wtorek, 11 marca 2014

Modlitwy św. Alojzego Orione



Przyjdź, o Panie
Święta Boska Opatrzności Pana
Oby moje życie było hymnem Boskiej milości
Pragnę milości Boże
miłosierdzia i pokoju
Ratuj mnie, moja Matko!
O święta Madonno od straży
Pragnę Ciebie, Święta Madonno
Bądź pozdrowiona, ukochana Matko
O święta Matko Boska
Chroń małe dzieło
Przyjdź, Matko, bo czas jest krótki
Na śmierć współbrata
O Święty Kościele.

PRZYJDŹ, O PANIE

Przyjdź, o Panie, zmartwychwstań we wszystkich sercach, we wszystkich rodzinach, we wszystkich regionach świata. O Jezu Chryste, zmartwychwstań, zmartwychwstań! Wysłuchaj, o Panie, niespokojnego głosu ludu, który gorąco pragnie Ciebie; spójrz na narody, które przychodzą do Ciebie. Należą do Ciebie, są Twoją zdobyczą, o Jezu, mój Boże i moja Miłości!
Rozciągnij, o Kościele Boga żywego, twoje potężne ramiona i ogarnij twym zbawczym światłem narody. Kościele prawdziwie katolicki, święta matko rzymski Kościele, jedynie prawdziwy i Chrystusowy, założony nie po to, aby rozdzielać, lecz aby łączyć w Chrystusie i nieść pokój ludziom! Po tysiąckroć błogosławię Cię i kocham. Przyjmij moją miłość i moje życie, o matko mojej wiary i mojej duszy! O, jakbym pragnął z moich łez, krwi i miłości uczynić balsam, aby zaleczyć twoje cierpienia i wylać go na rany moich braci

(Listy... 284).

ŚWIĘTA BOSKA OPATRZNOŚCI PANA

O Boska Opatrzności!
Nic nie ma bardziej umiłowanego, bardziej godnego czci od Ciebie, co jak matka żywisz ptaki powietrzne, kwiaty polne, bogatych i biednych.
Ty dajesz początek Bożym szlakom i wypełniasz wielkie plany Boże na ziemi. W Tobie cała nasza ufność, o święta Opatrzności Pana, ponieważ nas kochasz bardziej niż my samych siebie.
Z Bożą pomocą, nie chcę więcej robić dociekań na Twój temat; nie chcę więcej wiązać Ci rąk; nie chcę więcej partaczyć; ale tylko chcę wewnętrznie oddać się w Twoje ramiona, pełen radości i pokoju. Daj mi pojąć Cię taką, jaką jesteś; pojąć Cię z prostotą dziecka, z taką głęboką wiarą, która nie zna granic. O Boska Opatrzności!
Zawierz mi, biednemu słudze, swemu partaczowi, i duszom, które się modlą i pracują w milczeniu i poświęceniu życia wokół biedaków.
Daj drogim naszym dobrodziejom tę szerokość serca, miłości, która nie mierzy dobra na metry ani nie stosuje ludzkiego rachunku - miłości delikatnej i słodkiej, takiej która jest wszystkim dla wszystkich, która widzi swoje szczęście w możliwości czynienia wszelkiego dobra innym w cichości; miłości, która buduje i jednoczy w Jezusie Chrystusie z prostotą i zapałem.
O święta Boska Opatrzności! Jesteś natchnieniem i matką tej miłości, która jest dewizą Chrystusa i jego uczniów: ożywiaj, pokrzepiaj i hojnie odpłacaj na ziemi i w niebie w imię Boże tym, którzy są ojcami, matkami, braćmi i siostrami dla nieszczęśliwych

 (BP 85-86).

