poniedziałek, 9 grudnia 2013

Choinka

Zwyczaj stawiania w domu przystrojonej choinki trafił do Polski z Niemiec w XIX wieku.
Temu wiecznie zielonemu drzewku przypisano symbolikę rajskiego drzewa życia,
które było świadkiem grzechu Adama i Ewy. Stąd też dekoracja drzewka;
jabłka(dziś zastąpione szklanymi bombkami), wijące się jak wąż kusiciel łańcuchy,
które symbolizowały także okowy grzechu. W Polsce czasów zaborów choinkowe łańcuchy
oznaczały zniewolenie Ojczyzny.
Umieszczanie na gałązkach choinki światełek, a na jej czubku gwiazdy,
wyraża radosną nowinę o przychodzącym Świetle – Jezusie Chrystusie – który niszczy ciemności i wyzwala spod panowania zła.
On jest źródłem życia, co wymownie symbolizuje wiecznie zielone drzewo iglaste.
Choinka kryje w sobie także zapowiedź drzewa, na którym umarł Chrystus.
Zgodnie z legendą apokryficzną, krzyż Jezusa został wyciosany z drzewa ściętego w raju.
W ten sposób symbol drzewa spina dzieje zbawienia człowieka:
od rajskiego drzewa poznania dobra i zła do drzewa krzyża,
na którym Jezus zniszczył skutki grzechu pierworodnego i ponownie otworzył
ludziom bramy raju.

Gwiazda


Przyjście na świat Jezusa Chrystusa zakończyło epokę mroku i cienia śmierci(Łk 1,79)
Spełniła się nadzieja na nowe życie i zbawienie.
Opuszczenie krainy cienia i przejście do radosnej światłości symbolizuje wędrówka mędrców,
którzy przybyli do Jezusa prowadzeni przez gwiazdę.
Tak też światło łaski Bożej prowadzi każdego człowieka do spotkania z Chrystusem, Królem miłości.

Na pamiątkę gwiazdy, która przywiodła mędrców do Betlejem, zwyczaj każe rozpoczynać wieczerzę
wigilijną z chwilą pojawienia się na niebie pierwszej gwiazdki.





                                                                                                                                                                                                                    

Opłatek

Najważniejszym momentem wieczerzy wigilijnej
jest dzielenie się opłatkiem,
czyli cienkim, niekwaszonym chlebem.
w tej pięknej, polskiej tradycji kryje się echo
starochrześcijańskiego zwyczaju święcenia
chlebów, tzw. eulogii.
Były one składane na ołtarzu podczas Mszy Świętej.
Eulogie nie były ciałem Chrystusa,
gdyż nie konsekrowano ich, a jedynie błogosławiono.
Na znak duchowej jedności i braterskiej miłości
zanoszono je tym,
którzy nie mogli wziąć udziału w Eucharystii.
Polski opłatek podobnie jak eulogie,
jest symbolem wzajemnej miłości,
przebaczenia i jedności,
a także wyrazem najgłębszych i najszlachetniejszych życzeń,
jak również gotowości dzielenia się sobą z bliźnimi.
Warto więc zadbać o to, aby ten moment wieczerzy
był właściwie rozumiany i przeżywany.

Niech w święta w Twoim domu
zagości mądrość i zgoda,
uśmiech i dostatek.
Niech przez cały rok nie brakuje miłości
Przesyłam uściski i biały opłatek.

Świeca




W ostatnich latach stół wigilijny wzbogacił się o nowy element.
Jest nim świeca Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom,
podjętego wspólnie przez charytatywne organizacje
trzech największych polskich Kościołów:
Caritas Polską Kościoła Rzymskokatolickiego,
Diakonię Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP
I Eleos Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego.
Fundusze ze sprzedaży tych świec są przeznaczone na pomoc
dzieciom z rodzin ubogich, pokrzywdzonym w wyniku
klęsk żywiołowych, sierotom.
Płomień wigilijnej świecy rozprasza ciemności smutku
i zniechęcenia i jest praktycznym sposobem głoszenia
orędzia pokoju i miłości.
Sami doświadczamy bezinteresownej miłości od Boga,
który bez naszych zasług ofiarował nam swojego Syna.
Przyjmując ten Dar, możemy odwzajemnić go miłością do bliźnich.



