wtorek, 27 maja 2014

MYŚLI ŚW. URSZULI LEDÓCHOWSKIEJ

MYŚLI ŚW.  URSZULI LEDÓCHOWSKIEJ



Apostolstwo, które szczególnie dziś, w naszych czasach, bardzo jest pożądane, potrzebne i skuteczne, to apostolstwo uśmiechu. Uśmiech na twojej twarzy wywołuje uśmiech na innych twarzach, a z uśmiechem wstępuje do duszy trochę radości, trochę ciepła, trochę ufności. Uśmiech rozprasza chmury nagromadzone w duszy.



Krzyż to źródło łaski, źródło miłości, źródło zasług, jeżeli umiemy go dobrze przyjmować i dźwigać i jeżeli z krzyża zrobimy sobie przyjaciela, kochanego towarzysza naszej ziemskiej wędrówki.
                

Nie sztuka znosić jednorazowe wielkie cierpienie, ale sztuka cierpieć dzień w dzień, prawie beznadziejnie, cierpieć przez długie miesiące, lata, nie widząc końca próby, a przy tym nie upadać na duchu, nie narzekać, nie zniechęcać się, nie buntować się – to dopiero cnota wielka, wspaniała.


Świat dzisiejszy goni za rozrywkami, zabawami, szuka gorączkowo wesela, bo prawdziwej Bożej wesołości nie posiada. Bo też Boża wesołość to cnota, a cnotę trzeba nabywać walką, pracą nad sobą.

Największym aktem miłości bliźniego jest stała słoneczność duszy, rozsyłająca wszędzie prpmienie swe jasne i ciepłe.

Wczytuj się w Ewangelię - a nie będzie w życiu Twym tych chwil strasznych, ciemnych, rozpaczy pełnych, kiedy dusza czuje się zupełnie sama, opuszczona - bo Jezus zawsze będzie blisko Ciebie, a przy Jezusie zawsze i wszędzie, nawet w największym bólu - pokój, ufność i szczęście Boże.
Ciężkie dziś życie, pełne goryczy i smutku – i wielka zasługa ułatwić innym dźwiganie krzyża życia.

Umiejmy patrzeć na wszystko jasnym wzrokiem miłości. Dobro, bez zazdrości, nazwać dobrem, a nawet na to, co jest złe, patrzeć okiem wyrozumiałym, które potrafi odróżnić zły czyn od intencji, której nie zna.
Bądźmy dobrzy dla zwierząt, kwiatów dla wszystkich stworzeń, bo każde z nich Bóg stworzył w swojej dobroci, czcijmy więc ją we wszystkich stworzeniach.
Egzamin! To słowo, które niejedną biedną ludzką istotę strachem przejmuje. Egzamin - to znaczy zdać sprawę z tego, co się zrobiło przez pewien przeciąg czasu i do jakich rezultatów doszło się tą pracą. Lecz najważniejszy jest egzamin, który nas czeka po tamtej stronie życia, który nam otwiera podwoje Królewstwa Bożego, królestwa wiecznej miłości, wiecznej światłości, wiecznego szczęścia.
Największym dowodem miłości naszej do Maryi jest nasladowanie Jej cnót. Chciejcie więc jak Ona, święta i nieskalana, być wiernymi słuzebnicami Pańskimi, gotowymi do spełnienia Jego woli, czy będzie ona jasna i miła, czy też przyniesie krzyż i cierpienia.
Trzymamy się tak daleko od Stołu Pańskiego. Dobrze rzoumiemy, że ciało nasze chleba powszedniego potrzebuje, by nie zginąć z głodu, ale dla duszy naszej czyż nam pokarmu nie potrzeba?
… nawet największe cierpienia ciała skończą się kiedyś i zmartwychwstanie ono w chwale, i to tym większej chwale, im bardziej było ukryte w Sercu Jezusowym i dla Serca Boskiego żyło, poświęcało się i cierpiało.
Nie dlatego powinnam się modlić, by znależć w modlitwie ukojenie, lecz żeby coraz bardziej być gotową na spełnienie woli Bożej.

Oto moja recepta szczęścia: ciesz się z tego, co Bóg ci da dobrego, że to z ręki Boga otrzymujesz - nie dlatego, że to świat ci daje - i za każdy promyk jasny dziękuj Bogu z uśmiechem radości.
Pogoda duszy pociąga do Boga, do cnoty; tak jak smutek, zły humor, ponure usposobienie od pobożności odstręcza.
Różaniec nie tylko odmawiać trzeba, ale wmyślać się w niego i w czyn go wprowadzać - nie tylko słowem, ale całym życiem.
Wpatruj się w Maryję, Uzdrowienie Chorych, a nauczysz się jak być na wzór Maryi jesli nei uzrowieniem, to promykiem radości dla chorych.
Świętość dostępna jest dla każdej duszy dobrej woli, świętość nie wymaga niczego nadzwyczajnego, przechodzącego siły przeciętnego człowieka. Nie!
Cierpienie z miłości ku Bogu rodzi szczęście, które się objawia w nieustannej pogodzie ducha i stałym uśmiechu na ustach, choćby oczy były pełne łez.
Święty to przyjaciel, nasz pocieszyciel, to brat kochający. Odczuwa nasze biedy, troski, modli się za nas, pragnie dobra naszego i szczęścia, bo łączy go z nami "świętych obcowanie".
Życie moje ma być różańcem wprowadzonym w czyn.