OBY MOJE ŻYCIE BYŁO HYMNEM BOSKIEJ MIŁOŚCI

O mój Jezu, wzdycham do Ciebie i wyśpiewuję słodko boski hymn Twojej miłości, ale nie chce czekać, nie, by go śpiewać dopiero przy wejściu do nieba; przez nieskończone miłosierdzie proszę, o słodki Panie, Ojcze, Mistrzu i Zbawicielu, byś mi łaskawie pozwolił rozpocząć ten słodki śpiew tu na ziemi, o Panie, w tej przestrzeni między wodami a niebem - z tego niezmierzonego Atlantyku, który mi tyle mówi o Twojej potędze i Twojej dobroci.
Spraw, o mój Boże, żeby całe moje życie było całopalną ofiarą, hymnem, wzniosłym śpiewem Boskiej miłości i całkowitego mojego oddania z miłości Tobie, o Panie i Twojemu świętemu Kościołowi, Twojemu Namiestnikowi na ziemi, Twoim Biskupom i wszystkim moim braciom.
Oby to moje biedne życie było jedynym śpiewem Boskiej miłości na ziemi, ponieważ chcę, żeby dzięki łasce, o Panie, był on także śpiewem Boskiej miłości w niebie.
Spraw, o Jezu, żeby iskierka tego Boskiego ognia, który płonął w piersiach Twoich świętych, który spalał z miłości Franciszka z Asyżu, „całkowicie serafickiego z żaru”, zstąpił na mnie i na wszystkich moich braci, o Miłości Jezusie, i na zawsze słodko nas zjednoczył z Tobą i udzielił życia i błogosławieństwa.
Od Ciebie, Jezu, Miłości i życie moje; od Ciebie Ukrzyżowanego, o mój Panie; od Ciebie, Eucharystio; od Ciebie nieskończona Miłości; od Ciebie Głowo i Boskie Miłosierdzie niech zstąpi obficie i się rozprzestrzeni (miłość) na mnie grzesznika i na wszystkich moich braci; niech się rozprzestrzeni jak światło słońca, któremu Ty każesz świecić nad dobrymi i złymi - jak słońce i jeszcze bardziej niech się rozprzestrzeni nad wszystkimi fala Twej miłości, która by nas oczyściła, przeniknęła i przeobraziła, tak żebyśmy zanurzeni w Tobie, o mój Boże - Oceanie Miłości, nieskończonym Oceanie Światła i Piękna, co nas czyni bardziej sławnymi od gór Hermonu i Syjonu - wychwalali zawsze miłosierdzie Pana i byli pobłogosławieni przez Ojca, Syna i Ducha Świętego!(por. L I, 425-426).

PRAGNĘ MIŁOŚCI

Panie, otwórz mi oczy i serca na nędze moich braci: oby moje życie płonęło jak najwyższy stos przed Tobą, o Jezu!
Uczyń ze mnie pochodnię błyszczącą światłem. Na kolanach z całą moją nędzą płaczę przed Twoim miłosierdziem, o Panie, któryś za nas umarł.
Panie, nie jestem godzien, ale potrzebuję Twojej radości - radości czystej, radości, która porywa, która nam przynosi dar pokoju - ponad nas samych i ponad wszystko: ogromnej radości! 
(por. DOLM, 2165).

BOŻE MIŁOSIERDZIA I POKOJU

Wielki Boże, Ojcze dobroci, miłosierdzia i pokoju, błogosław moim synom w oddali, wychowankom i byłym wychowankom; błogosław moim najukochańszym panom czy biednym, którzy żyją pod skrzydłami Twojej Opatrzności! (Listy... 284).
Spraw, o Panie, żebyśmy kroczyli zawsze prostą drogą pod Twoim wejrzeniem - zawsze u stóp Twojego Kościoła w wielkiej pokorze, prostocie i radości.
O słodki Jezu, o Jezu miłości! Chcemy Cię kochać i Służyć Ci w wielkiej miłości i świętej radości - stale zadowoleni z powodu błogosławionej nadziei, miłując rzeczy pokorne i proste i tak się nimi posługując, o Jezu, jak nas nauczyłeś Twoim narodzeniem, Twoim życiem i Twoja śmiercią.
Czyńmy dobrze zawsze, czyńmy dobrze wszystkim, o Jezu, błogosławiąc zawsze i nie złorzecząc nigdy! O nic innego Cię nie prosimy, o Jezu, jak tylko o to, żebyśmy Cię kochali, żebyśmy Cię bardzo kochali. Oby pokój, niosący radość, zapanował na całej ziemi
 (Listy... 321).

RATUJ MNIE, MOJA MATKO!