Puste miejsce przy stole

Piękna tradycja ustawiania na stole dodatkowego nakrycia
nawiązuje do zaduszkowego charakteru świąt Bożego Narodzenia.
Jest to bowiem czas jedności także z tymi,
którzy już odeszli do wieczności.
wolne miejsce przy stole może także przywodzić na pamięć żyjących
członków najbliższej rodziny, którzy z różnych powodów
nie mogą zasiąść do wigilijnej wieczerzy.
Wreszcie jest ono wyrazem solidarności
ze wszystkimi ludźmispędzającymi święta samotnie.
Przygotowanie wolnego miejsca przy stole
wyraża gotowość życzliwego przyjęcia w ten wieczór
także niespodziewanego gościa.
Nikt bowiem w te święta nie powinien czuć się samotny.

A nadzieja znów wstąpi w nas,
Nieobecnych pojawią się cienie.
Uwierzymy kolejny raz,
W jeszcze jedno Boże Narodzenie.
I choć przygasł Świateczny gwar,
Bo zabrakło znów czyjegoś głosu.
Przyjdź tu do nas i z nami trwaj,
Wbrew tak zwanej ironi losu.
Daj nam wiarę, że to ma sens,

Że nie trzeba żałować przyjaciół.

Że gdziekolwiek są dobrze im jest,
Bo są z nami choć w innej postaci.
I przekonaj, że tak ma być,
Że po włosach tych wciaż drży powietrze,
Że odeszli po to by żyć.
I tym razem będą żyć wiecznie.

Przyjdź na świat,

By wyrównać rachunki strat.

Żeby zająć wsród nas,
Puste miejsce przy stole.
Jeszcze raz pozwól cieszyć się dzieckiem w nas,
I zapomnieć że są puste miejsca przy stole.

A nadzieja znów wstąpi w nas,

Nieobecnych pojawią sie cienie.

Uwierzyli kolejny raz,
W jeszcze jedno Boże Narodzenie.
I choć przygasł świateczny gwar,
Bo zabrakło znów czyjegoś głosu.
Przyjdź tu do nas i z nami trwaj,
Wbrew tak zwanej ironi losu.

Przyjdź na świat,

By wyrównać rachunki strat.

Żeby zająć wsród nas,
Puste miejsce przy stole.
Jeszcze raz pozwól cieszyć się dzieckiem w nas,
I zapomnieć że są puste miejsca przy stole.


SIANO I SŁOMA

Stara tradycja wymaga, aby w domu znalazła się choć odrobina siana lub słomy.
Kiedyś słano nimi podłogi domów, a nawet posadzki kościołów.
Dziś zachował się zwyczaj wkładania siana pod obrus,
którym przykryty jest świąteczny stół.
Siano i słoma przypominają ubóstwo Świętej Rodziny
i fakt, że nowo narodzony Jezus został położony w żłobie.


Myśli ks. Jerzego na każdy dzień - listopad

1. Nadzieje z Sierpnia ’80 żyją. A my mamy moralny obowiązek pielęgnować je w sobie i z odwagą umacniać w naszych braciach. (KZ 163)

2. „Solidarność” pokazała, że naród zjednoczony z Bogiem i braćmi zdolny jest wiele dokonać. (KZ 123)

3. Trzeba umieć czytać wewnątrz widzialności. Znaki czasu chrześcijanin odczytuje zmysłem wiary i dzięki Ewangelii. W historii zawarte są moce zbawcze. Pewne wydarzenia uderzają w nas bardzo mocno, jak chociażby wybór papieża [Jana Pawła II], jego niezwykła osobowość i apostolstwo. To jest znak czasu. (DB 28)

4. Aby odczytywać znaki czasu, dane od Boga światu, każdemu z nas, musimy szeroko otwierać oczy wiary, nie patrzeć tylko na to, co zewnętrzne. (DB 28)