Abym tylko miłować umiała. Palić, spalić się miłością.
Chwile cierpienia więcej łączą serca aniżeli długie miesiące przeżyte razem w spokoju.

Niech naród, wpatrzony w przykład królowej Jadwigi, uczy się miłością Bożą, zaparciem się siebie tworzyć rodziny wielkie, silne w wierze i moralności, na których opierać by się mogła Ojczyzna. Bez takich rodzin nie ma silnego państwa.
Trzeba umieć pokazać ludziom, że pobożność nie czyni nas mrukami.

Moja polityka to miłość Boga i Ojczyzny.
Szczęśliwa dusza, która rzeczywiście całym sercem przylgnęła do Jezusa-Hostii, bo w Nim ma najcenniejszy skarb, jaki ziemia posiada.


Jedno „Deo gratias” w cierpieniu ma więcej wartości niż sto „gloria Patri” w szczęściu.


 Grzeczność do wszystkiego się przyda.


Biedna ta dusza, której Jezus do szczęścia nie wystarczy.



Choćby wszystko zdawało się być stracone, Jezus wszystko może i dla dusz wiernych ze złego wyprowadzić dobro.

Kochajmy nasz święty Kościół katolicki, żyjmy według jego nauki i bądźmy mu wierni.



Miłość krzyża się nie lęka, bo wie że krzyż nas ściśle łączy z Chrystusem.


Przy Sercu Maryi smutki tej ziemi tracą gorycz, ciernie. Wyrośnie z nich kwiat świętej, Bożej miłości.

Trzymając się ręki Maryi zbłądzić nie mogę.


Wtedy dopiero zaczyna się miłosierdzie, gdy dajemy z tego co nam jest miłe, przyjemne, gdy dajemy czyniąc ofiarę.

Kto miłuje ciężaru nie czuje, a gdy go czuje to go miłuje.

Gromadź sobie skarby miłosci – zabierzesz je z sobą do nieba.


Im ważniejszy obowiązek do wykonania, tym goręcej powinniśmy sie do niego przygotować modlitwą, tym usilniej musimy ściągnąć przy pomocy modlitwy błogosławieństwo Boże.

Modlitwa bez pociechy, lecz odmawiana sumiennie, ma większą zasługę aniżeli modlitwa w pociechach i uniesieniach ducha.

Modlitwa oparta tylko na uczuciu to bańka mydlana.

Dziś potrzeba nam dusz modlących się za tych, którzy się nie modlą.

Im ciemniej naokoło, tym jaśniej musi nam świecić swiatło nadziei, świętej ufności w Bogu.

Nieraz uśmiech twój wlać może do duszy zniechęconej, smutnej, zbolałej, jakby nowe życie, nadzieję, że nastaną lepsze czasy, że nie wszystko stracone, że Bóg czuwa.

Uczmy sie patrzeć ku niebu, a ziemia przestanie być przybytkiem zawiści, buntu i zła.

Najlepsze lekarstwo na nerwy to nie buteleczki z miksturami. Lekarstwo na nerwy najskuteczniejsze to wyrobienie w sobie ducha ofiary.

Ofiara jest najlepszą modlitwą.

Dusza pokorna o sobie nie mówi ani dobrze, ani źle.

Milczenie jest pokojem duszy.

Najlepsza modlitwa – zgadzanie się z wolą Bożą. Najlepsza pokuta – ciche poddanie się woli Bożej. Najlepsza miłość – wierne spełnianie woli Bożej.

Nauczmy się milczeć, a wtedy łatwiej nam będzie nauczyć się tego co trudniejsze – dobrze, święcie mówić.

Przed Panem Bogiem odpowidamy tylko za pracę i jej intencje, a nie za owoce, których obfitość jedynie od Boga zależy.

W pracy wewnętrznej nie ma wakacji.

Pierwsze moje apostolstwo to apostolstwo pogody ducha, świętej radości.

O ile milczenie jest ważną rzecza, o tyle jeszcze ważniejsze jest umieć liczyć się ze słowami – mówić, kiedy potrzeba, i to co potrzeba.
Nic może tak nie przemawia do obojętnych w wierze, do niewierzących, jak widok osoby zawsze pogodnej, promieniującej szczęściem wewnętzrnym, uśmiechniętej, choć wiadomo, że niejeden krzyż dźwiga, że niejedna troska ją przygniata.

Bądźcie słonecznikami rozsiewającymi naokoło promyki ciepła, światła i Bożego szczęścia.

Ufność w pomoc Jezusa nie powinna nas czynić leniwymi.



Wytrwałością zdobędziesz Serce Boże, na pewno!