Najdroższa i najczcigodniejsza Matko, moja Matko, któraś nigdy nikogo nie opuściła; nie opuszczaj tego swego biednego i ostatniego syna! Nie mogę już więcej scierpieć... Ratuj mnie, o droga Mateńko; ratuj wraz z moimi młodzieńcami, z Oratorium. Spotwarzają nas - jesteśmy opuszczeni przez wszystkich. Nie mogę po prostu iść dalej. Jeżeli Ty nie przybędziesz, zginę wraz z moimi chłopcami.
Przyjdź, o droga Matko; przyjdź, nie zwlekaj! Przyjdź, o Matko, przyjdź, aby nas ratować! Moja  misja skończona. Dotąd dzięki ludziom Oratorium funkcjonowało; obecnie twoi biedni chłopcy są opuszczeni przez wszystkich. Jesteśmy sierotami.
Przyjdź, o droga Matko, przyjdź, zatroszcz się o nas. Przyjdź, żeby rządzić, stać na straży; przyjdź, żeby bronić swojego domu i swych płaczących synów. Przyjmij klucze Oratorium; oddaję Ci je. Przyjdź, żeby pocieszyć swe sieroty, i nie opuszczaj nas; przyjdź, o Matko, przyjdź!
Polecam Ci dusze młodzieńców, których mi dałaś. Moja misja skończona. Oddaje się w twe ramiona; w twoje ręce powierzam dusze niezliczonych małych braci, Tobie powierzam całe Oratorium.
Droga Matko, ratuj swoje dzieci. Przyjdź, przyjdź!
Od dziś jesteś naszą Panią. Jesteś naszą Matką. O Maryjo, ratuj swoje dzieci
(Don Luigi Orione, wol. I, 765-766).

O ŚWIĘTA MADONNO OD STRAŻY

Chcemy stać się kwiatami - kwiatami cnót, twoimi kwiatami, o Maryjo, twoim mistycznym ogrodem. Pomóż nam, o Święta Dziewico; spójrz na nas i przeobrażaj nas w kwiaty.
Chcesz, żeby przyszli do Ciebie chorzy na duchu i na ciele, cierpiący, zmartwieni, tonący w wątpliwościach, i żeby wszyscy wzywali twego świętego imienia? Przyjdziemy, przyjdziemy, o Maryjo! Wzniesiemy dla Ciebie złoty tron z naszych serc; zaśpiewamy Ci pieśń wdzięczności, której echo popłynie daleko.
Spraw tylko, o niebieska Dziewico, żeby nasze nędze nigdy nie przeszkodziły w rozszerzaniu się twojej chwały na cały świat z tego tronu łask. Spraw, żeby każde nasze pragnienie, każde słowo, każdy czyn płonął twą miłością, o Święta Madonno od Straży 
(por. DOLM, 1678).

PRAGNĘ CIEBIE, ŚWIĘTA MADONNO

Pragnę Ciebie, Święta Madonno: Ciebie przyzywam, Ciebie widzę, Ciebie naśladuję, Ciebie kocham! Udziel mi ognia - ognia świętej miłości Boga i braci: ognia Boskiej miłości, aby zapalił zgaszone pochodnie, aby ożywił wszystkie dusze!
Zaprowadź mnie, o błogosławiona Dziewico, do tłumów, które zalegają place i ulice; zaprowadź mnie, abym zgromadził sieroty i biednych - członki Jezusa Chrystusa, opuszczone, rozproszone i cierpiące - prawdziwe skarby Bożego Kościoła. Wsparty twoim potężnym ramieniem, wszystkich przyprowadzę do Ciebie, o błogosławiona Matko Pana, najłaskawsza Matko wszystkich biedaków, wszystkich cierpiących!
Bądź pozdrowiona, Dziewico niebieska, Maryjo. Błogosławiona między niewiastami. Bądź pozdrowiona, wielka Pani Boskiej Opatrzności, matko miłosierdzia. Bądź pozdrowiona, święta Madonno od Straży, Władczyni Włoch, łaskawa i litościwa. Jakże jesteś wielka, jak łaskawa. Ty jesteś można wobec Serca Jezusa, twego Boga i twego Syna; twoje ręce są pełne łask.
Po tysiąckroć Cię wzywam i błogosławię; po tysiąckroć razy, tak, po tysiąckroć razy Cię kocham. Umrzeć, umrzeć z najsłodszej miłości u twoich niepokalanych stóp, o Najświętsza Matko!
 (por. DOLM. 1685).