5. Znakiem czasu, idącym za człowiekiem od wieków, jest miłosierdzie Boże, Boża miłość do człowieka. Jeśli Bóg przyjmuje nas do swego królestwa, pomimo naszych nudnych grzechów, małości i pychy, to czyni to dzięki swojej miłości i swemu miłosierdziu. I ten znak Bożego miłosierdzia w naszych codziennym życiu ma być właściwie odczytany i powinniśmy nam odpowiadać miłością i miłosierdziem, bo i my sami jesteśmy znakami dla drugich, znakami ustawionymi na ich drogach istnienia. (DB 28)

6. Zespolenie naszego losu z losem Chrystusa dokonuje się w chwili chrztu. Jest to Boże usynowienie do tego stopnia, że Bóg mówi do nas tak samo, jak przemówił do Chrystusa nad Jordanem. (DB 29)

7. Nie jest łatwo zdecydować się pójść z Chrystusem do Jerozolimy, aby tam cierpieć, być umęczonym, a w końcu ukrzyżowanym. Każdy człowiek woli raczej wygodne i miękkie życie, aniżeli życie twarde, pełne ofiar i upokorzeń. Ale na to nie ma rady, jeżeli się chce po chrześcijańsku i po Bożemu przeżywać zmartwychwstanie Chrystusa. Trzeba bowiem przejść i przez trud Jerozolimy Chrystusowej. (DB 30)

8. Musimy zaprowadzić porządek w świątyni własnych serc. Stanąć wobec wielkości Boga, chociażby podczas corocznych rekolekcji. (DB 48)

9. Pojednanie we własnym sumieniu. (DB 33)

10. Jak możesz szczerze pojednać się ze swoim sumieniem, jeżeli w jednej kieszeni nosisz różaniec – wyraz wiary w Boga, a w drugiej legitymację partyjną, przez którą deklarujesz przynależność do świątopoglądu ateistycznego, materialistycznego, zaprzeczającego istnieniu Boga? (DB 33-34)

11. Ludzi nigdy nie wiązałem ze sobą, ale z Bogiem i Kościołem. (DB 33)

12. Do spotkania z Chrystusem trzeba dojrzewać. Otrzymaliśmy bilet do wiecznej szczęśliwości, do życia z Bogiem. Od nas zależy, czy owego biletu nie zamienimy na puste pragnienia. (DB 36)

13. Niektórzy chrześcijanie nie zdają sobie sprawy, że tkwią nadal w mentalności Starego Testamentu. Wyrażają to ich słowa: „Nie zabijam, nie morduję, nie kradnę, nie cudzołożę, a więc jestem w porządku. Nie przekraczam przykazań Bożych” (DB 36)

14. Wszyscy przez chrzest zostaliśmy wezwani do osiągnięcia królestwa. Chrystus Król jest Królem serc i dusz ludzkich. Wpływa na nie, a przez to przemienia cały świat. Pozostajemy w królestwie tego potężnego Króla. Trwa ono i po naszej śmierci, gdyż jest królestwem wiecznym. Dziękujmy, że daliśmy się wprowadzić w bramy królestwa Miłości. (DB 37)

15. Żyjemy tylko raz. Żaden dzień ani najmniejsza chwila nie powtarzają się, lecz zbliżają nieodwracalnie do ostatecznego celu. Poszczególne dni życia wyglądają jak wagoniki kolejki linowej, które z kopalni wychodzą albo puste, albo napełnione owocami ziemi. (DB 38)

16. Nie wolno marnować czasu – daru Bożego. (DB 38)

17. Tylko tyle będzie wart nasz wysiłek, na ile przyczyni się do rozwoju osobowości, na ile dzięki rozumowi, woli i sercu będziemy zbliżali się do ludzi. (DB 38)

18. Powołanie przyzwyczailiśmy się łączyć ze stanem duchownym. Powołanie kapłańskie, powołanie zakonne. A przecież świata nie uświęcają sami diakoni. Powołany jest każdy człowiek, każdy chrześcijanin. Musimy wierzyć, że nasza praca, nasz zawód pozostają także ważnym świadectwem świętości i powołania. Być może jest ono nieraz skuteczniejsze, gdyż świeccy mogą dotrzeć tam, gdzie kapłan dotrzeć nie może. (DB 38)