Koronka do Serca Jezusowego za wstawiennictwem św. Urszuli



Na początku:

Wierzę w Boga...
Ojcze nasz...
Zdrowaś Maryjo...
Chwała Ojcu...

Na dużych paciorkach:

O Jezu, Sercu Twemu polecam... Spojrzyj i uczyń to, co Ci Serce Twe wskaże. Dozwól działać Twemu Sercu. O Jezu, liczę na Ciebie, ufam Ci, oddaję Ci się zupełnie, jestem pewny(a) Ciebie.

O Serce pełne miłości, całą mą ufność pokładam w Tobie, gdyż sam(a) z siebie zdolny(a) jestem do wszystkiego złego, ale spodziewam się wszystkiego po Twojej dobroci. Amen.


Na małych paciorkach (10 razy):

Święta Urszulo, proś Boże Serce za nami!

Na zakończenie:
Boskie Serce Jezusa, prosimy najgoręcej, spraw, byśmy Cię kochali co dzień coraz więcej! (3 razy)

Dla zasług Pana naszego Jezusa Chrystusa przyjmij, o Boże, modlitwy zanoszone do Ciebie za wstawiennictwem świętej Urszuli, wiernej naśladowczyni cnót Najświętszego Serca Syna Twego, i udziel nam łask, o które z ufnością prosimy. Amen.

Święta Urszulo, módl się za nami!


( "Modlitewnik pielgrzyma" 2003r. Imprimatur:
Kuria Metropolitalna Poznań, dnia 2 IV 2003, L.dz. 2126/2003, ks. bp Grzegorz Balcerek, Wikariusz Generalny)

Nowenna dziewięciodniowa, opracowana na podstawie próśb z Testamentu św. Urszuli



Pierwszy dzień nowenny: 

Prośba o całkowite zawierzenie Sercu Jezusowemu

Z I prośby Testamentu świętej Urszuli:

Pierwsza i najgorętsza prośba moja do Was: kochajcie coraz goręcej Boskie Serce Jezusa. Niech miłość ku Boskiemu Sercu rodzi w sercu Waszym ufność niezachwianą w dobroć Serca Jezusa, tę pewność ufności, która z całym spokojem głębokiego przekonania spodziewa się wszystkiego od Najświętszego Serca Jezusowego! Niech się dzieje, co chce - Wy zawsze trwajcie w błogiej ufności, że Serce Jezusa dobrą drogą Was poprowadzi, że będzie wszystko dobrze, bo wszystkim Serce Jezusa według woli swojej kieruje.

Ufność niezachwiana, dziecięca, spokojna jest jednym z największych dowodów miłości, jakie Jezusowi dać możemy.

Ufajcie, choćby horyzont życia był czarny jak noc, ufajcie! Pan Jezus, Serce Jezusa zwyciężyło świat i wszystkie biedy i nędze świata.

A wreszcie okażcie miłość Waszą ku Najsłodszemu Sercu przez wierne, wytrwałe naśladowanie Jego cnót - w tym Wasza miłość, Wasze życie, Wasza świętość, chwała Wasza wieczna!

Dziękując Sercu Jezusowemu za Jego nieskończoną miłość do nas, prośmy za przyczyną świętej Urszuli, Jego wiernej apostołki, o łaskę coraz większej miłości i bezgranicznego zawierzenia Sercu Jezusowemu:

O Jezu, Sercu Twemu polecam - za wstawiennictwem świętej Urszuli - moją prośbę. Spojrzyj i uczyń...

Święta Urszulo, módl się za nami!

Drugi dzień nowenny: 

Prośba o gotowość niesienia krzyża

Z VII prośby Testamentu świętej Urszuli:

"Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa, dzięki któremu świat stał się ukrzyżowany dla mnie, a ja dla świata" (Ga 6,14). Jezus na krzyżu dał sobie przebić Serce, by Ono stało się dla nas ucieczką i ochroną, i rajem duszy, by Ono zawsze dla nas było otwartym źródłem łask i miłości.

Wszystko, co dobre, wzniosłe, święte w dziedzinie życia nadprzyrodzonego z krzyża na świat spłynęło, bo to wszystko Chrystus na krzyżu męką i śmiercią swą nam wysłużył. I dlatego do krzyża powinniśmy kierować oczy, jak kwiat do słońca. W krzyżu zbawienie, w krzyżu nadzieja nasza, w krzyżu miłość i szczęście, i wszystko nasze, bo na krzyżu Jezus Krwią swą Przenajświętszą nas odkupił, drzwi nieba dla nas otworzył, męką swą nam wieczną radość zapewnił.

Miłość ta domaga się miłości za miłość, ofiary za ofiarę.

Więc do krzyża Wam zawsze się garnąć, w krzyżu jedynie szukać szczęścia, ukojenia i pociechy w cierpieniu, światła w ciemności, rady w wątpliwościach, żalu w upadkach, spokoju w burzach życia, ufności w zniechęceniu, radości w śmierci!

Uczcie się od Jezusa Ukrzyżowanego, jak kochać Boga, jak kochać ludzi.