BĄDŹ POZDROWIONA, UKOCHANA MATKO

Bądź pozdrowiona, ukochana Matko, która widzisz i słyszysz równie dobrze z oddali. Przyjmij moje pozdrowienie, korne i pełne synowskiej czci; usłysz gorące bicie tego serca, które pokonuje morza i dosięga twego serca!
Raduj się, dostojna Niewiasto na niebiosach, i przyjmij moje podziękowanie za tyle twoich dobrodziejstw i cudów. Ty jesteś Matką naszych matek; Ty - potężna dzięki łasce u Serca Bożego; módl się za nami grzesznikami.
Oto i ja jestem obecny na twoich wielkich uroczystościach, na twoim triumfie, o Maryjo! Zginam kolana przed Tobą; podnoszę do Ciebie wzrok i pragnienia mojej duszy, o Błogosławiona, „któraś pewnego dnia doświadczyła płaczu”.
Wołam do Ciebie i Ciebie pokornie proszę za siebie i za wszystkich, „Dziewico, o Pani pełna świętości”. Przed twoimi stopami składam moje serce i całe moje biedne życie; po tysiąckroć Cię błogosławię, po tysiąckroć, tak, po tysiąckroć Cię kocham.
Gwiazdo przez Boga ustanowiona na horyzoncie chrześcijaństwa, aby do Ciebie kierowali swe prośby ci, którzy cierpią i żywią nadzieję; na myśl o Tobie uspokaja się serce, rozwesela się umysł, rozlewa pokój i radość.
Bóg, który Cię obdarzył pełnią łask na tej ziemi, dał Ci w niebie pełnię władzy wobec tych, co proszą o twoje święte wstawiennictwo.
Najświętsza Dziewico do opieki, której nikt się nie zwracał na próżno, daj nam siłę, udziel miłości, abyśmy pragnęli tego, czego chce Bóg od nas!
Spoglądaj zawsze na nasze nędze swoimi miłosiernymi oczyma, i udzielaj hojnie swoich łask tej rzeszy, która Cię otacza  i kocha!
Zarówno dla bogatych, jak i biednych, zdrowych i chorych, starych i młodych, dobrych i niedobrych uzyskaj światło, a wielkie pokrzepienie wiary tak dla dobrych, jak i złych!
Ileż szlachetnych uczuć, jaką świadomość dobra, jakie żywe źródło świętości wzbudza, o Maryjo, twój przykład! 
(por. DOLM, 1739 ns).

O ŚWIĘTA MATKO BOSKA

Błagamy Cię, o Panie Jezu, żeby dzisiaj, gdy sławimy cnoty Twojej chwalebnej Matki Maryi zawsze Dziewicy, wspomagało nas Jej łaskawe wstawiennictwo, tak żebyśmy w jasności Jej oblicza postępowali drogą pokory, czystości i miłości.
Błogosławioną i godną uwielbienia jesteś, Maryjo! Oto przypadamy do Twoich stóp z radością, synowską miłością i ufnością.
Nasza modlitwa niech się wzniesie do Ciebie jako woń najmilsza. W imieniu wszystkich padam na kolana i za wszystkich modlę się, Najświętsza Dziewico, za wszystkich. W szczególny sposób za Małe Dzieło Boskiej Opatrzności i za tych, którzy są naszymi przyjaciółmi i dobrodziejami naszych sierot i naszych biedaków.
O Dziewico Matko, pamiętaj o nas przed obliczem Boga; wstawiaj się za nami grzesznymi do Twojego Boskiego Syna. Ofiaruj za nas swoje łzy, o święta Matko Boga. Obym w Twoich matczynych ramionach opłakiwał moje tak wielkie słabości; obym płakał z żalu, płakał z miłości. Zmieszaj Twoje łzy z moimi, a cały mój płacz z Krwią Jezusa - mojego Boga i mojej Miłości!
Niechaj ten twój biedny syn, o Matko Boża od Straży, będzie w życiu, „ in morte et ultra - w chwili śmierci i później” szaleńcem miłości, upojonym krzyżem i Krwią Chrystusa ukrzyżowanego!
 (Listy... 356).

CHROŃ MAŁE DZIEŁO

Bądź pozdrowiona, Maryjo, łaski pełna; wstawiaj się za nami. O Dziewico, Matko Boża, gdy stoisz przed obliczem Pana nie zapomnij mówić Mu i orędować za tym pokornym twoim Zgromadzeniem, jakim jest Małe Dzieło Boskiej Opatrzności zrodzone u stóp krzyża w Wielkim Tygodniu, w którym wypowiedział Chrystus: „Consummatum est - Wykonało się” (J 19, 30).
Ty wiesz, o święta Dziewico, że to biedne Dzieło jest twoim dziełem; Tyś go pragnęła. Tyś chciała posłużyć się nami nędznymi, powołując nas miłościwie do najwyższego przywileju służenia Chrystusowi w ubogich. Tyś chciała mieć sługi, braci i ojców dla biednych, żyjących wielką wiarą i zdanych całkowicie na Opatrzność Bożą. Tyś dała nam głód i pragnienie dusz w żarliwej miłości: dusz, dusz.
Powiedz więc, do kogóż pójdziemy, jeśli nie do Ciebie? Czyż Ty nie jesteś południową pochodnią miłości? Czyż nie jesteś żywym źródłem oliwy i balsamu, czyż nie jesteś niebieską założycielką i Matką naszą? Czyż nie w Tobie, o Błogosławiona między wszystkimi niewiastami, zebrał Bóg całą moc, dobroć i miłosierdzie?
Tak, o moja święta Madonno, Ty masz wszystko, „Ty możesz wszystko, czego zapragniesz” (Listy... 377).

