz tajemnicy obecności Chrystusa w świecie ludzi za pośrednictwem Ducha Świętego”. Jezus, „wstępując do Nieba, także i nam przygotował drogę”.
3. Zesłanie Ducha Świętego
Pięćdziesiątnica to początek publicznej działalności Kościoła. Jak nauczał św. Jan Paweł II, „Duch Święty zstępuje na Apostołów i na Kościół, abyśmy odnawiając w Eucharystii pamiątkę śmierci Chrystusa, mogli uczestniczyć w nowym życiu Jego Ciała uwielbionego przez Ducha”. W ten sposób, mówił papież, Duch Święty przypomina, że „Ewangelii nie można narzucić, ale trzeba ją proponować, bo tylko wówczas, gdy zostaje przyjęta dobrowolnie i z miłością, może skutecznie oddziaływać”.
4. Wniebowzięcie
Święty Jan Paweł II nauczał, że „Maryja, w odróżnieniu od pozostałych chrześcijan, którzy umierają w stanie łaski Bożej, wraz z ciałem została wzięta do niebieskiej chwały”. Zasadniczą przyczyną wniebowzięcia jest Boskie macierzyństwo Maryi. Sięgając zaś do skarbca Tradycji Kościoła, papież zauważył, iż „wniebowzięcie od zawsze stanowiło element wiary ludu chrześcijańskiego, który wierząc w wejście Maryi do chwały niebieskiej, głosił przez to uwielbienie Jej ciała”.
5. Ukoronowanie
„Maryja wzięta do nieba – uczył św. Jan Paweł II – zyskuje udział we władzy Syna i przyczynia się do wzrostu Królestwa, uczestniczy w szerzeniu w świecie łaski Bożej”. Dzieje się to, jak przypomniał papież, ponieważ „Maryja, pozostając podporządkowana Chrystusowi, jest Królową, która posiada i sprawuje władzę nad wszechświatem udzieloną Jej przez Syna”. W ten sposób wzięta do chwały nieba Maryja dzieli się z ludźmi „życiem i miłością Chrystusa”. 


Źródło; Modlitewnik za wstawiennictwem świętego Jana Pawła II 
Imprimatur
Kuria Metropolitalna w Krakowie
nr 150/2014, 27 stycznia 2014 r.