Najlepszy sposób pocieszania Jezusa na krzyżu, okazywania Mu miłości - to naśladowanie cnót Boskich.

Dziękując Bożemu Sercu za łaski, które spłynęły na świat z bolesnej męki i śmierci krzyżowej Pana Jezusa, prośmy - za przyczyną świętej Urszuli - dla wszystkich cierpiących i dla nas samych o łaskę łączenia naszych cierpień z męką Zbawiciela i znalezienia w Nim siły i pociechy we wszystkich trudnościach życia:

O Jezu, Sercu Twemu polecam - za wstawiennictwem świętej Urszuli - moją prośbę. Spojrzyj i uczyń...

Święta Urszulo, módl się za nami!

Trzeci dzień nowenny: 

Prośba o coraz większą miłość do Najświętszego Sakramentu

Z XIII prośby Testamentu świętej Urszuli:

Przenajświętszy Sakrament to słońce życia naszego, to nasz skarb.

Kochajcie Jezusa w tabernakulum. Tam niech serce Wasze czuwa, choć ciało przy pracy, przy zajęciu. A jeżeli nie umiemy kochać, to przynajmniej pragnijmy kochać - kochać coraz więcej!

Niech Komunia święta będzie jakby osią, centrum, około którego całe życie Wasze ma się obracać. Najważniejsza chwila dnia to chwila Komunii świętej, chwila, kiedy Bóg i Pan Wasz przychodzi znowu wziąć w posiadanie biedne serce Wasze. Niech ono szeroko się otworzy dla Wielkiego Pana - próżne od wszelkich uczuć ziemskich, od niechęci, ambicji, od trosk ziemskich, od myśli ziemskich. Niech wszystko w Was zamilknie, niech Pan mówi, niech Pan rządzi, niech Pan króluje, niech On, tylko On, w Was żyje. Tulcie się do Jezusa jak niegdyś Magdalena do stóp Jego, zapomnijcie o wszystkim w błogiej chwili obecności Jezusa i proście, proście gorąco, wytrwale, choćby natrętnie: O Jezu, daj miłości coraz więcej!

Jeżeli możesz, nawiedzaj Przenajświętszy Sakrament. Idź do Jezusa jak dziecko do matki, jak przyjaciel stroskany, zmęczony idzie do przyjaciela, u którego wie, że znajdzie pociechę i pomoc. Idź, powiedz Twemu Jezusowi wszystko, co masz na sercu. Ty Go nie widzisz, ale On jest w tabernakulum - w to możesz silniej wierzyć aniżeli we własne Twoje istnienie. Choć Ci się wydaje, że nic nie robisz, ale czekaj i ufaj - Jezus sam w duszy Twej pracuje, tylko od Jezusa nie uciekaj!

Gdy czasem smutek, troska, zniechęcenie wślizgnie się do duszy Twej, chcąc ją przygnieść do ziemi, wtedy szczególniej idź do tabernakulum - tam Twój skarb! Cóż wszystkie trudności i przykrości mogą ci zaszkodzić? Jezusa odebrać ci nie mogą. A dopóki masz Jezusa, to z Nim masz i szczęście nieba, i światło nieba, niebo samo! O, jak wszystko, co ziemskie, wobec tego maleje!

Dziękując Sercu Bożemu za dar Eucharystii, za wszystkie łaski, które spływają na nas z ofiary Mszy świętej i ze stałej obecności Jezusa w Najświętszym Sakramencie, prośmy za przyczyną świętej Urszuli o coraz głębszą wiarę i coraz gorętszą miłość do Jezusa-Hostii, polecając Mu z ufnością wszystkie nasze prośby:

O Jezu, Sercu Twemu polecam - za wstawiennictwem świętej Urszuli - moją prośbę. Spojrzyj i uczyń...

Święta Urszulo, módl się za nami!

Czwarty dzień nowenny: 

Prośba o miłość ku Maryi

Z VIII prośby Testamentu świętej Urszuli:

Jezus na krzyżu w testamencie zostawił nam Maryję; ostatnia wola Jezusa względem nas: abyśmy byli dobrymi dziećmi Maryi. Więc do tego dążmy, o to się módlmy, o to się starajmy ze wszystkich sił. Wszak Maryja Matką Waszą tak dobrą, tak litościwą. Ona pragnie zbawienia naszego więcej, niż my go pragniemy, więc do Niej się uciekajcie zawsze z dziecięcą ufnością. Nigdy nie pozwólcie zniechęceniu, nieufności rozpanoszyć się w sercu Waszym!

Maryja raczej cudem przyjdzie Wam z pomocą, niż miałaby Was opuścić. Jak dzieci w objęciach Matki, tak Wy u stóp Maryi spoczywajcie w spokoju - mimo gorącej nieraz burzy.