PRZYJDŹ, MATKO, BO CZAS JEST KRÓTKI

Przyjdź i wlej w nas obfity strumień życia wewnętrznego i uduchowienia; spraw, aby nasze serca płonęły miłością do Jezusa i do Ciebie, abyśmy widzieli i służyli w bliźnim twojemu Boskiemu Synowi. Spraw, żebyśmy w pokorze, w milczeniu oraz w nieustannej gorliwości upodabniali nasze życie do życia Chrystusowego, byśmy mu służyli w świętym weselu i w radości ducha, przeżyli cząstkę dziedzictwa Pańskiego w „misterium crucis - tajemnicy krzyża”. Powinniśmy żyć, kochać i umierać u stóp krzyża albo na krzyżu wraz z Chrystusem!
Daj, o błogosławiona Matko, twoim małym synom, synom Boskiej Opatrzności dużo miłości, tak - miłości; owej miłości, która nie jest przyziemna, ale jest ogniem miłości i szaleństwem krzyża.
Miłości i czci dla „słodkiego Chrystusa na ziemi”, miłości i szacunku względem Biskupów i Kościoła; miłości względem ojczyzny, tak jak tego pragnie Bóg. Miłości najczystszej do dziatwy, sierot i opuszczonych. Miłości do bliźnich, szczególnie do braci najbiedniejszych i cierpiących. Miłości do wyrzutków, do tych których się uważa po prostu za złom i odpadki społeczeństwa. Miłości do najzwyklejszych pracowników, do chorych, niezdolnych do pracy, opuszczonych, do najnieszczęśliwszych i zapomianych. Miłości i zrozumienia dla wszystkich - dla bardzo oddalonych, dla najbardziej występnych i najbardziej nam wrogich - dla wszystkich ludzi, i nieskończonej miłości względem Chrystusa!
O Maryjo, udziel nam wielkiego ducha; daj nam serca wielkie i hojne, które by zbliżyły się do każdego cierpienia i do każdej łzy. Spraw, abyśmy byli naprawdę tacy, jakimi nas chcesz mieć - ojcami ubogich. Oby całe nasze życie było poświęcone dawaniu ludowi Chrystusa, a ludu - Kościołowi Chrystusowemu. Niech nasze życie płonie i jaśnieje Chrystusem, niech spala się w Chrystusie i w światłach ewangelii głoszonej ubogim. Życie nasze i śmierć niech będzie najsłodszym hymnem miłości i całopalną ofiarą dla Boga.
A potem... a potem święte niebo; blisko Ciebie, Maryjo, zawsze z Jezusem, zawsze z Tobą - u stóp twoich, o Matko nasza, w niebie, w niebie! 
(Listy... 378).

NA ŚMIERĆ WSPÓŁBRATA

Odpoczywaj w pokoju Chrystusowym, o słodki i błogosławiony mój synu, który z tego nędznego życia przeszedłeś do życia błogosławionego.
Niech ci towarzyszą do raju aniołowie pańscy; niech cię wprowadzą do świętego Jeruzalem i wniosą cię na swych rękach dziewice i męczennicy przed tron Boga. Doszedłszy do Serca Jezusa Ukrzyżowanego, módl się za nami!
My wszyscy prędko pójdziemy za tobą; chcemy być zawsze z tobą, na wieki w ramionach Pana i blisko naszej  niebieskiej Matki
(L I, 156-157).

O ŚWIĘTY KOŚCIELE

O święty Kościele katolicki – jedynie ty wobec grobu niesiesz pocieszenie i światło! Ty nas zapewniasz, że wszyscy ci, którzy tak będą żyli i wierzyli - jak nakazuje Jezus - nie umrą na wieki. I na znak tej nadziei, ty przygotowujesz naszym zmarłym błogosławioną ziemię i tam ich umieszczasz z uczuciem matki, która kładzie wieczorem swe dziecko do kołyski i całuje w czoło, by je ujrzeć nazajutrz!
To ty, o drogi święty Kościele Jezusa Ukrzyżowanego, oddajesz nasze śmiertelne szczątki ziemi, chowasz je czołem zwróconym ku niebu i rękoma złożonymi w akcie modlitwy; w modlitwach zaś powtarzasz, że śmierć sprawiedliwego jest słodkim snem, że ziemia zmarłych jest ziemią nadziei i że Krzyż jest tu strażą, a niebo kierunkiem 
(BP, 173-174).

poniedziałek, 10 marca 2014

NOWENNA


Modlitwa wstępna
K.: W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.
W.: Amen. 