19. Swe obowiązki tylko wtedy traktujemy odpowiedzialnie, gdy wykonujemy je jako służbę wobec najbliższych, ale też wobec narodu i świata. (DB 39)

20. Gdy odkurzymy słowo „służba”, szybko przekonamy się, iż ma ono biblijne korzenie i jest jednym z najpiękniejszych słów. Jako chrześcijanie zostaliśmy powołani do służenia światu, do tego, aby ów świat czynić lepszym i bardziej ludzkim. Nikt tego za nas zrobić nie może: żadna instytucja i żaden system. Zaczynamy więc od siebie przemianę rzeczywistości. (DB 39)

21. Pogaństwo zostało oddalone, lecz chyba nie do końca. (DB 39)

22. Żyjemy w otoczeniu wielkiej chrześcijańskiej kultury. W naszych domach zawieszamy krzyże – znaki wiary Chrystusowej i wierzymy w ich zwycięstwo nad śmiercią. Tę wiarę przekazali nam nasi ojcowie, więc i my powinniśmy ją nieść dalej. To nasze zadanie misyjne. (DB 39)

23. Dla Boga każdy człowiek bez wyjątku jest skarbem drogocennym. (DB 40)

24. Różne drogi prowadzą do poznania Boga. Jedni poznają Go przez studia filozoficzne, inni [przez] studia teologiczne. Jeszcze inni dostrzegają Boga w człowieku cierpiących, przykutym do łoża przez nieuleczalną chorobę, albo w niewinnych oczach dziecka. Pamiętajmy jednak, że wszyscy mamy widzieć Boga w drugiej osobie, gdyż jesteśmy stworzeni na Boży obraz i podobieństwo. (DB 40)

25. Ludzie współcześni uciekają w hałas, boją się ciszy. Dlatego zjawia się przed nami czas oczyszczenia siebie do tego stopnia, byśmy stawali się listami, z których będzie można odczytać obraz Boga pełnego dobroci, wyrozumiałości i miłości. (DB 40)

26. Bóg-Miłość nie stworzył cierpienia dla człowieka, gdyż byłoby to sprzeczne z Jego istotą. (DB 40)

27. Nie dla naszego materialnego powodzenia Bóg stał się Człowiekiem, lecz dla naszej duszy. Nie dla spraw materialnych poniósł śmierć krzyżową, ale dla naszego zbawienia. Oczywiście, chrześcijaństwo nie neguje dóbr materialnych, przestrzega jedynie przed czynieniem z nich ostatecznego celu istnienia człowieka. Dobra materialne mają być środkami prowadzącymi do osiągnięcia celów ostatecznych, czyli szczęścia wiecznego. Winny one do Boga przybliżać, a nie sobą Boga przesłaniać. (DB 41)

28. O potrzebach naszej duszy zawsze pamiętał Chrystus. Zostawił środki ochraniające duszę, przede wszystkim sakramenty święte – widzialne znaki spotkań z [Nim]. jak z nich korzystamy? Czyżby Bóg troszczył się o nasze dusze bez naszego udziału? (DB 42)

29. Największym osiągnięciem szatana w XX wieku jest wmówienie ludzkości, że go w ogóle nie ma. Ewangelia wyraźnie powiada o złych duchach. A z niej trzeba przyjmować całość, wszystko, nie zaś tylko niektóre fragmenty. Szatan występuje w biblijnych opisach jako wróg Chrystusa, przeciwnik Chrystusa. Stąd nazwa słusznie dodawana szatanowi – antychryst. (DB 42)

30. Szatan jest również wrogiem człowieka. Jednak dzięki zwycięstwu Chrystusa możemy szatana pokonać. Gdy jednoczymy się z Bogiem przez wiarę i modlitwę, wówczas odnosimy nad złem zwycięstwo. Najwięcej sił do takiej walki daje Eucharystia. (DB 42)