Kochajcie to, co Maryi jest miłe, a więc kochajcie różaniec. Nie tylko odmawiajcie różaniec słowem, ale odmawiajcie go życiem całym, wprowadzając w życie cnoty Maryi, jakie w tajemnicach różańcowych nam są przedstawione. Niech Wasze odmawianie różańca będzie gorącym aktem miłości ku Maryi, będzie zachętą do cnoty, będzie rachunkiem sumienia co do wierności w naśladowaniu Maryi, będzie prośbą o świętość na wzór świętości Maryi! Miejcie zawsze różaniec przy sobie: i we dnie, i w nocy, nie opuszczajcie go nigdy. Niech on będzie wiernym Waszym przyjacielem, łańcuchem przykuwającym serca Wasze do serca Matki naszej w niebie.

Największym bez wątpienia dowodem naszej miłości ku Maryi jest naśladowanie Jej cnót.

Dziękując Bożemu Sercu za Maryję, prośmy przez wstawiennictwo świętej Urszuli o prawdziwą miłość do Matki Najświętszej, wyrażającą się w naśladowaniu Jej cnót, zwłaszcza w przyjmowaniu z uległością woli Bożej:

O Jezu, Sercu Twemu polecam - za wstawiennictwem świętej Urszuli - moją prośbę. Spojrzyj i uczyń...

Święta Urszulo, módl się za nami!

Piąty dzień nowenny: 

Prośba o gorliwość apostolską

Z XVI prośby Testamentu świętej Urszuli:

Powinniśmy wsłuchiwać się w bolesną skargę, wydobywającą się z ust konającego na krzyżu Pana: "Pragnę". Wszak ten okrzyk to jęk Serca, przepełnionego bólem na widok małej liczby dusz, korzystających z łask, jakie On, Jezus nasz, męką i śmiercią swą dla nas, dla całego rodu ludzkiego, wysłużył.

Pragnie Jezus, a to pragnienie takie straszne, że On, który nigdy na nic się nie skarżył, od tej skargi jakby powstrzymać się nie może. Pragnie dusz - dusz, które by Go kochały, a na które w zamian za ich miłość mógłby wylać skarby łask i prowadzić je do wiecznej szczęśliwości, do nieba, gdzie On dla nich miejsce chce przygotować.

Niech w sercach waszych tli się nieustannie święty ogień miłości dusz. Zbawiać dusze, prowadzić dusze do Jezusa, dać im poznać nieskończoną dobroć Serca Jezusowego - oto ideał, dla którego poświęcić się mamy.

Najbardziej Boska z Boskich rzeczy - współpracować nad zbawieniem dusz.

Dziękując Sercu Bożemu za wszystkich, którzy poświęcają się szerzeniu królestwa Bożego na ziemi, prośmy Serce Jezusa, konające z miłości do każdego człowieka, abyśmy odpowiadali na Jego: "Pragnę" tak jak święta Urszula - troską o zbawienie swoje i innych. Módlmy się również, aby dobro duchowe własne i bliźniego było dla nas zawsze ważniejsze niż dobra doczesne:

O Jezu, Sercu Twemu polecam - za wstawiennictwem świętej Urszuli - moją prośbę. Spojrzyj i uczyń...

Święta Urszulo, módl się za nami!

Szósty dzień nowenny: 

Prośba o miłość bliźniego

Z III prośby Testamentu świętej Urszuli:

Zbawiciel nasz po ustanowieniu Przenajświętszego Sakramentu rzekł do Apostołów swoich, a tym samym i do nas: "Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie. Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali" (J 13,34?35). Często rozważajcie te słowa, by według nich żyć i według nich wzajemnie siebie kochać.

Wpatrujcie się w cudowny wzór miłości, jaki nam Pan Jezus dał - tak jak On nas kochał, tak i Wy wzajemnie się kochajcie. A rozważcie, jak Pan Jezus nas kocha, jakie są cechy Jego ku nam miłości: dobroć bez granic, poświęcenie aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej.

Spotykajcie się zawsze serdecznie, z uśmiechem miłości, z dobrym słówkiem na ustach. Radujcie się, gdy możecie innym usługę oddać, choćby to Wam pracy, niewygody przysporzyło. Nie wiecie, ile szczęścia dajecie nieraz uśmiechem miłości, słówkiem dobroci! Nie sądźcie innych - a jeżeli uczynku bronić nie możecie, to nigdy, nigdy nie sądźcie intencji, którą Bóg sam sądzić może. Żyjcie zawsze w zgodzie ze wszystkimi.

Żyjcie jak Jezus, dla szczęścia innych, a przy tym zachęcajcie się do tego tą myślą: "wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili" (Mt 25,40). Wyrobicie w sobie taką siłę miłości, która uczyni Was zdolnymi do heroicznych ofiar, gdyby Pan Jezus takowych od Was się domagał.

Dziękując Panu za wszelkie dobro, które otrzymujemy od Boga i od ludzi, prośmy z przyczyną świętej Urszuli, abyśmy i my byli apostołami dobroci w naszych środowiskach:

O Jezu, Sercu Twemu polecam - za wstawiennictwem świętej Urszuli - moją prośbę. Spojrzyj i uczyń...

Święta Urszulo, módl się za nami!