K.: Do Ciebie, Święty Józefie, uciekamy się w naszej niedoli. Wezwawszy pomocy Twej Najświętszej Oblubienicy, z ufnością również błagamy o Twoją opiekę. Przez miłość, która Cię łączyła z Niepokalaną Dziewicą, Bogurodzicą, i przez ojcowską Twą troskliwość, którą otaczałeś Dziecię Jezus, pokornie błagamy: wejrzyj łaskawie na dziedzictwo, które Jezus Chrystus nabył krwią swoją, i swoim potężnym wstawiennictwem dopomóż nam w naszych potrzebach.
Opatrznościowy Stróżu Bożej Rodziny, czuwaj nad wybranym potomstwem Jezusa Chrystusa. Oddal od nas, ukochany Ojcze, wszelką zarazę błędów i zepsucia. Potężny nasz Wybawco, przybądź nam łaskawie z niebiańską pomocą w tej walce z mocami ciemności, a jak niegdyś uratowałeś Dziecię Jezus z niebezpieczeństwa, które groziło Jego życiu, tak teraz broń Świętego Kościoła Bożego od wrogich zasadzek i od wszelkiej przeciwności. Otaczaj każdego z nas nieustanną opieką, abyśmy za Twoim przykładem i Twoją pomocą wsparci, mogli żyć świątobliwie, umrzeć pobożnie i osiągać wieczną szczęśliwość w niebie. Amen.
1. dzień nowenny - 10 marca
Święty Józefie, Obrońco Świętej Rodziny! Twej opiece została powierzona wielka rodzina dzieci Bożych - Kościół. Broń ją od wszelkich zagrożeń i przyjdź ze swą pomocą w jej nieustannym procesie odnawiania się, doskonalenia i wzrostu. Uproś nam głęboką miłość, niewzruszoną wierność i wytrwałe posłuszeństwo naszej Matce - Kościołowi. Amen.
2. dzień nowenny - 11 marca
Święty Józefie, Opiekunie Kościoła świętego i Patronie nasz! Stajemy dziś przed Tobą, prosząc: rozciągnij nad nami - jak ojciec nad dziećmi - swą opiekę. Ochraniaj nas z taką samą troskliwością, z jaką ochraniałeś swego przybranego Syna. Pełni nadziei, prosimy o pomoc we wszystkich przeciwnościach i niepowodzeniach. Amen.
3. dzień nowenny - 12 marca
Święty Józefie! Jako opiekun i żywiciel Syna Bożego, utrzymywałeś z Nim na co dzień ścisłą więź - uproś nam tę łaskę, abyśmy zawsze trwali w serdecznej więzi z Chrystusem. Pragniemy stać się mężami modlitwy, którzy coraz doskonalej należą do Zbawiciela świata i starają się wypełnić w życiu osobistym i społecznym Jego nakazy i życzenia. Amen.
4. dzień nowenny - 13 marca
Święty Józefie, Wzorze pracujących! Własnymi rękami, w trudzie i znoju, zarabiałeś na chleb dla powierzonego przez Boga Twej opiece Jezusa i Jego Matki. Natchnij nas duchem wytrwałej i rzetelnej pracy, abyśmy powierzone sobie zadania spełniali gorliwie, sumiennie i radośnie. Polecamy Ci także ludzi pracujących na całym świecie, aby mając Twój przykład przed oczyma, zmierzali ku wartościom prawdziwym i nieprzemijającym. Amen.
5. dzień nowenny - 14 marca
Święty Józefie, Oblubieńcze Najświętszej Dziewicy! Tobie Bóg powierzył opiekę nad Jej Niepokalaną Osobą. Tobie też pozwolił poznać tajemnicę Jej dziewiczego poczęcia. Polecamy się Twemu wstawiennictwu w modlitwie o dogłębne zrozumienie daru czystości i dostrzeżenia jego znaczenia w budowaniu Królestwa Bożego. Gorąco prosimy Cię o pomoc w staraniach o zachowanie tego daru. Niech nasze serca, ogarnięte miłością ku Bogu i ku ludziom, nie stygną wśród naporu codziennych przeciwności. Amen.
6. dzień nowenny - 15 marca
Święty Józefie, Przykładzie życia ubogiego! Ubóstwo towarzyszyło Ci stale, a Ty je przyjąłeś jako dar z ręki Boga. Uproś nam tę łaskę, abyśmy doceniali wartości, które tkwią w wezwaniu Chrystusa: "Sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie; potem przyjdź i chodź za mną" (Łk 19, 22), i abyśmy to wezwanie gorliwie wypełniali w naszym życiu. Amen.
7. dzień nowenny - 16 marca
Święty Józefie, Wzorze posłuszeństwa w wypełnianiu nakazów Boga! Wesprzyj swym wstawiennictwem nasze modlitwy o poznanie woli Boga i o zdolność jej wypełniania. Pragniemy najpierw odczytać ją wiernie w Ewangelii, w natchnieniach Ducha Świętego, a następnie, przez ochocze dla niej posłuszeństwo, współdziałać z Chrystusem w dziele zbawienia świata. Pragniemy również w posłuszeństwie i dzięki posłuszeństwu doświadczać wolności Dzieci Bożych. Amen.
8. dzień nowenny - 17 marca
Święty Józefie, Podporo rodzin! Prosimy Cię o pomoc: podobnie jak w domu nazaretańskim, niech i w naszej społeczności zapanuje duch miłości. Niech każdy z nas obdarza drugich zaufaniem, poszanowaniem, życzliwością i ofiarną troską, i sam doświadcza tego od innych. Powstała w ten sposób jedność i harmonia niech nas wszystkich umacnia i niech będzie świadectwem miłości, której Bóg od nas żąda. Amen.
9. dzień nowenny - 18 marca
Święty Józefie, Pociecho cierpiących i umierających! Otrzymałeś dar przebywania na ziemi aż do końca swoich dni w towarzystwie Jezusa i Jego Matki. Prosimy Cię, niech Twoje wstawiennictwo wyjedna każdemu z nas łaskę dobrej śmierci. W ciągu życia ziemskiego bądź dla nas wzorem i pomocą, abyśmy ze świadomością dobrze wypełnionego powołania, z czystym sercem i z radością szli w godzinę śmierci na spotkanie z Ojcem. Amen.