Siódmy dzień nowenny: 

Prośba o umiejętność modlitwy

Z VI prośby Testamentu świętej Urszuli:

Modlitwa jest mostem, łączącym doczesność z wiecznością, ziemię z niebem, człowieka z Bogiem. I dlatego życie nasze musi być życiem modlitwy.

Chrystus Pan powiedział, że trzeba modlić się zawsze i nigdy nie ustawać, więc starajcie się o to nieustanne złączenie z Bogiem przez częstą dobrą intencję, częste akty strzeliste, kierując myśl do Boga, do Jezusa, jak kwiat do słońca!

Oto szczęście duszy - to trwanie w Bogu i z Bogiem. Wtedy wszystko, co ziemskie, wydaje się tak małe i nawet wśród trosk, kłopotów, bied i cierpień życia promień z nieba, promień pokoju, ufności i szczęścia zawsze przyświeca.

Lecz w tej modlitwie nieustannej - nieustannie ćwiczyć się należy, nie zniechęcać się, że się nie udaje tak, jak byście chcieli, i znowu próbować, i chcieć, i starać się, i Bóg łaskawie przyjmie tę pracę - choć nam się wydaje bezowocna - bo z miłości podjęta!

Módlcie się zawsze z wiarą. Nie żałujcie czasu na początku każdej modlitwy na akt wiary głębokiej, prawdziwej. Im żywiej mamy w pamięci, że Bóg nas widzi, że w Jego obecności jesteśmy, u stóp Jego się modlimy, do Serca Jego Boskiego się tulimy, tym łatwiej i lepiej modlitwa pójdzie.

Módlcie się z ufnością bez granic, lecz i z wytrwałością: Bóg na pewno da, o co prosimy, jeżeli to jest dla dobra Waszej duszy. Trzeba jednak modlić się wytrwale, choćby latami całymi, z tą pewnością w sercu, że dobry Ojciec w niebie da, o co prosimy w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa. Gdybyśmy mieli silną wiarę, wszak góry potrafilibyśmy przenosić!

Módlcie się z gorącą miłością - choć nie w uczuciu, to jednak w woli. Chciejcie kochać wielkiego Boga, dobrego Ojca Waszego, chciejcie kochać Ukrzyżowanego Zbawcę Waszego, chciejcie kochać Ducha Świętego, który Was uświęca, chciejcie kochać błogosławioną trzykroć Trójcę Świętą, chciejcie kochać Maryję, Matkę Waszą - a im mniej czujecie ogień miłości, tym bardziej wytrwałością, w oschłości nawet, starajcie się okazywać Bogu miłość, której nie czujecie.

Módlcie się nieustannie, jak Pan Jezus każe, przez ofiarowanie Panu Bogu wszystkich Waszych czynności, przez częste akty strzeliste, przez częste, jak najczęstsze zwracanie wzroku duszy ku tabernakulum i ku krzyżowi.

Szczególnie polecam Wam jedno: korzystajcie pilnie, mimo lenistwa natury, z chwil straconych. Czekając, chodząc po ulicach z jednego miejsca na drugie, módlcie się - to są chwile, kiedy zwykle o niczym mądrym się nie myśli: albo trapimy się troskami, albo nierozsądnymi planami na przyszłość. O wiele więcej zrobicie modląc się.

Módlmy się, nic lepszego radzić Wam nie mogę. Niech życie Wasze zamieni się w modlitwę, i Bóg będzie z Wami. Przez modlitwę znajdziecie Tego, którego miłuje dusza Wasza, przez modlitwę trzymajcie Go i nie puśćcie Go nigdy!

Dziękując Panu za to, że uczył nas życiem i słowem, jak się modlić, prośmy za przyczyną świętej Urszuli o ducha modlitwy i o to, byśmy umieli Pana Boga wielbić, dziękować Mu, przepraszać i powierzać Mu wszystko i wszystkich:

O Jezu, Sercu Twemu polecam - za wstawiennictwem świętej Urszuli - moją prośbę. Spojrzyj i uczyń...

Święta Urszulo, módl się za nami!

Ósmy dzień nowenny: 

Prośba o chrześcijańską radość i optymizm

Z XII prośby Testamentu świętej Urszuli:

Stała pogoda duszy jest największą pokutą, bo niemało potrzeba siły woli, przezwyciężania się, umartwienia, by stale - mimo trudności, przykrości, niepowodzeń, niepokojów, niezdrowia, cierpienia - być zawsze pogodnym, słonecznym, spokojnym! A swoją drogą, ta pogoda duszy, to szczęście duszy jest najdzielniejszą pomocą w pracy nad sobą, jest dla duszy tym, czym słońce dla ziemi. Jak pod działaniem promieni słonecznych rozwijają się kwiaty, dojrzewają owoce, tak i w duszy pogodnej, słonecznej rozwija się cudny kwiat świętości, wydający najróżnorodniejsze owoce cnót.

Słońce na niebie, dusza słoneczna na ziemi - ile szczęścia dają światu, ile błogosławieństwa przynoszą ludziom, ile pociechy sercom!

Może największym aktem miłości bliźniego jest stała słoneczność duszy, rozsyłająca wszędzie promienie swe jasne i ciepłe. Przechodzi taka dusza słoneczna cichutko, jak promyk słoneczny, może nawet ubolewa nad tym, że nic dobrego nie robi, ale nie wie, ile wywoływała jej słoneczność na ustach uśmiechów jasnych, w ile serc wlewała balsam pociechy, jak często rozgrzewała serca zimne, obojętne, ile rozpędzała chmur nieufności, nawet rozpaczy, ile szczęścia rozsiewała bezwiednie naokoło siebie! Nie wie o tym, ale Bóg wie i policzy jej to szczęście, co daje innym, jako zasługę.

Bo też niemało hartu potrzeba duszy, by nie dać się wyprowadzić z tej jasnej pogody. Nie tak łatwo być "słonecznym", gdy niepokój szarpie, gdy ludzie męczą i dręczą, gdy nawał pracy chwilki spokoju nam nie zostawia, gdy choroba podkopuje siły ciała i ból fizyczny i moralny nas szarpie, gdy dusza upada pod ciężarem krzyża! Niełatwe to! I tylko dusza zgodna z wolą Bożą, dusza szukająca szczęścia w woli Bożej, w jasnych regionach Bożych, potrafi mimo wszystko zachować w sobie tę świętą pogodę, to jasne, słoneczne, Boże szczęście.

Dusza słoneczna jest sama przez się apostołką - bezwiednie apostołuje, prowadzi do Boga, bo mówi ludziom bez słów, ale uśmiechem swym jasnym, że dobrze, bardzo dobrze Bogu służyć, że służyć Bogu to znaleźć szczęście i pokój, jakich świat dać nie może.

Dziękując Bogu za świętą Urszulę - "uśmiechniętą Patronkę trudnych czasów" - prośmy Boże Serce, aby pomogło i nam być apostołami chrześcijańskiej pogody ducha i optymizmu w naszych rodzinach i środowiskach pracy:

O Jezu, Sercu Twemu polecam - za wstawiennictwem świętej Urszuli - moją prośbę. Spojrzyj i uczyń...

Święta Urszulo, módl się za nami!

Dziewiąty dzień nowenny: 

Prośba o świętość życia i o uświęcenie świata

Z ostatnich słów i z ostatniej prośby Testamentu świętej Urszuli:

Przede wszystkim starajcie się o świętość. Wolą Bożą jest Wasze uświęcenie.

Bądźcie święci - i dusze do Boga pociągnięcie z łatwością. Bądźcie święci - i szczęście Boże w Was mieszkać będzie. Bądźcie święci - i będziecie pociechą dla Serca Jezusa Konającego. Bądźcie święci!

Żyjcie w jedności i zgodzie, w miłości serdecznej, stanowiąc - jak pierwsi chrześcijanie - jedno serce i jedną duszę. Tam, gdzie nie ma jedności i zgody, tam nie może być błogosławieństwa Bożego, tam nie ma mowy o świętości!

Chcecie, by praca się rozwijała - żyjcie w miłości i zgodzie. Chcecie być święci - żyjcie w miłości i zgodzie. Chcecie dusze pociągnąć do Boga - żyjcie w miłości i zgodzie.

"Kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony" (Mt 10,22) - mówi Pan Jezus. To najważniejsza rzecz w życiu wewnętrznym: wytrwałość. Wielu zaczyna bardzo gorąco i gorliwie, dążą do najwyższych ideałów, nie zaraz im się udaje, zniechęcają się i rzucają pracę, niby pod pretekstem, że i tak do niczego nie dojdą, że nie warto pracować.

Nietrudno byłoby stać się świętym, gdyby każde krótkie staranie od razu odniosło ostateczne zwycięstwo. Panu Bogu czasem właśnie podoba się taka wytrwałość, która nie cofa się przed długą walką, która co dzień na nowo zaczyna i spokojnie i ufnie czeka, aż Bóg da zwycięstwo. Przyznaję, że to ciężko ciągle chcieć i mimo to ciągle wpadać w te same błędy. Ale wierzcie, że często Bóg ma większe upodobanie w wytrwałej, choć żmudnej walce, aniżeli w łatwym chwilowym zwycięstwie.

Ile razy zdarza się, że człowiek w chwilach gorliwości najlepsze robi postanowienia, przez parę dni je wykonuje, potem zapał stygnie, o postanowieniach zapomina, po dwóch, trzech tygodniach wszystko poszło w zapomnienie. Albo postanowił ćwiczyć się w jakiejś cnocie, na przykład w częstej dobrej intencji, próbuje kilka dni - nie udaje się, nie widzi postępu, i wszystko rzuca: I tak nie potrafię, nie warto się męczyć! Warto! Im dłużej prosisz, w tym większej mierze otrzymasz.