piątek, 7 marca 2014

MODLITWA




Święty Janie Boży, Wielki Sługo Boga, Posłany do chorych, aby nieść im ulgę w cierpieniu
 i być im Pociechą; spraw swoją miłosierną przyczyną, abyśmy doznali pomocy w naszych chorobach, a wszystkie cierpienia znosili mężnie i wytrwale. Ty pielęgnowałeś Jezusa na ziemi służąc chorym, prosimy Cię, wyproś nam łaskę zdrowia, aby blask Twojej świętości przyświecał nam w żarliwej modlitwie. Przybądź nam z pomocą i polecaj nas Matce Uzdrowienia Chorych, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

czwartek, 6 marca 2014

MODLITWA


Panie, nasz Boże, święte męczennice Perpetua i Felicyta w Twojej miłości znalazły moc do przeciwstawienia się prześladowcom i zniesienia męczeńskiej śmierci, spraw przez ich modlitwy, abyśmy stale wzrastali w miłości ku Tobie. Amen.




Boże i Panie mój, racz nam łaskawie udzielić, abyśmy za przyczyną chwalebnych Męczenniczek Twoich, św. Felicyty i Perpetuy, czystą i prawdziwą miłość ku Tobie otrzymali. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, który króluje w Niebie i na ziemi, po wszystkie wieki wieków. Amen.

Passio Perpetuae et Felicitatis - wykonanie wyroku

 „Wreszcie zajaśniał dzień ich zwycięstwa. Radośnie udawali się z więzienia do amfiteatru, jakby szli do nieba. Oblicza mieli uroczyste, a jeśli przypadkiem ktoś zadrżał, to z radości, nie ze strachu. Perpetua kroczyła dostojnie z twarzą rozjaśnioną, jak matrona Chrystusowa, jak wybranka Boga (...) Dla młodych kobiet diabeł przygotował wyjątkowo wściekłą krowę. Było to zwierzę nieużywane zazwyczaj do igrzysk, ale chodziło o to, żeby płeć zwierzęcia zgadzała się z płcią maltretowanych niewiast. Tak więc rozebrano je i wyprowadzono omotane w sieci (...) Krowa runęła najpierw na Perpetuę i powaliła ją na plecy (...) Perpetua podniosła się i ujrzała na ziemi stratowaną Felicytę; podbiegła do niej, podała jej rękę i podniosła ją. I tak stojąc obok siebie, przezwyciężyły zatwardziałość widzów. Odwołano je do Bramy Sanawiwaryjskiej. (...) Lud, pragnąc jednak jeszcze nasycić swój wzrok widokiem morderczego miecza przeszywającego ich ciała, zażądał, aby odbywało się to na widoku. (...) Perpetua ugodzona mieczem w kość jęknęła i drżącą rękę niewprawnego jeszcze gladiatora sama poprowadziła sobie do gardła”.