Na jedną rzecz szczególnie zwracam Ci uwagę: na brak wytrwałości w prośbach naszych, szczególnie gdy chodzi o dary dla duszy. Tyle nam łask potrzeba do osiągnięcia świętości, ale czy choć o jedną prosimy wytrwale, bez przerwy? Często bywa tak, że prosimy według chwilowego usposobienia: raz o ducha modlitwy, raz o miłość Bożą, raz o wiarę - według ochoty, a potem znowu wcale nie prosimy o dary dla duszy; mamy ziemskie sprawy, które nas bliżej obchodzą. O, gdybyśmy sobie wyrobili jasne zdanie, że tej lub tej cnoty szczególnie potrzebujemy, o nią szczególnie starać się będziemy i szczególnie o nią modlić się będziemy, gdybyśmy w tym staraniu i w tej modlitwie prośby wytrwali - choćby przez długie lata o jedno i to samo ciągle do nieba szturmując - na pewno po tych latach wytrwałości dałby Bóg w bardzo hojnej mierze to, o co prosiliśmy. Ale my tej wytrwałości nie mamy i dlatego też nie otrzymujemy. Nasz brak wytrwałości sprawia, iż właściwie sami nie wiemy, o co prosimy: raz o to, raz o co innego - nic pewnego.

Bądźcie wytrwali, wytrwałość na pewno da Wam zwycięstwo. Nigdy, nigdy nie poddawajcie się zniechęceniu.

Co dzień zaczynaj na nowo. Z dobrą wolą, ufnie, wytrwale naprzód, ku niebu! Wytrwałością zdobędziesz Serce Boże na pewno!

Przepraszając Boże Serce za wszystkie nasze grzechy i zaniedbania, prośmy za przyczyną świętej Urszuli o nieustanny wysiłek w dążeniu do świętości i w pracy nad uświęceniem siebie i całego świata:

O Jezu, Sercu Twemu polecam - za wstawiennictwem świętej Urszuli - moją prośbę. Spojrzyj i uczyń...

Święta Urszulo, módl się za nami!



( "Modlitewnik pielgrzyma" 2003r. Imprimatur:
Kuria Metropolitalna Poznań, dnia 2 IV 2003, L.dz. 2126/2003, ks. bp Grzegorz Balcerek, Wikariusz Generalny)

LITANIA DO ŚW. URSZULI LEDÓCHOWSKIEJ


Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson,
Chryste, usłysz nas, Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami,
Synu, Odkupicielu świata, Boże, 
zmiłuj się nad nami,
Duchu Święty, Boże, 
zmiłuj się nad nami,
Święta Trójco, Jedyny Boże, 
zmiłuj się nad nami,

Święta Urszulo, która umiałaś wierzyć bez zastrzeżeń,         módl się za nami
Święta Urszulo, która umiałaś miłować wśród doświadczeń,
Święta Urszulo, która umiałaś ufać wbrew nadziei,
Święta Urszulo, która wzrastałaś w promieniach Eucharystii,
Święta Urszulo, która u stóp Ukrzyżowanego czerpałaś siłę w cierpieniu,
Święta Urszulo, która uczyłaś się miłości w szkole Serca Jezusa Konającego,
Święta Urszulo, która umiałaś łączyć kontemplację z aktywnością,
Święta Urszulo, która umiałaś uświęcać szarą codzienność,
Święta Urszulo, wsłuchana w głos Ojca Niebieskiego i rozmiłowana w Jego woli,
Święta Urszulo, odpowiadająca miłością na: "Pragnę" Boskiego Odkupiciela,
Święta Urszulo, posłuszna natchnieniom Ducha Świętego,
Święta Urszulo, wierna córo Kościoła,
Święta Urszulo, mądra mistrzyni życia duchowego,
Święta Urszulo, odpowiedzialna przewodniczko wspólnoty zakonnej,
Święta Urszulo, troskliwa opiekunko sierot,
Święta Urszulo, miłująca wychowawczyni i nauczycielko dzieci i młodzieży,
Święta Urszulo, gorliwa apostołko dobroci i radości,
Święta Urszulo, oddana głoszeniu Dobrej Nowiny o zbawieniu,
Święta Urszulo, budująca braterską jedność wśród różnie myślących,
Święta Urszulo, szukająca wspólnej drogi z braćmi odłączonymi,
Święta Urszulo, zatroskana o przygotowanie robotników do pracy w winnicy Pana,
Święta Urszulo, wrażliwa na znaki czasu,
Święta Urszulo, wyczuwająca potrzeby chwili,
Święta Urszulo, współczująca z najbiedniejszymi,
Święta Urszulo, wpatrzona w Służebnicę Słowa Wcielonego.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

Módlmy się: Boże, Źródło i Dawco świętości, który uczyniłeś serce świętej Urszuli wrażliwym na pragnienia serca Twego Umiłowanego Syna, spraw, abyśmy wspierani jej orędownictwem umieli tak jak ona odczytywać znaki Twojej woli i odpowiadać na nie żywą wiarą i czynem miłości. Wysłuchaj też łaskawie naszych próśb, zanoszonych z ufnością za jej wstawiennictwem. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.


( "Modlitewnik pielgrzyma" 2003r. Imprimatur:
Kuria Metropolitalna Poznań, dnia 2 IV 2003, L.dz. 2126/2003, ks. bp Grzegorz Balcerek, Wikariusz Generalny)