(Passio Perpetuae et Felicitatis )

Św. Perpetua - Fragmenty pamiętnika

Podczas gdy byliśmy jeszcze z prześladowcami, a mój ojciec, ze względu na jego uczucia do mnie, trwał w dążeniu, aby odwieść mnie od mojego celu i zniechęcić do wiary, powiedziałam:
— „Ojcze, czy widzisz, powiedzmy, to naczynie leżące tutaj, że jest to mały dzban, czy też może coś innego?”
I rzekł: — „Widzę, że jest nim”.
I odpowiedziałam mu: — „Czy może to zostać określone jakąkolwiek inną nazwą niż tą, która odpowiada temu, czym to jest?”
I rzekł: — „Nie”.
— „Podobnie i ja nie mogę nazwać siebie czymś innym jak tylko tym, czym rzeczywiście jestem – Chrześcijanką”.

Wtedy mój ojciec, sprowokowany tą mową, rzucił się na mnie, jak gdyby chciał wyłupać moje oczy, ale jedynie potrząsnął mną i odszedł pokonany argumentami diabła. Potem dziękowałam Bogu za ulgę bycia przez kilka dni oddzieloną od mojego ojca; i w trakcie tych kilku dni zostaliśmy ochrzczeni. Duch Święty nakazywał mi, bym po tym świętym obrzędzie modliła się już wyłącznie o cielesne wytrwanie.

( Pamiętnik św. Perpetuy, pocz. III w. [fragment.], )


„Po kilku dniach rozeszła się pogłoska, że będziemy przesłuchiwani. Przyszedł też z miasta i mój ojciec, sterany zgryzotą. Podszedł do mnie i pragnąc mnie odwieść, powiedział: «Córko, miej litość dla mojej siwizny; ulituj się nad ojcem, jeżeli jestem godzien, byś mnie ojcem nazywała. Bo jeśli moje ręce ciebie wypiastowały i doprowadziły do kwiatu wieku w jakim się znajdujesz, jeśli ukochałem ciebie bardziej, niż braci twoich, to nie skazuj mnie na hańbę wśród ludzi. Pomyśl o swoich braciach, pomyśl o swojej matce i ciotce, pomyśl o swoim dziecku, które nie będzie mogło żyć po twojej śmierci. Porzuć swoje postanowienie, abyś nas wszystkich nie zgubiła. Bo jeżeli cokolwiek się tobie przydarzy, to nikt z nas nie ośmieli się nawet swobodnie rozmawiać». W ten sposób mówił – z miłości do mnie – jak ojciec.
Całował też moje ręce, rzucał mi się do nóg i pośród łez nie nazywał mnie już swą córką, lecz panią. Mnie także było ogromnie go żal, bo tylko on jeden z całej rodziny nie mógł się cieszyć z mojego męczeństwa. Pocieszałam go mówiąc: «W sądzie stanie się to, co Bóg da, bo wiedz, że my nie należymy do siebie, ale do Boga». Ojciec odszedł jednak zasmucony”.

środa, 5 marca 2014

Modlitwa do Chrystusa

Przygotowuję się , o Jezu, do udziału w Twojej męce, śmierci i zmartwychwstaniu, które uobecniasz we Mszy Świętej. Ogarnia mnie duch Wielkiego Postu, czasu pokuty i nawrócenia. Pragnę, abyś mnie oczyścił i przyodział w szatę łaski. Proszę pokornie, abyś nauczył mnie przeżywać Eucharystię jako sakrament Oblubieńca i Oblubienicy. Pomóż mi dostrzec Twój wielki czyn miłości odkupieńczej przez którą uwalniasz mnie od grzechu i Twój niezwykły dar miłości oblubieńczej, przez którą łączysz się ze mną tak ściśle, iż stajemy się jedno. Spraw, aby Eucharystia, w której będę uczestniczył, odnowiła moją miłość do Ciebie i bliźnich.
Amen.

POLECANY POST

Modlitwa na Wniebowstąpienie Pańskie

  Modlitwa na Wniebowstąpienie Pańskie Panie Jezu Chryste, który po swoim zmartwychwstaniu wstąpiłeś do chwały Ojca, dziękujemy Ci za nadzie...